Archiwum Wizji rejestr przepowiedni
9 stycznia 2021

Wizja - niebawem zaczną się absurdalne decyzje

· 51 min · napisy YouTube (PL) · obejrzyj na YouTube ↗

Audycja dotyczy przewidywań dotyczących przyszłych wydarzeń politycznych i społecznych, w tym chaosu w szpitalach, niepokojących decyzji rządowych oraz potencjalnych konfliktów zbrojnych. Krzysztof Jackowski wskazuje na możliwe zmiany w zachowaniach społeczeństwa oraz na zagrożenia związane z sytuacją międzynarodową.

Przepowiednie z tej audycji · 8
niezweryfikowane · przepisy rządowe

„rząd zacznie sprzywczajać do tego, że... Inaczej, rząd będzie wprowadzał dziwny przepis związany z zarazą.”

2:47
niezweryfikowane · rakieta militarna

„widzę telewizor. I w nim stacje telewizyjne pokazują wystrzelenie rakiety, z której idzie ogień, dużej rakiety i ta rakieta pędzi w jakimś kierunku.”

8:12
niezweryfikowane · militarny odwet

„po tej rakiecie niektóre państwa na świecie będą przymierzały się w sposób oficjalny właściwie do militarnego odwetu na jakimś państwie.”

14:33
niezweryfikowane · sytuacja społeczna

„ten rok będzie o wiele gorszy od roku 2020, który minął.”

15:48
niezweryfikowane · przemieszczanie się ludzi

„widzę całe tłumy ludzi w Europie przechodzące z jednego miejsca w inne miejsca.”

17:17
niezweryfikowane · finanse osobiste

„zabezpieczcie swoje pieniądze w tym roku w sposób poważny.”

26:33
niezweryfikowane · bezpieczeństwo w Niemczech

„jeżeli się coś zacznie, to w Niemczech nie będzie za dobrze.”

28:00
niezweryfikowane · społeczeństwo

„My ten chip w ciągu dnia właściwie nie wyszczamy z ręki.”

50:51

Pełny transkrypt · 40 fragmentów

0:00

Muszę Państwa przeprosić, po raz wtóry z powodu, niestety, braku czasu nie nagrałem audycji z Atorem, moim serdecznym kolegą, Krzysztofem Woźniakiem, przepraszam. I jego też przepraszam, bo zmarnowałem mu sporo czasu, bo staram się poprosić Krzysztofa o tą audycję być może jutro, być może w poniedziałek i na pewno to ukaże się na kanale. Wielu z Was pisze do mnie, tam gdzie wspominałem o puczu w jakimś państwie, porównujecie ten pucz z tym co się dzieje w tej chwili w Stanach Zjelczonych. Powiem tak, że w mojej ocenie to jest jakiś pucz i wcale się nie boję użyć tego słowa, ponieważ to nie jest pucz Trumpa, a jest to pucz w stosunku do Trumpa. Jakkolwiek oceniając sytuację, on jest jeszcze pełnym, pełnowartościowym prezydentem Stanów Zjelczonych.

1:26

No to co dzisiaj się dowiedzieliśmy, że zablokowano mu różne kanały społecznościowe. No to tak wygląda jakby on był nieodpowiedzialny, jak on był wręcz szaleńcem. Cały czas uważam, że te dni, ostatnie dni kadencji pana Trumpa mogą być niebezpieczne. Za wszelką cenę uniemożliwe się Trumpowi zrobienie jakiegokolwiek kroku i prawdopodobnie będzie to niemożliwe. Ale uważam, że ten czas jest czasem, na który trzeba zwracać uwagę. A też to co się dzieje w Stanach Zjednoczonych i to co się dzieje u nas w Europie bardzo mocno nie napawa optymizmem. Uważam, że idzie to wszystko w złym kierunku. Tytuł dzisiejszy jest taki, że chwilę uspokoiło się.

2:47

Wydawać by się mogło, że i zaraza trochę odpuściła. Jest to chwilowy oddech. Ja mam odczucie, że za moment, w ciągu najbliższych dni, rząd zacznie sprzywczajać do tego, że... Inaczej, rząd będzie wprowadzał dziwny przepis związany z zarazą. Dziwne przepisy społeczne. Nie potrafię tego zasobieć, ale tak to czuję. Dobrze. Piszę Cię, miej analizy, więcej wizji. Spróbuję się skupić. Jest późno, ale spróbuję to zrobić. Najbliższy czas.

4:13

Zobaczmy. Nic na to nie zapowiada, ale mam pierwsze wrażenie, że raportem stworzy się jakiś dziwny chaos w szpitalach. Mam wrażenie, że przez ten chaos w szpitalach dojdzie nawet do jakiegoś rodzaju sprzeciwu jakiejś grupy lekarzy

5:36

lub części lekarzy. Dziękuję. Takie odczucie, ja już to powtarzałem wcześniej w audycji, że że na świecie

6:56

jest odliczany czas przed wielką akcją. Nie wiem dlaczego, ale to coś, co się może na świecie wydarzyć, może się wydarzyć szybko teraz, lub zostanie to odłożone w czasie, ale nie na długo. Powiedzmy o miesiąc, dwa, może trzy. Czyli jak gdyby dwa terminy czasu W. Widzę taką scenę. widzę telewizor. I w nim stacje telewizyjne pokazują

8:12

wystrzelenie rakiety, z której idzie ogień, dużej rakiety i ta rakieta pędzi w jakimś kierunku. O tym będzie mówił cały świat. To będzie pokazywane prawie we wszystkich telewizjach na świecie. W. A ta rakieta będzie prowokacją. Ta rakieta będzie... sytuacją wyprodukowaną, sytuacją sprowokowaną. Będzie to coś groźnego. Niewykluczone, że ostatecznie ta rakieta nie zrobi nic. Ale samo to, że będzie leciała,

9:28

może zostanie unicestwiona, to już to będzie bardzo poważna sprawa. Jeszcze raz Wam powtarzam. Wszystkie stacje telewizyjne będą pokazywały rakietę w locie. To będzie jakaś rakieta militarna. I to będzie coś bardzo groźnego. Wiele państw na świecie będzie żądało odwetu, będzie żądało natychmiastowego działania, niewykluczone, że właśnie militarnego, przez to, co państwu powiedziałem, przez to, że ta rakieta będzie leciała. Powiem państwu tak. Czas obostrzeń, czas prawie rocznego trzymania nas

10:45

w pewnym dystansie do wszystkiego pomału przestaje działać. Politycy to zauważają. Robi się jakiś tam bunt, bunt już przedsiębiorców, ludzi, którzy mają lokale. Widać to na Facebooku, widać to na internecie. Ludzie mimo wszystko zaczynają się w jakiś sposób buntować. Ja mam odczucie, że to, że ludzie się zaczną buntować, spowoduje właśnie, iż rząd, że nasz rząd zacznie tworzyć przepisy, które będą szokujące, które będą w jakiś sposób nas w jakiś sposób nas zaskakiwać. Zwróćcie uwagę, jest pewien już i pewna informacja,

12:01

plotka krąży, że rząd chce zmienić taki przepis, że obywatel od policjanta ma prawo odmówić przyjęcia mandatu. Podobno plotka mówi, że nie, że rząd chce zrobić tak, że obywatel nie będzie mógł odmówić mandatu. Zarazem zwróćmy uwagę, że rząd cały czas nie stwarza żadnego stanu, wyjątkowego, stanu klęskiej, czy czegokolwiek, tylko te przepisy są graniczą z prawem, graniczą z konstytucją. Te przepisy będą zaostrzane. Tak. I ta rakieta niepokoi, wiecie, takie mam. To się coś wydarzy. To będzie od rana telewizja nam pokazywała, poranna telewizja będzie nam pokazywała,

13:17

że leci ta rakieta. Rakieta, pocisk, duża. Cały świat o tym będzie mówił. KONIEC! Po tej rakiecie niektóre państwa na świecie

14:33

będą przymierzały się w sposób oficjalny właściwie do militarnego odwetu na jakimś państwie. niektóre państwa na świecie. mogę powiedzieć. Daleki jestem od straszenia, ale naprawdę ja czuję, że ten rok będzie o wiele gorszy od roku 2020, który minął. zwróćmy uwagę, że społecznie jesteśmy bardzo mocno już w jakiś sposób

15:48

skrzywieni. Absolutnie chyba mało kto z nas ma jakiekolwiek złudzenie, że to się w najbliższych tygodniach, być może miesiącach, zmieni. nic na to nie wskazuje, to się jeszcze pogorszy. niech. Dziękuję.

17:17

dziękuję. Może jestem i szalony. Na ten rok ja widzę całe tłumy ludzi w Europie przechodzące z jednego miejsca w inne miejsca. Nie wiem, czy to w danym państwie takie eksodusy będą, czy to będzie w Europie w niektórych państwach, że ludzie będą przenosić się z jakichś względów. Będą zmuszeni w całości zmieniać miejsca. kompletny chaos w Europie będzie. Nierówność. nierówność. W Polsce mi się kojarzy spokojniej.

18:32

W Wielkiej Brytanii mi się kojarzy spokojniej. W Polsce mi się kojarzy spokojniej. W Wielkiej Brytanii mi się kojarzy spokojniej. W Skandynawii mi się kojarzy spokojniej. Wielkiej Brytanii mi się kojarzy spokojniej. wielkiej Brytanii mi się kojarzy spokojniej. Wielkiej Brytanii mi się kojarzy spokojniej.

19:57

Wielkiej Brytanii mi się kojarzy spokojnej. Wielkiej Brytanii mi się kojarzy spokojniej. Ja widzę ruchy wojsk. Duże na świecie. Kompletnie mam nadzieję, że te moje poczucia nie będą miały żadnego sensu. Logicznie. Ale to, co czuję, to Państwu mówię. Ten czas, w którym trwamy, jest w tym roku jednym ze spokojniejszych czasów, jakie przyjdzie nam przeżyć. Są dwa terminy godziny W. Pierwszy termin jest teraz. Jeżeli on nie nastąpi, drugim terminem może być okres późniejszy. Późniejszy.

21:15

Ale w tym roku. Ten czas. Dlaczego czuję dwa czasy? Ja sobie to tłumaczę, jak zastanawiałem się nad tym przed audycją. Być może ten czas ma związek z tym, że coś było zaplanowane na teraz, ale przez to, że odsuwany od władzy jest Trump, to w nowej sytuacji politycznej w Stanach Zjednoczonych będzie musiała zaistnieć nowa harmonia i dopiero wtedy to będzie zrealizowane. To, czego w pewnym sensie Trump przez całą swoją kadencję nie chciał zrobić i uważam, że przez to został odsunięty od władzy. Prezydenckiej. Ja celowo nie nazywam tego, że przegrał wybory. Przegrał wybory.

22:30

Zdjęcia.

23:48

Trwa to rok czasu. Polska na świecie. Wydawać by się mogło, że po roku czasu i politycy i społeczeństwo na tyle już zrozumieli, poczuli tą sytuację obywatele, rządzący, że mimo trudnej sytuacji powinniśmy nauczyć się sobie dawać radę. Zdjęcia. W tym sensie, że ludzie naprawdę będą mieli bardzo wielką trudność z leczeniem się, z dostaniem się do szpitala na jakiekolwiek inne choroby. Zdjęcia.

25:04

Wszystkie prawa zastrzeżone. Powiem dla tych, którzy piszecie do mnie, Jackowski, gdzie ta twoja wojna? Odpowiem wam wszystkim razem, co wam po mojej odpowiedzi, skoro jesteście ślepcami. Warto na ten rok, jeżeli ktoś z was ma oszczędności, to może je zabezpieczyć.

26:33

Chaos w tym roku będzie duży. W państwie być może wydarzy się na świecie jeszcze coś, co pogłębi ten chaos. Więc ja wam to mówię, zabezpieczcie swoje pieniądze w tym roku w sposób poważny. Pomyślcie o czymś, żeby ten pieniądz w jakiś sposób zmaterializować. Żeby wasz kapitał był czymś dotykalnym w materii, byście później mogli w swojej oszczędności pieniądze odzyskać. Oczywiście, nie róbcie tego nierozsądnie, ale zastanawiajcie się nad tym, bo nie ma mowy, żeby to się cofnęło. Zdjęcia w tym roku w tym roku w tym roku w tym roku w tym roku w tym roku w tym roku.

28:00

Ktoś pyta, czy będzie bezpiecznie w Niemczech? Halina Dźbik. Pozdrawiam, duży respekt dla Pana. Jeżeli się coś zacznie, to w Niemczech nie będzie za dobrze, czekolwiek będzie bezpiecznie, jeżeli chodzi o obywateli. Natomiast nie będzie dobrze, bo Europa dozna wstrząsów, jeżeli zacznie się coś. Ja to mimo wszystko cały czas lokalizuję na Bliski Wschód. A kryptowaluty? No właśnie, nie chcę się na temat tych kryptowalut wypowiadać. Tutaj przeze mnie audycja, która nie powstała. Jeszcze raz Krzysztofa Woźniaka, Atora przepraszam.

29:19

Myśmy się umówili, że na temat kryptowalut porozmawiamy. Krzysztof jest bardzo dobrym analitykiem, zna się doskonale na tym, co mówi i analizuje bardzo często trafnie kwestie. Te kryptowaluty to jest na tyle ważna kwestia, że dużo ludzi ma w nich w tej chwili kapitał. I ja nie chciałbym tylko swoim poczuciem traktować tego zagadnienia, ponieważ to są Wasze pieniądze, niektórych z Was. Ta audycja o kryptowalutach postaram się, żeby Krzysztof zarobił z nią jutro, najpóźniej w poniedziałek. Podjrzewam, że ona będzie jutro ta audycja. Ktoś tu pisze pytanie, co się stanie po tych trzech i pół roku. Tak szczerze powiem, to nawet się nie zastanawiałem.

30:38

Problem jest jeden. Zwróćmy uwagę, jak to wszystko wygląda. Rządy. Ktoś powie, ludzie ruszą tyłki, ludzie się obudzą, ludzie pójdą. Nie, to tak nie będzie. Zwróćmy uwagę, że działy się bardzo dziwne rzeczy przed tym wszystkim, co jest teraz. Powtórzę. Prawie cotygodniowe akcje żółtych kamizerek w Paryżu. Różne protesty, różne jakieś tam, powiedzmy, manifestacje w Polsce, w Europie. To ciekawe. W jakiś sposób socjologiczny zostaliśmy do tego przygotowani. Manifestacja w tej chwili to jest coś naturalnego. Ja tak sobie właśnie myślę, słuchajcie, jak to było jeszcze, powiedzmy, z 10 lat do tyłu, jeżeli gdzieś na świecie była manifestacja, w Europie, w Polsce, jakaś duża taka, gdzie się ludzie, no, zebrali, manifestowali, protestowali. To było wydarzenie. O tym świat mówił, czy w Polsce, czy w Europie.

31:56

Natomiast w tej chwili manifestacje to jest coś naturalnego. Aż się w głowie roje od tych manifestacji, a to ci, a to tamci. To zostało zdewaruowane. Jeżeli to, co się dzieje, jest zorganizowane, to byliśmy do wielu rzeczy przyzwyczajani właśnie do tych manifestacji. W tej chwili one też się mogą dziać i się dzieją, ale odzew żadnych. Jest większość ludzi, która potrafi przejść koło tych manifestacji, idąc po zakupy, wróci z tych zakupów, wróci do domu i nawet nie będzie w domu komentowało, że tam jest jakaś tłum ludzi, kilka tysięcy ludzi na ulicach i coś tam krzyczą i coś manifestują. To się zdewaruowało. Tak naprawdę jesteśmy bezbronni. Tak naprawdę wielu z Was, którzy piszą, niech się ludzie obudzą, to nic nie zmieni. Zawsze będzie większość ludzi, która zaakceptuje wszystko to, co im się każe.

33:11

Ci, którzy krzyczą, żeby inni się obudzili, ci są obudzeni, ale ich jest zawsze duża mniejszość. I tak to już pozostanie. Ci obudzeni mogą wyjść na ulicę i krzyczeć, zostaną spisani przez policję, zmarzną i wrócą do domu. De facto, takie protesty, takie obudzenie przerabialiśmy, pozwalano nam przerabiać od dłuższego czasu. Być może prowokowano nas nawet do tego, żeby takie manifestacje były. I to się zdewaruowało samo w sobie. Przestało mieć siłę nośną. Przestało mieć siłę porywu ludzi. Pomyślmy, jeżeli jest jesień i synoptycy zapowiadają potężną wichurę. Idzie cyrkulacja niżu i niesie za sobą wielką wichurę. 130 km na sekundę wiatr. Na godzinę, przepraszam, na godzinę wiatr huragan. No to jeżeli to się dzieje raz, może dwa razy w roku, no to przeżywamy taką wichurę i mówimy,

34:31

Boże, no ale będzie wiało, jak zapowiadają, ale wichura przeszła. Połamała trochę drzew. Natomiast jeżeli taka wichura byłaby raz w tygodniu, przez cały rok, to po prostu byśmy przestali na nią zwracać uwagę. Byłoby to coś normalnego. W tej chwili nasze bunty zostały zdewaluowane. Jesteśmy rozbici jako naród, jako narody. Bo to nie mowa tylko o Polsce, a o właściwie całej Europie. Zostaliśmy rozbici. Nie ma jedności. Jesteśmy podzieleni. W każdym kraju naród jest podzielony frakcyjnie, politycznie. O to tu wszystko chodzi. Nie mamy odnośnika w sensie takiego właśnie zrywu społecznego. Nie mamy przywódcy żadnego ludowego, nazwijmy to,

35:46

żeby mógł nas nawet nie stać. Jeżeli są wątpliwości do tego, co się dzieje, a chyba każdy, kto obserwuje to, co się dzieje, ma wątpliwości, to nawet nie potrafimy jako społeczeństwo się zebrać do tego, żeby stworzyć, nie wiem, jakaś grupę społeczną. Ludzi wykształconych, ludzi uczciwych, którzy by społecznie mieli od nas obywatelskie prawo do sprawdzania rządu, do sprawdzania tego, co rządzący czynią. Chociażby na niwie zdrowotnej. Dlaczego nie ma wśród lekarzy, nie ma w mediach lekarzy, którzy staną w obronie, mimo zarazy staną w obronie ludzi chorych, a są to duże grupy ludzi chorych, na różne inne schorzenia bardzo poważne, które absolutnie powinny być natychmiast leczone, operowane.

37:01

Ci ludzie powinni być pod właściwą opieką medyczną. To jest obowiązek państwa, żeby to zapewnić. Dlaczego chociażby na Stadionie Narodowym dla takich ludzi nie ma miejsca wśród tych pustych łóżek? Dlaczego tam nie zrobiono szpitala, który leczy wiele innych skorzeń, które mają konieczność leczenia natychmiastowego, a ci ludzie mają utrudnioną możliwość pójścia do szpitala? Dlaczego my, jako społeczeństwo, nie zmobilizujemy się, nie stworzymy takiego ruchu, który by powiedział, sprawdzam. Basta. Rozumiemy. Rząd nam tłumaczy, że jest zaraza i stosujemy się do tego, jako obywatelę. Ale chcemy mieć nad tym kontrolę, bo wygląda to dziwnie. My dosłownie jesteśmy jak owce. Ja też nią jestem.

38:16

Społecznie. I my dosłownie tyle, co sobie możemy ulżyć, to napisać na Facebooku coś tam, napisać jakiś komentarz pod jakimś artykułem, takim czy innym. I nam się wydaje, że to jest jedyna forma możliwa w tej chwili naszego buntu. Albo ewentualnie nie możemy iść na jakiś protest, pochodzić pół dnia po ulicach, jakiegoś miasta, być ze dwa razy spisanym przez policję i potem wrócić do domu. I co to zmieniło? Co to... Do czego to doprowadziło? Do niczego. A sprawy się dzieją. Już rok czasu. A... A my jesteśmy bierni. Nie jest to nasza wina, ponieważ wiele lat pracowano nad tym, żebyśmy jako społeczeństwo nie umieli z sobą funkcjonować. Ci, którzy pytacie mnie, gdzie jest ten twój konflikt?

39:31

Nie ma sensu wam odpowiadać, skoro jesteście ślepi. Wszystkie telewizje, będą pokazywały w jednym czasie rok trakiety. Jutro postaram się za torem zrobić audycję. Wszystkiego dobrego, drodzy Państwo. dużo z nas z nas jest obudzonych, dużo z nas ludzi jest obudzonych. Może zacząć na poważnie z sobą rozmawiać. Nie przez komentarze, nie przez maile, nie przez jakieś kanały wirtualne. Wirtualne. To nas nie jednoczy. To nam daje upust, że sobie pogadamy, coś powiemy publicznie i ktoś inny to przeczyta, jakaś grupa ludzi. To niczego nie prowadzi.

40:48

Naród jest silny, jeżeli z sobą rozmawia. Jeżeli ludzie z sobą się spotykają, rozmawiają, wymieniają poglądy. Nasze poglądy w tej chwili są skrócone jak telegram. Pamiętam, jak byłem młodym chłopakiem, a moja babcia zginęła w wypadku. W samą Wigilię, lata 70. Ubiegłego stulecia. Nie było wtedy telefonów. Pamiętam, że w dzień wigilijny, jeszcze nie było kolacji wigilijnej, listonosz, przyniósł telegram. To był telegram. To był tekst jakiś, który z poczty w Kowalu, bo moja babcia mieszkała w Kowalu i tam zginęła. Samochód ją przejechał. Ciężarowy. Na pasach. Jeszcze jedną kobietę. Telegram przyszedł treść. Ja pamiętam, jako młody chłopiec wchodziłem do podstawówki wtedy. Przyszedł listonosz, trzymał taką kartkę

42:03

i ją przeczytał nam. I powiedział tak. Straszne nieszczęście. Stop. I samo słowo stop nie było, kropił stop. Straszne nieszczęście. Stop. Babcia Maria nie żyje. Stop. Jak najszybciej przyjeżdżajcie. Stop. I wszystko. Szok. Nawet nie wiedzieliśmy wtedy, co się stało. Nie było mowy się dodzwonić, bo dziadek też nie miał telefonu. pociągiem mama z tatą pojechali do Kowana. Wtedy się wszystko wrócili po pogrzebie. To się wszystko dowiedziałem, co się z babcią stało, jak to się stało. Zobaczcie. Teraz nasz bunt w mediach jest dokładnie taki sam, jak ten telegram. Coś znaczy bardzo ważnego,

43:18

bo dowiedzieliśmy się o tragicznej rzeczy, ale tak naprawdę nic nie wiedzieliśmy. Czym się różnią nasze przemyślenia, jeżeli te przemyślenia ubieramy w jedno, może dwa zdania, może jedno słowo w komentarzu. Stajemy się punktowi bez żadnej głębi. A wydaje nam się, że w tym jednym, czy dwóch zdaniach umieściliśmy całe nasze emocje. To nieprawda. stajemy się bezsilni jako społeczeństwa i ta bezsilność jest skrzętnie, skrzętnie wykorzystywana przeciwko nam. co z tym zrobić? Niewiele się da.

44:33

Bo wychodząc z domu nie wyobrażamy sobie wyjść bez komórki, bez smartfona. On już za nas płaci w sklepie. On nas o wszystkim informuje. On nam mówi, jaka będzie pogoda. On nam daje wszelkie rozrywki. On nas informuje o wszystkim. On nam mówi, gdzie co mamy zapłacić. On za nas realizuje te zapłaty. On nam mówi, jaką dietę mamy mieć. On nam mówi, jakie są trendy mody. On za nas żyje. On nam układa plan życia. Oczywiście każdy z nas powie, to nieprawda. Prawda. My tak naprawdę się nie chcemy do tego przyznać albo staramy się tego nie zauważać, oddając się wygodzie, którą on nam też daje. To on. jest naszym władcą. Ten smartfon. To on w pewnym sensie nas programuje. Śmiać mi się

45:48

chce, jak niektórzy mówią o chipach. Być może takie kiedyś będą dla ludzi. Nanotechnologia ma się dobrze. ale przecież zastanówmy się, my ten chip w ciągu dnia właściwie nie wyszczamy z ręki, a jak już to do gierzeni, żeby cały czas ten chip mieć pod ręką. On informuje, gdzie jesteśmy, co robimy, co kupujemy, ile płacimy, ile mamy na koncie, czy w ogóle coś mamy na koncie. dla pewnych służb. On może służyć do podglądania nas, podsłuchiwania, wszak ma kamerę, nagłaśnianie. Dlaczego się boimy chipa, który nam się rzekomo pod skórę da, gdzieś tam wstrzyknie, skoro my go nosimy dobrowolnie, skoro my nie wyobrażamy sobie sprawnego funkcjonowania w świecie bez chipa,

47:03

który mamy przy tyłku. Zbyt mocno uważamy, że jesteśmy zbundowani. A my nie jesteśmy zbundowani. My jesteśmy sfrustrowani, my jesteśmy rozpieszczeni napływem różnych informacji i udogodnień z tych smartfonów. I jak już coś napiszemy krytycznego pod jakimś artykułem, czy nawet tym filmikiem, to uważamy, że wyraliśmy mądrość świata. Mądrość nad mądrości. Bo skrytykowałem coś, bo opisałem, jak moim zdaniem jest. Każdy inny, który to przeczyta, też ma prawo wrzucić takie swoje zdanie i też mu może się tak wydawać. To wygląda w taki sposób, jak jutro ma być piękny bal. wspaniały bal, gdzie panowie i panie pójdą na ten bal i zwłaszcza panie.

48:20

Majątki tracą na piękne kreacje, suknie, obuwie, kolie, ułożenie włosu, pomalowanie paznokci. Ale ta suknia to musi być dzieło sztuki. Przecież to wspaniały bal. No i po wydaniu niemałej sumy pieniędzy i pan elegancki i pani idą na ten bal. Wchodzą na salę i pani jest przekonana, że wszyscy ją podziwiają w tej pięknej kreacji. i nawet ta pani nie pomyśli o tym, że każda kobieta, a właściwie wszyscy, którzy przyszli na ten bal, zadbali o swoje kreacje w sposób dla siebie wyjątkowy i tak naprawdę każdy zwraca uwagę tylko na siebie mało widząc co mają inni. Tak też działa nasz bunt, nasze rozterki i nasze uniesienia w świecie internetu. Każdy ma piękną suknię ... i myśli sobie, że jak się tam pokaże to będzie podziwiany. A tak naprawdę to każdy jest skupiony

49:36

na sobie. I tak to jest, tak to się nazywa rozbicie społeczne. Ten smartfon, który miał dać nam wolność, on nam ją zabrał. On nas rozpieścił. Ale żeby człowiek mało myślał musi mieć coś, co cały czas będzie dbało o jego myślenie, co cały czas będzie pilnowało jego myślenia. dawało mu też wygody, bo to musi być przyjemne, żebyśmy to akceptowali. I tak to już jest. Mamy narzędzie, które układa nam życie, które zabiera nam mnóstwo czasu tego cennego, żywego życia. Pozwala nam tworzyć wtórną swoją postać tam w tym świecie wirtualnym. Tak naprawdę wielu z nas nie zdaje sobie z tego sprawy, że większość część swego biologicznego życia tutaj poświęca na to, żeby dbać o postać fikcyjną, która się nazywa my. Ty, ja, tam,

50:51

po drugiej stronie ekranu. Sami zgodziliśmy się na ten Matrix. To jest Matrix. Tylko, że jeszcze raz Wam powtarzam. Nie trzeba wczepiać nam czipów. My je sami chętnie trzymamy w ręku. Do niebawem. Przepraszam, nie urażajcie się to, co Wam powiedziałem, ale zdajmy sobie z tego sprawę. Dobrej nocy. Dziękuje za oglądanie.