Audycja dotyczy zaginięcia policjanta Pawła Dąbkowskiego z Olsztyna oraz interwencji jasnowidza Krzysztofa Jackowskiego, który pomógł w odnalezieniu jego ciała. Jackowski opowiada o swoich wizjach i sposobie, w jaki wskazał miejsce, gdzie należy szukać zaginionego policjanta.
0:00
[Muzyka] nie popełnię modnego głupstwa polegającego na traktowaniu wszystkiego czego nie mogę wyjaśnić jako oszustwa Karol Gustaw Jung [Muzyka] we wrześniu 2011 roku zaginął w Olsztynie 34-letni policjant młodszy
1:16
aspirant Paweł Dąbkowski był on na imprezie u swoich znajomych od których wyszedł dość Późną porą do swojego domu jednak nigdy nie dotarł [Muzyka] jego poszukiwania przez dłuższy czas Nie przenosiły żadnego efektu w związku z czym jego bliscy zwrócili się o pomoc do Krzysztofa Jackowskiego jego wizja z dokładnością do kilku metrów wskazała Gdzie leży ciało policjanta [Muzyka] Olsztyn 2011 rok we wrześniu 2011 roku zaginął w Olsztynie 34-letni policjant młodszy aspirant Paweł Dąbkowski przez kilka dni jego koledzy ze służby wręcz stawali na głowach żeby go odnaleźć w końcu jeden z olsztyńskich mundurowych telefonicznie zwrócił się o pomoc do Jackowskiego kiedy zadzwonił jasnowidz kierował
2:33
akurat autem jechał do Warszawy niestety dziś nie będzie to chyba możliwe powiedział poza tym potrzebowałbym jakąś rzecz tego człowieka do której będzie pan w stolicy spytał policjant bo późnego wieczoru odparł dobrze niech pan odbiera telefon w ciągu dnia postaram się dostarczyć panu te rzeczy jeszcze dziś zapewnił funkcjonariusz Jackowski dotarł do Warszawy około godziny 12 do godziny 17 był zajęty swoimi sprawami a później znalazł się w dosyć hałaśliwym miejscu w centrum handlowym Złote Tarasy przez kwadrans chodził od witryny do witryny nagle zadzwonił jego telefon pan Jackowski spytał kobiecy głos jestem policjantką z Warszawy właśnie przed chwilą kierowca autobusu PKS który przyjechał z Olsztyna odebrałam koszulkę z fotografią zaginionego mam te rzeczy dostarczyć panu tylko gdzie pan jest po upływie kwadransa policjantka stała już obok jasnowidza w Złotych Tarasach z
3:49
małym pakunkiem w ręku podając mu rzeczy zapytała Ile ma poczekać powiedział żeby nie czekała tylko zadzwoniła do olsztyńskiego kolegi i poprosiła go żeby dał mu pół godziny gdy został sam na sam spakunkiem nagle Zdał sobie sprawę że ma spory problem gdyż miejsce w którym się znajdował nie sprzyjały skupieniu ludzi jak w mrowisku musiał gdzieś usiąść a poza tym jak mógł przy tych wszystkich klientach centrum handlowego wyjąć koszulkę zaginionego i jo wąchać albo trzymać przed czołem przecież patrzyliby na niego jak na wariata Nie wyglądałby normalnie gdyby siedząc w kawiarni przy stoliku wyciągnął z torby znoszoną koszulę przybliżał ją do czoła i czasami próbował wąchać ale Jackowski Tak właśnie zrobił usiadłszy na pierwszym piętrze Warszawskiej galerii po chwili jednak
5:05
miał dość stał się chyba głównym obiektem zainteresowania innych klientów kawiarni którzy dyskretnie mu się przyglądali w końcu nie wytrzymał tylu par oczu wlepionych w niego ukradkiem nawet nie dopił kawy chwycił swoje fanty i wyszedł z kawiarni wcale jednak nie poprawił swojej sytuacji na piętrze centrum handlowego wrzało jak w ulu o spokoju mógł zapomnieć nagle pośród tłumu ludzi padł strzał usłyszał go jakby z perspektywy lotu ptaka zobaczył z jednej strony osiedle domków jednorodzinnych zaś z drugiej blokowisko oba skupiska budynków rozdzielał około 200-metrowy pas ugoru z chaszczami i krzakami raptem w tym właśnie miejscu od strony bloków dojrzał niewielki podróżny staw kiedy tylko go zobaczył nagle do niego wpadł na szczęście była to tylko wizja a nie rzeczywistość narysował mapkę tego co zobaczył i przekazał ją policjantce
6:24
za jakiś czas zatelefonował ponownie Olsztyński policjant Jackowski Opowiedział mu swoją wizję ten w milczeniu wysłuchał słów jasnowidza Podziękował i powiedział że jeszcze się odezwie Jackowski poczuł się dziwnie nie wiedział czy ma to jakikolwiek sens w nocy wrócił do Człuchowa nikt z Olsztyna nie zadzwonił pomyślał że jego wizja chyba nie pokrywała się z ustaleniami policji i funkcjonariusze dali sobie z nim spokój następnego dnia po południu Kiedy już przestał zaprzątać sobie głowę tą sprawą i uznał że się pomylił zadzwonił telefon panie Jackowski usłyszał znajomy już głos policjanta Właśnie kończymy przeszukiwanie tego stawu i nie ma tam Pawła ale jakiego stawu spytał zdziwiony myśląc że jego wizja nie miała sensu to co powiedział pan wczoraj przez telefon zgadzało się z rzeczywistością nasz kolega zaginął po służbie był na
7:39
imprezie u swoich przyjaciół na osiedlu domków jednorodzinnych położonym obok blokowiska na którym mieszkał Paweł rzeczywiście te dwa osiedla rozdzielał od siebie 200-metrowy pas ugoru i jest tam niewielki podłużny staw Jezu a więc Miałem prawdziwą wizję powiedział uradowany ale jednocześnie przestraszony jasnowidz No nie do końca bo w stawie nikogo nie ma skwitował policjant skoro tak wyraźnie wszystko widziałem to niemożliwe żeby go w tym stawie nie było powinniście szukać dalej pół godziny po tej rozmowie ze stawu wyłowiono ciało olsztyńskiego policjanta Pawła Krzysztof Jackowski często się zastanawiam czym są moje wizje jakie prawo natury nimi rządzi czy rzeczywiście są to impulsy wyłapane od osoby już nieżyjącej Staram się mieć do tego co robię dystans i zachowują pewną dozę wątpliwości sam dla siebie Myślę że
8:56
tylko tymierne rezultaty prawdziwe efekty moich przeczuć mogą dawać pewne powody do przypuszczeń które wysuwam że zmarli jednak dają mi sygnał przekazują co im się przytrafiło i gdzie szukać ich ciał Jakby powiedział żeby przeszukać tą wodę ja Zadzwoniłam na policję i powiedziałam właśnie żebyśmy przeszukali tą wodę wtedy zostali ściągnięci płetwonurkowie z Giżycka i przeszukali No i okazało się że znaleźliśmy mojego męża który właśnie w tym stawie zrobiłem właściwie w Złotych Tarasach w Warszawie Kiedy policjanci ja powiedziałem że potrzebujesz rzeczy na pks-ie dali kierowcy pks-u który relacje Olsztyn Warszawa koszulkę na rok kurtki rękaw gdzieś nawet w domu do dzisiaj to mam i zdjęcie to był Policjant w okularach
10:11
dostałem to na Złotych Tarasach od jakiejś policjantki z Warszawy która z dwójką dzieci mężem przyjechała tam żeby mi to wręczyć ja mówię nie jestem policjant do mnie za godzinę zadzwoni jak się muszę skupić ale wtedy jak ona poszła Zostawiła mi te rzeczy ja byłem tam z żoną pomyślałem sobie Boże przecież tu murowie ludzi jest gdzie ja się będę skupiał gdzie będę wąchał tą i blisko czoła trzymał tą koszulkę Przecież to bzdura i pomyślałem wejdę do Wedla na piętro tam do kawiarni tam jest spokojniej Bo jeśli miał tam pełno ludzi też jak to bo to była niedziela jak to w niedzielę zamówiłem kawę i ja mówię wiesz co Kasia ja z tą koszulką se między ludźmi to po korytarzu pochodzę a ty pij kawę i wyszedłem i od razu poczucie osiedle domków jednorodzinnych Osiedle bloków 200 metrowe pasugoru i tu jest staw i moja wyobraźnia wpadła do tego stawu kiedy po godzinie zadzwonił ten policjant powiedziałem mu dokładnie to co przed chwilą on powiedział to wszystko ja mówię no to wszystko jeśli do pana odezwę Nie odezwał się
11:26
jechałem w nocy do domu nie odezwał się w dzień wstałem obudziłem się po tej jeździe nie odezwał się około 15 zadzwonił do mnie telefon i odezwać tam starsze kobieta panie Jackowski ja jestem matką tego policjanta z Olsztyna policjanci sprawdzili ten staw który pan wskazał ale go tam nie ma więc jaki staw to nie wiedzieli o czym ja mówię tak mówi Bo wie pan co ten staw jest akurat obok bloku Gdzie mieszkał syn syn był u drugiego policjanta kolegi na imprezie ten że go odprowadzał do tego ugoru był mocno pijany syn ale powiedział że już se da radę ją dojdzie sam No i nie dotarł do domu a staw Widzę z okna spokoju jego i Już ponton składają bo powiedzieli że gdyby tam był zdechły kot to by go Wyjęli ja wiem Przynajmniej to wszystko jest to musi być w ustawie ja mówię Jaka tam będzie głębokość ja mówię tam nie jest głęboką półtora metra metr 70 To był wrzesień chyba ja mówię Wie pani co nie jest tak zimno niech się jeden z tych z tych policjantów rozbierze i wejdzie do tej wody pochodzi po niej
12:41
to ja to nam zeszła i poprosiła o to i rzeczywiście jakieś policjanci na to zgodził po chwili mieli ciało tam było takie zagadnienie zgniłych liściach tam drzewa obok były więc nie Nastraszyli nie zaczepili go o Bosak chciało tam było [Muzyka] jednym z nielicznych naukowców obok profesora Bogusława sygita czy Komisarza w stanie spoczynku doktora Mirosława Lisieckiego którzy potrafili zachować uczciwość naukową wobec zjawiska postrzegania pozazmysłowego oraz dokonań Krzysztofa Jackowskiego jest profesor Ryszard Jaworski wieloletni Kierownik Katedry kryminalistyki Uniwersytetu Wrocławskiego swoją naukową pozycję poświęcił dla uczciwości naukowej przez którą naraził się naukowemu mainstreamowi jednocześnie pokazał że taka postawa powinna przyświecać każdemu naukowemu autorytetowi Jak większość ludzi byłem bardzo sceptycznych wobec informacji o wskazaniach jasnowidzów czy radiestetów uważałem bowiem że
13:57
informacje one docierały do mnie głównie z ośrodków masowego przekazu mogą być nieprawdziwe znana jest bowiem tendencja dziennikarzy do przesady ocenianiu i w relacjonowaniu faktów moje stanowisko na ten temat zmieniło się radykalnie gdy osobiście zetknąłem się z przypadkiem trafnego wskazania przez pana Jackowskiego było to w roku 1994 A sprawa dotyczyła kradzieży 10 miliardów starych złotych z firmy ochroniarskiej Sokół w Krakowie razem z pieniędzmi zniknął jeden z ochroniarzy i wówczas pracownicy tej firmy co do których przypuszczano że oni mają związek z kradzieżą tych pieniędzy i chyba słusznie ci pracownicy przyjechali do pana Jackowskiego z prośbą o wskazanie Gdzie się podział ich kolega który zabrał pieniądze panie Jackowski nie wskazał miejsca pobytu tego człowieka natomiast
15:12
powiedział im że ich kolega pozostawił swoje dokumenty osobiste na spłuczce w toalecie na pierwszym piętrze tego budynku Gdzie mieściła się firma to był budynek 10-piętrowy gdy wrócili do Krakowa to faktycznie okazało się że dokumenty ich kolegi tam się znajdują w tym miejscu założono pułapkę kryminalistyczną oczekiwaną że ten człowiek po swoje własne dokumenty się jednak zgłosi No ale ten człowiek się nie zgłosił nie wiadomo co się z nim stało no i tutaj pojawił się bardzo interesujący wątek w jaki sposób Pan Krzysztof mógł wiedzieć gdzie te dokumenty się znajdują nigdy nie był w Krakowie nie znał w ogóle tego budynku sprawa była niezmiernie zagadkowa no i do tej pory jest zagadkowa tą sprawę prowadziła Prokuratura Rejonowa w Krakowie są akta prokuratorskie dotyczące tej sprawy
16:30
gdzie Być może jest informacja o tej pułapce kryminalistycznej a na pewno w aktach operacyjnych jest więcej szczegółów o pułapce kryminalistycznej które mogą potwierdzić skąd pozyskała została informacja o ukryciu dokumentów osobistych tego w kilku innych przypadkach kryminalnych gdy wykonywałem ekspertyzy poligraficzne zetknąłem się ze wskazaniami pana Jackowskiego niektóre z nich się potwierdziły niektóre nie potwierdziły się kiedy wskazanie możemy uznać za trafne Otóż wykonywałem na polecenie Prokuratury Rejonowej w Częstochowie badania poligraficzne w sprawie zaginięcia Takiego młodego człowieka Radosława miał 23 lata to istniała hipoteza że mogło dojść zabójstwa uprowadzenia dla okupu niektóre osoby były tam badane na poligrafie pan Jackowski powiedział że Radosław nie żyje i wskazał dwa miejsca które mogłyby mieć związek z jego śmiercią jednym z tych miejsc to była
17:45
budka dróżnika kolejowego i w tym miejscu Rzeczywiście na ścianach wewnątrz budynków znaleziono różne rysunki i napisy nawiązujące do osoby zaginionego drugim szkicem który pan Krzysztof sporządził to był szkic wskazujący miejsce gdzie może się znajdować Ciało w tym miejscu ciała nie znaleziono A zostało ono znalezione po upływie roku w lesie zwłoki wisiały na drzewie szkic zgadzał się z miejscem znalezienia zwłok Tyle tylko że był on trzymany mówiąc tak potocznie ten szkic do góry nogami górna krawędź kartki takiego odręcznego planu to wcale nie musi być kierunek północny A my jesteśmy przyzwyczajeni właśnie tak traktować tego rodzaju szkice moja relacjach dotyczy ona spostrzeżeń których dokonałem własnymi zmysłami tego rodzaju obserwacje mają największe znaczenie jeśli idzie o potwierdzenie i gromadzenie faktów przed próbą
19:01
interpretacji jakiegoś zjawiska okazuje się że takie osobiste spostrzeżenia powodują że niektórzy oponenci Jeżeli ich takich spostrzeżeń dokonają to też zmieniają swoje stanowisko w odniesieniu do zjawiska drugim wartościowym źródłem informacji o faktach są dokumenty urzędowe pan Jackowski ma wiele tego rodzaju dokumentów co to głównie w podziękowania podpisane przez komendantów Powiatowych policji za pomoc odnalezieniu zwłok ja widziałem kilka takich dokumentów z lat 2006-2018 na przykład podziękowanie i komendanta policji w Pińczowie z września 2006 komendanta policji w Grodzisku Mazowieckim z marca 2007 komendanta policji w Ełku z marca 2008 podziękowaniu burmistrza Rudy Śląskiej Z października 2007 za pomoc w odnalezieniu zwłok ofiary szkwał na Mazurach podziękowanie komendanta policji w Śremie za pomoc w sprawie
20:18
zabójstwa kobiety w grudniu 2006 roku komendanta policji w Będzinie za pomoc w sprawie zabójstwa osób w styczniu 2006 roku pismo naczelnika Wydziału poszukiwań i identyfikacji osób z października 2015 roku w którym Pan naczelnik informuje wyników współpracy polskiej Policji z panem jackowskim odnotowano pozytywne jej wyniki na terenie dwóch województw warmińsko-mazurskie to były trzy przypadki Gdzie wskazania jasnowidza były trafne i odnaleziono zwłoki a w czwartym przypadku jasnowidz sprawnie wskazał sprawczynię zabójstwa z kolei w województwie mazowieckim były dwie sprawy których odnaleziono zwłoki We wskazanych miejscach to się stało na podstawie inicjatywy rodzin zaginionych Natomiast w województwie opolskim były dwa przypadki korzystania z pomocy jasnowidza ale w obu przypadkach typowania trafienia okazały się błędne można byłoby wątpić w prawdziwość dokumentów Gdyby chodziło o listy
21:35
dokumenty sporządzane przez rodziny zaginął tutaj można byłoby sadzić że do takich zdarzeń w rzeczywistości nie doszło ale te dokumenty o których mówię to są dokumenty urzędowe sporządzili to dokumenty i podpisali ludzie zajmujący ważne stanowiska państwowe przypomnę w tym miejscu treść artykułu 244 Kodeksu Cywilnego który stwierdza dokumenty urzędowe sporządzone w przepisanej formie przez powołane do tego organy władzy publicznej i inne organy państwowe w zakresie ich działania stanowią dowód tego co zostało w nich urzędowo zaświadczonym Gdy spytamy jakie są kryteria poznania naukowego to wymienia się Zwłaszcza właśnie osobiste stwierdzenie faktów przez kogoś a na drugim miejscu urzędowe potwierdzenie takich faktów sceptycy wobec zjawisk paranormalnych przyjmują założenie że są one
22:51
nierzeczywiste i uważają że Wszystkie zjawiska powinny być wyjaśnione za pomocą znanych już nam praw fizyki chemii czy biologii A skoro nie możemy wyjaśnić istoty jakiegoś zjawiska Na podstawie tych dyscyplin i innych dyscyplin naukowych to właściwie to zjawisko nie istnieje to jest oszustwo i trzeba byłoby teraz zdemaskować oszusta na pewno pozyskuje on informację w ukryty sposób a potem udaje że wcześniej o nich nic nie wiedział pomija się nawet ignoruje to że istnieje obszary Chociażby z dziedziny fizyki które poznaliśmy bardzo słabo jak na przykład oddziaływania magnetyczne albo grawitację ignorują również to że istnieją zjawiska które są nawet sprzeczne ze znanymi nam prawami fizyki Dobrym przykładem jest tak zwane
24:07
splątanie kwantowe Czyli zmiana stanu dwóch cząsteczek [Muzyka] cząsteczki będące w stanie splątania kwantowego zmieniają swoje położenie równocześnie natychmiast nawet gdy są uległe od siebie o milion kilometrów przekaz następuje szybciej niż wynosi prędkość światła a przecież jedno z fundamentalnych praw fizyki głosi że nic nie może się poruszać szybciej niż światło nikt nie potrafi wyjaśnić splątania kwantowego a ono istnieje i jest nawet wykorzystywane w praktyce do szyfrowania przekazów informacji to zjawisko stało się podstawą całej nowej dziedziny kryptografii kwantowej rozumując według zasad przeciwników jasnowidza powinniśmy odrzucić istnienie spędzania kwantowego uznać je za oszustwo fizyków a tym bardziej nie powinniśmy z niego korzystać [Muzyka] w tym miejscu należy przypomnieć uchwałę
25:24
Sądu Najwyższego z 1985 roku z od mianowicie stwierdza wiadomo jest rzeczą że nawet w tych dziedzinach które można zakwalifikować jako naukowe poznanie określonych obiektywnych zjawisk nie jest doprowadzone do końca wprawdzie uchwałę tą wydaną w sprawie cywilnej ale są najwyższe bardzo trafnie podkreślił wyżej wspomniany przeze mnie problem niepewności naszego poznania naszej wiedzy a ta kwestia ma znaczenie o wiele bardziej ogólne teraz Jeżeli będziemy cały czas negować że takich zjawisk nie ma No to gdzie my jesteśmy to stajemy się właśnie dogmatykami zamkniętymi zupełnie nieotwartymi ludźmi wyraźnie Co fizyce udowadniają że komunikacja kwantowa co istnieje i to na zasadzie takiej natychmiastowej między kwarkami Mało tego wpływ eksperymentatora Dlaczego na przykład pojawiają się u sceptyków pytania czy
26:40
czy zarzuty że żaden z jasnowidzów co Nie chce się poddać weryfikacji swoich umiejętności to z jednej strony z drugiej strony zupełna totalna niewiara w tego typu zjawiska czyli takim No typowym materializm i elektryczne proszę zwrócić uwagę że w przypadku Komunikacji kwantowej fizycy odkryli coś niesamowitego gdzie eksperymentator jego nastawienie wpływa na wynik eksperymentu nie i o tym się mówi właśnie również w przypadku parapsychologii gdzie obecność powiedzmy sceptyków ma wpływ na otaczającą przestrzeń czyli ten eter to pole informacyjne które jest wokół nas No i efekt wyniki pracy takiego jasnowidza są zakłócane nie istoty jasnowidzenia czy w ogóle Komunikacji takiej pozazmysłowej jest niezwykle skomplikowana odsłony filozoficznej i tej Komunikacji też i od strony tej takiej zakresu fizyki kwantowej [Muzyka]