Archiwum Wizji rejestr przepowiedni
12 września 2018

Komenda Główna Policji oficjalnie potwierdziła zdolności Krzysztofa Jackowskiego

· 24 min · napisy YouTube (PL) · obejrzyj na YouTube ↗

Audycja dotyczy potwierdzenia przez Komendę Główną Policji zdolności jasnowidza Krzysztofa Jackowskiego do pomocy w sprawach kryminalnych. Jackowski przedstawia dokumenty, które świadczą o jego współpracy z policją oraz o skuteczności jego wskazówek w odnajdywaniu zaginionych osób i rozwiązywaniu spraw kryminalnych.

Przepowiednie z tej audycji · 3
niezweryfikowane · Krzysztof Jackowski

„Z informacji posiadanych przez Wydział Poszukiwań i Identyfikacji Osób BSK-KGP wynika, że na terenie podległym trzem garnizonom policyjnym, to jest odniesienie się tylko do tych trzech czy czterech dokumentów, czyli wynika, że na terenie podległym trzem garnizonom policyjnym, to jest województwo opolskim, barmińsko-mazurskim i KWP z siedzibą w Radomiu korzystano, uwaga, z pozytywnym wynikiem z pomocy pana Krzysztofa Jackowskiego.”

14:20
niezweryfikowane · Krzysztof Jackowski

„Dwie jednostki organizacyjne policji podległe KWP z siedzibą w Radomiu poinformowały o dwóch sprawach, w których rodziny zaginionych wnioskowały o skorzystanie przez policję z pomocy pana Krzysztofa Jackowskiego i gdzie w miejscach wskazanych przez niego znajdowały się zwłoki.”

15:40
niezweryfikowane · Krzysztof Jackowski

„Wersja przedstawiona przez niego pokrywała się z wersją przyjętą przez policję i doprowadziła do zatrzymania sprawczyni zabójstwa.”

18:19

Pełny transkrypt · 19 fragmentów

0:00

Dzień dobry, Krzysztof Jackowski z mojego oficjonalnego kanału YouTube. Ponownie długo się nie odzywałem, brak czasu. Drodzy Państwo, troszeczkę się doprowadzę do porządku, ponieważ bardzo istotny dzisiaj jest temat. Otóż ci, co mnie śledzą, zauważyli kiedyś, iż miałem spory konflikt z policją, to znaczy z byłym rzecznikiem prasowym Komendy Głównej Policji, panem Mariuszem Sokołowskim, który to wielokrotnie publicznie wypowiadał się, że osoba taka jak Krzysztof Jackowski jest mu nieznana. Osiągnięcie Krzysztofa Jackowskiego we współpracy z policją są mu nieznane. A potem wręcz zaprzeczał, że nie było przypadku, żeby kiedykolwiek Jasnowic pomógł policji, czy Jackowski, czy jakikolwiek inny. Szanowni Państwo, ten dokument, który Państwu okaże, mam od dawna.

1:18

Natomiast powinien wzbudzić sporą sensację. Nie tylko jeżeli chodzi o moją osobę, ale także jeżeli chodzi o samo zjawisko Jasnowidzenia. Gdyż, szanowni Państwo, to co za chwileczkę zobaczycie, to jest ewenement. To jest coś, co burzy słowa sceptyków, różnej maści sceptyków. Ponieważ, jak Państwu pokażę, komenda główna wypowiedziała się na piśmie w stosunku do moich osiągnięć. Niektórych moich osiągnięć. Co tam napisali, ten dokument Państwu okaże i przeczytam, to sami Państwo dostrzeżecie to. Będzie to sensacja, uważam. Jest to sensacja. Otóż, drodzy Państwo, od wielu lat, ja zajmuję się Jasnowidzeniem ponad 27 lat. Często mówię to, że to jest 30 lat, no bo to już jest prawie taka okrągła ilość lat. Wiele grobów mam w Polsce.

2:36

Wielu osób, które odnalazłem. A ciągle jest ta szarpanina, przy każdej głośnej sprawie jest szarpanina o to, że prasa pisze, Jackowski wskazał zwłoki, policja je po jego wskazaniu odnalazła w konkretnym miejscu. Natomiast potem jest dementii najczęściej ustami rzecznika prasowego Komendy Głównej Policji. Tak przynajmniej się działo to za czasów kadencji Pana Sokołowskiego, Mariusza. Ok, ja oczywiście zaprzeczałem, mówiłem, że Pan rzecznik się mija z prawdą i tak to się kończyło. Nikt tak naprawdę do tej prawdy nie podchodził. Bardzo często dostawałem z Policji dokumenty, różnej treści, o które nie prosiłem, nie zabiegałem, a sama Policja mi przysyłała to. Pan Sokołowski kiedyś tłumaczył, że ja chodziłem po komisariatach i prosiłem o dokumenty. Nie, Panie Sokołowski, nie chodziłem, nie prosiłem, a listy dziękczynne, które z Policji były mi, z różnych komisariatów z Policji były do mnie wysyłane.

3:53

Panie Sokołowski przychodziły w kopertach, więc mam też te koperty z adresem komendy i z pieczątką, gdzie policjanci, którzy mają honor i potrafią docenić kogoś pomoc w sprawie, dziękowali mi. Nie są też to, Panie Sokołowski, dziękczynne, jak Pan to kiedyś określił, że Policja grzecznościowo wysyła Jackowskiemu takie kwity, dlatego że Pan Jackowski próbował pomóc, nie pomógł, a Policja jednak mu dziękuję. Nie, Panie Sokołowski, to nie jest tak. Przeczytam Panu i Państwu i pokażę, jak Pan Sokołowski daleko mijał się z prawdą, jako rzecz ikwasowy Komendy Głównej Policji. Oto, powiedzmy, dokument wysłany przez Komendanta Powiatowego Policji w Ełku, Inspektura Magistra Marek Ryzowski. Komenda Powiatowa Policji w Ełku, Województwo Warmińsko-Mazurskie, Sekcja Kryminalna, Zespół do Spraw Poszukiwań. Szanowny Pan Krzysztof Jackowski, Komenda Powiatowa Policji w Ełku wyraża szczere podziękowania dla Pana za pomoc w poszukiwaniach osoby Marka K.

5:12

To jest pełne nazwisko, ale Marka K z Ełku. Dzięki Pana wskazaniom w bardzo szybki i bezbłędny sposób udało nam się odnaleźć miejsce, gdzie znajdowały się zwłoki wymienionego. Pana wskazówki pozwoliły na zaoszczędzenie trudu i wysiłku licznych policjantów zaangażowanych w akcję poszukiwawczą. Dzięki tym Radom został skrócony okres bólu i niepokoju rodziny zaginionego. Mogła ona w spokoju dokonać ostatecznego pożegnania osoby najbliższej i w godny sposób dokonać jej pochówku. Ełk, dnia 26.03.2008 rok. Proszę, Pan Sokołowski wypowiadał się, a przecież musiał zerkać na mojej stronie na te dokumenty, bo przecież problem tyczył tego. Pan Sokołowski mówił, że to jest list dziękczynny. Nie, panie Sokołowski, to jest dokument udowadniający, że ja wskazałem zwłoki, pomogłem policjantom. Takich dokumentów jest wiele innych. Tutaj mamy na przykład dokument z Pińczowa, sekcja kryminalna Komendy Powiatowej Policji w Pińczowie do Pana Krzysztofa Eckowskiego. W dniu 15 maja 2006 roku Komenda Powiatowa Policji w Pińczowie została powiadomiona o zaginieniu Adama B zamieszkałego ulica Powiat i tak dalej województwo świętokrzyskie.

6:34

W powyższej sprawie z udziałem rodziny zaginionego oraz mieszkańców pobliskich wsi przeprowadzono szereg czynności poszukiwawczych, które nie doprowadziły jednak do odnalezienia zaginionego. Rodzina Adama B zwróciła się o pomoc do Pana Jackowskiego. Podane przez Pana fakty dotyczące śmierci zaginionego oraz miejsca znajdowania się zwłok i charakterystyka terenu i lokalizacji w kompleksie leśnym potwierdziły się w wyniku podjętych czynności penetracyjnych oznaczonego przez Pana na mapie miejsca. To było miejsce drodzy Państwo 50 metrów na 50 metrów w lesie. Odnaleziono zwłoki zaginionego Adama B. Serdecznie dziękuję za udzieloną pomoc. Nie radę. Pomoc Panie Sokołowski i Szanowni Państwo z poważaniem Komendant Powiatowy Policji w Pińczowie nad Komisarz Adam Równicki. Proszę. Tak oto Pan Sokołowski mijał się z prawdą. Takich dokumentów jest mówię różnej treści. Nie chodzi tylko o kwestie, o kwestie powiedzmy zaginić osób. My tu mamy morderstwo. W 2006 roku policjanci z Będzina przyjechali do mnie do Człuchowa z rzeczami dwóch ofiar, dwóch osób

7:49

zamordowanych, kobiet i mężczyzny. Wskazałem, wskazałem, opisałem sprawcę, gdzie de facto policjantom na miejscu, jak byli u mnie w Człuchowie, nic, mój opis nie odpowiadał. Oni powiedzieli, że są pewni, że to bezdomni. Napadli na kobietę i mężczyznę w jej mieszkaniu, zabili ich, a potem mieszkanie podpalili. Okazało się całkowicie coś innego. Człowiek, który wynajmował lokal u tej pani, niby porządny facet, dokonał tego mordu. Wskazałem fakty, dowody, świadka w sprawie i to wszystko się potwierdziło. Dostałem takie pismo. Komenda Powiatowa Policji w Będzinie. Szanowny pan Krzysztof Jackowski. Komenda Powiatowa Policji w Będzinie składa podziękowania za udzieloną pomoc w sprawie zabójstwa Jadwigi S. i Tadeusza B. oraz podpalenia kamienicy w dniu 2-1 2006 roku w Będzinie przy ulicy Modrzejowskiej 65. Przekazana przez pana wersja zdarzenia. Zgadzała się z jednym z obronnych przeznac kierunków śledztwa. Ja tego nie mogę potwierdzić, dlatego, że po pierwsze policjanci, trzech policjantów, którzy byli u mnie dali mi tylko rzeczy, popalone rzeczy zdjęte z ciał w worku i z tego wykonałem wizję.

9:09

Natomiast nie znałem ich żadnych, żadnych ich kierunków śledztw. Mało tego, z tego co po mojej wizji powiedzieli, że im się to nie zgadza, co ja powiedziałem, dlatego, że oni uważali, że to bezdomni zrobili z tego względu, że w piwnicy tej kamienicy często bezdomni nocowali. Ta kobieta wzywała policję i wyganiali ich z tej kamienicy, z tej piwnicy i oni się odgrażali, że się zemszczą. Okazało się, że wcale nie oni to zrobili. I teraz czytam dalej ten dokument. Uzyskane od Pana informacje uzupełniły podane dane o nieznane wcześniej szczegóły. Dzięki temu funkcjonariusze Sekcji Kryminalnej Komendy Powiatowej Policji w Będzinie przeprowadzili czynności, które dały efekt w postaci ustalenia świadka zderzenia oraz zebrania materiału dowodowego pozwalającego na udowodnienie sprawcy winy, a także na jego tymczasowe aresztowanie. Przez dwóch sprawców w efekcie ci ludzie odsiadują w Będzinie dożywocie. Właściwie przez moją wizję ci ludzie siedzą i mają dożywocie w więzieniu. Podpisał się z wyrażami szacunku komendant powiatowy policji w Będzinie młodszy inspektor, magister inż. Dariusz Brandys.

10:26

Proszę. Nic to, nic te moje, te moje dokumenty, którymi się legitymowałem, które upublicziałem, które są efektem mojej pracy i jakąś godnością tej mojej pracy. Pan Rzecznik Pracowy Komendy Głównej Policji były, ignorował to mówiąc publicznie, że Jackowski nigdy policji nie pomógł, że to są bzdury, bajki i temu podobne. Pewien student, Krzysztof Janoszka, bardzo w tej chwili funkcjonariusz policji, czynny, zainteresował się tym i proszę sobie wyobrazić, że wysłał do Komendy Głównej kilka takich właśnie dokumentów. Kilka takich dokumentów, to nie wszystkie moje policjne dokumenty, ale kilka wysłał, kilka sztuk, z zapytaniem takim, że jeżeli Pan Sokołowski jako urzędnik państwowy twierdzi, że te dokumenty są nieprawdziwe i nie mówią o wyjaśnieniu przez Jackowskiego sprawy, czy wskazaniu zło, to proszę Panu Jackowskiemu odebrać te dokumenty i proszę go ukarać za to, że podszywa się pod pomoc policji.

11:47

Wysłał raz jakieś dokumenty, dostał jakąś lakoniczną odpowiedź, po czym wysłał po raz drugi, zażądał konkretnej odpowiedzi i ją otrzymał. Oto drodzy Państwo, Pan Krzysztof Janoszka otrzymał odpowiedź z Komendy Głównej Policji, to jest ta odpowiedź. Szanowni Państwo, Naczelnik Wydziału Poszukiwań i Identyfikacji Osób, Biuro Służby Kryminalnej Komendy Głównej Policji, nadkomisarz Grzegorz Prusak. To pismo wystosował, tu proszę jest pieczątka Pana. Tak wygląda ten dokument. Ja nie umiem robić jakiś tam wrzutek właśnie dokumentów w te filmiki, nie znam się na tym, ale przeczytam Państwu, ten dokument jest sensacją, bo on mówi o tym, że przypadki jasnowidzenia, we współpracy z Policją, przynajmniej w przypadku moim, to jest ewenement chyba na skalę światową, pierwszy raz, podejrzewam, Komenda Główna potwierdziła współpracę z jasnowidzem z efektami. Słuchajcie, oczywiście ten dokument tyczy tylko i wyłącznie kilku dokumentów, które Pan Janoszka wysłał do Komendy Głównej Policji.

13:03

Nie wysłał mojej całej dokumentacji, on wysłał tylko kilka dokumentów, chcąc wiedzieć, jaka będzie reakcja Komendy Głównej. Oto, co otrzymał. Czytam, komenda, uwaga, bo to jest sensacyjny dokument, przynajmniej jeżeli chodzi o zjawiska paranormalne. Komenda Główna Policji, Biuro Służby Kryminalnej, Centrum Poszukiwań Osób Zaginionych. Numer pisma, ono jest oficjalne, LDZ KR-WPIO 883/15. Proszę, tu jest oficjalny, oficjalny druk, nadruk, czyli jest to pismo nie takie sobie, tylko urzędowe, idące ad acta. Warszawa, dnia 14 października 2015 roku. Pan Krzysztof Janoszka, czyli do tego studenta. Szanowny panie, w odpowiedzi na pana pismo z dnia 22 września bieżącego roku, dotyczące współpracy Polskiej Policji z jasnowidzem panem Krzysztofem Jackowskim oraz tytułem uzupełnienia do pańskiej poprzedniej korespondencji w tej sprawie informuje, co następuje. Zaznaczam, tu się on odnosi do kilku dokumentów, trzech, czterech dokumentów, które pan Janoszka do Komendy Głównej wysłał z zapytaniem o ich prawdziwość.

14:20

I czytam dalej dokument. Z informacji posiadanych przez Wydział Poszukiwań i Identyfikacji Osób BSK-KGP wynika, że na terenie podległym trzem garnizonom policyjnym, to jest odniesienie się tylko do tych trzech czy czterech dokumentów, czyli wynika, że na terenie podległym trzem garnizonom policyjnym, to jest województwo opolskim, barmińsko-mazurskim i KWP z siedzibą w Radomiu korzystano, uwaga, z pozytywnym wynikiem z pomocy pana Krzysztofa Jackowskiego. Korzystano z pozytywnym wynikiem z pomocy pana Krzysztofa Jackowskiego. Sprawy te dotyczyły głównie zaginięć osób, w jednym przypadku zabójstwa młodej kobiety. W województwie olsztyńskim odnotowano tak trzy przypadki, gdzie w ocenie zainteresowanych jednostek miejsce odnalezienia zwłok osoby zaginionej było zbliżone do wskazań jasnowidza. Zbliżone to takie, że ja wskazywałem punkt, na przykład, tutaj jest mowa też o dokumencie z policji w Bęgorzewie, gdzie wskazałem ostatnią ofiarę mazurskiego szkwału. Z czasów policja jej szukała, przerwano poszukiwania i ja wskazałem punkt, gdzie policjanci dopłynęli łódką w to miejsce.

15:40

Nurek miał tam wchodzić, ale już z łódki widzieli, że coś brązowego tkwi przy trzcinach w wodzie. Czyli de facto to często były wskazania perfekcyjne co do punktu. Dwie jednostki organizacyjne policji podległe KWP z siedzibą w Radomiu poinformowały o dwóch sprawach, w których rodziny zaginionych wnioskowały o skorzystanie przez policję z pomocy jasnowidza pana Krzysztofa Jackowskiego i gdzie w miejscach wskazanych przez niego znajdowały się zwłoki. Czyli zobaczcie, rodziny prosiły o kontakt ze mną. Prawdopodobnie to było jeszcze inaczej, że to rodziny się do mnie zwróciły w sprawie z tych zaginionych. Policja robiła akcję, poszukiwaczą na własną rękę. Ja ustaliłem miejsce, gdzie są zwłoki w tych dwóch przypadkach. Oni pojechali z tymi moimi zapiskami i mapami na policję i policja znalazła tam ciała. Więc tutaj w tym przypadku jak pisze dokładnie znaleziono, czyli o dwóch sprawach, w których rodziny zaginionych wnioskowały o skorzystanie przez policję z pomocy pana Krzysztofa Jackowskiego jasnowidza i gdzie w miejscach wskazanych przez niego znajdowały się zwłoki poszukiwanych osób.

17:01

KWP w Opolu korzystała z pomocy pana Jackowskiego dwukrotnie do sprawy zaginięcia kobiety jak do tej pory ze skutkiem negatywnym. Natomiast jedna ze skutkiem negatywnym, to też nie jest do końca prawdą, ale to zaraz Państwu pokażę. No nie mam tu wydukowanego, ale w międzyczasie, sekundkę, tak, momencik. Natomiast jedna z komend podległych KWP w Olsztynie konsultowała się z jasnowidzem sprawę zabójstwa młodej dziewczyny. Wersja przedstawiona przez niego pokrywała się z wersją przyjętą przez policję i doprowadziła do zatrzymania sprawczyni zabójstwa. Pomyślcie, jak to jest napisane, wersja przedstawiona przez Jackowskiego zgadzała się z wersją policji i ta moja wersja doprowadziła do aresztowania sprawcy. Ale pomyślcie, przecież jeżeli policja miała tą wersję, z którą się moja pokrywała, to nie musieliby wcale do mnie jechać i sami by aresztowali tego sprawcę. A jednak przyjechali do mnie. To jest troszeczkę podkręcone, ale i tak te słowa, tutaj wskazania, że Jackowski trafnie wskazał zwłoki. Policja odnalazła, że po wizji Jackowskiego został sprawca morderstwa aresztowany.

18:19

Tak, czyli wersja przedstawiona przez niego pokrywała się z wersją przyjętą przez policję i doprowadziła do zatrzymania sprawczyni zabójstwa. Trudno jednakże jednoznacznie określić, na ile w tym konkretnym przypadku wizja Pana Krzysztof-Jackowskiego była pomocna w wykryciu zabójczyni. No, jeżeli zaraz po kontakcie ze mną aresztowali osobę, no to o zabójstwo, no to chyba była dużo pomocna, no ale to zostawiam już do przemyślenia. W przypadku chęci uzyskania bardziej szczegółowych danych na temat przytoczonych spraw, proszę zwrócić się do wskazanych jednostek wojewódzkich policji. Z poważaniem Naczelnik Wydziału Poszukiwań i Identifikacji Osób Zaginionych, Biuro Służby Kryminalnej, Komendy Głównej Policji, nadkomisarz Grzegorz Prusak. Szanowni Państwo, Szanowni Państwo, epokowy dokument co do jasnowidzenia, chyba nigdzie, nikt w żadnym państwie nie otrzymał takiego dokumentu, który potwierdza możliwości ludzkiej psychiki, potwierdza jasnowidzenie.

19:37

Tak to wygląda, a jeszcze chcę Wam coś pokazać. Sekundkę, musi teraz być cierpliwy, bo włączę, nie wiem czy ja będę miał ten dokument, a jest. Pod ręką, już, bądźcie cierpliwi, bo z jedną rzeczą się nie przygotowałem, a pokażę Wam. To jest bardzo stara sprawa. Już, już, już, błagam o cierpliwość. Już, już, już, sekundeczkę. Już, już, już, bardzo proszę o cierpliwość. Zaraz się włączy drukarka. Mam nadzieję. Albo i nie. To coś tam się dzieje. Ważne to jest, bo tu jest taki w tym dokumencie z Komendy Głównej Policji, potwierdzającym efekty rzeczywiste współpracy Krzysztofa Jackowskiego-Jasnowidza z policją na terenie całego kraju. Tutaj jest mowa, że policja dwukrotnie z Opola zwracała się do mnie w sprawie odnalezienia zwłok kobiety zaginionej, bez efektu.

20:52

Nieprawda. Otóż, rzeczywiście, dwukrotnie się do mnie policja z Opola, a nawet chyba nie z Opola, a z brzegu, z brzegu, to jest województwo opolskie, zwracała. Pierwsza moja wizja nie była pełna. Nie potrafiłem wskazać, gdzie są, czy ta kobieta żyje, czy nie. Raczej byłem za tym, że nie żyje. Natomiast, kiedy policja dosłała mi fotografie i rzeczy tej kobiety, bo najpierw robiłem ze zdjęcia ksero i nie potrafiłem wiele ustać, a jak dostałem rzeczy i fotografie tej kobiety, to drodzy Państwo, wskazałem jej zbłoki w stawie pod wsią Brzezina albo Brzeziny. Już się drukuje. To jest stara sprawa, chyba 1996 rok. Zaraz zobaczymy, czy mojej pamięci nie zawodzi, bo już wychodzi z drukarki ten dokument. To jest z gazety Nowa Trybuna Opolska, poniedziałek 25 listopada 1996 rok, jak byłem wtedy młody. To jest zdjęcie prawdę powie i tu fragment. W sprawie zaginięcia kobiety brzeską policję wspomógł Jasnowic. I tutaj pod rysunkiem odręczna mapa Jasnowica Krzysztofa Jackowskiego dokładnie koresponduje z terenem w rejonie brzegu, w pobliskiej wsi Brzezina.

22:13

Jedyna nieścisłość dotyczy drogi polnej, która w rzeczywistości jest asfaltowa. Jackowski nigdy tu nie był. Dokładnie według tego rysunku policja z brzegu odnalazła przez rok czasu zaginioną kobietę. Reasumując, drodzy Państwo, jak to się mówi, żadna półprawda ani kłamstwo nie może żyć wiecznie własnym. Nie może żyć wiecznie własnym życiem, bo jest kłamstwem. Jeżeli kiedykolwiek ten filmik obejrzy były rzecznik Komendy Głównej Policji, Pan Mariusz Sokołowski, to chce Pan opowiedzieć jedną rzecz, Szanowny Panie. Jak Pan myśli, jak się mogłem czuć, Panie Mariusz Sokołowski, jak Pan myśli, czy pomagając Policji w taki sposób w jaki potrafię, z efektami, co potwierdziła, jak mówię, co potwierdzili Pana koledzy z Komendy Głównej Policji, z Biura do Spraw Zaginionych Osób, urzędnicy Państwowi.

23:29

Jak Pan myśli, było mi przykro, czy nie? Otóż odpowiem Panu, było mi głupio, ale nie przykro, bo to są moje groby, to są moje sprawy, które ja wyjaśniłem. Tych dwóch w Będzinie, co mają do żywocie, siedzą po moich słowach. Ta, która zamordowała dziewczynę, siedzi po moich słowach, co tutaj Komenda Główna Potwierdza. I wiele, wiele innych ciał. Także Panie Sokołowski, ja miałem tylko pretensje o to, że Pan się mija z prawdą w mojej sprawie. A przeprosi Pan mi żadnej nierogiu, bo godność i wartość swoją znam. Życzę Państwu zdrowia, wszystkiego dobrego. Jasnowidzenie jest faktem, co potwierdziła Komenda Główna Policji. W przypadku Krzysztofa Wajckowskiego nie pycha, ciężka praca i odpowiedzialność.