Archiwum Wizji rejestr przepowiedni
22 września 2025

To Co Teraz Usłyszycie Jest Istotą Naszego Istnienia - Wizje Na Żywo

· 40 min · napisy YouTube (PL) · obejrzyj na YouTube ↗

Audycja dotyczy refleksji jasnowidza Krzysztofa Jackowskiego na temat życia, traumy oraz wpływu myśli na rzeczywistość. Jackowski dzieli się osobistymi doświadczeniami oraz przemyśleniami na temat duchowości i opatrzności, a także porusza kwestie geopolityczne związane z sytuacją w Izraelu i Iranie.

Przepowiednie z tej audycji · 2
niezweryfikowane · Izrael

„jeżeli tego, co tam się dzieje nikt teraz nie powstrzyma, to zapewniam was, że to się na tym nie zatrzyma.”

36:26
niezweryfikowane · Iran

„Użyje takiej broni, że Iran w ciągu kilku godzin będzie sparaliżowany.”

37:41

Pełny transkrypt · 31 fragmentów

0:12

Dobry wieczór państwu. Mam nadzieję, że że jesteście. Będę się skupiał dzisiaj, ale chciałem państwu przekazać taką takie pewne moje odkrycie, które powiązałem z kilkoma rzeczami, które mi wychodziły z wizji a propos naszego istnienia, życia i i to jest bardzo istotne i chciałem państwu to przekazać, a jest to bardzo ważne. Jeżeli umiejętnie to państwu przekażę, bo jestem pewny, że to tak działa, to myślę, że możecie to potraktować albo niektórzy z was potraktują to jako klucz do życia. Bardzo istotne jest to i zaraz zacznę o tym mówić. Yyy, ale tradycyjnie. Aleks Gorski przez y br jako pierwszy

1:28

Mateusz Falencenti. Yyy, dobry wieczór. Zdjęcie mojego pradziadka. Poczułem do niego ogromne przywiązanie i płynącą pozytywną energię, a nigdy go nie poznałem. Co pan uważa o takich odczuciach? A może jesteś jego wcieleniem następnym i dlatego taką bliskość poczułeś. Anna Lauza, dobry wieczór. Mateusz 288, witam i pozdrawiam. Eriksen, witam. Nana, witam. Janusz w klapkach witam. Witamy. P. January. January. Witam. Łukasz Szufrajda. Hej. Ten i tamten. Witam. Piotr Sal. Witam. Krystyna Gaurus. Witam. Szery. Siemas Eniu. Damian Sieki. Hej. I Tomek Leśniak. Witam. Gucio. Witam. I wszystkich państwa także witam.

2:46

W sobotę, w sobotę spotkałem się z pewną panią, bardzo sympatyczną panią, która była w wieku mniej więcej 40 lat. Pani przyszła do mnie dość zagadkowo, ponieważ jakby to powiedzieć, bo to jest [Muzyka] pani ma dylemat, miała dylemat, ponieważ urodziła jej urodziło jej się dziecko. niestety martwe dziecko, po czym dość szybko zaszła ponownie w ciążę i urodziła zdrowe dziecko. I to zdrowe dziecko już ma trochę lat i pani jest w okresie yyy no już takim przygranicznym, w którym w którym yyy no już zaczyna być lekkim problemem,

4:03

czy zachodzisz w ciążę czy nie. No bo wiadomo, że kobieta jest w stanie zdrowe dziecko urodzić do pewnego momentu w swoim życiu. Ta pani dotyka już tak pomalutku tego momentu. On się zbliża. No i pani przy wielkim przestrachem do mnie, bo ona mówi, że jej coś wewnętrznie mówi, że jeżeli zajdzie drugi raz w ciążę, trzeci raz właściwie w ciążę, to znów będzie córeczka i że nie daj Boże coś się może złego z tą ciążą stać i ona się boi. Ja tej pani odradziłem, żeby zachodziła w ciążę. Mało tego, ja tej pani powiedziałem, że ona żyje w traumie, która którą sama wypielęgnowała po urodzeniu pierwszego martwego dziecka i dopóki jest w tej traumie, dopóki jej nie zwalczy w sobie, nie powinna zachodzić w ciążę, bo rzeczywiście może wywołać taki splot zdarzeń. Dlaczego wam to opowiadam? Bo właśnie wtedy ja tej pani wtedy mi to zaświtało w głowie, jak z tą panią rozmawiałem

5:20

i ja tej pani opowiedziałem swoją najdziwniejszą historię w życiu jaką miałem. Wiele osób, które mnie tu ogląda, których których pozdrawiam was wszystkich, słyszało tą historię, ale ja będę się streszczał, ale musicie musicie jeszcze raz tego wysłuchać, dlatego że ja sam doznałem pewnej pewnego nieprawdopodobnego odkrycia, które chcę państwu przekazać. A zaraz będę mówił, tylko chcę powiedzieć, jest taki kanał, nazywa się Bliskoznaczni. Ten kanał prowadzi między innymi pani Katarzyna Nosowska, zespół Hej, solidka zespołu Hej. I tam jest dzisiaj się ukazał wywiad. Ja byłem u pani Nosowskiej u niej w domu i z nią i jej synem przeprowadziłem długą, nie wiem trzy czy czterogodzinną rozmowę u nich w domu i to jest dzisiaj ta audycja nazywa się Blisko znaczni.

6:38

Polecam obejrzyjcie. yyy sam będę oglądał, bo tyle się działo i tyle rozmawialiśmy. No prawie 4 godziny to ile ile tam słów padło. Yyy więc warto to obejrzeć. Dobra i wracam do sytuacji. Drodzy państwo. Oto w 2008 roku miałem wypadek. Miałem wypadek w Słupsku. Jechałem wtedy Skodą Superb, czarnym samochodem. Skoda Superb. Jechałem do znajomych do Ustki z synem, z córką i z chłopakiem mojej córki. Tam byliśmy parę godzin u znajomych, po czym wracaliśmy gdzieś 21, 22 z ustki do Słupska jest 17 km. Wracając zajechałem jak wjechałem do Słupska zajechałem na CPN, zatankowałem, chociaż nie musiałem tankować, ale zatankowałem. No i ja ruszamy dalej, ja prowadzę, jest ciemno. To gdzieś 23 już była. I kiedy przejeżdżałem przez Słupsk, jest takie dziwne skrzyżowanie w

7:55

Słupsku, blisko ratusza. Ja od 2000 chyba 8 mam prawo jazdy, więc tam byłem świeżym kierowcą i popełniłem totalny błąd kierując oto oto jadąc, było już ciemno, jechałem ulicą, wydawało mi się główną z pierwszeństwem przez Słupsk. Dojeżdżałem do skrzyżowania i byłem w 100% pewny, że mam pierwszeństwo, że ja jadę drogą z pierwszeństwem. Wprawdzie tam na tym skrzyżowaniu były światła, ale one były, to już był musiało być po 23:00, ponieważ były wyłączone, tylko na żółto migały. I ostatnie słowa, które córka mi do mnie powiedziała, siedząca obok, mówi: "Tata, zobacz jaka ładna pełnia była, pełnia księżyca". Ja tak pomyślałem, o, fajnie, to jest droga na miastko. Będę, będę tam, będę się przyglądał temu księżycowi całą tą drogę. I wtedy usłyszałem tylko głośne trąbienie tira i reflektor widziałem. Raziło mnie

9:11

światło. To był ułamki sekundy. Potężny huk. Wszystko mi znikło. Ja po tym huku już nie słyszałem co się dzieje w samochodzie. Żadnego, nic, tylko cisza. I ja czułem, że wisze jest taki popiołowate tło i jest taki prostokątny, taki wlot. Ja byłem pewny, że tam jest wlot, że tam mogę wlecieć w ten prostokąt. On był troszeczkę, on był też popiołowaty, ale jaśniejszy albo ciemniejszy. Ciemniejszy bardziej, ale wiedziałem, że to jest wlot jak wentylacja. Ja przed tym blotem byłem i czułem się tak nieprawdopodobnie przyjemnie, ale najważniejsze bezpiecznie. To minęły lata, ale pamiętam jak się dziwowałem potem w sobie wiele dni. Jakie to było nieprawdopodobne poczucie bezpieczeństwa. Nigdy w życiu, ani wcześniej, ani później nie poczułem ani przez chwilę tak nieprawdopodobnego

10:26

bezpieczeństwa jak wtedy. Odzyskałem jakby świadomość. To trwało parę sekund, ponieważ zacząłem być świadomy w momencie, kiedy chłopak mojej córki siedzący z tyłu z moim synem na kanapie samochodu zaczęli krzyczeć: "Uważaj drzewa". Ja między, bo on nas wyrzuciło z tej szosy. On nas uderzył w bok od strony pasażera, w silnik. Samochód do kasacji kompletnie. I my tak jeszcze między dwoma drzewami przelecieliśmy i stanęliśmy ku jakiegoś tam kamienia ku jakiejś tam kamień pomnik to był i tam stanęliśmy. Wypadek straszny. Wszyscy mieliśmy lekkie obrażenia Bogu dziękować. Nikomu się nic nie stało. Gdybym sekundę wcześniej wjechał na to skrzyżowanie, to bym to uderzyłby w nasze drzwi i on by nas zmielił po prostu. Nie byłoby nas. Ale słuchajcie, co jest istotne.

11:42

Zdarzyła się druga rzecz. Ja wiem, że niektórzy z was to słyszeli, ale miejcie cierpliwość, ponieważ chcę powiedzieć coś nieprawdopodobnego. Coś to, co mi weszło do głowy, co zrozumiałem jest bardzo istotne. Prawdopodobnie jest to najważniejsza istota naszego istnienia. Dlatego musicie tego wysłuchać. Przyda wam się to. Muszę wam to przekazać. mianowicie to będzie klucz do waszego życia. To co usłyszycie. I teraz zwróćcie na pewną rzecz uwagę. Przez lata, przez to, że mam serdecznych znajomych w ustce i lubię Ustkę, przez lata jeździłem wielokrotnie do Ustki. No i jadąc przez Słupsk zawsze przejeżdżałem przez to skrzyżowanie. Za każdym razem jak dojeżdżałem do tego skrzyżowania to bałem się, bałem się przejeżdżać przez nie i zawsze

12:57

sobie przypomniałem, przecież mógłbym tu zginąć, mógłbym tu zginąć, mógłbym tu zginąć, mógłbym tu zginąć. Zawsze taka świadomość. Drodzy państwo, ten wypadek się wydarzył, zanim ja poznałem swoją żonę Katarzynę. Potem z Kasią już jak byłem jeździłem. Oj, to za każdym razem. Zobacz Kasia to skrzyżowanie. Zobacz pod tym kamieniem tam wylądowaliśmy. Zobacz Kasia, tu jechałem, a on stąd wyjechał. I zawsze to przeświadczenie, że tu mogą zginąć drodzy państwo. I wydarzyła się kilka lat temu, ja to robiłem audycję na ten temat, zaraz po tym zdarzeniu, wydarzyła się dziwna rzecz. Poczekajcie. wydarzyła się dziwna rzecz, drodzy państwo. Mianowicie, mianowicie kilka lat temu wracając z ustki w dzień, to było popołudnie, ale było jasno, jadę

14:12

i słuchajcie, jestem przed jestem już w Słupsku, przed tym skrzyżowaniem. Są pasy jeszcze jakieś 50 m, nawet nie 30, 40 m od skrzyżowania tego jest jeszcze jedno światło, bo są pasy i tak tu się pali światło i przy skrzyżowaniu są światła. Ja jadąc widzę, że mam czerwone światło przy pasach. Bogu dziękować, że nikt tymi pasami nie przechodził, a ja je przejechałem, nie stanąłem. I żona mówi, Kasia mówi: "Co ty robisz? Ty na czerwonym świetle przejechałeś?" Ja co ja robię? I dojechałem bardzo szybko do świateł przy skrzyżowaniu, które w międzyczasie już się zapaliły na czerw na na zielono. Mogłem jechać, nie musiałem wcale hamować, a mi wewnętrznie coś to tak jakby coś weszło we mnie, bo mi coś wewnętrze powiedziało: "Stań". I za mną samochody jechały. I teraz zwróćcie uwagę jak te samochody co kierowca mógł se za mną pomyśleć. Tu przejechał

15:28

czerwone, dojechał już ma zielone tu i stanął na zielonym. I Kasia mówi: "Czy ty zwariowałeś? Co ty, co ty wyprawiasz?" I w tym momencie ja bym był pośrodku skrzyżowania, bo to parę sekund później w tym momencie to musiał być jakiś pijany albo narkoman. Czerwony osobowy samochód, ale on gonił moim zdaniem 110 120 minimum. Jak wpadł na to z takim impetentem, na to skrzyżowanie, zaczął hamować spiskiem, aż go tam gdzieś na bok rzuciło i mały włos w samochód z naprzeciwka jeszcze by nie uderzył. On by nas staranował. Najbardziej niebezpieczna była Kasia, no bo siedziała, to też było dokładnie jechał z tego samego kierunku co Tir. Ja byłem w szoku. Ja ja nie mogłem znaleźć słów. To samo skrzyżowanie i i mimo, że miałem zielone, dlaczego ja na tym czerwonym stanąłem, przejechałem, a na zielonym stanąłem? To było nielogiczne. To była opatrzność.

16:43

Opatrzność. Ale pomyślałem sobie, czy ja mam zginąć na tym skrzyżowaniu to drugi raz? Nie, drodzy państwo, to zagrożenie drugie ja wyprodukowałem. Moje obawy, moja trauma, moje myślenie. Mówi się, że nieszczęścia idą parami. Nasze myśli to powodują. Zwróćcie na pewną rzecz uwagę. Pomyślcie. Tylko momencik przykład. Ilekroć mówię albo skupiam się na tamtym świecie. Mam dziwne wrażenie i to nieraz na audycji powiedziałem, że jak to jest. Twoje myślenie tworzy rzeczywistość, ale rzeczywiście jeżeli jesteś duszą niematerialną to twoje myślenie jest budulcem. Tu jest świat materialny, gdzie teraz

17:59

żyjemy, ale to jest pewna złuda. Atom jest w 99% pusty. Atom jest pusty w 99%. Pomyślcie dalej. Fizycy kwantowi mówią atomy albo elektrony wokół atomu zachowują się dziwnie. Kiedy nie są obserwowane, to są w różnych miejscach naraz. A kiedy są obserwowane przez obserwatora, to zachowują się tak, jak chce obserwator. Bardzo ważne. To mówi fizyka. nieprawdopodobnie ważne. Czyli obserwator wpływa na zachowanie się tego pola wokół atomu i tak jak jest jego zamierzenie w

19:14

obserwacji, tak te tak elektrony się zachowują. To daje dowód na jedną bardzo istotną kwestię. przychodzisz na ten świat, jesteś na tym świecie i uważaj myśli, myśli, twoje myślenie, twoja jaźń, to ty w jakiejkolwiek sytuacji się nie znajdziesz, w jakiejkolwiek rodzinie się nie urodzisz, w jakiejkolwiek urodzisz się sytuacji ekonomicznej. twoich rodziców, czy biednych, czy zamożnych, czy źle wychowanych, czy eleganckich. Tutaj nie masz wpływu na to, ale od momentu, jak zaczniesz rozumować, doznajesz też różnych radości, ale też traum od dziecka. Dzieci z byle powodu łapią traumy, bo nie rozumieją świata, nie rozumieją niepowodzenia. [Muzyka] Więc tak jest.

20:31

I teraz pomyśl jak to jest. Czy to nie jest tak, że to my sami tworzymy swój los? Traumy przeszkadzają nam w życiu. Traumy się do nas przyklejają nieraz na całe życie. Mimo że my codziennie o nich nie mówimy, ale my z nimi żyjemy. To są nasze produkty, których nie potrafimy od siebie odrzucić, bo to było niepowodzenie. To dotyczyło mnie, ciebie, bo kochałem ją, a ona mnie zostawiła. Już właściwie jej nie kocham, bo minął czas, ale traumę mam i sobie nie ułożę życia, bo nie zaufam. Albo jeżeli ułożę i trafię, to znów ta osoba będzie nieuczciwa. Zakładasz, ruszasz elektronami wokół atomów, a wszystko i my materialnie się z tego składamy. I to programujesz. Atomy, elektrony zaczynają

21:46

chodzić w taki sposób jak obserwator zakłada. Czyli wszystko co ma na tym świecie z atomu powstać jest programowane przez twoje myślenie. Ile to każdy z nas, ile to krzyczymy w myślach, nasze obawy, nasze lęki. Bimy się o choroby, bo się o i zdaje nie zdajemy sobie sprawy, że my to wywołujemy, że my to programujemy. jak ja ten wypadek, to niebezpieczeństwo, które się wydarzyło sporo lat później dokładnie na tym samym skrzyżowaniu, tylko gdybym jakaś coś, co we mnie wstąpiło, no bo jak na czerwonym przejechałem, kawałek dalej miałem zielone i stanąłem. Ja pamiętam, że stanąłem jakbym jakby mnie coś wyłączyło, że ona mówi: "Ty jesteś, co ty wyprawiasz?" I ten samochód jak torpeda wyskoczył

23:02

czerwonyosobowy samochód. On by nas staranował, oby nas pozabijał i sam siebie prawdopodobnie. Więc to była skumulowana energia, którą ja sam zaprogramowałem. Ten drugi wypadek to było to była skumulowana moja trauma, bo przejeżdżając tam zawsze nie pożegnałem się z tym zdarzeniem. Zawsze o nim myślałem, zawsze je emocjonalnie odbierałem i z lękiem. Rozumiecie? Bardzo ważne, niezwykle ważne, że musie sobie uznać, to jest gra. Tu gdzie ja żyję jest to gra. Gra ma różne swoje zasady. Na wiele zasad w tej grze nie mamy najmniejszego wpływu, ale mamy jeden bardzo zasadniczy wpływ. Nasze myślenie, nasze programowanie się w tej grze.

24:20

Nigdy musimy uciekać od myślenia typu trauma, lęki, wywalanie rzeczy brzydkich z przeszłości. No tak, jeżeli to wleczemy za sobą, my to przerabiamy, dysponujemy tą energią i jeszcze ją nasycamy, nasycamy siebie też tą energią, ale przestrzeń w czasie liniowym, w którym żyjemy w świecie pozornie materialnym. zasady, zasady naszego tworzenia na tamtym świecie jesteśmy jaźnią niematerialną, więc wszystko o czym pomyślimy, dostajemy, mamy. To jak taka bajka, chłopiec, który miał zaczarowany ołówek, cokolwiek narysował, to ożywało. dla istoty może wyniknąć wtedy, kiedy istota jest bezwzględnie dobra. Nie głupio dobra, a dobra,

25:38

uczciwa, kochająca innych wokół siebie, niezazdroszcząca, niezłorzecząca. Wtedy możesz osiągnąć raj, bo ty jesteś budowniczym tego raju. Także nieprawdopodobnie ciężko każdemu z nas jest dostać się do raju, bo my wychodzimy z punktu założenia. A co tam mogę pogrzeszyć? A mogę być nieczuł, a mogę być egoistą. Jest Bóg i on mnie zrozumie. Bóg cię zrozumie zapewne. Ja myślę, że Bóg rozumie nawet największych grzeszników, którzy żyli na i żyją na tej ziemi, ale to nie od zrozumienia Boga zależy twój raj, a od twojego myślenia i czynienia. Twój raj zależy od tego, jak przeżyjesz swoje życie. Tak. Nie, kolego, nie. Dobrze.

26:54

Także zwróćcie uwagę na to, że tak to działa. Nie róbcie tego sztucznie, bo nic nie działa dobrze, jak jest zrobione to sztucznie. Róbcie to w sposób naturalny. Odrzućcie, nawet jeżeli jakieś traumy was strasznie bolą. W czasie liniowym ty jesteś tu i teraz. Tu i tak naprawdę w tym życiu nigdzie indziej cię nie ma. W tym czasie liniowym byłeś jako chłopiec albo jako dziewczynka byłaś. No i masz teraz powiedzmy 30 ileś lat, 40 ileś, 50 ileś, a może i więcej. I w tym czasie liniowym widzisz siebie jako dziewczynkę z podstawówki albo ty widzisz siebie jako chłopca z podstawówki. Ale czy powiedział ci ktoś, że ten chłopiec czy ta dziewczynka umarli? Powiesz: "Nieprawda, ja jestem". Nie, ty

28:09

nie jesteś tym chłopcem, ty nie jesteś tą dziewczynką. Ty nawet nie myślisz jak ten chłopiec i dziewczynka, bo tobie się wydaje, że ty wiesz co ty wtedy myślałeś, jaką miałeś osobowość. Nieprawda. Byście byli osobowościami trochę niezrozumiałymi dla siebie. Wyobraź sobie, że spotykasz się w wieku 50 lat z chłopcem, który chodzi do podstawówki. On by się ciebie bał. On by nie do końca ciebie rozumiał. On by A a on tobie by się wydał dziwny. O Boże, ja byłem inny. Nie, ty jesteś inny. I z perspektywy czasu liniowego inaczej patrzysz, inaczej tłumaczysz tego chłopca czy tą dziewczynkę. Rozumiecie? Więc każda trauma, wszystko co przeżyliśmy nie może być targane. Nie wiadomo po co, dlaczego, przez cały nasz żywot nie ma to najmniejszego sensu.

29:24

Pozwólcie, że odejdę kawałek na bok, ale będę mówił. Nie ma to najmniejszego sensu. Dlaczego? Dlatego, że targamy informacje, wibracje, wszystko to, co tyczyło czegoś, co nam zabrało w danym momencie wiarę w pewne rzeczy, urażało nas, zabolało i my musimy to w tamtym miejscu zostawić. Nawet gdyby to były najgorsze urazy, nawet gdyby to było coś, co się mówi: "Boże, ale nie można tego zapomnieć". Tak się dzieje nie tylko w życiu jednostek, ale tak się dzieje też w życiu narodowym, ogólnym. Mówimy: "A, bo tu tyle ludzi wymordowano, a tam oczywiście trzeba to pamiętać, ale nie można cały czas trzymać urazy, bo przyciągamy tą energię dalej i ta energia będzie tworzyła następne traumy i i złe rzeczy. Dlatego bardzo ważne jest, że musimy to wszyst złymi rzeczami. Musimy się, one

30:40

nas zabolą, ale musimy się z nimi pożegnać jak najszybciej, jak nas spotkają i powiedzieć sobie wręcz naiwnie: "Hello, jutro będzie lepiej. Koniec. Przeżyłem to. Straszne to. Żegnam się z tym. Zaczyna modlitwę od nowa. Oczyszczam się. Nieprawdopodobnie ważne, a nie Boże, mały włos na tym skrzyżowaniu nie zginęłem. I tyle razy to wypowiedziałem, że uzbierałem energii na sytuację ponownego zagrożenia życia w tym samym miejscu. Zastanówcie się nad tym. Tak, bardzo ważne to jest i i prosiłbym potraktujcie to dosłownie. Weźcie to do siebie i od jutra pozbądźcie się zgniłego, zgrzybiałego bagażu waszych traum i doświadczeń. Jeżeli ktoś za sobą ciągnie, a mi się

31:56

wydaje, że prawie każdy z nas coś za sobą ciągnie, zostaw to. Nie zapomnisz o tym nigdy, ale nie wracaj do tego. Zostaw to. Niech cię to w ogóle nie obchodzi. Zostaw. Nie oceniaj. Nie miej żalu. Wybacz złoczyńcom, którzy stanęli na twojej drodze. Bo jeżeli tego nie zrobisz, targasz ich. za sobą w życiu, które powinno być nieskazitelne w twoim myśleniu. Złoczyńcy nie są warci, żeby ich energia ich czynów za wami podążała do końca tego świata, jak tu żyjemy, tego istnienia. To jest gra, w której myśli budują przyszłość. Gra. Tak, ktoś mi dzisiaj napisał w

33:12

w komentarzu pod ostatnim filmem, pan Jackowski wreszcie wreszcie się odważył powiedzieć o strefie gazy. Drodzy państwo, kto mnie zna, wie od lat, jak ja myślę i co ja myślę na ten temat. W wielu sytuacjach wypowiadam się głośno na ten temat. w pełni solidaryzuje się z ludźmi, którzy w tej chwili są niszczeni w swoim domu. Tak. Co będzie z Izraelem? Co będzie ze strefą Gazy? To już właściwie wiadome. Ah.

34:31

[Muzyka] Nie tylko tu są na rękach, tu jest na rękach krew. Tu też jest na rękach krew. Tak. Krew. [Aplauz] Dobrze. Nastawiam się, żeby mi się cokolwiek skojarzyło. O nic nie pytam. Netaniachu

36:26

Jakiś czas temu, kiedy już było bardzo źle w Strefie gazy, powiedziałem, że teraz się zbliża okres, o którym będzie mówił właściwie cały świat. będą się najgorsze rzeczy działy. No i się w tej chwili tam dzieją najgorsze rzeczy, ale ja czuję, że ten człowiek podpali świat. Jeżeli tego, co tam się dzieje nikt teraz nie powstrzyma, to zapewniam was, że to się na tym nie zatrzyma. Cały świat będzie w szoku, co Izrael zrobi z jeszcze innym

37:41

państwem. U się boi tego państwa. To jest prawdopodobnie Iran. Boi się tego państwa. Dlatego użyję broni, której boją się używać nawet dyktatorzy na świecie. Użyje takiej broni, że Iran w ciągu kilku godzin będzie sparaliżowany. A tak postąpi tchórz. który się boi, że w normalnym starciu pojedynek wygrałby lepszy, a ten tchórz

38:57

uderzy z zaskoczenia w taki sposób, że jak to zrobi, to Iran prawie że nie będzie miał szans się bronić. Nie marnujcie, może inaczej. Nie uważajcie tego za zmarnowany czas. Przemyślcie to, co powiedziałem, bo to jest bardzo ważne, niezwykle ważne. Do jutra. wszystkiego dobrego.