Archiwum Wizji rejestr przepowiedni
5 marca 2019

Żyjemy w jednoliniowej rzeczywistości, dlatego ta rzeczywistość nie jest prawdziwa

· 55 min · napisy YouTube (PL) · obejrzyj na YouTube ↗

Audycja porusza temat jedności rzeczywistości oraz istnienia nicości i świadomości. Krzysztof Jackowski dzieli się swoimi przemyśleniami na temat snów proroczych, natury wszechświata oraz duchowości, a także zastanawia się nad rolą technologii w przyszłości i jej wpływem na ludzką świadomość.


Pełny transkrypt · 43 fragmentów

0:00

Witam Państwa, dobry wieczór. Dzisiaj mam chyba takiego doła przez pogodę, że po prostu włączyłem ten kanał, ale kompletnie jestem rozbity, nie wiem czy warto robić tą audycję dzisiaj. Może krótko, dziękuję, że jesteście. Taki ktoś napisał, Radioaktive się nazwał, czy oprócz wizji miewam prorocze sny. A wiecie, zanim ten ktoś, kto się nazywa Radioaktive, napisał tutaj to, zastanawiam się właśnie, czy nie poruszyć bardzo ciekawego wątku, z tego względu, że, no właśnie, sny prorocze, chociaż tytuł jest, wydawać by się mogło, inny, ale nie do końca. Zaraz wam to wytłumaczę.

1:16

Otóż tak. Z soboty na niedzielę teraz miałem sen. Sen straszny. Ja się obudziłem chyba piąta rano. Chwilę się poszwendałem po mieszkaniu i gdzieś na innej kanapie położyłem się, przykryłem kocem i jeszcze zasnąłem. Proszę sobie wyobrazić, że miałem bardzo wyrazisty sen. Sen straszny. Śniło mi się, że jacyś, nie wiem, gangsterzy, bandyci, jacyś ludzie szarpali mnie. Coś się tam działo. Bardzo się bałem w tym śnie. No tak. Obudziłem się taki nieswój. Tego dnia, w niedzielę rano, miałem jechać do Warszawy. No i wyruszyłem do tej Warszawy z żoną. Ostrożnie jechałem, bo, mówię, taki sen. Trzeba uważać w tak długiej trasie. Kiedy zajechałem do Warszawy i...

2:34

To już było po 14.00. Ja źle mówię, 16.00. I zjawiłem się w miejscu, które nazywam swoim gabinetem. Czekało tam kilka osób na mnie, ale... Kiedy weszłem, żona poszła pierwsza, kiedy ja weszłem po 10 minutach, bo zawsze mam zwyczaj, przy samochodzie zapalić papierosa jeszcze na parkingu. Kiedy weszłem do góry, siedział człowiek. Właściwie dwóch ludzi. Jednego z nich znałem. Człowiek przyszedł lojalnie mi powiedzieć, żebym ja nie wypowiadał się na temat śmierci lepera. Nie chcę głębiej tego rozbijać. Brzmiało to jak przestroga. Taki sen, a potem takie zdarzenie. Okej. Nie będę tego rozwijał.

3:52

Jednoliniowa rzeczywistość. Szanowni Państwo, którzy mnie słuchacie. Wydaje nam się, że ta rzeczywistość, w której żyjemy, jest rzeczywistością właściwą, jedyną, prawdziwą. I nie ma poza tą rzeczywistością nic, co by mogło ją zastąpić. Wszystko wydaje się takie proste i fajne i ułożone, ale coś mi się z tą rzeczywistością nie zgadza. Otóż, ilekroć myślę o swojej rzeczywistości, o swoim istnieniu, widzę jedną rzecz i tylko jedną rzecz. To moje życie, to jest linia. Ja jestem w danym punkcie, nie stałym, bo ciągle idzie do przodu. Jest za mną przeszłość, którą mogę tylko odtwarzać w głowie jako film. Jest przede mną ewentualna przyszłość, która jest tylko moim, wydawać by się mogło, domniemaniem.

5:09

M, który bardzo często zawodzi. Jak gdyby moje ja pędzi torem, linią. Oczywiście, wiem o wszystkim dookoła, wiem co jest, co się dzieje w środkach masowego przekazu, które nosimy w kieszeniach w tej chwili. Telefony i inne rzeczy, co chwilę zerkamy i widzimy, że się dzieją różne rzeczy na świecie, ale tak naprawdę to się o nich dowiadujemy, ale w danym momencie one nas nie dotyczą. My jesteśmy tu i teraz w danym miejscu, gdzie jesteśmy. Ja myślę, że to jest rzeczywistość bardzo ograniczona. Ja myślę, że kwestia zrozumienia rzeczywistości z naszego punktu widzenia jest błędna. Dlatego, że my widzimy tylko w takich wymiarach jak przeszłość, teraz mniejszość, która jest złudna, bo jak już to powiedziałem to już minęło i przyszłość, która jest ewentualna.

6:26

Tak. No dobra. I ta linia pędzi, pędzi, pędzi, pędzi naszego życia i w którymś momencie, bach, nie ma. Kończy się. No i właśnie, tu się zastanawiam nad jedną rzeczą. Nad tym, co dalej, czy cokolwiek dalej. Słuchajcie, rzecz ciekawa. Otóż, otóż od młodego chłopaka zastanawiałem się nad jedną kwestią. Jeżeli człowiek umrze, a nie ma nic, to wtedy przeobrażamy się w nicość. I tu zagadka. Zadawałem sobie pytanie, czymże jest nicość? Co to jest nicość? Oczywiście najprostszą odpowiedzią tej nicości to jest wyobrażenie sobie czarnego tła. Było to bardzo wiele, to czarne tło. Długo, no niespecjalnie się spieszyłem z odpowiedzią, nie znajdowałem tej odpowiedzi, ale długo ta myśl i to pytanie, czymże jest nicość,

7:53

które dostrzewałem dostrzewałem w młodym wieku, w młodym wieku dorastanie, nastolatkiem. No i słuchajcie, w pewnym momencie doznałem olśnienia, że jest to z gruntu błędnie zadane pytanie. Jakże nicość może czymś być? Więc jest to pewien paradoks, nie można sobie zadać pytania, czymże jest nicość, bo gdyby, bo to już stanowi coś. Jak może być czymś nicość? Oczywiście ktoś bardzo łatwo teraz może mnie tutaj w klamry zamknąć i powiedzieć, no dobrze, Jackowski, no nicość to jest umierasz, nie ma nic i koniec. Nawet nie masz świadomości, że byłeś. No, jest to jakieś wytłumaczenie, ale ja sobie ułożyłem taką regułkę. Gdyby nicość można było sobie wyobrazić, obliczyć, czy jakkolwiek wyrazić, już by stanowiła coś. Nicość tak naprawdę nie może mieć żadnego znaczenia pojęciowego, gdyż stanowiłaby już coś.

9:12

I z tą teorią, z tą nawet swoją regułką, jakiś czas żyłem i potem zrozumiałem inną kwestię. Mianowicie to, że to jest też błąd. Moja definicja, że gdyby nicość można było sobie jakkolwiek obliczyć, opisać, wytłumaczyć, stwierdzić, już by stanowiła coś, że jest to błędne. Nicość może istnieć w pełni wszystkiego. To jest właśnie odpowiedź. To po paru latach dopiero mi wleciało do głowy, tak tędy jestem, że oczywiście nicość ma prawo istnieć nawet wtedy, kiedy jest mnóstwo rzeczy dookoła niej. Spytacie, jak to możliwe? W prosty sposób. Jeżeli we wszechświecie nie byłoby żadnego zrozumienia, czyli żadnego odbiornika logicznego, takiego czegoś, czym jest na przykład nasz mózg, czy zwierzęcia mózg. Jeżeli nie byłoby istoty obserwującej i zdającej sobie z tego sprawę we wszechświecie, to wszechświat, mimo żeby istniał, to by go nie było.

10:37

Nikt by tego nie stwierdził. Powiedzmy, że wszechświat sam o sobie nie może stwierdzić, przynajmniej tak się nam wydaje i prawdopodobnie tak jest. Ale ja, mała iskierka na jakimś pyłku w kosmosie, mam logikę, jestem odbiornikiem, jestem logicznym odbiornikiem, widzę coś, widzę wszechświat, więc stwierdzam, że on jest. Mimo, że nie jestem w stanie jego, ten wszechświat ogarnąć, jego wielkość, a widzę tylko drobny punkt tego wszechświata, to i tak stwierdzam, że on jest. Zobaczcie, jakaś w tym potęga okazuje się, że nawet Bóg, nawet Bóg ma z nas korzyść, bo stwierdzamy, że on jest, albo do mnie mamy, że on jest, lub wierzymy, że on jest. Tworzymy pojęcie. Wniosek jest prosty. To nie wszechświat jest potęgą, a nasz umysł jest potęgą, że możemy odebrać to, co nie jest w stanie stanowić o sobie logicznie, tylko jest, materialnie, energetycznie. Ale to my mamy logikę stwierdzania tego.

11:53

I w tymże jest nasza cząstka Boża. Zwróćmy uwagę, że właśnie odbiornik, ten, który obserwuje logicznie, zdaje sobie z tego sprawę i stwierdza, że coś jest, potrafi to zbadać, opisać, Ten umysł tworzy to, że ten umysł tworzy to, że to wszystko jest. Do czego to się skrywa? Do tego, że nasz umysł w tym momencie odgrywa jakoby rolę ważniejszą od bezkresnego wszechświata. Bo jeszcze raz powtarzam, że gdyby nie było we wszechświecie, chociażby jednego logicznego umysłu, jaki my posiadamy, wszechświat by nie wiedział, że jest. To jest nasza potęga. Tak. No to taka mała dygresja na wieczór, w którym wiatr u nas jakiś wieje. Przed wiośnie, może przesilenie wiosenne, no jakiegoś doła wam. Okej. To to chciałem Państwu powiedzieć tak przez chwilę. Popatrzę jeszcze na to, co piszecie.

13:12

Obecnie coraz więcej jest dowodów na to, że nic nie powstaje przypadkowo. Jestem ukryty pewien porządek. Tomek K. Tomku. Rzeczywiście. No to się ma do tego, co mówiłem. Słuchajcie. Nic się nie dzieje przypadkowo. Cholera. Coś bym wam ciekawego pokazał. Dobra. To teoretycznie wam pokażę. Mamy klocki Lego. Tak. One są rozłożone. Wkładamy te klocki Lego w wielki słój. No i jeżeli wszystko powstaje z przypadku, a wiadomo, że z klocków Lego możemy zbudować różne kształty. Zamek, samochód, człowieka. Wszystko w formie zabawkowej. Ale klocki Lego są do budowania. I teraz zobaczcie. Niech się stworzy z klocków Lego coś przypadkowo. Weźcie w duży słój szklany, wielki, powiedzmy dwulitrowy. Wsypcie tam trochę klocków Lego. I dajcie sobie czas. Trząście tym słojem. W środku zakręcony. I w środku jest trochę klocków Lego. I czekajcie, aż się coś zbuduje. Dajecie. Trząś.

14:29

Ręce beznaczną boleć. I nic się tam nie zbuduje. Ciągle będzie chaos. Więc nie możemy uważać, że Wszechświat, w ogóle wszystko, czy Ziemia, że cokolwiek tu powstało przypadkowo, to wszystko ma swój kod, to wszystko ma swój zapis. Swój zapis. Ja będę tutaj teraz spłaszczał naszą niezwykłość, gdzie my żyjemy i jesteśmy. Naprawdę uwierzcie mi, że to jest niezwykłe, że jest możliwość, jest możliwość, że nasz byt, nasze ego, doskonałe, wielowymiarowe, może więcej wymiarów w rzeczywistości mamy jak tu, tą jedną linię, w której żyjemy, że nasz byt jest gdzie indziej, i że my żyjemy tam,

15:45

to nie przeszkadza, że my jesteśmy teraz tutaj. Może realizujemy pewien program, pewną grę, w którą się wkodowaliśmy, na którą się sami zgodziliśmy, zatracając pozornie świadomość tego rzeczywistego życia. Wiem, że to może wyglądać szalenie, ale powiem Wam taką rzecz, że nie do końca ciężko jest ocenić swoją rzeczywistość z tego punktu widzenia, w której w danym momencie jesteśmy. To mówię, można przerównać do snu. Zwróćcie uwagę, bo już to powtarzałem kilka razy, jeżeli w śnie przeżywacie jakąś sytuację, w śnie nie macie świadomości, że oczywiście sens zawsze się wydaje rano absurdem. Mimo wszystko, nawet jeżeli to był sen realistyczny, to był tylko sen, mówimy. Dobra, ale to już się budzimy, jesteśmy w tej rzeczywistości. W momencie, kiedy śnimy, a im bardziej jest sen intensywny, w tym momencie dzieje się coś takiego, że nasza świadomość w tym śnie, gdzie bierzemy udział w tym śnie, jak najbardziej abstrakcyjnym, absurdalnym, ona uważa, że tam jesteśmy,

17:01

że to jest nasza rzeczywistość. To gaśnie momentalnie, jeżeli się budzimy i ta obecna rzeczywistość przytłacza, mówimy, nie, to była fikcja. W pewnym sensie to nie była fikcja, ponieważ nasze ciało było w bezruchu, spaliśmy, nasza świadomość była wyłączona z tej rzeczywistości, natomiast w śnie przeżywaliśmy, uwaga, teraz powiemy fikcję, a wtedy przeżywaliśmy rzeczywistość naszej psychiki. Więc nawet na tym przykładzie zwróćmy uwagę, że może to, co się tu dzieje, to jest tylko zgodzenie się w innej rzeczywistości na to, że tu uczestniczymy tylko w pewnym programie, którzy w ogóle sami siebie zaprogramowaliśmy, swój byt. Tu jest wielu graczy na tej ziemi, wielu gra, wielu już grało i się ich gra skończyła, wielu się, wielu zacznie grać, czyli się narodzi. Oczywiście w obrazie tysiącletnich dogmatów religijnych,

18:16

gdzie nasz byt tutaj mówimy, że jest wzniosły, służy jednemu życiu na ogół i chociaż są religie, które twierdzą, że istnieje reinkarnacja, ja też w to wierzę. Ok, ale że istnieje ten jeden byt, potem sąd ostateczny i będziemy żyli w raju. Nie możemy się obrażać na to, między innymi, co ja przed chwilą powiedziałem o tym, że być może uczestniczymy w grze, ponieważ dogmaty są tylko usprawiedliwieniem naszego non-sensu, bez sensu w pewnym momencie, w pewnym sensie bytu tutaj, no bo zawsze ten byt tutaj się wydaje pewnym non-sensem, bo wiemy, że on się kończy. Więc cokolwiek tu budujemy, zostawimy to, bez zdania racji, w pewnym momencie, kiedy przeznaczenie już powie basta. Dlatego zrozumcie, że jest taka możliwość, bardzo realna, że my wcale nie umieramy, że być może kończy się pewien program w tej grze

19:34

i odskniemy się i powiemy, Boże, przeżyłem 70 lat, a tutaj minęła godzina, ale się wkręciłem, ale niesamowita to była przygoda. Wy idziecie z jakiegoś miejsca, jest jakieś szalone, ja sobie zdaję sprawę, że, ale nachodzą mnie takie myśli bardzo mocno, powiem Wam, że mi od teraz, od bardzo dawna, oczywiście ktoś może powiedzieć, naoglądałeś się komputerów, poczytałeś trochę o elektronice i utożsamiasz się, że to jest właśnie coś takiego, być może, ale jeszcze raz mówię, nasza technologia jest tworzona, to jest jeszcze bardzo prywitywne, czym my dysponujemy, a za 100 lat, a za 200 lat, jeżeli ludzkość będzie istniała, to czym będziemy dysponowali, pomyślmy, wtedy, już nie będziemy mówili do jakiegoś ekranu,

20:51

jakąś skrzynkę ciężkawą, będziemy tutaj mieli na stole, to będą naprawdę już energie, czysto energetyczne przekaźniki, my mówimy, że my dysponujemy ciałem biologicznym, mózg jest biologiczny, okej, w pewnym sensie można powiedzieć kwantowy, ale przecież my też tworzymy już komputery kwantowe i one za jakiś niedługi czas trafią na nasze biurka, więc powiem tak, gdyby się cofnąć o 100 lat, chyba dalej nie trzeba, może 200 lat, o 100 lat temu, to tam powiedzmy już były jakieś aparaty, być może pierwsze czarno-białe, bardzo prymitywne kamery, ale 200 lat temu. Pamiętam, słuchałem w internecie wypowiedź pana Piłsudskiego, no właśnie, to ciekawie mi się wypowiedź pana Piłsudskiego, tak, jest takie nagranie, jak pan Piłsudski został na płytę gramofonową nagrany,

22:10

miał taki akcent wschodni, wschodni, niezwykłe to było posłuchać głosu pana Piłsudskiego, marszałka Piłsudskiego i pan marszałek, powiedział jak, ja mówię to trochę swoimi słowami, bo ja nie pamiętam dokoniec tych słów, ale nie umiem ich zacytować, ale pamiętam, że jakieś to niezwykłe, chyba nazwał nawet diabelskie, diabelski wynalazek, że Piłsudski powiedział, nie będzie, a mój głos w jakiś diabelski sposób został umieszczony na tym dziwnym urządzeniu. Tak, cofnijmy się 200 lat do tyłu. I teraz tak, z tamtej perspektywy 200 lat do tyłu, to kto wie, gdybyśmy pokazali ludziom tą technologię, którą już dysponujemy, to oni już by uznali nas za jakichś demonów, no gdzie powiedzmy, że byśmy 200 lat temu ustawili gdzieś nadajniki z internetem, te laptopy, które użytkujemy, czy telefony i byśmy przez Skype'a, czy inne tam urządzenia sobie rozmawiali na żywo,

23:25

widząc się. Słuchajcie, dla nich to by był kosmos, to by było takie przeżycie, jak spotkanie z obcą cywilizacją. z obcą cywilizacją wręcz. Zobaczcie. Tak, tylko to się dzieje z dnia na dzień, my tego nie zauważamy. A zwróćcie uwagę, co może być za 200, 300 lat, zwłaszcza, że technologia galopuje. ja myślę, że tworzymy następną rzeczywistość, którą zrobimy tak doskonałą, że nie będziemy grali w gry, w sensie Tomb Raider, czy tam jakieś inne są teraz, a będziemy sobie zakładali jakąś, nie wiem, maskę. ta maska wyłączy naszą logikę, nasze jestestwo na jakiś czas i wejdziemy w grę, w której nasza psychika będzie uczestniczyła, utożsami się z kimś innym, w innym świecie, w świecie spreparowanym przez komputer kwantowy i zacznie żyć. Mało tego, tak głęboko nasza logiczna psychika będzie wyłączona z tego, że tamten świat uznamy za jedyny.

24:42

Będziemy w pełni wszystkimi budźcami w to wierzyć. Kto wie? I kto uważa to za kompletny nonsens? Oczywiście odrzucając dogmaty, które właściwie nic tam nie tłumaczą, tylko każą w coś wierzyć. Zwłaszcza, że fizycy kwantowi mówią, że możemy istnieć w wielu wszechświatach. Czyli rzeczywiście może tych programów być bardzo wiele. Kiedyś tak myśląc, mówię, Boże, to jest bardzo przerażające. Jeżeli ja bym miał teraz żyć, powiedzmy, że cała idea, wszystko, wielkie rzeczy, w przeszłości Einstein, Arystoteles, Platon, to jest wszystko gra? No właśnie. Myślę, że technologia w przyszłości pokaże nam, może inaczej, doprowadzi nas do też pewnej technologicznej duchowości. Bóg ma, Bóg to komputer kwantowy.

25:58

No nie. No świetnie. Boże, wiecie. Coś o pogodzie. Teresa, Teresa. Coś o pogodzie. Mam dosyć. Jestem zdegustowany tą pogodą, ponieważ jeszcze raz mówię, w zimę trafiłem idealnie. A szanowny portal Super Expressu, wydanie internetowe, no, przedobrzył i napisał zimę stulecia. W tym samym portalu, jeszcze raz mówię, powiedziałem, że będzie w tym roku przedwczesna wiosna. I obserwując to, co jest za oknem, dwa dni temu w Czuchowie była burza. Co to w ogóle? Nie, wczoraj, przepraszam, wczoraj była nagła, było słońce, nagle się zakmurzyło, straszna wichura i się kilka razy błysnęło, zagrzmiało i spadł ulewny deszcz, była burza. Jest ta przedwczesna wiosna. I chyba taka będzie. Ja mam wrażenie, że w tym roku wiosna bardzo szybko się obudzi. Zresztą, zwróćcie uwagę, ja mówiłem o przedwczesnej wiośnie na początku stycznia, ale zaskoczyło mnie, że już po 20 lutym

27:14

bardzo mocno, dużo kluczy ptaków podróżowało nad Człuchowem w tom i z powrotem. To też jest ewenement, bo nigdy w połowieniu tego to się nie działo. Uważam, że w tym roku wiosna przewidza nas bardzo słonecznie, ciepło, szybko, wiosna się szybko przeobrazi w lato, ale lato nie będzie takie suche w tym roku. Ja mam odczucie, że to lato będzie takie tajfuniaste, takie gorące, ale bardzo kapryśne, jeżeli chodzi o właśnie nagłe zrywy, ulew, burz i innych rzeczy. Będzie bardziej żyste jak w ubiegłym roku. Tak mi się to wydaje. Kartuzy, śnieg, no tak, bo wy tam macie chyba najwyższy szczyt obok siebie, koło kartus jest najwyższy szczyt na Pomorzu wzgórza, skleroza, jak się nazywa, no nie będę was prosił, żebyście przypomnieli, wieżyca, no i tam bardzo często przed kartuzami, kościerzyną

28:29

nieraz bywało ciepło, a jak się wjeżdżało tam niedaleko wieżycy, to już był śnieg, dobra, ale co ja tu o pogodzie? Co czeka w najbliższych miesiącach? Ja się przymierzam do tego jutro lub pojutrze zrobię taką audycję. Pytań czy jesteśmy częścią Boga? Tak, bo jesteśmy zrozumieniem. Jeżeli Bóg jest, to jest logiką i jeżeli mamy cząstkę Boga w sobie, to jest logika, ale będąc Bogiem nie oznacza, że jesteśmy boscy, bo mamy wybór, pełna wolność. Ja się zastanawiałem, tak bardzo często ludzie mówią, a gdzie był Bóg, jak była II wojna światowa, jak obozach zagłady, niemieckich obozach zagłady mordowano

29:44

niewinnych ludzi. No właśnie, można po takich przykładach historycznych, tragicznych zwątpić w sens istnienia Boga, ale z drugiej strony, jeżeli sobie powiemy, że Bóg nam dał wolność, a jest to, Bóg jest prawdą, to wolność jest bezwzględna. Jeżeli dał nam prawo wyboru i wolność, to możemy tą wolność wykorzystywać w celach dobrych, bardzo daleko się posuwając, lub w celach złych, bardzo daleko się posuwając. niestety Bóg nie może w to ingerować, bo dał nam wolność. Tu jest cała odpowiedź chyba na to, gdzie był Bóg. Bóg jest. To, gdzie nasz rozsądek był, albo pewnych ludzi rozsądek, dobro i jak głęboka może być nienawiść i zawiść do innych ludzi. Takie pytanie powinniśmy zadawać, a nie gdzie był Bóg. Bóg jest, tylko dał nam wolność. Czy Boga

31:03

tworzą wszystkie dusze? Na pewno, ale ja powiem tak, ja się zastawiałem często nad Bogiem i ja uważam, że kwestia Boga jako monarchy coś takiego nie istnieje. My zawsze byśmy chcieli być przez kogoś rządzeni, komuś podporządkowani. Uważam, że Bóg, albo chcąc być przy Bogu, albo chcąc być w jedności Bożej, trzeba najpierw tą boskość w sobie odkryć i się nią posługiwać, żeby być blisko Boga. To od nas zależy, a nie od Niego, jak się do Niego zbliżymy. Bardzo ważne. Ktoś napisał Krzychu i co rozliczał będzie po śmierci? Nie. Ja zawsze mówię tak, tak żyjemy, że mamy w oczach Boga, ok, jak kiedyś umrzemy, Bóg jest dobry. Stanę z wszystkimi grzechami na plecach przed Bogiem

32:18

i powiem Boże, ulituj się, a co będzie, jak Bóg Ci powie ja Cię nie będę sądził, osądź się sam. No tak też może być. leci, leci. A, ja mogę tym sterować. Czy można unicestwić duszę? Spinoza powiedział Byt jeden, nieskończony i wieczny. Chyba nie. Powiem to nie fachowo, ale teoria czostek elementarnych mówi, że energia raz wytworzona w naturze nie jest w stanie zaginąć, choć może się nieskończenie zmieniać w różne inne postaci, ale jest wskazana na istnienie. Co z aniołami, demonami? słuchajcie, ja wierzę w to, że są, że mamy, że są,

33:33

może, ja nie chcę używać takich słów, ale anioły, czy może siły, energię, dusze, wyższe, mocniejsze, na pewno są takie od naszych, wcale nie powodzących się, na przykład z Gatum Kuludzkiego, które mogą, mogą nam pomagać, mogą nas chronić. Podobnie uważam, że są demony, tak jak dobro i zło. To znaczy, ja myślę tak, że dobro i zło to są dwie podstawowe, dwa podstawowe elementy w ogóle rozwoju duchowego. Zło wywodzi się od pokusy i nienawiści. Dobro wywodzi się od, no właśnie, od czego? Od mawiania sobie wielu rzeczy, a także od, od myślenia o innych. Zdania sobie sprawę, że jeżeli ja odczuwam głód, to wielu innych może też go odczuwać, zwierzęta mogą go odczuwać, na pewno odczuwają wszyscy. I tutaj właśnie dobro, małym dobrem jest to

34:48

w nas, co robimy dla siebie. Mówimy, aha, no jeżeli chce być są w porządku, to też tam coś rzucę temu kotkowi na dachu, który miałczy, jest dziki i głodny. nie, to musi wypływać z nas, to powinno nas cieszyć. Ja tak mam. Taki kotek do mnie przychodzi na dach od garażu, a ja mam z pierwszego piętra z kuchni na podgórze okno i ja rano otwieram okno, albo tam sobie gdzieś sturony leży już na dachu i czeka na śniadań, albo już o głośno, no miauczek jest bardzo głośny, daje mu, nie daje mu odpadów, daje, dzielę się nieraz, nieraz w lodówce jest mniej, bo nie kupiłem, ale podzielę się i masz. Oczywiście mój piesek zaraz przyjdzie i z zazdrosną minką mówi na aja. O tak ważnych rzeczach mówiliśmy, jak rzeczywistość, nasza istnienia, teraz kotki, pieski na dachu, a to wszystko ważne. Poczekajcie. Czy zwierzęta mają duszę?

36:04

Wszystko, co żyje, ma duszę, bo to jest energia, to jest zmysł. Ja miałem taki, jako młody chłopak, taką dziwne, taka dziwna scena mi się kojarzyła. Ja nawet dzisiaj, myśląc, że tak chwilę taką pogadankę zrobię, to się zastanawiałem, czy nie, czy nie powiedzieć o tym, no tak przez to pytanie kogoś powiem. Wiecie, co mi się wydawało dziwnego? Taka scena mi się kojarzyła, jakbym skądś to pamiętał, ale przecież nie pamiętam, bo skądś takiej sytuacji bym nie mógł mieć, że jest taka jama w ziemi, ja z tej jamy wyglądam, ale ja nie jestem ja, czymś bardzo malutkim byłem, może robakiem. Ja z tej jamy wyglądam i padał deszcz. Te krople, to były jak głazy, bach, i tak bardzo rzadko spadały. Ja przerwony z tej jamki wyglądałem i dziwiłem się, jak takie wielkie głazy wody w różnych odstępach spadają i aż huczonek spadają. a może to wcale się niestety z tego powiedzieć, i szalone nie jestem, a może taki element

37:21

utrwalił mi się z istnienia, jak może byłem kiedyś robakiem. Być może, żeby się urodzić człowiekiem, trzeba być w różnych postaciach. Lub, jeżeli się jest bardzo złym człowiekiem, może się trzeba cofnąć w różne postaci. Zwróćmy też uwagę, że zwierzęta w swojej charakterystyce dzielą się też na różne grupy, jak na przykład koty, psy, trochę innych zwierzątek przyjaznych, bliżej ludzi, np. psy czy koty się potrafią tak zbliżyć do ludzi, że mój pies rozumie wiele z tego, co ja do niego mówię. Rozumie, kiedy jestem zenerwowany, kiedy jestem rozbawiony, my się rozumiemy. No nie myślę, że gdybym żył z aligatorem, byłoby podobnie. To są też różne poziomy. Żeby wejść na poziom akurat w tej rzeczy, w tym istnieniu życia na ziemi, trzeba przejść różne etapy. Tak. My taki uprawiamy w ogóle w spojrzeniu na wszystko taki egocentryzm. Nam się wydaje, że tak tu,

38:36

na tej planecie, to my się rodzimy jako ludzie, a cała reszta to takie tam. To właściwie możemy to zjadać, robić z tym, co chcemy, bo ja teraz ostatnio słyszałem, że gdzieś słonie bardzo dużo jedzą w jakimś tam kraju, gdzie jest ciepło i to bardzo duże ilości zieleniny, pokarmu, słonie się bardzo rozpleniają i zastanawiali się, czy nie zrobić odstrzał słoni. No właśnie, tak decydujemy o życiu, to jeżeli tak o życiu innych istot decydujemy, to z racji chociaż naszego porządku wewnętrznego, moralnego, lepiej przynajmniej wstawiać w wątpliwość, że zwierzęta mają duszę. Mają duszę. Płaczą też czasami, łzy im z ich oczu lecą, czyli płaczą z jakichś powodów, bo się wzruszają, bo im czegoś żal, bo ich coś boli, bo się czegoś boją. Popytajcie się tych ludzi. Ja rozmawiałem parę razy z ludźmi, którzy pracują w ubojniach. Zwierzęta płaczą bardzo często przed,

39:51

albo się szalenie boją, albo są czasami spokojne i płaczą. Tak. Czy kamień ma duszę? Przepraszam, nie przeczytałem, czy kamień ma duszę. I tak, i nie. Przecież. Ja już o tym mówiłem. Laptop, przez który z wami rozmawiam i wasze laptopy, które mnie tam odbierają w tym momencie i widzicie mnie, to teoretycznie powstało z kamienia. To nasz pradziad miał do dyspozycji. Ja już o tym mówiłem. więc jakąś energię przekazuję. A energia i informacja to elementy bardzo istotne w duszy. czy masa wyjdzie spierdlać? Nie wiem. Nie myślę o tym człowieku. tak. Tak.

41:11

Już, już, już. Czy sztuczna inteligencja ma duszę i kontakt ze stwórcą? To pytanie. Jeszcze raz. Czy sztuczna inteligencja ma duszę i kontakt ze stwórcą? Wszystko, co jest informacją, jest zaplanowane, jest pewnym programem. więc... A jak myślisz? Jeżeli byśmy byli tutaj grą, co wcale nie oznacza, że gdzieś mamy istnienie, tylko na ten czas gramy tu i nie mamy świadomości tamtego istnienia, to kim byłbym, kim był, kto by był naszym Bogiem, jeżeli w tą grę grałby na przykład rozkapryszony szesnastoletni chłopiec? Właśnie. Takie nonsensy. Ale w tym świecie technologii... Właśnie ktoś tu... Andrzej Wingert napisał Matrix. No właśnie. Bo to jest jakiś Matrix.

42:31

Wizja. Zapis zdarzenia z życiu. Czy to jest wieczne? Chyba tak. Czy głosuje pan na pro-polską konfederację? Korwin, Braun, Leroy, narodowcy. Jestem za wami. Jestem patriotą. Mam dosyć tego hałaziajstwa, które od obalenia stanu wojennego się etatowi politycy. Dopóki nie zemrą śmiercią naturalną, to będą nam się naprzyprzać. oczywiście, że jestem. Leroy'a pozdrawiam. Pana Korwina, którego parokrotnie miałem zaszczyt widzieć, pozdrawiam. Pana Brauna, który jest bardzo moim zdaniem mądrym człowiekiem. patriotą. Także pozdrawiam. Wielu innych i patriotów. Już, już, już. Czy niby zabity Adamowicz

43:47

żyje w USA? Szanowni Państwo, jak widzicie, nie starałem się na temat śmierci Pana Prezydenta Gdańska zabierać głosu i nie będę zabierał głosu z tej przyczyny, że wszystko to, co tam się stało, byłem tylko tak. Dla mnie wygląda to bardzo dziwnie i nie chcę się wypowiadać z przyczyn humanitarnych, tak to nazwijmy brzydko. Tak. Tu jeszcze pisze, czy Korwin wejdzie do polskiego parlamentu. Szanowni Państwo, społeczeństwo nasze w większości jest zaszczute względem polityków z lewa i z prawa, którzy rządzą nami od lat. Więc małe to szanse daje Panu Korwinowi, małe to szanse daje Panu Braunowi i wielu innym ludziom, którzy

45:02

mają inne poglądy polityczne. Nienawiść zbiera żniwo w postaci ludzi popierających wszystkie stare nacje polityczne. Tak. Poczekajcie. Dużo tych pytań. Po co jest DNA? No właśnie. Po co jest DNA? Po to, żeby stworzyć postać. Niekoniecznie człowieka, a wszystko. Po to, żeby stworzyć, nie wiem, psa, kota, kurę, krokodyla, słonia, człowieka, cieleśnie, psychofizycznie, program, zapisany program, to też upoważniamy w jakiś sposób do tego, żeby myśleć czasami, domniemać, że właśnie jesteśmy napisanym czymś. W końcu rodzę się tu uwarunkowany

46:17

właśnie w dużej mierze od programu DNA, psychofizycznie. I trzeba brać to mocno pod uwagę, oceniając naszą sytuację. Czy kosmici istnieją? Powiem Wam tak, ja osobiście nie mam możliwości. istnieją i mam na to dowody. Otóż w kosmosie jest planeta Ziemia. Na niej żyją ludzie, a nie tylko ludzie. Miliony innych gatunków, nie tylko zwierząt, ale też roślin, owadów, bakterii. Jesteśmy kipiącą sferą różnych istnień. Ziemia jest dowodem na to, że są miliony, może miliardy istnieć. Licząc z bakteriami, miliardy istnieją. Z grzybami, z innymi biologicznymi tworami. Zobaczcie, to jest na Ziemi. Nie wierzę w to, żeby w tak bezkresnym kosmosie życie mogło istnieć tylko na Ziemi. Oczywiście, my będący w więzieniu, który się nazywa Ziemia, jesteśmy egocentrykami i będziemy

47:33

sobie mówić, że tu, tylko tu jest życie na takim pyłku, a cały Wszechświot bezkresny nie ma szans na życie. Nonsense. Na Marsie znajdujemy wodę, a to jest sąsiednia planeta. O czym my mówimy? Na Księżycu jest też woda, więc o czym mówimy, jeżeli jest woda, to jest duże prawdopodobieństwo mikro życia, chociażby jakichś tam gatunków, gatunków mikroskopijnych. Dlatego życie jest czymś oczywistym, czymś bardzo nagminnym we Wszechświecie. Pytanie, czy cywilizacja, otóż uważam, że cywilizacja, zwłaszcza tej cywilizacji, która góruje, my jeszcze jesteśmy bardzo prymitywną cywilizacją, chociaż już wzrastamy technologicznie, ale cywilizacji takiej prawdziwej, technicznej, tych jest mało, uważam. Tego jest bardzo mało we Wszechświecie i niektóre z nich gasną, inne wzrastają, ponieważ wszystko przemija podobnie i cywilizację też, ale ja nie mam wątpliwości. Czy są

48:48

kosmici żyjący bezpośrednio w próżni kosmosu jako biologiczne organizmy? Ciężkie pytanie. Znaczy, my to się nazywamy kosmici, no bo tak naprawdę to my też jesteśmy kosmitami, bo żyjemy w kosmosie. Jesteśmy jawnym dowodem na to, że życie w kosmosie istnieje. Więc takie pytanie w ogóle nie powinno być zadawane ktoś tu napisał co uważa pan o brodaczach. No nic nie uważam o brodaczach. Kto ma ochotę mieć brodę? Nosi brodę. Widzicie, ja się golę i nie mam z tego powodu problemu. O brodaczach no chyba, że ktoś ma kompleks brody lub braku brody. Ja nie mam takiej kompleksy, więc nie uważam nic o brodaczach. Myślę, że to napisał ktoś, kto ma jakieś wewnętrzne kompleksy. Tak. Przepraszam, jeżeli źle oceniłem.

50:04

A to jest na żywo? Tak, na żywo. No co? Która jest dokładnie godzina u mnie na komputerze? Jest 22, 24, 27 sekund w tej chwili. Mogę powiedzieć, że jest na żywo. Nie wiem, w czym chyba dobrze chodzi na komputerze zegarek. Tak. Mącik. Już, już, już. Czy marihuana uzdrawia? Studio Raper. Nie wiem, ale znałem kilka osób, którzy mieli styczność z marihuaną i dwie z nich nie żyją, a trzy z nich w różnym odstępie czasu się zawiesiło, czyli tak jakby się filmy porywały i żyją w jakimś dziwnym właśnie swoim matrykcie. Marihuana bywa niebezpieczna, uzależnia

51:20

i może doprowadzać do sięgania potem po coraz większe dawki tego mózg. Może się w którymś momencie coś z nim dziać, ale to moje zdanie i obserwacja. Dlaczego ludzie cierpią? A no właśnie, bo chcą. Ludzie cierpią dlatego, że sobie stawiają priorytety. Ludzie cierpią dlatego, że się nudzą tym, co mają. Ludzie cierpią dlatego, bo się uzależniają od różnych rzeczy materialnych, ludzkich, po używki. Ludzie cierpią z bardzo różnych powodów. Ano dlatego, że natura ludzka jest naturą nieokiełuznaną. Chyba za dużo gadamy. Jeszcze jedno pytanie i damy spokój. Nie, no bo niech to tak dużo mówi, bo przecież to chyba będzie nudne. Momencik.

52:37

już. Już. Uj, uj. A jadę. Już tu nawet. Słuchajcie, okej. Na początku było poważnie, potem trochę sobie pogadaliśmy na pytania. Luźna rozmowa. Postaram się na następną audycję już zapowiedzieć taką ciekawostkę. Nawet wydrukowałem tu pewne rzeczy. Dlaczego uważam, dlaczego uważam, to będzie na następną audycję, która będzie jutro lub pojutrze. Przepraszam, ale nie mam pewnych wieczorów, więc albo jutro to zrobię, albo pojutrze, ale już zapowiadałem taką audycję o tym, że zmarły, że dusza zmarłej osoby funkcjonuje po śmierci, bo ludzie pewnie piszą do mnie komentarze, za którym dziękuję, że ok, jeżeli znajdę gdzieś zwłoki, to jest to pamięć duszy, która już nie żyje, ale jako energia jest to zapis. Dobra, tylko w przypadku

53:52

na przykład topielców jest tak, że gdyby dusza, gdyby dusza powiedzmy była działała tylko do momentu śmierci człowieka, wówczas mógłbym poczuć miejsce utopienia, a ja znalazłem wiele ciału, gdzie ciało gdzie indziej się znalazło, w innym miejscu, ponieważ woda go pociągnęła, a jednak ta dusza mi wskazała dokładnie to miejsce, dlatego jutro pogadamy, albo pojutrze, przepraszam, bo nie chcę tu dawać słowa, które i tak często podyskutujemy na ten temat właśnie dowodów na to, że dusza zdaje sobie sprawę z tego, gdzie jest ciało, nawet jeżeli życie straciła w innym miejscu. Do usłyszenia niebawem pozdrawiam wszystkich. Czasami tak trzeba na luzie pogadać Jeśli się o to na mnie nie obrażajcie. Wszystkiego dobrego.