Audycja opowiada o tragicznej historii Józefa Lipiny, który zginął w wyniku białego szkwału na Mazurach w 2007 roku. Jego syn, po zakończeniu poszukiwań przez służby, zwrócił się o pomoc do jasnowidza Krzysztofa Jackowskiego, który wskazał miejsce, gdzie odnaleziono ciało zaginionego. Historia ukazuje niezwykłe zdolności Jackowskiego oraz emocjonalne przeżycia rodziny związane z odnalezieniem ojca.
0:00
[Muzyka] nie popełnię modnego głupstwa polegającego na traktowaniu wszystkiego czego nie mogę wyjaśnić jako oszustwa Karol Gustaw Jung [Muzyka]
1:21
w 2007 roku doszło na Mazurach do tragicznego skutkach tak zwanego białego szkwał zginęło wtedy wiele osób jednym z zaginionych żeglarzy był wtedy Józef Lipina płynę w miejsce gdzie zostało znalezione ciało Józefa Lipiny we wskazanym przez Krzysztofa Jackowskiego miejscu płynę także na spotkanie z policjantem który kierował wtedy akcją poszukiwawczą [Muzyka] Węgorzewo 2007 rok
2:36
Józef Lipina pochodził z Rudy Śląskiej był zapalonym żeglarzem latem 2007 roku wybrał się w rejs po Mazurach Pewnego dnia przeszła tam gwałtowna wichura która na jeziorach wywołała potężny szkwał w ciągu kilkunastu minut utopiło się 19 osób tą ogromną tragedią żyła Wtedy cała Polska służby ratownictwa odnalazły Wszystkie ciała z wyjątkiem 57-letniego Józefa Lipiny gdy zaprzestano poszukiwań syn mężczyzny który w czasie szkwał również był na łódce postanowił za wszelką cenę odnaleźć ciało ojca z którym po śmierci matki był szczególnie związany zwrócił się o pomoc do Krzysztofa Jackowskiego a następnie przywiózł mu rzeczy potrzebne do wykonania wizji zdjęcie oraz ubrania które ostatnio nosił ojciec gdy jasnowidz został sam na sam z otrzymanymi rzeczami poczuł się nieswojo miał wrażenie że oprócz niego w pokoju jest ktoś jeszcze nagle wyjął z worka
3:52
wypełnionego ubraniami koszulę następnie nie wiedzieć dlaczego odruchowo zdjął swoją koszulę i założył na siebie tę należącą do zaginionego która była nieprana i przepocona zupełnie tak jakby coś kazało mu to zrobić spojrzał na siebie w lustrze wziął do ręki resztę ubrań i nagle poczuł Gdzie znajduje się ciało [Muzyka] jak ja otworzyłem tą torbę byłem sam w tej torbie zobaczyłem tą kraciastą koszulę to się w niej zakochałem Wziąłem tą koszulę w rękę ona była przepocona potem tego człowieka zdjąłem swoją koszulę i ubrałem bezmyślnie tą koszulę jak będąc zakochanym w tej koszuli zapinałem ją poszedł do łazienki do lustra jak dopinałem ostatni guzik dopiero się ocknąłem Co ty robisz szybko się rozebrałem ubrałem sportem swoją koszulę byłem zmieszany wziąłem torbę chciałem wejść do gabinetu
5:10
ch wyrysowałem Porównałem z mapą do powie to miejsce dokładnie w tym miejscu znaleziono po Józef libina w pewnym momencie wszedł we mnie paniesławskiej przekazał mapę w którym dokładnie podał lokalizację ciała mojego ojca w wizji skojarzyła mu się duża łacha trzcin i mnóstwo szczegółów z brzegu narysował plan wskazujący Gdzie należy szukać zwłok gdy policjanci znaleźli się na miejscu jeden z nich zadzwonił do jasnowidza i stwierdził że mapka i wszystkie opisane przez niego szczegóły zgadzają się ale miejsce to jest oddalone prawie o 4 km od lokalizacji w której utonął mężczyzna w związku z tym jest mało prawdopodobne żeby znaleźli tam ciało Niemniej jednak policjanci zdecydowali się sprawdzić teren jasnowidz zwątpił w swoim wizję poczuł Się przygnębiony jednak kilka godzin później wszedł na portal informacyjny i zobaczył główną wiadomość której tytuł brzmiał
6:26
jasnowidz z Człuchowa odnalazł ostatnią ofiarę mazurskiego szkwału chwilę potem ten sam policjant który zwątpił w sens poszukiwań zadzwonił do Jackowskiego z podziękowaniami na łamach tygodnika przyjaciółka z października 2007 roku w artykule Moniki wilczyńskiej naszego tatę znalazł jasnowidz Syn pana Józefa powiedział To był sprawdzian wiary dla nas wszystkich Myślę że duża w tym zasługa naszego taty który nie chciał pozostać na zawsze uwięziony gdzieś w trzcinach i pragnął uspokoić nasze serca że zrobił to za pośrednictwem mającego nadludzkie zdolności pana Jackowskiego [Muzyka] w pewnym momencie wszedł we mnie [Muzyka] dlatego on myślał za mnie w tym momencie bądź to była jego koszula on po śmierci nie mógł się dotknąć założyć a ja ją wziąłem założyłem na siebie a to
7:41
była jego wora on wchodząc we mnie zostawił mi informacje gdzie jest jego ciało tego Telewizja była idealnie bezbłędna mój ojciec jak co roku na Mazury jeździł żeglować Ja też tam z nim bywałem Aczkolwiek w tym roku nie pojechałem z moim tatą bo miałem obowiązki związane z pracą magisterską pisałem pracę magisterską przygotowywałem się do obrony mój tata pojechał ze swoim bratem Andrzejem lipiną i ze swoim synem czy moim bratem Michałem wyjechali 18 sierpnia nie miałem z nimi kontaktów wiem że dojechali i zaczęli żeglować ja tutaj robiłem swoje rzeczy w domu po czym słuchałem pierwszego programu Polskiego Radia dowiedziałem się że na Mazurach przeszła nawałnica jest dość dużo osób zaginionych poprzez wracały się jachty usłyszałem to i chwyciłem za telefon nikt się nie odzywał w telefonie Dla mnie to było zupełnie naturalne w 2007
8:58
roku komórki nie miały takich baterii jak teraz nie trzymały długo więc ja też tak robiłem że jak żeglowałem to miałem wyłączony telefon a odpalałem telefon jedynie wtedy kiedy Chciałbym się z kimś skontaktować lub po prostu sprawdzić czy ktoś coś napisał Czy próbował dzwonić ale po pewnym czasie Zaniepokoiło mnie to i zadzwoniłem na podany numer telefonu jak pani która odebrała usłyszała że nazywam się Patryk Lipina i nie umiem się skontaktować ze swoimi bliskimi poprosiła mnie o powtórzenie nazwiska i od razu powiedziała mi że mój brat Michał Lipina jest w szpitalu Nic się nie stało natomiast mój tata i mój wujek są poszukiwani długo się nie zastanawiając to 21 sierpień to był wtorek w środę Wraz z moją narzeczoną wsiedliśmy w auto i pojechaliśmy na Mazury żeby być w centrum po prostu poszukiwań natomiast no mojego taty nie udało się znaleźć Mój wujek też był
10:15
zaginiony natomiast mojego wujka znaleźli po czterech dniach 4-5 dniach byłem na identyfikacji zwłok No faktycznie to okazał się mój wujek natomiast mojego tatę w dalszym ciągu szukali jako że też miałem swoje obowiązki No nie byłem w stanie jak pomóc służbom swoją osobą wróciłem na Śląsk i czekałem na rozwój wydarzeń [Muzyka] [Aplauz] po około miesiącu dostałem informację z policji o zakończeniu poszukiwań była to dla mnie tragiczna wiadomość ze względu na to że nie wiedziałem czy mój ojciec żyje czy nie wiem gdzieś się bąka po lesie mógł przecież być w szoku stracił najbliższą osobę swojego brata także wszystkie możliwości wchodziły w grę tak naprawdę [Muzyka]
11:32
moja kuzynka Joanna Duda ma znajomą w policji w Zabrzu ta policjantka poinformowała moją kuzynkę że jest ktoś taki jak jasnowidz Krzysztof Jackowski i zwróciła się do nas z pytaniem czy byśmy nie pojechali do jasnowidza żeby wskazał ciało ja byłem bardzo sceptyczny temu rozwiązaniu ze względu na to że mój brat znowu miałby uczestniczyć tej traumie która go spotkała on do na żywo wszystko przeżywam ja byłem na nie nie chciałem pomocy pana Jackowskiego ale moja kuzynka tak namówiła brata że wyjechali do Człuchowa Umówili się na wizytę i pan Jackowski ich przejął pani Jackowskiej przed tym jak mój brat wyruszał do niego to już miał polecenie wziąć zdjęcie ojca oraz jakąś rzecz jemu bliską Najlepiej jakby to było ubranie ubranie które nie jest uprane Mówiąc krótko czy takie które miał na sobie i miał jakieśkolwiek
12:47
zapach mój brat wtedy wziął wszystkie ubrania które mój tata akurat no Zostawił sobie do prania a ja bym jeszcze tego nie wypraliśmy i z tymi ubraniami pojechał Pojechał do pana Jackowskiego podczas tej wizyty pani Jackowski sam opracował mapkę którą narysował odręcznie i przekazał ją to jest oryginał tej mapki mapa jest bardzo szczegółowa jest tutaj pokazany wzniesienie ponad 100 metrów i od tego pagórka 120 metrów znajduje się ciało tą mapkę przekazał Asi mojemu bratu jak tam po półgodzinny przyszli żeby zapytać o rezultaty poczucia pana Jackowskiego babka dość szczegółowo opisuje położenie ciała nie dość tego jeszcze pan Jackowski powiedział że ciało jest zwrócone plecami do góry twarzą na dół jest w trzcinach i się nie przemieszcza z tą mapą ale jeszcze tutaj kuzynka poprosiła żeby pan Jackowski pieczątkę dał żeby było wiadomo od kogo ona jest z tą mapką
14:02
bezpośrednio 30 września udali się na policję do Węgorzewa ty policjant dostał tą mapkę do ręki i dowiedział się że ją sporządził Krzysztof Jackowski od razu wstrzeli poszukiwani dokładnie w tym miejscu w którym pan Jackowski zaznaczył że jest ciało mojego ojca w tym miejscu dokładnie tak jak opisywał w trzcinach zwrócone twarzą do dołu odnaleźli ciało mojego ojca to co powiedział wariackowski spełniło się w 100% i jak nagle krzyczą że jest jest ciało i wszystko się sprawdziło tak jak pan Jackowski powiedział i ten facet właśnie co godom taki wie pan napakowany rozpłakał się rzewnymi łzami i mówi ja panią przepraszam ja go do Mary dlaczego Bo jak pani je pokazała tematy to ja się w duchu stanie śmiał szkwał się z tą 21 Czy trzeciego sierpnia a my znaleźli ciało 30 września czyli przeszło miesiąc od tego wypadku a
15:21
u Jackowskiego byliśmy 29 mieliby być koło 15 jak już my dostali ta mapa zatankowali my samochód i stamtąd od razu my ruszyli na Mazury rano Pamiętam to była niedziela niebieskie niebo piękną pogoda słońce świeciło poprosiliśmy o wznowienie poszukiwań [Muzyka] zajmowałem się sprawami poszukiwawczymi W tym też były to zaginięcia Ogólnie tutaj na naszym terenie to kierowałem właśnie tą akcją poszukiwawczą związaną z tym białym szkłem zaraz po tym całym zdarzeniu mieliśmy zgłoszenie zaginięcia Józefa Lipiny z bratem o czym powiadomił nasz syn Józefa
16:37
no z jego relacji wynikało że jego tato skoczył na ratunek bratu żeby go uratować w którym wypadł z Łodzi No ale co z Oboje byli bez kamizelek z tego co ustaliliśmy i doszło do utonięcia [Muzyka] brata pana Lipiny odnaleziono po około miesiącu już nie pamiętam kto to tam zauważył unoszące się zwłoki na powierzchni No zwłoki zostały podjęte przetransportowane do Prosektorium w Giżycku po około 3 miesiącach Otrzymałem informację od dyżurnego że do naszej Komendy Powiatowej w Węgorzewie zgłosiła się rodzina pana Lipiny z mapką jak odświadczyła od pana Jackowskiego ja Poleciłem skierować na to miejsce patrole żeby po prostu sprawdziły No Rodzinie w żadnym przypadku nie można odmówić pomocy przy sprawdzeniu informacji które ona sama uzyskała i czy to by były informacje od pana jasowskiego od innej osoby czy od innego świadka Czy osoby która może słyszała
17:52
także to jest nasze obowiązkiem Myśmy to sprawdzili w tym miejscu to dosłownie było w promieniu tam kilkudziesięciu metrów zostały odnalezione zwłoki pana Lipiny No wiadomo już po trzech miesiącach no no na pewno znaczy na pewno na uległy bardzo dużej zmianie pośmiertnej bo to jest zmiana i środowiska i wszystkiego ono były zmieszane z trzciną ze wszystkim no i tam podjęto Następne czynności procesowe związane z odnalezieniem zwłok kiedy już zakończono te czynności a powróciłem do Węgorzewa napisałem list z podziękowaniami do pana jasnowidza w którym mam podziękowałem za to że tak się stała nie inaczej co ja tu mogę powiedzieć Nie wiem jak to zadziałało w jaki on sposób to do tego doszedł Mogę tylko powiedzieć że fakt taki zaistniał pan widział tą mapkę Faktycznie w miejscu tak tą mapkę to było tam na kartce ja to dzisiaj sobie kojarzę No wie pan to był 2007 Kojarzę że to było na kartce narysowane takie Wzgórze domek bo tam były takie ruiny pamiętam no i takie miejsce gdzieś tam charakterystyczne tak jakby zagłębienie w trzcinach taka mała zatoczka i ta mniej więcej powiedział że tam znajdują się zwłoki No wie pan no trudno takie rzeczy jest przewidzieć bo nasze jeziora
19:06
też mają prądy w momencie kiedy te zwłoki wypłynęły na powierzchnię na pewno były No też nikt nie jest w stanie przewidzieć o której godzinie jak tam fala nanosiła te zwłoki tak także no [Muzyka] Powiem tak pozytywnie się zdziwiłem wcześniej był pan sceptyczny tak znaczy nie ja nigdy nie jestem sceptyczny takich zjawisk bo uważam że wszystko można wykorzystać a trzeba wszystko wykorzystać trzeba wszystko sprawdzić bo bo jak to mówią tak że i w każdej prostej jeszcze jest jeszcze część prawdy No chyba bym stwierdził że to była ewidentna głupota to nawet bym nie marnował czasu no ale jeżeli były takie przypadki wcześniej gdzieś tam pojawiały się w świecie i w Polsce i na tym no to no i dobrze że skorzystaliśmy z tej możliwości że przede wszystkim No też tu chodziło żeby nie zrobić przykrości rodzinie No bo rodzina ma swoje źródła stara się znaleźć za wszelką cenę swojego członka rodziny No i my po prostu tylko pomogliśmy w stwierdzeniu tego co czy o czym oni się dowiedzieli [Muzyka]
20:37
wtedy miałem 40 lat już żyłem w Węgorzewie też tam jak pływałem i robiliśmy patrole i nabrzeża i tak było na tym to też polega poszukiwania to dla mnie ta mapka była czytelna dla innej osoby byłaby całkowicie nieczytelna która by nie znała terenu wokół jeziora Gdyby pan był na naszych jeziorach gdzie miałem przypadki że ciało było wyrzucane 3 km dalej no to powiem szczerze że ja mogę mniej więcej w tych dniach i w tych tego szukać po kierunku wiatru nie zawsze zwłoki schodzą też mogą się unosić bo to zależy kiedy nastąpił czy jeszcze jest powietrze czy takie inne rzeczy Powiem Panu tak teraz bym pana wziął na jezioro z lekkim wiatrem i za moment bym pana obrócił trzy razy i powiedział panu że niech pani wskaże to miejsce na wodzie życzę powodzenia [Muzyka] miałem inne przypadki gdzie ludzie mylili się o kilkaset metrów a prądy wodne i takie inne rzeczy to nie jest w stanie jeżeli on tak miał to ja nawet bym w życiu pewnie że są jakieś tam punkty które są sprawdzane i linia
21:54
brzegowa była sprawdzana później po jakimś tam czasie obserwuje się ptactwo zwierzęta bo to też wskazuje to też były przypadki gdzie zostały znalezione części ludzi tego ciała ale no takiej zasadzie dedukcji czy takiej tej No nie wiem jeżeli ktoś tak umie No to jest jasnowidzem a ja nie jestem jasnowidzem [Muzyka] mój brat i moja kuzynka byli na miejscu podczas tych poszukiwań od razu jak się znalazło ciało dostali informację że że jest jest mój tata znaleziony musieli zidentyfikować ciało No było to trudne ze względu na to że ten okres czasu przebywania w wodzie jednak trochę zdeformował ciało mojego ojca ale ale było widać że jest to no nie jest to podważalne żeby to był ktoś inny jak jak mój ojciec i w ten czas od razu kuzynka zadzwoniła do mnie z informacją że jest znalazł się wtedy byłem w głębokim szoku bo nie dowierzałem w
23:10
nie wierzyłem że jasnowidz Może wskazać ciało czy takie właściwości jasnowidzenia może mieć jakikolwiek człowiek na świecie [Muzyka] ja bym nie był w stanie tak wskazać żadnego ciała a Przypominam że ciało mojego ojca była ostatnim ciałem które było poszukiwane na Mazurach z ofiar białego szkwał ten akwen jest stosunkowo duży ale nie jest znowu to nie jest morze i tutaj jest ograniczona ilość miejsca a szukali nurkowie szukała straż pożarna policja i nie znalazły przez miesiąc czasu nie znalazły ciała mojego ojca a pan Krzysztof Jackowski znalazł je w 10 minut [Muzyka] wy jeszcze nie odjechali spod jego domu On ubrał ta koszula i on już wszystko widział i że pierwszy raz w życiu miał
24:28
wrażenie jakby ta osoba w niego weszła Więckowski powiedział że on miał wrażenie że święty pamięci Józef przyjechał z nami wobec przyjechali jego samochodem i tak jakby pan chciał być znaleziony No to bo to są rzeczy po prostu co ktoś powie no nienormalni No nie rozmawiają więc nie osobiście ta sytuacja nauczyła że ja sama siebie nie znam natomiast dla bliskich serców i dla ludzi którzy są kryształami takimi diamentami i jestem w stanie zrobić wszystko bo ludzie którzy nie otaczali pukali się po czole hajty jedziesz do jasnowidza coś ty nienormalna jest czy co i wbrew racjonalnemu myśleniu człowiek No to też takie zdanie które pan Jackowski powiedział że po tamtych czuwa w tym rejonie jeszcze komuś ja akurat ja byłam na tej łódce z tym policją i ze strażą to nie da się tego opisać jak facet wie pan 90 łysy bez karku tutaj widać że napakowany wie pan ćwiczy i on takie wielkie oczy
25:44
jego do jak to przecież pani tutaj nie jest stąd do pani nie wie nie może pani tego wiedzieć i odwalę co No tutaj parę lat temu zaginął młody człowiek właśnie w tym rejonie i ciała nigdy nie odnaleziono i pan Jackowski też w czasie tej wizji kogoś tam wyczuł no Natomiast my szukali świętej pamięci Józefa No i oni nie będą nie było tych poszukiwań tych drugiej osoby natomiast Potwierdzili to że ktoś tam jakiś czas temu zginął to był młody facet podobno i no i nie został znaleziony no po tylu latach to oni powiedzieli że na pewno ciało już się rozłożyło że już tak na pewno nie za wiele z tego było mówię o sprawie mojego ojca i tutaj jestem w stanie w 100% powiedzieć że odnalezienie ciała mojego ojca zawdzięczam Krzysztofowi jackowskiemu za co jestem mu bardzo wdzięczny Podziel się za znalezienie Józefa Lipiny mojego ojca pan prezydent miasta Rudy Śląskiej pan Andrzej stania przekazał pismo z
26:59
podziękowaniami za znalezienie mieszkańca Rudy Śląskiej również policja w Węgorzewie przesłała pismo do pana Krzysztofa Jackowskiego z podziękowaniami za pomoc w znalezieniu ciała również media lokalne tutaj rudzkie a także i Gazeta Olsztyńska szeroko się rozpisywały na temat znalezienia mojego ojca przez jasnowidza mam tutaj paregazet w 2007 roku w poniedziałek 1 październik jasnowidz odnalazł ofiarę białego szkła poszukiwana w poszukiwania ciała mieszkańca Rudy Śląskiej trwały półtora miesiąca a pan Jackowski znalazł bezbłędnie tutaj jest gazeta Fakt z Katowic też jasnowidz znalazł ciało ofiarę białego szału pracownicy szukali miesiąc Krzysztof Jackowski Skazał zwłoki w 10 minut jest zdjęcie mojego ojca to były wywiady robione ze mną z moim bratem także Oczywiście że to potwierdzam kolorowe czasopismo przyjaciółka spotkało się ze mną i z moim bratem widzieliśmy wywiadówkę też opisujemy ile
28:17
zawdzięczamy panu Krzysztofowi i jak doszło do tego znalezienia naszego tatę znalazł jasnowidz jest zdjęcie też mojego ojca jest moje zdjęcie mojego brata i wskazujemy palcem na mapie zdjęcie gdzie gdzie mój ojciec się znajdował pan Krzysztof Jackowski też tutaj dał notatkę od razu widziałem Mówi Krzysztof Jackowski jasnowidz z Człuchowa także to jest niepowtarzalne i jest to w pełni prawda że Krzysztof Jackowski znalazł ciało mojego ojca potem wydarzeniu otworzył mi się otworzyły mi się oczy otworzyły Mi się mózg na to że mogą być jeszcze osoby które mają coś więcej jak normalnie ludzie że jest możliwość jasnowidzenia przewidywania może przyszłości że są rzeczy które zwyczajnym ludziom się po prostu nie śniły Chciałbym jeszcze raz zwrócić się z podziękowaniami do pana Krzysztofa Jackowskiego za znalezienie ciała mojego
29:33
ojca mogłem mojego ojca pochować i dać spokój mojej duszy duszy mojego ojca mam udzielić na wszystkich świętych żeby zapalić świeczkę i się pomodlić [Muzyka]