Audycja dotyczy przeczucia jasnowidza Krzysztofa Jackowskiego, które odnosi się do niepokojących wydarzeń na świecie, szczególnie w kontekście konfliktu w Syrii i możliwego wybuchu III Wojny Światowej. Jackowski wskazuje na rosnące napięcia między mocarstwami, takimi jak Rosja i Stany Zjednoczone, oraz na zagrożenia związane z atakami w regionie Bliskiego Wschodu.
Ta audycja nie ma znaczników czasu (transkrypcja Whisper) — linki prowadzą do początku nagrania.
—
Fragment 1
Dzień dobry, Krzysztof Jaskowski, Jastrzębowiec. Wspominałem wcześniej, że od kiedyś czasu chodzi za mną przeczucie takie dziwne, przepraszam, bo tutaj telefon dzwoni, ja muszę, przeczucie dziwne, że w okresie końcówki kwietnia, początku maja, właściwie przełom kwiecień-maj, miałem takie niepokojące przeczucie, już od dłuższego czasu chodzi to za mną, chodzi za mną takie przeczucie, że na świecie, niekoniecznie w Polsce, niekoniecznie w Europie, ale na świecie, może zacząć się coś źle dziać, w sensie jakimś poważnym już. Niepokoje, które są, są już od kilku lat i każdy z nas o nich wie, widzi. Mało w naszych mediach jest informacji o Syrii, o Bliskim Wschodzie, niewiele się o tym mówi, moim zdaniem celowo, to co się dzieje właśnie na Bliskim Wschodzie, ten zalążek moim zdaniem III Wojny Światowej i rok 2018, gdzie od kilku lat twierdzę, że 2018 rok będzie, jak gdyby taką większą eskalacją już tej wojny. Dlaczego nazywam to, co się dzieje w Syrii, co się dzieje na Bliskim Wschodzie wojną światową, zalążkiem wojny światowej. —
Fragment 2
Drodzy Państwo, ktoś się może z tym moim zdaniem zgodzić, ktoś nie, ale nie ulega wątpliwości chyba dla każdego z nas, że Syria to jest taki konflikt, gdzie po jednej stronie stoi Rosja, po drugiej stronie stoi NATO i Stany Zjednoczone i można powiedzieć, że jest to zalążek nieporozumienia światowego dwóch największych światowych mocarstw, dwóch sił. Biorąc pod uwagę Turcję, biorąc pod uwagę Iran, biorąc pod uwagę Izrael i różne z tym związane interesy, no jest to beczka prochu, przy której, obok której, blisko której pali się spory już ogień. Powiem Wam taką rzecz. Dzisiaj w Onecie, w wiadomościach przeczytałem taką informację. Eurocontrol ostrzega linie lotnicze przed możliwością ataku na Syrię. Europejska Agencja Kontroli Ruchu Lotniczego Eurocontrol ostrzegła dziś linie lotnicze, aby zwiększyć czujność w rejonie wschodniej części Morza Śródziemnego w związku z możliwością ataku z powietrza na cele w Syrii w ciągu najbliższych 72 godzin. W opublikowanym na stronie internetowej agencji komunikacie stwierdzono, że podczas ataku mogą zostać użyte pociski rakietowe, powietrze, ziemia oraz rakiety samostarujące, które mogą zagrozić przelatującym samolotom pasażerskim. —
Fragment 3
Ponadto należy liczyć się z możliwością zakłóceń w pracy aparatury nawigacyjnej i łączności radiowej. Eurocontrol powołał się na dokument Europejskiej Agencji Bezpieczeństwa Ruchu Lotniczego. We wtorek Rosja zawetowała w Radzie Bezpieczeństwa ONZ amerykańską rezolucję przewidującą wszczęcie nowego dochodzenia mającego ustalić odpowiedzialność za ataki chemiczne w Syrii. Prezydent USA Donald Trump ma rozważać wszystkie opcje odpowiedzialności za ten atak, za który obarcza odpowiedzialnością wojska wspijanych przez Rosję i prezydenta z Syrii Bashara el-Assada. Niby niewiele znacząca informacja, a jakże znacząca. Mnie ta informacja, ona się wcale nie musi ziścić teraz w ciągu tych 72 godzin, ale bardzo mnie przeraża to moje poczucie już, które miałem powiedzmy w styczniu, że przełom kwietnia i maja może być niemiły, niekoniecznie fizycznie, ale może być niemiły, bo może zacząć się właśnie coś już dziać, co ja przewiduję właśnie od kilku lat na 2018 rok, że to będzie początek czegoś większego. Nie chcę nikogo straszyć, nie chcę demonizować, nie chcę jakiejś atmosfery wprowadzać niebezpieczeństwa. Chodzi o to, że obserwujmy, co się będzie działo. Pozdrawiam, do niebawem, trzymajcie się.