Audycja dotyczy analizy sytuacji politycznej Polski w kontekście jej suwerenności oraz relacji z innymi krajami, zwłaszcza w obliczu kryzysu migracyjnego na granicy z Białorusią. Rozmówcy omawiają symptomy utraty suwerenności Polski oraz wpływ polityki międzynarodowej na krajowe sprawy.
0:00
Dobry wieczór. Dzisiaj na moim kanale gościmy Krzysztofa. Dzień dobry Państwu. Wojtniak, Ator, link do kanału Krzysztofa, wideoprezentacje i wiele innych ciekawych tematów pod spodem, pod tytułem tej audycji. Dziękuję Krzysztofie. A właśnie, wyprzedziłeś mnie dzisiaj. Nie mogę mieć o to pretensje. Czujny jesteś. Wyprzedziłeś mnie dzisiaj z audycją właśnie o pewnych symptomach, które mogą wskazywać, że Polska w jakiś sposób na arenie bliskiej politycznej traci ważność. I to bardzo istotnie. Zaraz o tym będziemy mówić. Traci ważność, ale co istotne wspomniałeś, wspomniałeś dzisiaj w swojej audycji, że właśnie Polska, że ja to powiedziałem, że Polska może stracić suwerenność. Brzmiało to absurdalnie. Brzmi nadal to absurdalnie. No i miejmy nadzieję, jako patriacia, jako Polacy, absolutnie tak się nie stanie, ale słowa zostały wypowiedziane. Więc najpierw oddaję Tobie głos, bo Ty dzisiaj to analizowałeś, więc z pierwszego źródła powiedz to, co już masz w głowie ułożone, a potem byśmy na ten temat porozmawiali.
1:24
Dobrze, Krzysztof. Tak pokrótce. Po pierwsze to gratulacje, choć nie ukrywam, że się nie cieszę. Wolałbym, żebyś się pomylił. Jako Twój przyjaciel cieszę się... Ostatniego czasu w ogóle rzadko kiedy z tego, co tu analizujesz, czy z tego, co ja czuję, można by było się cieszyć, ale mamy takie czasy. Takie czasy. Jako Twój przyjaciel się cieszę, że Ty masz trafność, ale jako Polak to się martwię. Krzysztof, Ty to mówiłeś wiele razy, ale dla niedowiarków, bo zawsze się tak pojawiają ludzie, którzy potem mówią, a wcale tak nie mówił, no to dla niedowiarków, Krzysztof to powiedział chociażby u mnie na kanale, ale mówił na wielu audycjach i więcej. 15 marca, vlog pod tytułem Stracimy Suwerenność, sytuacja Polski jest tragiczna. To był film u mnie na kanale, wynotowałem sobie. Drodzy Państwo, Krzysztof był uprzejmy przewidzieć, że będzie taka sytuacja, że stracimy suwerenność i przez długi czas nie będziemy o tym wiedzieć. No i drodzy Państwo, są już symptomy, że my tej suwerenności nie mamy. Jednym z perogatyw suwerennego państwa, oznak, że państwo jest suwerenne, jest to, że może samodecydować o sobie,
2:43
o swoim terytorium i jest podmiotem, a nie przedmiotem polityki międzynarodowej. Czyli mówiąc krótko, jeżeli coś dotyczy Polski, coś dotyczy terytorium Polski, coś dotyczy Polski Polaków, to my o tym współdecydujemy. Natomiast, jeżeli jest sytuacja taka, że inne państwa bez konsultacji z nami, ponad naszymi głowami, rozmawiają z kimś o tym, co dotyczy naszego terytorium, to jest to sytuacja, która bardziej przypomina sytuację rozbiorową, ewentualnie Pakt Riventrop-Mołotow, niż sytuację, w której się traktuje suwerenne państwo. I teraz, drodzy państwo, mamy sytuację na granicy Polska-Białoruś. Jak pewnie wiecie, bo to już się coraz bardziej rozeszło, sytuacja, w której reżim Łukaszenki wykorzystuje migrantów jako broń do ataku na inne państwo, to nie jest przypadek. Jest coś takiego jak operacja śluza i to nie są żadne spiskowe teorie, to są fakty.
4:02
Wymyśliło je FSB razem z KGB, znaczy wymyśliło je KGB, bo na Białorusi jest KGB razem z FSB, czyli przemianowanym KGB rosyjskim, jeszcze w latach 2010-2015. I o tym, czym jest operacja śluza, na czym polega, można było sobie obejrzeć nawet na TVN24. Jak ktoś nie oglądał, u mnie na kanale też jest na ten temat film. To jest operacja planowa, zaplanowana jeszcze w 2010-2011 roku. Cel to podniesienie prestiżu oraz przede wszystkim wymuszenie zapłaty haraczu pod pozorem pieniędzy na ochronę granic, na ratowanie biednych uchodźców. I teraz, drodzy Państwo, co się stało w tej sytuacji faktycznej, jaką mamy? Ponad naszymi głowami, bez naszej wiedzy, a wiele wskazuje nawet na to również, że bez poinformowania nas o tym, o sprawach Polski, czyli o tym, co się ma dziać na tej granicy i jak to ma być załatwione, najpierw rozmawiał z prezydentem Putinem pan Macron,
5:19
przy czym pan Putin zachował się fair, lojalnie wobec swojego wasala, bo chyba tak trzeba nazwać w tym momencie pana Łukaszenkę, i powiedział, ze mną nie rozmawiajcie, to jest sprawa dotycząca Białorusi, rozmawiajcie z Łukaszenką. Potem do pana Łukaszenki dwukrotnie zadzwoniła, rozmawiając pierwszy raz prawie dwie godziny, godzinę 45 minut, pani Merkel i ustaliła z panem Łukaszenką, jak ma sprawa wyglądać. Jak to ma być załatwione? Ponad naszymi głowami, myśmy się tylko tam dowiedzieli, chyba post factum o tym, i to mam wrażenie, że z informacji publicznej MSW albo białoruskiego, albo niemieckiego, bo oczywiście pan Łukaszenka od razu się tym bardzo mocno pochwalił, gdyż w tym momencie to był pierwszy kontakt europejskiego przywódcy z panem Łukaszenką, od tych ostatnich wyborów, których Europa nie uznała i nie uznawała pana Łukaszenkę za prezydenta, uznawali go za uzurpatora, coś takiego i z nim po prostu nie rozmawiali. Teraz nie dość, że uznano go za przywódcę,
6:34
co prawda w komunikatach niemieckich w komunikatach nie ma prezydent Łukaszenka, tylko Herr Łukaszenka, czyli pan Łukaszenka, niemniej jednak rozmawia z nim i uznaje go według oficjalnej polskiej narracji tyrana, reżimowca, człowieka, który sfałszował wybory postawiono wyżej niż prezydenta Polski i rząd pana Mateusza Morawieckiego, czyli niż nas Polaków, bo z białoruskim przywódcą, czyli z panem Łukaszenkiem rozmawiano, robiono ustalenia, a do nas, do Polski nawet nie zadzwoniono spytać, czy my możemy i może co byśmy ustalali. Także to jest... Właśnie. I najistotniejsze jest to, że nawet nie zadzwoniono i nie powiedziano, bo przynajmniej tak z ust premiera dzisiaj słyszałem, pan Morawiecki dzisiaj powiedział, że jemu nic na ten temat oficjalnie nie jest wiadomo, czyli oznacza to, że Polska, polski rząd został kompletnie pomieniony, a przecież mowa była o problemie dotyczącym Polski. Przecież gdyby nie sytuacja związana z granicą Unii Europejskiej, z granicą Polski zarazem,
7:49
to przecież Unia Europejska nawet by nie próbowała się dogadywać, bo to nie byłby nasz problem, ale skoro to jest nasz problem, dotyczy głównie Polski. Tak. Jak w tym przypadku rząd polski mógł zostać pominięty? No, bo nie jest uznawany za suwerena. Zobacz, Krzysztof. I to jest symptom. To nie jest problem sam w sobie, to jest symptom. Zobacz, Krzysztof, takie dwie wtrątki. Pierwsza, to się nie dzieje pierwszy raz, o tym, że robimy antyirańską imprezę na terenie Polski, też dowiedzieliśmy się z mediów. To też było terytorium Polski. Krzysztofie, i tu bym prosił, żebyś na chwileczkę łaskawym się zatrzymać, bo ja tu chcę dodać pewną kwestię, która mi dzisiaj zaczęła chodzić po głowie. To znaczy, żebyście Państwo nie uznali, że my z Krzysztofem próbujemy Wam powiedzieć, że Polska straciła suwerenność. Czegoś takiego nie ma. Straciła suwerenność, bo straciła element suwerenności. Polski rząd w odpowiedzi na to rozkłada ręce i nic nie robi. Czyli to, co zwykle. Ale trzeba wziąć jeszcze jedną bardzo ważną rzecz pod uwagę i dzisiaj mi to wleciało do głowy, bo to też, to co się stało jest dla mnie nieprawdopodobnie wymowne
9:06
i wręcz może być pewnym dowodem na to, że właśnie to, co przypuszczaliśmy obydwoje, już jakiś czas wstecz w dyskusjach właśnie na temat obecnej sytuacji i roli Polski. Dlatego Ci teraz pozwoliłem zatrzymać, żebyś się zatrzymał, poprosiłem Cię, bo zobacz, robimy tę konferencję, tak? Tak, kiedy dostaliśmy nawet psychologiczne manto i uwaga, ale może to być też wniosek, że nie Unia Europejska nas lekceważy, tylko może to być wniosek inny. I tutaj dwie rzeczy są, na które chciałbym zwrócić uwagę. Mianowicie, z Polską nie dyskutują na temat tego problemu, ponieważ Polska godzi się na ten problem. W pewnym sensie. Dlaczego? Że to, co się dzieje, nie jest interesem Unii Europejskiej. W jakim sensie nie jest interesem? Może politycy unijni wiedzą,
10:21
że to Łukaszenko jest tylko podwykonawcą tego, co się dzieje, a czynniki, które decydują o tym, że to się dzieje na granicy białorusko-polskiej, że czynniki są spoza Białorusi. Mało tego, być może, ja nie twierdzę, ale być może Putin też powiedział prawdę, że oczywiście, proszę z Łukaszenką rozmawiać, bo ja tak de facto, ja wiem o tym problemie, ale ja z nim nie mam nic wspólnego. I mówiliśmy, znaczy ja powiedziałem coś takiego na audycji naszej wspólnej, że być może uchodźcy to jest cudzy interes. cudzy interes, żeby właściwie osłabić granicę Unii Europejskiej, ale żeby też zrobić zamęt w Polsce, osłabić Polskę. I teraz zwróćmy uwagę, jeżeli przywódcy europejscy wiedzą, że Polska, ja tylko teoretyzuję, nie twierdzę, że Polska robi coś wspólnie ze Stanami, że ten problem, który jest, to jest problem taktyczny, że Łukaszenka rzeczywiście został namówiony do tego procederu,
11:36
ale on jest, tak jak mówię, tylko podwykonawcą, a siły, które to organizują, wcale nie może pochodzić ze wschodu. Wtedy Unia Europejska może uważać, że rząd polski działa, w cudzysłowie to mówię, na szkodę Unii. Tworzy problem, bo się godzi na to. Nie wiem, czy się jasno wyraziłem. Powtórzę może, co zrozumiałem. To będziemy wiedzieć, czy się jasno wyraziłeś. Obawiasz się, że być może zostaliśmy niepotraktowani jako podmiot, czyli z nami nic nie ustalano, z dwóch powodów. Po pierwsze, my na coś się zgodziliśmy i teraz... Przepraszam, przepraszam. I to są moje słowa z tamtego roku. Sprzed wielu lat, tak. Polacy się dowiedzą, że na coś rząd się zgodził bez konsultacji z Polakami, a to ważna sprawa będzie, ale jak się już zorientujemy, to będzie za późno. Dokładnie tak mówiłeś. No i teraz przytaczam twoje słowa, że na coś się zgodziliśmy i w związku z tym, że się zgodziliśmy, to a. Nie rozmawiają z nami,
12:51
tylko ewentualnie rozmawiają z tym, komu się zgodziliśmy, no bo to on jest w tym momencie decydentem, suwerencem, kluczem. Może przestać robić deal, nie? Dokładnie. A drugie, myśmy się... Znaczy myśmy. Rząd Prawa i Sprawiedliwości się zgodził, nie tylko bez konsultacji z nami Polakami, ale również bez konsultacji z Unią i dlatego Unia ma o to pretensje. i ja to tak trochę sparafrazuję. Sytuacja jest powiedzmy tego typu, że na przykład myśmy... Powiedzmy, że ja mam mieszkanie na wynajem, hipotetycznie. Wynajmuję to mieszkanie na wynajem komuś, na przykład panu Mateuszowi. No i pan Mateusz je podnajmuje nielegalnie komuś innemu i ten podnajemca pana Mateusza rozrabia. No i ja nie rozmawiam z podnajemcą pana Mateusza, tylko z panem Mateuszem, bo to z nim mam umowę. Przerażająca wizja Krzysztof, której niestety, biorąc pod uwagę, jak się zachowuje, rząd Prawa i Sprawiedliwości nie można wykluczyć. Tu jeszcze jedną rzecz trzeba... Poczekaj, może uargumentuję, dlaczego takie zdanie powiedziałem. Gdyż, gdybym ja
14:06
był głową rządu i został postawiony przed taką sytuacją, że mój kraj traktuje się nie jako suwerenne państwo, tylko jako terytorium, co do którego podejmuje się decyzje, to ja bym robił wszystko, co się tylko da, żeby temu zapobiec, żeby wejść do tych rozmów i żeby pokazać, że ja jednak jestem przedstawicielem suwerena i to jest bardzo duży błąd, że o mnie zapomniano. Rząd Prawa i Sprawiedliwości robi tak, tak jak mówiłeś, sam premier przyznaje, że jest problem. Sam premier przyznaje, że nic o tym nie wiedział. Czyli premier potwierdza, że jest taka sytuacja. To jest skrajnie dziwne. Natomiast pan prezydent Duda, z tego co wiem, dał tylko takie jakby oświadczenie na użytek wewnętrzny. Krzysztof, czy ty jesteś ze mną jeszcze? Świetnie. Jestem, jestem. Już jestem. Tryb samolotowy, rozumiem. Chcesz przełączyć, bo no właśnie, włączyłem typ samolotowy. Dobra, spokojnie. No, włączyłem sportem. Jesteś?
15:21
Jest, jest, jest. Okej, przez chwilę było. Nie ma za co, Krzysztof. Nie ma czym się problemować. Więc ja jestem szczerze, ci powiem przerażony, Krzysztof. Jeszcze jedna rzecz i już nie będę mówił. Krzysztof, zwróć uwagę Ukraina. To był bodajże 2012 rok, gdy Putin zaatakował Ukrainę, prawda? Tak. Prawie 10 lat temu. Drodzy Państwo, Ukraina była w tym momencie państwem kompletnie upadłym. Część terytorium jej zabrano, część terytorium zdestabilizowano, był chaos, chwilę wcześniej był ten Majdan. No to było państwo upadłe. I nawet to państwo upadłe Ukraina zostało uszanowane i jak zrobiono szczyt bodajże Francja, Niemcy, Putin, żeby porozmawiać, co stał terytorium Ukrainy, to przedstawiciela Ukrainy bodajże w Radze Prezydenta zaproszono. Teraz zdecydowano o tym, co zrobić de facto z terytorium Polski, no bo przecież granica jest częścią naszego terytorium i nas nie zaproszono. I co jest bardzo ważne, Krzysztof,
16:36
my już wiemy, że zrobiono rzeczy straszne, które się bardzo źle przełożyły na sytuację Polski. Jeśli będziesz chciał, chętnie je przytoczę. Ale oprócz tego, co wiemy, Krzysztof, dużo straszniejsze jest to, czego my nie wiemy. My dostaliśmy informację tak naprawdę na dwie, trzy minuty rozmowy. Wiemy, że były dwie rozmowy i pierwsza trwała... Krzysztofie? Tak, przepraszam. Halo, halo? Ja cię zatrzymuję lekko. Nie wiem, czy... Jest bardzo poważny problem z internetem, Krzysztofie. Widzowie, przepraszamy za cięciem, były problemy z internetem. Zdarza się. Także w wielkim skrócie, nawet Ukrainę wtedy zaproszono do rozmów, nas nie. I oprócz tego, co ustalono, co już jest bardzo złe, równie złe jest to, że my nie wiemy, co ustalono naprawdę. My nie mamy możliwości tego zweryfikować. Były dwie rozmowy. Pierwsza trwała godzinę 45 minut, a tak naprawdę tego, co nam powiedziano, to jest na kilka minut rozmowy. W związku z tym pewnym jest, że były jeszcze dalsze ustalenia, o których my nie wiemy. Wniosek z tego jest jeden, że coraz wyraźniej widać, że być może Polska,
17:51
rząd polski, od dłuższego już czasu zgodził się na coś, co nie musi iść do końca w parze z interesami Unii Europejskiej. Nie ma co ukrywać, bo chyba każdy, kto się nawet lekko interesuje polityką, tak hobbystycznie, od czasu do czasu, to wyraźnie zauważamy, że polska polityka jest proamerykańska dość mocna. To, że Ameryka wręcz unika nas w sytuacjach dyplomatycznych, w sytuacjach międzynarodowych, to jest inna kwestia. No, ale Polska zdecydowała się, no, być jednak w tym przedpokoju wielkiej polityki. Natomiast to, co się stało teraz i o czym mówimy, jest już bardzo wyraźnym sygnałem, że chyba mówimy do rzeczy, że to ma niestety tak sens i teraz zastanówmy się głębiej nad, i tu zadam też Tobie, Krzysztof, pytanie, bo zastanówmy się nad tym, w jakiej sytuacji możemy być.
19:06
Uwaga, to już nie ulega wątpliwości, że Unia Europejska z Polską jest w stosunkach co najmniej złych, dyplomatycznych i ja bym nawet się zdecydował powiedzieć, że Orban, Węgrzy są w znacznie lepszej sytuacji, jak Polska. Ponieważ Polska, właśnie, ja chciałem jeszcze zwrócić na jedną rzecz uwagę. Dzisiaj, jak słuchałem premiera pana Morawieckiego, on gdzieś tam w Polach stał i go tam pytano na temat właśnie tej rozmowy z panią Merkel, on powiedział, że nic mu nie wiadomo, ale wiecie co najważniejsze? Ja zwróciłem uwagę, że on nie wykazywał tym oburzenia. On tylko oświadczył, on to oświadczył, ale ze spokojem, czyli jakby rozumiał, dlaczego, jakby w sobie rozumiał, dlaczego tak politycy Unii Europejskiej postąpili. Jakby wiedział, że to jest oczywiste, jakby stał na stanowisku, no ja innymi słowy, jakby mógł powiedzieć, to prawdopodobie by powiedział, ja rozumiem ich stanowisko, no bo my reprezentujemy w tej chwili
20:21
interesy przyszłościowe pewnej sprawy, która ma się dopiero odbyć, niekoniecznie ona dotyczy Europy. tak to wyglądało. Dla mnie to są teoretyczne znaki, że Polska idzie w tym kierunku. Jakie jest moje pytanie? Trzeba się zastanowić, czy aby w tych całych roszadach, które się teraz dzieją i które mogą wyglądać, że całe to zamieszanie dzieje się poprzez w pewnym sensie, mogą mieć ten związek Stany zjednoczone, może jeszcze jakieś inne, państewka lub państwa i uwaga, w efekcie, co my z tego zyskamy, a co możemy stracić? W efekcie jesteśmy w bardzo niebezpiecznej sytuacji, ponieważ, po pierwsze, to już nastąpiło, jesteśmy osamotnieni w Unii Europejskiej. Prawdopodobnie żaden kraj tak na poważnie nie stanie nam na odsiedź, nie stanie nam z nami w obronie naszej, czyli reprezentujemy swoje interesy już sami, gdzie nikt nie chce z nami rozmawiać. Tutaj proszę zwrócić uwagę samo to tłumaczenie z resztą,
21:36
no nie ma argumentów na to, niektórzy politycy unijni mówią, no jak Polsce pomagać w takiej sytuacji, skoro Polska się wypieła, jak my mieliśmy podobne problemy. Były takie głosy. Natomiast zastanówmy się nad tym, czy to się może na nas nie zemścić w przyszłości. Oto możemy być potraktowani podobnie z buta przez Stany Zjednoczone w przyszłości i wtedy rzeczywiście po części możemy utracić rzeczywistą suwerenność. Krzysztof, powiedziałeś kilka ważnych rzeczy. Ja się z Tobą nie zgadzam w jednym, że my możemy utracić suwerenność w przyszłości. To, co się stało już jest symptomem utraty suwerenności. Krzysztof, symptomem. Więc nie można utracić czegoś, czego się już nie ma. Krzysztofie, my zostaliśmy na razie ominięci dyplomatycznie. Powód prawdopodobnie, moim zdaniem, powód jest taki, że nie gramy w tej samej orkiestrze. Czyli, że Polska okazuje się, gra w zupełnie innej orkiestrze. Czyli nie uznają nas za suwerena, bo z kimś innym się rozmawia? Oczywiście.
22:51
Ale zastanówmy się nad tym, czy osłabienie nas i postawienie takiej sytuacji w oczach Unii nie zostanie wykorzystane w przyszłości przez Amerykę i Polska nie będzie rzucona na pożarcie i pod tym względem, jak już się wysłużymy. Krzysztof, Stany Zjednoczone, mówimy to w ten sposób, moim zdaniem nie da się już, znaczy da się nas traktować bardziej z buta niż Stany Zjednoczone. Natomiast Stany Zjednoczone traktują nas bardzo z buta. Ta konferencja, co do której dowiedzieliśmy się z prasy, że ją organizujemy dla Stanów Zjednoczonych, no to już była analogiczną sytuacją wiele lat temu, która się pojawiła. Krzysztof, oczywiście, że to może być przeciwko nam wykorzystane i Krzysztof, ja to nawet mówiłem w swoim vlogu. Zobacz, co się stanie na pewno. Co do konsekwencji tego, co już się stało, na pewno, z tego, co już wiemy, a przypominam, że wiemy na razie bardzo mało co do tego, co oni się dogadali. Polska zostanie w tym momencie poniżona na arenie międzynarodowej, zostaną nam przypisane winy Łukaszenki, a Łukaszenka będzie bohaterem. Dlaczego tak twierdzę? Ponieważ ustalono, że Unia Europejska zapłaci
24:07
haracz Łukaszence. to tak trzeba nazwać po imieniu, to jest haracz. Jeżeli ktoś robi działania niezgodne z prawem i za to dostaje pieniądze, które wymusza, to to jest haracz. I pan Łukaszenka jednak dostanie te pieniądze nie jako masz Łukaszenka forsę i przestań nam tutaj zagrażać, tylko on dostaje na co? Na pomoc uchodźcom. Nie dość, że ci ludzie zostali nazwani uchodźcami, to jeszcze teraz pan Łukaszenka za twoje i moje pieniądze, bo pieniądze unijne to są przecież pieniądze z podatków obywateli Unii Europejskiej, będzie tym ludziom kupował różne rzeczy, bo on dostanie pieniądze na im pomoc. Czyli będzie im kupował jedzenie, śpiwory, zakwaterowanie będzie im dawał za cudze pieniądze, więc będzie na tym zarabiał. I będzie kręcił propagandowe filmiki. Łukaszenka, proszę śpiworek, proszę kanapeczkę, proszę kuchnia polowa. Dobry wujek Łukaszenka ci da? I za chwilę obrazki z Polski, gaśnice, woda, granica. Dokładnie tak. I co? I jakiś obrazek pójdzie w świat? Że ta paskudna Polska
25:22
nie chce pomagać kobietom i dzieciom. Jesteśmy źli, niedobrzy. Złych i niedobrych jest większe przyzwolenie społeczne, żeby złych i niedobrych kopnąć. I teraz zobacz. ale propaganda posunie się dalej, bo połączą to, że Polska nie zgodziła się na uchodźców wcześniej jeszcze. Czyli jesteśmy narodem aspołecznym, powiedzą. I jesteśmy narodem, który jest nietolerancyjny. Jeżeli Polska, będzie taka mowa, jeżeli Polska nikomu nie chciała pomóc, to dlaczego my w jakiejkolwiek sytuacji mamy jej pomóc? Zwróćmy uwagę, że przyszłościowo możemy się znaleźć w naprawdę fatalnym miejscu. Przed całym światem. I wtedy już nie będzie tłumaczenia nie, nie, nas wrobili. Nie. Łatka przypięta będzie faktem. Tak. Wierność, która w tej chwili jest i uwaga, to nie jest błaka rzecz, bo może się okazać, że Polska stanie się naprawdę miejscem osamotnionym. Mało tego, właśnie tak jak powiedziałeś, Łukaszenka może mieć większe z tego polityczne profity, bo na pewno przez tą sytuację wzmocnił swoją pozycję w swoim kraju,
26:37
przypodobał się bardziej Putinowi, być może przypodobał się jako taki ktoś, z kim można deal zrobić po cichu nawet Ameryce, natomiast, natomiast i nie zrobił, jeżeli tak jest, to nie zrobił tego darmo, czyli już podwójnie zarabia, prawdopodobnie i teraz jest tak, a my a my jesteśmy w sytuacji, kiedy nasz premier w polach stojąc mówi, że mu nic nie jest wiadomo, to to jest bardzo z punktu politycznego, międzynarodowego to jest fatalna rzecz, to znaczy, że my jesteśmy gorzej w tej chwili traktowani jak Łukaszenka. tak, ale Krzysztof jeszcze więcej, Łukaszenka na tym przede wszystkim zarobił pieniądze, to nawet, to nawet w sytuacji Krzysztof, nawet w mediach takich lewicowych, wprost się mówi, ile tysięcy dolarów każda z tych osób musiała zapłacić, czyli tak, zarobił pieniądze na stworzeniu problemu, a teraz jeszcze zarobi pieniądze na rozwiązywaniu tego problemu i w świat pójdzie, że jest dobrym wujkiem Łukaszenką. No to jest po prostu genialna sprawa. I nie wierzę,
27:52
że skoro ja wiem, czym jest operacja śluza, skoro media w Polsce wiedzą, czym jest operacja śluza, skoro media w Niemczech wiedzą, czym jest operacja śluza, to Merkelowa nie wie, czym jest operacja śluza i że przepraszam, ale ta kobieta opłaca się terroryście. Z takimi ludźmi się nie dyskutuje, nie negocjuje i przede wszystkim im się nie daje tego, czego chcą, bo będą to robić nadal. Ale Krzysztof, a propos tego przypinania nam łatki, jest jeszcze gorzej. Na arenie międzynarodowej to zostanie jakby połączone nie tylko z tym, co było w 2015, ale również tym z niemieckimi zbrodniami. Od dawna przypisuje się... Tego nie chciałem mówić głośno. Od dawna nam się przypisuje niemieckie zbrodnie. No to ja to powiem, będzie w razie czego na mnie. Od dawna nam się przypisuje niemieckie zbrodnie. Teraz nam się jeszcze przypisze moim zdaniem zbrodnie Łukaszenki, bo to moim zdaniem Łukaszenka ma krew na rękach tych wszystkich ludzi, którzy tam zmarli. A także, że tych, którzy tam dostali kamieniem czy czymś. I niestety, ale dla większości ludzi na świecie to już będzie takie oczywiste. No tak, w latach 30-40 krzywdzili,
29:08
teraz krzywdzą, naród krzywdzicieli. I ja się, Krzysztof, boję czegoś jeszcze bardziej, że, to teraz mówię wielkiej przynośni, że to nie będzie tylko tak, że stanie się coś strasznego i my zostaniemy osamotnieni, tylko, że ktoś rzuci pomysł, że no tutaj jest straszny kraj, on straszne problemy robi i trzeba by go wziąć pod jakąś kuratele i go trochę wychować. Tego się bardzo boję. I teraz zwróćmy uwagę, że, bo to jest na moim kanale, więc zwróćmy uwagę na pewną kwestię, na to, że ja mówiłem Państwu, że kiedy rząd, no jeżeli tak się stanie i kiedy rząd przedwcześnie pozbędzie się władzy, wówczas jakiś dziwny, inny rząd, taki dziwny rząd powstanie, tymczasowy, bo nie będzie mogło dojść do przedwczechnych wyborów i raczej, jak ten rząd przyszły powstanie, to my już normalnych, normalnego rządu nie doczekamy. Stanie się coś takiego, że będziemy się borykać już nie do końca w demokracji, przynajmniej w naszym pojęciu, nie do końca naszej demokracji. To niby się nic nie dzieje, niby jakaś awantura na granicy,
30:23
trzymamy porządek, ale jak widzimy, sprawy rozgrywają się w sposób niepomyśli Polski. Przecież my w tej sytuacji powinniśmy występować w roli takich pewnych bohaterów w Europie, czy pani Merkel to powinna zadzwonić do pana premiera i powiedzieć panie premierze, jak pan daje sobie radę, czy wszystko w porządku, no bo się cieszymy, że pan tutaj z odsieczą, że my nie mamy problemu, a oto sprawy są załatwione z pominięciem rządu polskiego. Wygląda to fatalnie, wygląda to źle, ale przejdźmy troszeczkę już na inny temat, bo trzeba to łączyć z ogólną sytuacją ceny. Ja bym chciał, żebyśmy krótko, bo ostatnio już mieliśmy audycję dość wyczerpującą, ale ja bym chciał, żebyśmy uczulili społeczeństwo, znaczy społeczeństwo, naszych widzów, których pozdrawiam, żebyśmy wyczulili na jedną rzecz. Mówimy o podwyżkach. Mówimy, że fala podwyżek nastąpiła, no że ona nie dotknęła tylko Polski, ale też kraje europejskie,
31:38
w ogóle świat. Ale dużo mniej. Tak, ale tak naprawdę to my te podwyżki i podatki i podwyżki, bo ten Nowy Ład został podpisany jednak. Pan Morawiecki mi nawet ulotkę propagandową wrzucił, niedługo będzie Adeliza. Nie pozdrawiam. Znaczy przepraszam, pan minister finansów, ten co słabo po polsku mówi. I teraz tak, rzeczywiste ceny dopiero się pojawią po Nowym Roku. I tu jest problem, bo cała ta sytuacja, która my mówimy tutaj dużo o właśnie o jakiejś geopolityce, o zarazie, o tym wszystkim, co się dzieje, o jakichś zagrożeniach na przyszłość, także militarnych. Natomiast bardzo poważnym problemem będzie w przyszłym roku będzie nasza ekonomia, będą ceny podstawowych rzeczy. Nie tylko, że braki w towarach, ale ceny. Jak ty myślisz, po Nowym Roku dużo to wszystko zdrożeje, albo inaczej dużo na półkach, w salonach, nie wiem,
32:53
zobaczymy dużo wyższe ceny? Tak, Krzysztof, już to argumentuję, natomiast dwie rzeczy. To nie jest do końca tak, że my tego nie widzimy, bo drożyzna już jest i to też mówiliśmy u nas, u ciebie na kanale. Węgiel jeszcze niedawno kosztował około 850 zł za tonę, teraz jest jakieś 1400 i ciężko kupić. to jest prawie dwa razy więcej, a taki, żeby był od ręki, to tak powyżej 2000, nie? Bo się od razu robi rynek spekulacyjny i tak dalej. Krzysztof, także już mamy drakońskie podwyżki cen, będzie gorzej, dużo gorzej. Żeby nie być gołosłownym, ja może przedstawię, jak ta sytuacja, która jest w chwili obecnej, przełoży się na wzrost cen. Mogę? Bo ja mam jeszcze parę pytań. Okej, ale to tak bardzo, bardzo pokrótce. Zobaczysz. Ta sytuacja, która jest w tej chwili, spowodowała odpływ kapitału obcego z Polski. To jest bardzo niebezpieczne, bo to jest jeden z symptomów, że wojna się zbliża. Znaczy konflikt. Oby... Wytniesz to, Krzysztofie, wytniesz to. Krzysztof, ja u siebie na kanale to wielokrotnie mówię, jest dobrze. Krzysztof, nie, proszę, nie każ mi tego wycinać, bo to potem takie pocięte jest.
34:09
Uwierz mi, będzie dobrze. Zobacz, Krzysztof. O co chodzi? Kapitał odpływa z Polski, tak? W związku z tym złotówka się osłabia, tak? W związku z tym ceny rosną. Dlaczego? Bo dużą część towarów mamy importowaną. W związku z tym, jak ona kosztuje na przykład 4 euro, no to jak euro by było po 4 złote, to by było po 16 złotych. A jak euro by było po 5 złotych, to by było po 20 złotych. A jak euro byłoby po 6 złotych, to po 24 złotych. Proste. Ale to także działa w drugą stronę, na towary w Polsce produkowane. Bo ktoś, kto wyprodukuje w Polsce, ma wybór albo do Polski, albo na zachód. Więc też to sobie przelij, więc jak będzie chciał sprzedawać w Polsce, to za mniej więcej takie pieniądze, jak na zachodzie, dziękuję, ceny rosną. A złotówka poleciała w dół bardzo, bardzo mocno. Dalej, Krzysztof. Myśmy jakiś czas temu mówili o tym, że nie jest głupim pomysłem ulokować pieniądze w złoto. Ci, którzy nas, nie, znaczy, nie tyle posłuchali, bo myśmy nikomu tego nie doradzali, tylko mówiliśmy, że to nie jest głupi pomysł. Ci, którzy stwierdzili podobnie jak my i zainwestowali w złoto,
35:24
no to teraz się cieszą, bo zarobili podwójnie. Nie dość, że uncja złota poszła bardzo mocno do góry, to jeszcze złoto jest denominowane w dolarze, co w związku z osłabieniem złotówki oznacza, że złoto w przeliczeniu na złotówki poszło w górę bardzo, bardzo mocno. Powiedziałbym tak trochę sobie śmieszkując, że cena złota w złotówkach została wypłaszczona, tylko, że według nie tej osi. Tam po prostu jest taka świeca ca na tym. I teraz Krzysztof. Właśnie, tutaj już bardzo ważna rzecz, żeby teraz należy przypomnieć się tym osobom, z pełnym szacunkiem dla nich, ale tym osobom, które, jak myśmy to mówili, powiedzmy latem, początek lata, kiedy nie wyglądało to na jakiś głęboki kryzys jeszcze i tak dalej, wiele osób i do ciebie, i do mnie pisało w komentarzach i co, kazaliście złoto, a ono teraz zniszkuje, spada lekko, a czy mocno spada? Nie. Nie możemy, ale przepraszam, nie możemy oceniać obecnej sytuacji, to nie jest sytuacja, w której się zagrywki robi, tak? A, włożę w tym tygodniu
36:39
w dolara, on troszeczkę podskoczy, potem wypłacę, włożę w punta, on znów tam. To nie jest spekulacja. Tak, my nie mówimy o spekulacji, my mówimy o bezpieczeństwie, oszczędności, kto jakie ma, że na czas czegoś bardzo niepewnego, co dopiero idzie, co może nam zagwarantować, że uwaga, wcale nie musimy na tę przyszłość się zarobić, tylko uchronić straty, które mogą być bezdyskusyjne, jeżeli będziemy trzymali się tylko z złotów. Dokładnie. O to tutaj chodzi w tych wywodach. Ale Krzysztof, tu trzeba jeszcze coś doprecyzować, bo jak myśmy mówili, że naszym zdaniem to nie jest głupio zainwestować umieścić pieniądze w złoto, nie zainwestować, umieścić pieniądze właśnie ze względu na to, że ono zawsze będzie miało wartość, przechowanie wartości i tak dalej, to nie było tak, że potem zaczęło spadać. To wtedy, gdybyśmy o tym mówili, było tanio. I argument był taki, że w przeszłości złoto było do dupy inwestycją, więc wy jesteście do dupy, bo w przeszłości to była inwestycja. To jest podstawowy błąd, którzy robią ludzie, którzy się nie znają na ekonomii, na gospodarce, no i też ludzie,
37:54
którzy ulegają mediom. Zobacz, Krzysztof, ja bardzo podobną sytuację, jak z tobą, miałem z moim serdecznym druhem, chwilem koniecznym, od Bitcoina. Myśmy kilka lat temu nagrali film o Bitcoinie, gdy Bitcoin był bardzo tani, że teraz jest dobry pomysł, żeby kupić Bitcoina, bo Bitcoin jest bardzo tani. i mieliśmy pełno hejtu w komentarzach, wy tacy, sracy, Bitcoin spadł, a wy mówicie, żeby kupować. Potem jak wzrósł, jak wzrósł, gigantycznie wzrósł. Słuchajcie, drodzy Państwo, kupuje się wtedy, gdy jest tanio, sprzedaje się wtedy, gdy jest drogo. I oczywistym faktem jest, że jeśli powinno się kupować, to ci, którzy o tym wiedzą, będą chcieli namówić innych na sprzedaż. A jeżeli ci, którzy wiedzą, jak jest, będą chcieli kupić, to chcą namówić innych na odwrotnie. Czyli to celowo się tak robi przez różne media, niestety, że jak jest tanio, to się namawia ludzi do sprzedawania, żeby ci wielcy
39:09
mogli sobie kupić. Także, drodzy Państwo, jest kilka takich zasad, które, że się tak wyrażę, mądrzy ludzie wiedzą i przekazują z ojca na syna. Na przykład kupuj jak tanio, sprzedawaj jak drogo, staraj się nie płacić ceny detalicznej i kilka innych tego typu rzeczy. I my się od tych mądrych ludzi musimy uczyć. Natomiast Krzysztof, dalej przechodząc na ekonomię i na drożyznę. W przyszłym roku będzie tragedia. Tragedia. Bo do tego, te wszystkie czynniki, które sprawiły, że mamy drożyznę, będą, część z nich się nasili, takich jak na przykład ceny surowców. Do tego jeszcze moim zdaniem, ale to już, to nie w styczniu, to bardziej w kwietniu, w maju, zobaczymy, że będzie bardzo mało jedzenia, więc ceny jedzenia pójdą w górę i nam niesamowicie nabiją inflację, ale do tego Krzysztof jeszcze zaczęła się tak zwana spirala inflacyjna. To, o czym ja mówiłem jeszcze w marcu 2020 roku. Ceny poszły w górę, ludzie wiedzą, że jest inflacja, więc ludzie idą do swojego szefa i mówią, szefie jest inflacja, daj podwyżkę. Więc szef musi dać podwyżkę, bo mu się pracownik zwolni, więc szef daje podwyżkę,
40:24
więc ma wyższe koszty, więc podwyższa ceny swoich towarów i usług, więc robi inflację, więc znowu przychodzi pracownik i dlatego to się nazywa spirala inflacyjna. To można przeciąć na kilka sposobów. Pierwszy, drastycznie zwiększając podaż towarów i usług na rynku. Można to zrobić, ale trzeba umieć, trzeba chcieć, to wymaga długofalowej pracy, a rząd Prawa i Sprawiedliwości nawet nic nie robi, jak go pomijają. Albo druga rzecz, już kończę Krzysztof. Ale właśnie, dobrze? A druga rzecz... Przepraszam, bo ta podaż sprzedaży, kupna sprzedaży na rynku, no właśnie, tylko tu możemy mieć problem, bo przecież mówi się, że wielu surowców zaczyna brakować, więc to też jest podejrzane, że nie dość, że dają pracę, ale nie dość, że to wszystko się dzieje w takim sposób, jak się dzieje, to właśnie, to jest drugi problem, ja się na ekonomii nie znam, ale ja dostrzegam, jako lajk, taki problem, że uwaga, możemy znaleźć się w zupełnej pułapce, bo nie dość, że idzie inflacja i ona jest chyba raczej na tą chwilę
41:39
trudna do zahamowania, to... Nie, jest banalna do zahamowania, tylko trzeba chcieć. To jest drugi sposób, o którym nie powiedziałem. Tak, ale co by się działo, jeżeli na rynku rzeczywiście zacznie brakować wielu, może nie to, że nie będzie ich w ogóle, ale będzie znacznie mniej wielu produktów, bo chodzi o surowce. Co w tym się może dziać? Ja nie mogę zrozumieć, dlaczego raptem z tymi surowcami jest taki problem, już nie piję tylko do spraw energetycznych, ale ogólnie ja nie wierzę w to, że jest chwilowo zachwiany rynek trans... znaczy sieć transportowa i to się dzieje. To się po pierwsze dzieje za długo, a po drugie świat biznesu nie pozwoliłby, żeby tak długo był taki problem, bo ktokolwiek co produkuje, jeżeli są to koncerny, czy samochodowe, czy elektroniczne, czy temu podobne, to każdemu chodzi o przepływ towaru i pieniędzy, tak, żeby zarabiali, natomiast w tym przypadku te braki zaczynają być trwałe i długotrwałe. I tutaj właśnie ciekawe, no ty się znasz na ekonomii,
42:54
więc powiedz mi, jakbyś powiązał, mamy tą inflację, mamy tą sytuację, jaka w tej chwili jest, mamy drożyznę, ale uwaga, mogą powstać dwa kryzysy, czyli pierwszy kryzys inflacyjny i całe zło z tym związane, a do tego kryzys surowcowy, który będzie ograniczał produktywność na przykład wielkich koncernów, wielkich firm z powodów jakichś, no chociażby półprzewodnik, a produkcja na przykład aut, czy telefonów, czy laptopów i tak dalej, telewizorów, jak to połączy, co się może wydarzyć ekonomicznie w dalszym ciągu, jeżeli powstanie też kryzys surowcowy i on będzie trwały. Krzysztof, znowu niestety muszę zwrócić swoją uwagę na to, że kryzys surowcowy już jest, więc on co najwyżej może się przydłużyć albo pogłębić. Jakie będą, jakie będą, jakie będą tego, Krzysztof, konsekwencje? Takie jak teraz, tylko, że głębsze i dalsze. Czyli dalszy wzrost cen, dalsze niedobory i coraz częstsza panika. Dobrze?
44:09
Wyobrażasz, jak cię przerywam, ale ja prowadzę program, więc chciałbym jak najwięcej dla siebie i dla moich słuchaczy, dla moich widzów uzyskać. Krzysztofie, drogi kolego, zadam Ci teraz pytanie bardzo prywatne, bardzo osobiste i bardzo proszę Cię, żebyś powiedział jak najszczerzej. Powiedz mi tak, czy Ty uważasz, że te oba kryzysy i surowcowy, no i ekonomia, że one są naturalne? Nie. One są przejawem konfliktu ekonomicznego, gdzie właściwym słowem byłoby słowo na W, tylko nie chcę go wymawiać. To jest konflikt ekonomiczny, Krzysztof, pociągnijmy to dalej, który jest oficjalny. Mamy oficjalne konflikty ekonomiczne między Stanami Zjednoczonymi i Europą, Chinami, a Stanami Zjednoczonymi. Ja przypomnę, Krzysztof, że jakiś rok temu Chiny oficjalnie zaatakowały dolara i powiedziały, że będą to robić dalej. Atak na walutę
45:24
Stanów Zjednoczonych jest czymś, na co zwykle Amerykanie reagowali z rzucaniem demokracji z bombowców. Na przykład Kadhafi chciał rozliczać ROP-ne deal nie w dolarach, tylko w innej walucie. Wszyscy wiemy, jak skończył. I to już jest coraz bardziej oficjalne, że tak skończył, bo zaatakował walutę. Czyli to pokazuje, jaka to jest skala, jak Amerykanom to bardzo mocno szkodzi. I zwróć Krzysztof uwagę, już ostatnie zdanie, że Chińczykom to się udaje. My mówimy o inflacji w Polsce. My mówimy o dewaluacji złotego. Ale w Stanach Zjednoczonych też jest inflacja i też jest utrata wartości przez dolara. Przy czym utrata wartości przez złotówkę jest jeszcze większa. W związku z tym złoty traci nawet do tracącego dolara. Następne, Krzysztofie, pytanie. Pytanie jest proste. Ja, nie znając się na ekonomii, wydaje mi się, zanim Ci zadam to pytanie, wydaje mi się, że to jest nie do końca naturalne. No bo tak, możemy mówić w pewnym sensie o krachu cenowym, tak?
46:41
Można tak powiedzieć, tak. No, biorąc pod uwagę rolnicze rzeczy, biorąc pod uwagę wiele rzeczy właśnie surowcowych, mówimy o krachu, no bo jeżeli coś rośnie, mówię 100, 200, w krótkim czasie, 250% do góry, no to jest krach cenowy. No nie drożeją rzeczy naturalnie, w normalnych gospodkach, w taki sposób. Ale co gorsza, Krzysztof? Powiedz mi, Krzysztof, pytanie jest takie, powiedz mi, Twoim zdaniem, czy naturalnie zachowują się do tego kryzysu giełdy światowe? Wiesz co? Mów krótko, bo ja mam jeszcze parę pytań. Na giełdy nie umiem odpowiedzieć, ale umiem odpowiedzieć na inne pytanie. Czy rządy się naturalnie zachowują? Nie, nie zachowują się naturalnie. Krzysztof, brakuje węgla, tak? Polska ma złoża węgla, Polska ma kopalnie, które są nierentowne, trzeba je dotować. Normalnym posunięciem jest zwiększenie wydobycia węgla, żeby a, zarobić, b, żeby nie doszło do lockdownów energetycznych w Polsce. Co rząd robi? Nie zwiększa wydobycia.
47:56
Ostrzega nas przed ewentualnym lockdownem. Robią coś. Wiesz co, Krzysztof, to nie jest zrobienie czegoś, to jest zapowiadanie, wiesz co? Nie, ja to mówię w cudzysłowie. Oczywiście, ale wiesz, w internecie często jest tak, że potem ci wytną cytat, a papier już, a papier już jakby nie przenosi tych subtelności. Następne pytanie. Jeżeli mimo wszystko jest to, to tak, może to być coś na buł, tak, ekonomiczna, zapobieć konfliktu poważnego już pozaekonomicznego, to też może oznaczać, ale jeżeli to jest prowadzane, dlaczego to mówię? Dlatego, że ja wiosną mówiłem, że od sierpnia będzie prowadzany krach na świecie, ja dalej się tego słowa krach trzymam, chociaż mówię krach, to każdemu się wydaje, że to muszą runąć giełdy jednego poranka czy jednego wieczoru i koniec jest problem, tak? otóż jest to wprowadzane i teraz uwaga i cały czas w głowie siedzi takie poczucie,
49:11
Krzysztof, że to będą dwa dni, dwa dni kompletnego zjazdu giełdowego, że tak, giełdy mają się jak się mają, giełdy jak gdyby nie odzwierciedlają, bo gdybyśmy mówili o inflacji, to ja to rozumiem, jest produkcja, na giełdach są głównie spółki, które żyją z zysków, tak? No ale jeżeli mamy problemy surowcowe, to niektóre spółki mogą mieć już poważne obawy o przyszłość, tak? A przecież przyszłość, rozwój bardzo się liczy na giełdzie, bo ludzie nie obstawiają na giełdzie po to, że a jest dobrze, teraz są zyski, tylko zaraz chwileczkę, jeżeli tutaj, o jeżeli na przykład mamy mało węgla, mamy mało osanety, albo tego będziemy, o podrożały rolnicze produkty, które mają pomóc w pracach polowych, w klonach i tego rolnicy nie będą kupować normalne, bo to jest bardzo drogie w tej chwili, i jeszcze pomału deficytowe, to ile? To może tutaj się wycofajmy, może tu lepiej wyciągnąć akcje,
50:26
takie rzeczy się jak gdyby jeszcze nie dzieją, nie ma jakiejś paniki, przynajmniej na niektórych spółkach, na niektórych... Chętnie odpowiem dlaczego. Ale poczekaj, poczekaj, ale uwaga, nic się takiego nie dzieje, bo może cała ta sytuacja jest tworem sztucznym, ale i twór sztuczny wywoła w efekcie efekt rzeczywisty. Może tu chodzi o to też, że giełdy programowo dopiero w którymś momencie mają runąć. Jak Ty uważasz, giełda jest bezpieczna w tej sytuacji? Krzysztof, to trochę trzeba na to dłużej odpowiedzieć. Najpierw trzeba odpowiedzieć na pytanie, dlaczego mimo kryzysu giełdy rosną. Bo to nie jest normalne. Normalnie w kryzysie giełdy spadają, nie? No tak. No bo to nie jest normalny kryzys. Normalnie w kryzysie tak się kiedyś mówiło cash is the king, czyli pieniądz jest królem, bo ceny spadają i masz pieniądze, możesz kupować tanio. W chwili obecnej tak nie jest. Dlaczego? Bo rządy sztucznie zdecydowały się dodrukować pieniędzy.
51:41
W związku z tym pieniądz stracił na wartości, no bo jest go więcej. Wykreowali ileś tam pieniędzy z powietrza, więc ten, który był, stracił na wartości, bo został rozwodniony. To tak, jakby mieć kompocik i tą szklankę kompociku przelać do wazy i dolać do tego 5 litrów wody. I potem znowu zaczerpnąć z tej wazy szklankę kompotu i oddać temu człowiekowi, który miał. Nadal ma szklankę kompotu, tylko ten kompot to już jest cienka lura, nie? I te nasze pieniądze, które mamy, tracą na wartości. To ciągle jest, to ciągle jest papierek, na którym tam napisano pewne cyferki. O, sobie wyciągnę, pokażę, ale to jest coraz mniej warte. Jeszcze niedawno, drodzy Państwo, za taki papierek można było całą rodzinę wyżywić na bardzo dobrym poziomie przez tydzień. Jeszcze wcześniej przez miesiąc. A dzisiaj, drodzy Państwo, taki papierek można zostawić w płazie na rogu, robiąc codzienne zakupy. Lubię ten banknot, nie dlatego, że to, co on ma tam z tyłu, tylko to, co on tam ma z tyłu, mi przypomina o pewnych rzeczach i mnie przestrzega, dlatego lubię sobie ten banknot trzymać w biurku. I tak, wiem,
52:56
że to jest symbol Senatu. Tylko zastanówcie się, drodzy Państwo, dlaczego symbol Senatu tak wygląda. Bo ten orzeł ewidentnie leży w trubnie. I teraz, i teraz wracając do ekonomii. Jest coraz więcej pieniędzy na rynku, tak? Te pieniądze wcale nie trafiają do ludzi. Te pieniądze trafią, znaczy do ludzi trafiają, no bo każdy jest człowiekiem, ale nie do ludzi szeroko, tylko głównie do wybranych ludzi. I teraz wybrani ludzie, którzy i tak mieli kupę forsy, nagle zobaczyli, że mają jeszcze więcej forsy. W bankach się nie da trzymać, bo stopy procentowe bliskie zeru, a w niektórych krajach, to Krzysztof, nawet ujemne, no to co? No to ładujemy w giełdę. I dlatego na giełdach są wzrosty. Ale, Krzysztof, jakbyś sobie tak dokładnie przeliczył, czy te wzrosty na giełdach są większe niż dolewanie pieniędzy, czy mniejsze niż dolewanie pieniędzy, to by zwrócił uwagę, że niektóre giełdy rosną tylko pozornie, bo rosną mniej niż inflacja. Niektóre na świecie. I teraz tak, czy giełda może runąć? Oczywiście, że może runąć. Ceny na giełdzie w tym momencie utrzymywane są sztucznie wysoko
54:12
przez dopływ pieniądza, prawda? Więc tak naprawdę wystarczy przestać dolewać tego pieniądza i już będzie nie za fajnie. Już może zacząć spadać. Natomiast może się pojawić sytuacja nagła, która sprawi, że giełdy runą. Przykład takiej sytuacji. Lockdown energetyczny. Jeśli będzie lockdown energetyczny, prawdopodobnie giełdy zostaną zamknięte, o ile zdążą je zamknąć, bo Krzysztof, przypominam, że zamknięcie giełd, znaczy, wiesz, nie ma prądu, nie działają serwery, nie działają serwery, nie działają giełdy faktycznie, prawda? Ale pytanie na przykład, czy nie będzie jakiej sytuacji, że gdzieś na przykład te serwery będą działały jeszcze na tak zwanych upsach, czyli na takich wielkich bateriach, że ktoś jeszcze będzie w stanie robić jakieś zlecenia, potem się mogą pokazać bardzo dziwne rzeczy, nie? Ale załóżmy, że je zamkną, prawda? Ale potem je otworzą. I świat po lockdownie energetycznym będzie jak po Armagedonie. Te lockdowny związane z zarazą,
55:27
to były niczym przy tym, co się stanie, jak nagle w dużej części Europy zgaśnie prąd. Krzysztof, jak zgaśnie prąd, nie będzie światła, ty w małej miejscowości będziesz miał jeszcze względnie dobrze. Natomiast ja w dużej miejscowości prawdopodobnie zdążę ci tylko wysłać wiadomość pod tytułem to honor było cię znać, umieram. Wchodzi mi jakaś banda ludzi z giwerami i będzie szamrować. Krzysztof, tak będzie. Tak zwane post-apo, czyli świat post-apokaliptyczny wcale nie musi się zacząć od tego, że polecam jakieś pociski i będzie wielki grzybek. Krzysztofie. Może zacząć się od tego, już kończę, Krzysztof, że ludzie pokażą najgorsze swoje oblicze i zrobi się anarchia z braku prądu. Zobacz, Krzysztof. Niecięzliwością czekam na twoją książkę. O teoriach spiskowych. Dobra, ujawniłeś. Ach, to chyba jest tylko tajemnice Poliszynera, bo ja już od paru osób słyszałem o tej książce, które znam, że będzie. Muszę cię zapytać.
56:42
Ja nie pytam cię po to, żeby ja tą książkę pokażę swoim widzom. Będziemy na jej tematach rozmawiać, bo bardzo ciekawa. Bardzo mi miło. Krzysztof, czy ja mogę skorzystać ze swoich zasięgów, bo mamy problem z drukarnią. Nagle nam wydłużyła termin na druk. Gdyby ktoś, że się tak wyrażę, był biznesmenem, który drukuje i chciał na przykład nam w nie bardzo zawyżonej cenie, w dobrej cenie wydrukować książkę, w dobrym, szybkim terminie, żeby była przed świętami, proszę piszcie. Ale właśnie powiedzmy tutaj o tej książce, bo książka jest niezwykła o tyle, że, zwróćmy uwagę, jeszcze powiedzmy dwa, trzy lata temu ludzie, którzy słuchali z samej ciekawości, żeby zaspokoić ciekawość spiskowych teorii dziejów, no śmieli się, no dobrze, no fajnie to science fiction poczytać. No w tej chwili każdy mówi, słuchajcie, no dzieją się spiskowe teorie na co dzień, no nie trzeba gazety otwierać na własnej skórze, to widzimy, na własnej rodzinie. I teraz właśnie z tym związane jest pytanie,
58:00
ważne pytanie, wiesz, ja bardzo często, chyba żadnej nie przegapiłem, niektóre po czasie oglądałem, oglądałem twoje audycje, spiskowe teorie, ponieważ ty do każdej z nich się przygotowałeś odpowiednio, byłeś pośrodku tej teorii, czyli nie byłeś za nią, nie byłeś przeciw, byłeś takim komentatorem rzeczywistym każdej z tych teorii, to mi się w tym podobało, bo ciężko się słucha, jak ktoś mówi z pełnym przekonaniem, tak, tak, bezkrytycznie, ty to ważyłeś na wadze jak w aptece i to mi się podobało. Ale teraz właśnie zachodzi pytanie, bo widzisz, twoja książka, która miałaby być taką książką, być może zaczynałeś ją pisać, to tak to właśnie, taka mała science fiction, no ale o tym ludzie mówią, więc trzeba to zsumować i w jakiś sposób wnioski z tego, i chyba byś się sam nie spodziewał, że kończąc tą książkę, okazało się, że żyjesz w tej rzeczywistości. Mało tego, ta rzeczywistość nieraz jest bardziej perfekcyjna, jak cała ta historia, która to zapowiadała. I teraz zachodzi jedno pytanie, Krzysztof, zasadnicze.
59:15
Ja sobie wbrew pozorom zadaję od długiego czasu, odkąd to wszystko się zaczęło, odkąd powiedziałem, 2019 jest ostatnim w miarę normalnym rokiem na świecie, to też brzmiało jak teoria spiskowa, no i mamy 2020, a i wszystko poszło w tym kierunku. Ja się zastanawiam nad jedną, nad dwiema kwestiami. Czy, jeżeli, tak te teorie spiskowe w tej chwili zaczynają mieć sens, to skąd osoby, które to wymyśliły, albo inaczej, które to ogłosiły, wiedziały o tym przedczasem, to jest jedno, lub, lub uwaga, lub jakaś grupa na tym świecie ludzi przyjęła niektóre z tych teorii spiskowych jako chwile, a to jest całkiem do zrobienia. Trzeba to zrobić etapami, pomału, punkt po punkcie, żeby ludzie się nie odbywali, że to leci na nich lawina, bo chociaż to jest lawinowe, ale z dnia na dzień my to przyjmujemy. I pytanie jest bardzo poważne, z mojej strony, dlatego, że ja wiem, że ty masz, pisząc tą książkę, masz na pewno w swojej głowie już tezę na ten temat. Nie mam wątpliwości. Jest tak? Jest,
1:00:30
no to już jest napisana. Tak, ale, dobra, ale dobrze, to obojętnie, co napisałeś, chciałbym, żeby wziął pod uwagę jedną kwestię, bo wcale nie jest wykluczone, że, że rzeczywiście ktoś mógł na taki pomysł wpaść, słuchając, czytając o tych teoriach. Chociaż nie jest mało prawdopodobne, to musieliby być szareńcy. Słucham Cię. Krzysztof, skoro już mi i tak zareklamowałeś książkę, to ja jedną rzecz dopowiem, to nie jest książka spiskowa teoria, to jest książka o spiskowych teoriach, która stara się mieć jak najbardziej nie tylko publicystyczne, ale ocierać się o naukowe podejście, że się tak wyrażę. To jest o zagadnieniu, wydaje mi się, że jest bardzo ciekawa, to wiesz, nie jest książka w zasadzie, o, przylecą UFO i tak dalej. Nie, nie, nie. To jest coś, co mam nadzieję dla każdego, kogo to zagadnienie. Nie powiedz o tej książce za dużo, bo my całą malducję poświecimy na to. Tak, już kończę. Także ona jest o, nie o spiskowych teoriach. I teraz tak, Krzysztof.
1:01:45
Drugą część, jakby drugą tezę, którą ty postawiłeś, bym odrzucił. To jest często takie zadawane pytanie, a może to tak jest, że ci źli, którzy tam siedzą, to oglądają sobie takiego Jackowskiego, czy takiego Woźniaka i wdrażają to, co Woźniak i Jackowski powiedział. No też uważam, że to jest absolutnie. Drodzy Państwo, aż takim megalomanem chyba żaden z nas nie jest. To znaczy, Krzysztof w ogóle nie jest, a ja pewnie trochę tak. Chociaż, chociaż, jak się ten pan z PiSu nazywał, co napisał do Barzechy, pokazywałem to Tobie. Tam się kłócili i on... Jasnowidz jest... O Jasnowidz... Nie. Jasnowidz jest tylko jeden w Czuchowiec. Krzysztof... Czyli wniosek z tego, że ten pan chyba były minister... No oczywiście, że cię ogląda. Krzysztof, ale to, że oglądają i ciebie, i mnie, to są fakty. Oczywiście. i tutaj, można to chyba powiedzieć, Krzysztof, urzędników jest bardzo wielu, a my mamy bardzo wielu widzów i jest oczywistym, że mamy widzów również wśród urzędników. I ci urzędnicy
1:03:00
czasem się z nami kontaktują jako widzowie. Ale żeby można było powiedzieć taki fakt, to byłem w tym roku latem, chociaż to był bardzo zimny weekend, na weselu. Na weselu był mój serdeczny przyjaciel, który ma wysoką funkcję w komendzie głównej policji, żeby było to jasne. Zostałem zaproszony z żoną na ten ślub i uwaga, byłem posadzony przy stoliku, gdzie, jak nieraz się śmieją panowie, w szary dzień panowie w szarych płaszczach z szarymi minami mnie odwiedzili. To właśnie siedziałem między dwoma takimi panami takimi z szarym spojrzeniem i jeden pan powiedział, że, zresztą mówiłem czy to prywatne, nie wiem czy pamiętasz. Pamiętam. Jeden pan powiedział, że ogląda mnie często, a że jest w ochronie pana Morawieckiego. Tak powiedziałem. To jest dosłowność. No to ja na przykład co jakiś czas dostaję informację, który to polityk, na przykład rangi ministra, życzy sobie, żeby na prasówce były wyciągi z tego, co mówiłem na vlogach. Prasówka
1:04:15
to jest politycy w ministerstwach jest tak zwana prasówka, czyli takie i takie medium podało to i to, takie i takie, medium podało to i to. No i w niektórych miejscach ktoś sobie życzy, żeby tam były na przykład również to, co powiedziałem na vlogach, zwłaszcza o pewnych rzeczach. Także tak słuchają. Mogliby mogliby czasem i ja na przykład czasem po prostu rozpoznaję całe akapity, które powiedziałem w wypowiedziach pewnych polityków. nie, to nie znaczy, że polityk, który to mówi ze mnie zerżnął, ale na przykład ten, który mu to pisał mógł się trochę zainspirować, ale to nie o to chodzi. Poczekaj Krzysztofie, to czyli ja o tym wąskim pasie przy wschodniej granicy i przecież minister Kamiński to samo powiedział. Mogłeś, mogłeś mu to zasugerować. Natomiast, natomiast, drodzy Państwo, to są fakty i to nie jest, drodzy Państwo, coś, że my tutaj jakąś straszną rzecz o tych politykach mówimy. Nie. To jest fajne i to jest dobre i to jest normalne. I w momencie, w którym polityk na przykład chce wiedzieć, o czym mówią o nim portale internetowe i te portale internetowe
1:05:31
mają zasięgi rzędu 5, 10, 15 tysięcy, odsłon na artykuł, czasem 100, czasem 200, ale częściej 10, 15, to normalnym jest, że chcę wiedzieć, co o nim mówi taki Krzysztof Jackowski, który potrafi mieć 300 tysięcy odsłon na vloga. Proste, proste. Ja też czasem potrafię mieć duże... który ma... Albo jeszcze więcej. Akurat na materiał ma mniej niż tym, więcej kręca, ale nie o to chodzi. Natomiast pierwsza rzecz, odnośnie tego, skąd ci ludzie, którzy te teorie robią, to wiedzą. Krzysztof, powiem trochę nieskromnie. Często zdarza mi się... Często zdarza mi się przewidzieć, jak będzie, prawda? Sam to parę razy mówiłeś na audycji. Zdarza mi się przewidzieć. Parę razy zdarzyło mi się przewidzieć z dużym wyprzedzeniem. Chociażby wielki kryzys wywołany sztucznie w połowie 2019 roku. Dlatego, bo ja zawsze mówiłem, że uważam, że Krzysztof jest genialnym analitykiem, bo... Ale muszę to powiedzieć. No to... Dziękuję. W tej audycji trochę cukrzenia, ale to jest
1:06:46
uczciwy cukier. Słuchajcie, właśnie ja już wspominałem nawet raz w swojej audycji bez Czebie, że Ty robiąc audycję przygotowujesz się do niej. Dlatego wiesz, często Cię widzę niewyspanego, bo wiesz, wiecie Państwo, stworzenie audycji no to jest godzina, dwie monologu. Ale przygotowanie się do tej audycji, a tutaj trzeba brać pod uwagę, że Krzysztof bardzo często mówi właśnie o sytuacji geopolitycznej albo politycznej, albo ekonomicznej, to trzeba widzieć, co się mówi. Ja bym się bał godzinę do Państwa mówić o ekonomii, bo Pan taki głupot prawdopodobie naopowiadał, chyba że to by było poczucie, że szkoda mówić. Do tego się trzeba przygotować. I wiesz co, i cenię sobie właśnie to, że Ty głosząc, często głosząc rzeczy bardzo ryzykowne, potem dochodzi na to, że masz rację, że właśnie Twoja analiza jest bardzo trafna przez Twoje przemyślenia, a też nabierasz, już nabrałeś, kolosalnego doświadczenia, bo wiesz jaka jest różnica często między takimi wolnymi strzelcami jak my, chociaż z całkiem innych bajek,
1:08:01
a normalnym redaktorem bez obrażenia redaktora. Redaktor dostaje kartkę z treścią, z treśczeniem. słuchaj, napiszesz na ten temat w tym kontekście. Aha, i masz powiedzmy tyle i tyle linijek, tak? Tu się jeszcze musi reklama zmieścić, więc redaktor po pierwsze musi napisać, jak ma streszczenie, mniej więcej, albo w kierunku konkretnym ma 11,5 linijki i jeszcze musi opracować miejsce na odpowiednią reklamę, to będzie to sponsorował. On nie ma czasu często pomyśleć o analizie tego, tylko musi zapełnić, on analizuje, jak ma zapełnić treściwie te kilka linijek i jak tą krateczkę tutaj wstawić, żeby ta reklama się zmieściła. Natomiast my mamy to do siebie, że możemy mówić, nie musimy się zastanawiać na niczym innym, tylko na to, co mówimy, ale też w trakcie tej mowy możemy tworzyć tezę, która jest tezą niezależną. I tu jest właśnie druga ważna rzecz, że tworzysz te swoje opinie niezależnie. Niezależnie, kiedy trzeba pochwalić
1:09:16
partię, której nie lubisz, to ją chwalisz. Kiedy trzeba zganić partię, której też nie lubisz, ją zganisz. No bo mówiłeś sam, że jesteś apolityczny, podobnie jak i ja. Natomiast ważne jest to, żeby ta, żeby, no bo od tego zależy właśnie, od tego zależą monologi, że człowiek powinien zachować swój charakter, swoje myślenie i nawet, jeżeli się człowiek potknie w takich analizach, to jest to potknięcie twórcze. Okej, tyle z powodzenia zamykam cukiernicę. Krzysztof, bardzo dziękuję. Mam nadzieję, że cukrzycy nie dostanę, taki śmieszek, lecheszek. Ale odpowiadając na pytanie do końca i nie chcę już za dużo przedłużać, Krzysztof. Okej. Zobacz, skoro ja jestem w stanie przewidzieć z kilkuletnim wyprzedzeniem, co się dzieje, nie mając żadnych zewnętrznych informacji, to znaczy, że inni ludzie też są. Ja nie jestem żadnym ewenementem, nie jestem jakiś specjalnie inteligentny. Skoro ja to umiem robić, wielu ludzi umie to robić. Do tego jeszcze ci ludzie często mają jakieś informacje wewnętrzne. I teraz
1:10:31
wyobraź sobie, Krzysztof, taką sytuację. Jest człowiek, zobacz, albo inaczej, Krzysztof, po co sobie wyobrażać? Poczytaj sobie moje komentarze pod moimi vlogami z 2019 roku, z połowy 2019 roku, gdzie ja mówiłem, co będzie teraz. Nie strasz, Czarnowic, opowiadasz spiskowe teorie. I zobacz, Krzysztof, ja przez parę lat działalności publicznej zrobiłem sobie masę wrogów, głównie za to, że mówiłem prawne, ale też wyrobiłem sobie pewien autorytet. I mimo tego, że mówiłem z punktu pewnego autorytetu, uznano to za spiskowe teorie. I teraz wyobraź sobie sytuację, jak jest człowiek, który jest równie inteligentny, kumaty i zrobił równie dobry research, co ja, a do tego jeszcze miał pewne informacje wewnętrzne i zaczął opisywać rzecz dużo mniej wiarygodną niż ja, bo ja pokazałem na wykresach, że to się musi nastąpić, bo to wychodzi z cyklu koniunkturalnego. Więc ja w sumie powiedziałem rzecz oczywistą, a i tak nazwaną niespiskowcą
1:11:47
teoriowcem. Więc człowieka, który powie rzecz niewiarygodną, tym bardziej tak ogłaszczą, Krzysztof, więcej na ten temat jest w książce, więc ja bym nie chciał za bardzo iść w tę stronę, bo za chwilę, wiesz, jakby powiem na vlog, my się właśnie na ten temat też rozwodzimy tam, tam jest wiele różnych elementów, między innymi niedługo będziemy ujawniać, wiesz, nie chcę jakby bez współautora za dużo mówić, natomiast Krzysztof tam jest o zjawiskach i tam dokładnie tłumaczymy, jak to zjawisko wygląda, również w ten sposób, również po to, żeby nie dać się oszukać, bo Krzysztof, my mówimy tutaj o takiej sytuacji, w której ktoś mówi prawdę, w którą nikt nie wierzy, ale istnieje również zjawisko odwrotne, że ludzie mówią kompletne bzdury, ale z automatu im się wierzy, bo tak jak są ludzie, którzy odrzucą prawdę tylko dlatego, że jest niewiarygodna, tak samo są ludzie, słysztof, strasznie szelesisz, tak samo są ludzie, nie znie szkodzi, tak samo są ludzie, którzy przyjmą dowolną bzdurę tylko dlatego, że jest niewiarygodna i potem na przykład kupują, żeby tutaj nikomu
1:13:02
nie podpaść, witaminę B12 za tysiąc złotych, a jest warta pięć. Proszę zwrócić jeszcze na to uwagę, że nawet jeżeli dzieją się rzeczy w naszym życiu dziwne, ale ci, co wprowadzają te rzeczy, czyli na ogół politycy, mówią nam, że one nie są dziwne, to nam się wydaje, ale my przez skórę wymieniamy, no jest dziwnie, nie, to nie jest dziwne, to nam się wydaje, zaczynamy im wierzyć, że to nie jest dziwne. Ja zastanawiam się w tych ostatnich okresie czasu, jak społecznie my jesteśmy bezbronni, bo niby to wszystko widzimy, niby to wszystko dostrzegamy, niby o tym wszystkim słuchamy i dyskutujemy. I po każdej dyskusji wracamy do dnia codziennego, który, uwaga, dalej jest normalny. Puenta, Krzysztof. Daję tobie pierwszą puentę. O tym rzeczach rozmawialiśmy, że po prostu ciężko jest puentować. Ciężko. Moja puenta jest taka, rzeczywistość staje się dziwniejsza od fikcji, nie ja wymyśliłem to zdanie, nie pamiętam autora, ale sobie autorstwa
1:14:17
nie przypisuję i będzie jeszcze dziwniejsza. Spodziewajmy się niespodziewanego, to też nie ja wymyśliłem, tylko przytaczam i przygotowujmy się, drodzy Państwo, w miarę możliwości na wszystkie możliwe scenariusze. W chwili obecnej sytuacja jest tak rozkwiada, że może zdarzyć się dosłownie wszystko, co... W każdej chwili. Nie odkładajmy więc przygotowań na później. Drodzy Państwo, na ten temat można by i napisano książkę, żeby było śmieszniej naprzeć się. Mam nadzieję, że przedświęta miona mimo problemów z drukarnią jednak będzie. że dzieją się rzeczy naprawdę bardzo dziwne i pokazane są mechanizmy, jak się pewne rzeczy dzieją, ale, drodzy Państwo, w chwili obecnej nikt Wam nie powie, jak będzie. To jest tak, jak na przykład scenami mieszkań. Istnieje cała masa przesłanek, że mieszkania będą tanieć i cała masa przesłanek, że mieszkania będą drożeć. A tak naprawdę to, czy będą drożeć, czy będą tanieć, zależy od decyzji politycznej kilku osób. Taka prawda. Dalej.
1:15:32
Inflacja i ceny. Ja nie dałem rady powiedzieć o drugim sposobie na zbijanie inflacji. Inflację można zbić na pstryk. Wystarczy drastycznie i szybko podnieść stopy procentowe. Więc to, czy ta inflacja będzie na takim wysokim poziomie i czy ona dalej będzie tak galopować, zależy od decyzji Rady Polityki Pieniężnej. Moim zdaniem Rada Polityki Pieniężnej, moim zdaniem z powodów politycznych, długo utrzymywała stopy procentowe za nisko. Czy teraz decydują się podnieść te stopy procentowe? Nie wiadomo. Ja tylko przypomnę taki jeden fakt i już oddaję Krzysztofowi głos. Narodowy Bank Polski formalnie jest całkowicie niezależny. Rada Polityki Pieniężnej jest formalnie całkowicie niezależna. Ale czy można być całkowicie niezależnym od tych, którzy zdecydowali, że będziesz piastował dane stanowisko i którzy za chwilę zdecydują, czy będziesz piastował je znowu? Pan Glapiński, Glapiński tak, bo mi się zawsze myli Gliński i Glapiński, szef Narodowego Pan Glapiński jest politycznym
1:16:47
przyjacielem Pana Kaczyńskiego. Jest pełno zdjęć, jak jest w fantastycznej komitywie z Panem Morawieckim, ale przede wszystkim za niedługi czas politycy zdecydują, czy on będzie prezesem Narodowego Banku Polskiego na kolejną kadencję. chwili, w której było już jasne, że przez działania Pana Glapińskiego, między innymi przez jego działania, bo nie wyłącznie, ale między innymi przez jego działania mamy w Polsce problemy z inflacją, dostał nagrodę od Pana Prezydenta. Bardziej oburzyłem się tylko jak Pan Niedzielski dostał nagrodę zasłużony w ochronie zdrowia. To jest, to jest, wiecie, jakby nie dać nagrodę zasłużony w byciu szczupłym, to byłoby to dużo, dużo mniej oburzające. Bo ja tam gdzieś wewnątrz jestem szczupły, tylko po prostu to jest takie trochę obłożone, nie? Natomiast nie wiem, gdzie Pan Niedzielski jest zasłużony. I drodzy Państwo, teraz mamy bardzo poważną sytuację, prawda? A co Pan robi, Pan Glapiński? Banknot ku czci Pana Kaczyńskiego wydaje. To naprawdę
1:18:02
jest teraz najważniejsze, drodzy Państwo, żeby okazjonalnie banknot wydać. To trochę mi przypomina sytuację w Tytaniku, nie? Gdzie statek tonął, ale ważne było, żeby orkiestra grała i żeby ci ludzie, którzy tam byli, się dobrze czuli. Tak samo tutaj dba się o nasze dobre samopoczucie, a pieniądze robią prrrr, jak tak dalej pójdzie i to Krzysztof, to już jest moje ostatnie słowo. Spokojnie, spokojnie. Ja jestem młodszy od Ciebie, ale też sporo już w życiu widziałem i przeżyłem. I pamiętam Krzysztof takie sytuacje, jak mój dziadek świętej pamięci, Panie Święci, nad niego duszą, kładł papę na dach stodoły i używał jako podkładek jednozłotówek. Wiesz, pod gwoździe, nie? Gwóźdź musi być podkładka. Nie, rdzewiały. I używał jednozłotówek. Ja tak do niego, dziadku, dziadku, przecież Ty pieniądze marnujesz. On do mnie, Wnusiu, one są dużo mniej warte niż podkładki. Dziadek oszczędza. I drodzy Państwo, żebyśmy nie dożyli takich czasów, nie, że będziemy używać jednozłotówek jako podkładek do papy, bo tamte były z innego metalu i to było łatwiejsze. Ja się boję jeszcze czegoś gorszego, że będziemy palić w kominku banknotami, bo z jednej strony będą gówdowarte,
1:19:17
a z drugiej strony będziemy bardzo chcieli ogrzać nasze dzieci. Skończyłem. Krzysztof, dzięki, że je zaprosiłeś. To ja dziękuję, że przybyłeś i dziękuję Państwu za cierpliwość dla nas obydwóch. Powiem tak, moja puenta będzie tyczyła początku naszej dzisiejszej rozmowy właśnie tą wypowiedzią premiera w Polach tam gdzieś że jemu jest nic nie wiadome o ustaleniach polityków europejskich z panem Łukaszenką. On już de facto się nie może do tego odnieść nawet. Drodzy Państwo, musimy się głęboko zastanawiać w jakiej drużynie polska reprezentacja gra. Mówię o rządzie, bo coraz bardziej wychodzi na to, że Polska mając problemy z Unią Europejską to nie są tylko problemy oturów czy problemy sądowe, a to są problemy o wiele głębsze. Już dawno rozmawialiśmy o tym, że Ameryce wcale nie chodzi o interesy Europy, że Ameryka to nie jest dobry kolega Europy,
1:20:32
który dba o swoje interesy i o Europę. No nie, Europa jest Europą, Ameryka jest Ameryką. Coraz bardziej mi to wygląda, że nasz kraj tkwi, nasz rząd tkwi bardziej w ustaleniach, zasadach ze strajnie zjednoczonymi jak z Europą. Jeżeli tak jest, to mnie niepokoi tylko jedna kwestia. Stany Zjednoczone, mimo, że to jest kraj demokratyczny i nie polemizuj. Niech tak zostanie. Stany Zjednoczone lubią polityczne i nie tylko polityczne podstępy. Oj tak. Ja bym się bał takiego dużego kumpla, silnego bodźca bądź kumpla, wpływowego kumpla i wiedziałbym o nim z historii, z przeszłości jego, a tam mu coś mnie szło na rękę, no to rozwalił. Tam, a to wprowadził swoją demokrację, a tam też. Holender, no dobrze,
1:21:47
ja jestem mały, no on mnie ma bronić wejszego, ale ilu on mnie obronił. Chociażby kurdów ostatnio, tak, zostawiły napastwo losu. A ile wojen, no konfliktów przegrał, ja bym się bał nic sojusznika, który przerypał wszystkie konflikty ostatnio. i teraz jest jeden problem. No jak to jest? Przecież, okej, jestem w jakiś sposób poletkowo potrzebny temu dużemu kumplowi. No dobrze, ale on się, on nie pokazuje, jak idę gdzieś, a jest zabawa, jest dużo wpływowych ludzi na tej zabawie, to on gdzieś tam się przy drzwiach na chwilę ze mną przywita, to on gdzieś tam z boku coś tam mlaśnie, ale on nie jest moim kolegą, ty chodź, Krzysztof, siadaj przy stole razem ze mną, tutaj jesteś, niech każdy widzi, że jesteśmy kumplami. To tak nie wygląda. Mało tego, ten kolega ma fajne spodnie, fajne marynarki, fajne rzeczy i drogie, nie na nie nie stać, nie? Robisz to? Jak on kupi sobie nowe, temu się trochę zużyją, ale jeszcze są dochodzenia, to on mi nie mówi, Krzysztof, no wiesz, jesteś biedniejszy, masz, jesteś kumplem, kup ode mnie i to wcale nie mało. Mówię o uzbrojeniu.
1:23:04
I te przyjaźnie z Ameryką są takie, no jaka to wielka łaska, że nam te wizy chyba trochę wznieśli na mnie, no. Też tylko teoretycznie. No. I teraz jest tak, ja piję do tego, co poczułem, co mówiłem, że okaże się, jak już będzie źle, że Polska się na coś zgodziła bez naszej zgody, bez naszej akceptacji, nie oświadczając nam tego i nie konsultując tego. Ale jak my się o tym dowiemy, to już będzie za późno. Tylko właśnie takie drobiazgi mogą być sygnałami, że tak właśnie jest. I to jest moja puenta. Obserwujmy, no, poza obserwacją de facto nic nie możemy zrobić, bo, bo i tak myślimy jednostkowo. Ludzie godzą się z dziwną rzeczywistością, to nie tylko, że się godzą. Oni tą dziwną rzeczywistość mają za coś w pewnym sensie już naturalnego. To już jest naturalne. Całość, mówię o całym kształcie tego wszystkiego, to się od niemal dwóch lat dzieje. i wniosek jest taki
1:24:20
w tej puencie. Jeżeli ja będę nudny, ale to są, to jest bardzo wymowne. Jeżeli, tak jak już wielokrotnie wspominałem w Twoich audycjach, moich, na to, co zwróciłem uwagę, jak zaczęła się zaraza, premier powiedział, rzeczywistość przed zarazą przeszła, już jej nie będzie, a rzeczywistość po zarazie będzie zupełnie inną rzeczywistością. Ja to tak usłyszałem, bo to tak, to było w momencie, kiedy dwa tygodnie nie wychodzi z domu, ale potem już będzie dobrze. To człowiekowi dowołał, no jak dwa tygodnie mogę siedzieć w chałupie, ładna pogoda, to wiosna. I ta inna rzeczywistość, o co mu chodzi? I to mi się tak dlatego utrwaliło w głowie. To znaczy, że to idzie wszystko zgodnie z planem. I to nie jest dobra rzecz, która idzie, ponieważ Europa próbuje pewne rzeczy gasić. Bo to z Łukaszenką, to, że się próbowali dogadować z Łukaszenką, to jest być może próba, żeby Łukaszenka odstąpił jako wykonawca od tego, co się dzieje. Ale niebezpiecznym jest to, że z Polską się nie rozmawia. Czyli Polska,
1:25:36
ja, jako obywatel, to tak rozumiem, to co? Polska nie jest godna zaufania, żeby o problemie, które tyczy głównie Polski, rozmawiać z rządem polskim? Albo? Ja to pytam jako wyborca. Ja pytam jako wyborca. To co? Co? Mój rząd, który większość nas wybrała, mój rząd, takiego zrobił Europie, że Europa go ignoruje. Jeżeli ignoruje premiera mojego, to i mnie. Uwaga. Na to pytanie trzeba sobie odpowiedzieć. Nie sądzę, żeby Europa, która stara się być względem siebie poprawna politycznie, popełniła takie FOP-a tylko przez to, że o jakiś tam Turów poszedł konflikt, o jakieś sądominacje. W Europie jest dużo konfliktów. Dyplomacji nie podważa się przez te konflikty. Natomiast tutaj jest wyraźne, podważenie, inaczej, to jest takie mocne FOP-a polityczne w stosunku do Polski. Więc i to mało tego, to jest wyraźnie pokazane Polsce, że tak są traktowani. Czyli co? Czyli działają w innym interesie, a jak innym, to czyim.
1:26:51
Z tą kłętą Państwa zostawiam. Dziękuję, Krzysztof, jeszcze raz za zaproszenie. To był zaszczyt. Do Krzysztofa jest pod spodem zaglądajcie tam ode mnie. Zresztą chyba już po tym naszych kontaktach to każdy wie o tym. O, Krzysztof, po ostatnim razie, gdy dałeś link, przyszło około tysiąc subskrybentów, więc tym bardziej Ci, Krzysztofie, bardzo dziękuję. I zapraszam. Dziękuję także. Do następnego razu. Wszystkiego dobrego. Do następnego razu. Jedenasta w nocy. Trzymaj się.