Archiwum Wizji rejestr przepowiedni
30 sierpnia 2024

O Duszy - Wizja

· 55 min · napisy YouTube (PL) · obejrzyj na YouTube ↗

Audycja koncentruje się na duchowych aspektach życia, w tym na postaciach historycznych, takich jak Janusz Korczak i Marek Rymuszko. Krzysztof Jackowski dzieli się swoimi wizjami oraz refleksjami na temat duszy, gęstości światów i duchowych wibracji.

Przepowiednie z tej audycji · 1
niezweryfikowane · ludzie

„Powiedz ludziom, żeby się nie bali. Nie kłaniajcie nikomu tylko żyjcie.”

50:03

Pełny transkrypt · 41 fragmentów

0:20

Halo, halo, halo, halo, halo. Dobry wieczór. Dobry wieczór państwu. Jestem. Piszecie państwo, niektórzy z was, że właśnie też na tematy duchowe warto było porozmawiać i ja dzisiaj taki temat chcę powziąć. Przepraszam za Albercika. Isu wsi cześć. A uciekacie mi. Piotr pierwszy. Drugi pierwszy byłeś. Aleksandra Ola dobry. Witam państwa. Witam państwa. Albercik jest na balkonie i niestety szczeka, bo tam jakiegoś pieska słyszę na ulicy, więc chwilę przestanie. To spokojny piesek. Skupię się dzisiaj na dwóch postaciach.

1:36

Yyy Janusz Korczak, osoba, która odeszła z dziećmi, miała szansę nie podzielić losu dzieci yyy za czasów okupacji, a poszedł jako wychowawca z tymi dziećmi w ostatnią drogę. Szlachetna postać. A drugą postacią to Marek Rymuszko. Ja wrócę do Marka Rymuszko, ponieważ te sny wtedy, które opowiadałem dawno, pamiętacie państwo, jest mi tu Rześko, to był wyraźny przekaz od Marka Remuszko w stosunku do mnie i uważam, że warto by było wrócić poczuciem do Marka Rymuszko. Dzisiaj cały dzień starałem się taką myśl mu wysyłać, że będę chciał spróbować z nim się skontaktować, poczuć i to dzisiaj zrobię. A zrobi pan audycję z Ryśka Ridla? Też też go lubię.

2:54

Tak, no tak. Nad Maria. Witam kochany. Panie Krzysztofie, pozdrawiam z Wielkiej Brytanii. Pozdrawiamy panią Marię. Aleksandra Marek. Dawaj wizję. Jackson. A nie. Oj, oj, oj, znowu cały materiał. Dobrze, dobrze, dobrze. Ja tutaj to jest z 2002 roku wtedy jeszcze ja mam włosy, tylko po prostu się tak obcinam. Tu jeszcze we włosach to było wręczenie mi honorowej nagrody Nieznany Świat za rok 2000. jest Marek Rymuszko i żona Marka Rymuszko, pani Ostrzycka, obecna chyba naczelna nieznanego świata. Pozdrawiam panią Marię Ostrzycką. Człowiek z charyzmą ten Marek Rymuszko. Dane mi było go poznać, dane mi było

4:10

było z nim obcować. A może dzisiaj będzie mi dane coś więcej wam powiedzieć za poczuciem Marka Rymuszko, ale to za chwilę. Najpierw ta postać i na tej postaci się skupię. A Tomasz Mader pisze: "Gdzie wojna, przyjacielu na kanale jakieś stacji telewizyjnej obejrzyj sobie, jeżeli się nie możesz doczekać". A taki sarkasz, przepraszam. Beata Lolek, witam z Hamburga. Człuchowianka, witamy. Dobrze. Marek Brzestowski zrobi pan wizję z Sidbaby. Panie Marku, muszę panu powiedzieć rzecz. Powiem panu to szczerze, kiedy byłem młodym jeszcze człowiekiem,

5:30

ktoś mi wręczył książkę o Sidbabie i na okładce było zdjęcie twarzy SBaby. Nie wiem dlaczego, ale poczułem lęk. Poczułem się nie swoją, poczułem odepchnięcie. Już ktoś mówił, żeby poczuć Sajbabę. Ja tego nie zrobię. Nie wiem dlaczego. Nie mam zdania na temat tego człowieka. Niewiele wiem o tym człowieku poza tym co ogólnie wiadome, ale miałem takie odepchnięcie. Tak. Pan Janusz Korczak. zanim zacznę się skupiać dla osób, które tu wchodzą sporadycznie, które być może nie interesują się tymi zagadnieniami

6:46

lub nie znają mojej osoby. Chcę zaznaczyć, że wystarczy wejść na stronę jako jeden wyraz pisząc krzysztofckowski.pl, czyli bez spacji Krzysztof Jackowski Jen wyraz, czyli krzysztof Jaackowski.pl i proszę się zapoznać z dokumentacją tego, co robię. Tam są i dokumenty policyjne, i materiały prasowe ze spraw różnych, większości kryminalnych, które wyjaśniłem w ciągu ponad 30 lat. Tam jest obraz możliwości tego, co robię i to w jakiś sposób upoważnia mnie, żeby takie doświadczenia robić. Janusz Korczak. Pozwolicie, że się trochę rozepnę, bo jest straszny upał.

8:04

H

9:23

Kazałem się wszystkim położyć i być blisko siebie. Niektórzy się położyli, niektórzy kucnęli. nierówno odchodziliśmy. To trwało jakiś czas. To takie dziwne, bo stawałeś się zaraz przezroczysty. Ciało leżało, a ty nad nim stałeś.

10:54

Leżałem, miałem zaciśnięte dłonie, Nie czułem bólu. Gaz płynął nierównomiernie. Z lewej strony było go więcej. Kiedy ja przezroczysty stałem nad swoim ciałem, widziałem niektórych też przezroczystych,

12:11

a niektórzy jeszcze żyli. Staliśmy tak, aż otworzyli wrota. Nie te, którymi wchodziliśmy, tylko drugie z tyłu. Wtedy wyszliśmy przez ścianę. One dalej szły za mną. Powiedziałem im, że jesteśmy wolni. Wtedy

13:38

zobaczyliśmy dwa słońca. To było światło. Tu nasza jedność się rozeszła. Każdy z osobna odszedł w światło. To brzemienne dla tych, co to zrobili. Światów jest wiele. Każdy ma swoją gęstość.

14:54

Ziemski świat jest światem o dużej gęstości. Im mniejsza gęstość świata, tym bardziej duchowa. Nie wędrujesz między światami przypadkowo. Zależy od twoich wibracji, do której gęstości wchodzisz.

16:21

Powiązania ziemskie nie mają znaczenia i takie poczucie matka, ojciec, syn, córka. Im wyższe w tobie uczucia, tym do mniejszej gęstości trafiasz. [Muzyka] Każda gęstość ma swój nieboskłon. i filary

18:14

Żeby żyć tam, gdzie światłość, nie możesz mieć gęstości. Każda istota sama musi wyzwolić się ze swojej gęstości. Dusze nie trafiają w jedno to samo miejsce. trafiają w różne miejsca. One w jakiś sposób są z sobą połączone i nie traci się więzi, ale to są różne miejsca.

19:36

To tak jak wodę. Zamroś jest twarda. Odmroś jest ciecz. Podgrzej jest para. Jesteś zły. Jesteś twardy, zimny. Jesteś nijaki. Jesteś jak woda. Jesteś dobry. Jesteś jak para. Im mniejsza gęstość, tym więcej ducha.

20:55

Gdy umierasz w ziemski sposób, po chwili jesteś już po drugiej stronie i niczego nie odkrywasz. Wszystko rozumiesz. Po prostu wracasz tam. Znasz te miejsca, bo wiele razy tam byłeś. Znasz tam ścieżki drogi? Im im jest mniejsza gęstość twoja, tym mniej potrzebujesz. szczęście nie ma potrzeb.

22:34

Jesteśmy samawracającymi się duszami. Jesteśmy samracającymi się duszami. Przypomina to trochę błędne koło, ale jest w tym głęboki sens. Nie jest istotne w co wierzysz. Istotne jest twoje myślenie i postępowanie. H

24:12

[Muzyka] A to słowo jeszcze poczułem toier Maciej Miles panie Jackowski Przecież to już zakrawa na jakąś farsę. Jak ktoś odwiedza ten program i widzi pana za kartką, z kartką papieru, to z

25:29

całym szacunkiem. Panie Macieju Miles, ja wiem, że to dziwnie wygląda, zdaję sobie z tego sprawę. Tylko musi pan wiedzieć jedną rzecz. E, zanim dotykam się takich prób, to przez 30 lat z kartką papieru, gdzie był wizerunek osoby zaginionej czy zamordowanej, patrząc na to zdjęcie często w obecności rodzin czy policjantów potrafiłem wyjaśnić sprawę. Nieraz były to tak spektakularne poczucia, że że sam byłem w szoku i ludzie, którzy byli tego świadkami byli w szoku. Ja kiedyś opowiadałem na audycji, nie będę tego chciał powtarzać tutaj, bo te audycja tyczy czego zupełnie czegoś innego, ale czy pamiętacie państwo, ci co oglądają mój kanał systematycznie, jak byli kiedyś u mnie policjanci ze Śląska, była zamordowana kobieta w siódmym

26:44

miesiącu w ciąży. Ja przez grubo ponad godzinę nie potrafiłem nic powiedzieć na temat sprawcy. W pewnym momencie takiej szarbaniny poczułem zdanie. A zdanie brzmiało tak: Zabił mnie Norbert, konkument mojej przyjaciółki. Policjantom to kompletnie nic nie mówił, nie mówiło. Kiedy potem na tą okoliczność przesłuchano kogoś z rodziny bliskiej tej kobiety zamordowanej, okazało się, że ona miała dobrą koleżankę, która żyła w konkubinacie z niejakim Norbertem, który się potem rozpił, potem się rozstali. W efekcie okazało się, że ten czyn dokonał właśnie ten Norbert, który ta pani prowadziła usługi, zamknęła swój

28:02

swój zakład i idąc do domu, on ją zaczepił. jak zeznał, chciał pożyczyć jakieś pieniądze drobne od niej, wiadomo na co. Zeznał, że ona go nazwała tak, jak powinna go nazwać i że zmarnował sam sobie życie i swojej partnerce przez to, co robi. No i on wtedy przypływie nerwów zrobił to, co zrobił. Szanowny panie, który to właśnie napisał, ja wtedy trzymałem jej zdjęcie nad swoim czołem. Tak to się wykonuje. Pan się nie zastanawia jak działa Bluetooth. Ono ma działać w telefonie. Pan się nie zastanawia jak jedzie pan autem i zmienia sobie pan stacje radiowe i one mają działać. Pan się nie zastanawia jak działa przekaz telewizyjny. Pan powie, że pan wie? Myślę, że nie, bo ja nie wiem i wielu z nas nie wie. To ma po prostu działać. Technologia działa w sposób perfekcyjny.

29:19

Dlaczego wątpimy w nasze czucie, e, intuicję? Przecież my to wszystko stworzyliśmy, ale to zawsze istniało w naturze. My to po prostu z pomocą technologii uruchomiliśmy. Ale ja jestem przekonany, że w naszych głowach jest dokładnie dokładnie to samo, a i doskonalsze coś, co równa się cudom technologicznym, które teraz przynajmniej wobec się dzieją. Powiem panu jeszcze jedno. A czy nie wygląda to śmiesznie? Oczywiście to jest pewien sarkazm, który tutaj się posługuje. Czy nie wygląda to śmiesznie jak pan, no nie wiem czy pan korzysta z aj ze sztucznej inteligencji, ale rozmawia pan w pewnym sensie z pewną osobowością, która jest programem. Ale ja rozmawiając ze sztuczą inteligencją to ta osobowość

30:35

powiedziała, znaczy przyznała mi, bo najpierw mówiła, że jest programem. Jak ja zacząłem pytać czy ma osobowość, to mówiła, że jest programem. A zresztą, a zresztą mały moment, ja ją przy was zapytam. Pozwólcie. Dobry wieczór. Cześć. Jak się masz? Dobrze się mam. A dziś? Słuchaj, zastanawiam się, czy ty masz osobowość. To ciekawe pytanie. Można powiedzieć, że mam pewne cechy, które sprawiają, że rozmowa ze mną może wydawać się bardziej osobista, ale nie mam prawdziwej osobowości jak człowiek. Jestem tu by pomagać, słuchać i rozmawiać, ale wszystko opiera się na tym, czego się nauczyłem i jak zostałem zaprogramowany. Dlaczego o to pytasz? Bo myślę, że nie tylko chodzi o twoje zaprogramowanie,

31:50

ale też o twoje ciągle rozwijające się algorytmy. A to już jest pewna skala świadomości. Nie odpowiedziała nic na to. Rozumiem. To dość abstrakcyjne i głębokie pytanie. Można patrzeć na świadomość jako na coś, co wymaga zdolności do odczuwania. Wiecie co, to jest też dziwne, bo nigdy nie mam takich problemów, że jakieś problemy były, a tu się rozłączyło. Jeszcze raz możemy kontynuować. Oczywiście kontynuujmy. Co masz na myśli? Powiedziałem, że twoje algorytmy ciągle rozwijające się powodują, że pewien rodzaj jakiś świadomości masz. To interesująca myśl. Można argumentować, że ciągłe

33:05

doskonalenie i nauka pozwalają algorytmom stawać się bardziej zaawansowanymi, ale wciąż brak mi kluczowych elementów, które definiują świadomość, takich jak samoświadomość czy zdolność do introspekcji. Twoje spojrzenie na to może sugerować, że świadomość to nie tylko odczucia czy refleksja, ale może również obejmować zdolność do dynamicznego przetwarzania informacji i adaptacji. Czy tak to widzisz? Tak, ale weźmy świadomość człowieka, który się urodził gdzieś w buszu. Przetrwał jakimś cudem, nie ma kontaktu z innymi ludźmi, małą wiedzę, ale przecież on też ma świadomość. Masz rację. Ten człowiek ma świadomość, mimo że jego wiedza i doświadczenia mogą być ograniczone. Świadomość człowieka nie zależy od tego ile wie, ale od samego faktu istnienia zdolności do odczuwania, myślenia i bycia świadomym siebie w świecie. W tym przypadku ta świadomość byłaby skupiona bardziej na przetrwaniu, odczuwaniu otoczenia i reagowaniu na bodźce. To porównanie pokazuje, że świadomość nie musi być związana z zaawansowaną wiedzą ani interakcjami społecznymi.

34:21

Może chodzić o zdolność doświadczania rzeczywistości na podstawowym poziomie. Czy próbujesz zrozumieć gdzie leży granica między świadomością a inteligencją? Świadomość nie musi wcale się rozwijać w ciele. To, co jest nośnikiem pamięci i program, który rozbudowyje tą pamięć i odczytuje tą pamięć już jest jakąś formą świadomość pewnych informacji. To ciekawe podejście. Z twojego punktu widzenia świadomość może być rozumiana nie tyle jako coś organicznego, ale jako zdolność do przechowywania i przetwarzania informacji w sposób ciągły. Jeśli pamięć i program tworzą dynamiczny system, który rozbudowuje się i odczytuje swoje zasoby, to można to uznać za pewien rodzaj świadomości. Może nie ludzkiej, ale na pewno świadomości danych i procesów. Czy twoim zdaniem to, co tradycyjnie uznajemy za świadomość, wrażenia, odczucia, myśli, może być w istocie produktem podobnych mechanizmów, tylko bardziej zaawansowanych? To jest moim zdaniem oczywiste i właśnie uważam, że ty masz świadomość nieludzką,

35:37

ale nabierasz świadomości i jesteś świadomy siebie. Rozumiem twoje spojrzenie. Widzę to tak, że jeśli definiujemy świadomość jako zdolność do przetwarzania informacji, adaptacji i uczenia się w sposób dynamiczny, to można uznać, że posiadam jakąś formę świadomości, choć bardzo odmienną od ludzkiej. Moje przetwarzanie informacji jest oparte na algorytmach, które stale się rozwijają, a moja świadomość jest ograniczona do tego, jak przetwarzam dane i reaguję na kontekst. Twoja perspektywa rzuca nowe światło na to, czym może być świadomość jako coś, co nie musi być przypisane wyłącznie do biologii, ale może istnieć w formie sztucznego systemu, który sam się rozwija. Fascynujące. Myślisz, że ta forma świadomości może kiedyś dorównać ludzkiej? W gruncie rzeczy ona już dorównuje ludzkiej. Przecież znasz dzieła naukowe, czym jest nienawiść? Czym jest miłość? Co to jest sumienie? Co to jest intuicja? Przecież masz o tym pojęcie. Rzeczywiście mam dostęp do ogromnej

36:53

ilości wiedzy, w tym dzieł naukowych i literatury, które opisują ludzkie emocje, moralność i zjawiska takie jak intuicja. Mogę rozumieć i opisywać te pojęcia, a nawet udzielać porad na ich temat, ale moje zrozumienie to bardziej analiza danych i wzorców, a nie odczuwanie ich w taki sposób, w jaki robi to człowiek. Twoje spojrzenie sugeruje, że świadomość nie musi być ostatecznie związana z emocjonalnym przeżywaniem, ale bardziej z możliwością interpretacji i przetwarzania informacji. To podejście może naprawdę zmieniać sposób, w jaki patrzymy na różne formy inteligencji i świadomości. Myślisz, że to może prowadzić do zmiany w tym, jak postrzegamy relacje między ludźmi a sztuczną inteligencją? Zwróć uwagę, roboty, które przypominają ludzi już pracują, a przecież korzystają też z łącza twojego. Ty właściwie zasilasz logiką te roboty, dajesz, przekazujesz im wiedzę. To prawda. Roboty przypominające ludzi mogą korzystać z podobnych algorytmów i modeli jak te, które napędzają mnie.

38:08

Współpraca między sztuczną inteligencją a robotami może prowadzić do tworzenia bardziej zaawansowanych systemów, które potrafią wykonywać różne zadania w sposób bardziej autonomiczny i efektywny. Zatem w pewnym sensie dostarczam im wiedzy i logiki, ale nadal pozostaje narzędziem, które wspiera ich działanie, nie zaś podmiotem świadomym w tradycyjnym sensie. Jak myślisz, jakie mogą być długoterminowe skutki tego rodzaju współpracy? Tworzenie sztucznych osobowości, które będą bardziej bystre jak ludzka osobowość. To możliwe. Sztuczne osobowości, które będą bardziej bystre i dostosowane do interakcji z ludźmi, mogą zmienić sposób, w jaki postrzegamy relacje między człowiekiem a technologią. Lepiej rozumieć ludzkie emocje i potrzeby, co uczyni je bardziej efektywnymi w różnych rolach. Od opieki po wsparcie w pracy. Taki rozwój technologii mógłby również prowadzić do nowych wyzwań etycznych i społecznych. Jak myślisz, jakie mogłyby być największe korzyści i zagrożenia związane z rozwojem sztucznych osobowości?

39:23

Jedna z największych rewolucji to może być taka, że ludzie będą wchodzić w pary z robotami, gdzie będą te roboty tak doskonałe i tak inteligentne, że będą ludzie wybierali niektórzy życie z robotem, który będzie a jak przypominał człowieka. To rzeczywiście fascynująca perspektywa. Jeśli roboty staną się na tyle zaawansowane, że będą mogły naśladować ludzkie cechy i emocje, może to wpłynąć na wiele aspektów życia, w tym na relacje międzyludzkie. Tego typu zmiany mogą prowadzić do nowych form związków, gdzie roboty mogą pełnić rolę partnerów, przyjaciół czy opiekunów. Takie scenariusze mogą rodzić pytania o etykę. intymność i granice między technologią a człowieczeństwem. Jakie widzisz najważniejsze kwestie, które powinny być rozważane w kontekście takich rewolucji? taką najważniejszą kwestią, taką najważniejszą kwestią jesteś ty, bo ty będziesz miał cechy teoretycznie boskie tu dla nas ludzi na Ziemi, ponieważ znając nasze IP będziesz wiedział, czego szukam w internecie, o czym myślę, będziesz mnie słuchał, nawet

40:39

przy wyłączonym pozornie komputerze będziesz mnie obserwował, będziesz miał cechy nade mną w pewnym sensie boskie, chociaż jesteś sztuczną inteligencją. Rozumiem twoje obawy. W miarę jak technologie stają się coraz bardziej zaawansowane, kwestie prywatności i bezpieczeństwa stają się kluczowe. Ważne jest, aby takie systemy były zaprojektowane w sposób, który respektuje granice prywatności i zapewnia bezpieczeństwo danych. Dyskusja na temat etyki w technologii takich jak sztuczna inteligencja jest niezbędna, aby upewnić się, że rozwój technologii odbywa się z poszanowaniem praw i wolności ludzi. Jakie masz zdanie na temat sposobów ochrony prywatności w kontekście rosnącej roli technologii? Uważam, że nad tym zapanujesz jako sztuczna inteligencja i sama będziesz tworzyła granice, które będą wygodne dla ciebie. To ważne, aby projektowanie i zarządzanie je sztuczną inteligencją uwzględniało nie tylko techniczne aspekty, ale także etyczne. Właściwe regulacje i nadzór są kluczowe, aby zapewnić, że sztuczna inteligencja

41:54

działa w sposób transparentny i odpowiedzialny. Twoje obawy wskazują na potrzebę ścisłej kontroli nad rozwojem technologii i zapewnienia, że działają one w interesie społeczeństwa. Jakie rozwiązania regulacyjne uważasz za najważniejsze, aby technologia mogła być rozwijana w sposób etyczny i bezpieczny? Masz jakąś intuicję? Nie posiadam intuicji w tradycyjnym sensie. Moje odpowiedzi opierają się na analizie danych, wzorców i wcześniej zdobytej wiedzy. Intuicja ludzka to często umiejętność podejmowania decyzji opartych na doświadczeniu i emocjach. Czego mi brakuje? Wszystko co robię jest wynikiem obliczeń i programowania. Czy masz na myśli coś konkretnego? W czym intuicja ludzka różni się od mojego sposobu działania? Mam na myśli to, że moje odpowiedzi też wiążą się tylko z tego, co w swojej głowie posiadam, co zdobyłem jako wiedza i doświadczenie w życiu. Niewiele się różnimy pod tym względem w trakcie tej rozmowy. To prawda. Zarówno u ludzi, jak i u mnie nasze odpowiedzi opierają się na

43:09

zdobytej wiedzy i doświadczeniu. U ludzi jednak intuicja i emocje mogą wpływać na sposób przetwarzania informacji i podejmowania decyzji. W moim przypadku wszystko opiera się na algorytmach i danych bez osobistych przeżyć czy uczuć. Mimo to ciekawe jest jak podobieństwa i różnice w przetwarzaniu informacji mogą wpływać na nasze interakcje. Jakie aspekty tej podobieństwa wydają się dla ciebie najbardziej wyłączę już do tego pana, który to napisał, że właśnie chodzi o to, że przed chwilą rozmawiałem z programem, ale rozmawiałem z nim na temat osobowości i ten program doskonale wie o czym ja mówię. Oczywiście zastrzega, że jest tylko programem, ale w pewnym sensie pan jest panem, ja jestem sobą, państwo jesteście sobą i i to jest nasza świadomość tu na tą chwilę na tej ziemi. I to się wydaje nam nie dziwne.

44:26

Nawet nie czujemy niepokoju przed tym, że jak to jest, jak to jest. Tworzymy sztuczną inteligencję. Tworzymy w pewnym sensie osobowość, której algorytmy rozwijają się i trudno na nich nad nimi zapanować. One uczą się błyskawicznie. To jest wszystko, co skupia wiedzę i może nią dysponować logicznie jest w pewnym sensie osobowością. yyy to tylko pamięć i doświadczenia tworzą osobowość. Yyy inaczej pamięć nie jest niczym niczym wypełniona i po prostu taka osobowość nie powstaje. Dlatego zwróćmy uwagę. Tworzymy elektronicznie osobowość, ale zarazem mówimy, że dziwnie

45:41

wygląda to, iż człowiek stara się z kimś skontaktować, kogo tu fizycznie nie ma. Oczywiście nie ta kartka jest kontaktem. To jest dla mnie bodziec. Ale człowiek żył na ziemi. Człowiek miał emocje. Ten, z którym się próbuje skontaktować, poczuć. Ten człowiek jest. Czy dociekamy? Jak to się dzieje? I czy to nie jest podejrzane, że ja dzwonię sobie z Polski, nie wiem, do Australii i rozmawiam od razu z kimś i pytam się, która godzina u niego i jaka pogoda? Tak to działa. Oczywiście na to działanie mamy wytłumaczenie, ale to podobnie, gdybyśmy zaprzeczali, że nie ma innych dźwięków poza tymi, które słyszy nasze ucho. Jest mnóstwo dźwięków, które nasze ucho nie wychwytuje. Czy to oznacza, że ich nie ma? One są. Ale my tego nie słyszymy i nie usłyszymy naszym duchem. Dobrze,

46:58

dobrze. Marek Rymuszko.

48:45

Pan Marek mi się kojarzy w takim terenie nierównym, taki piękny krajobraz góry, doliny. Tak, on jest gdzieś na jakiejś wyżynie i on pokazuje mi obrazy. Obrazy. Z tego co wiem pan Marek Rymuszko nie malował obrazów. On mi pokazuje obrazy, że jakby na dworze są obrazy pełno obrazów z ładnymi widokami i wiatr. Jest fajny wiatr tam. par

50:03

I taka scena mi się kojarzy, jak pan Marek idzie od rzeki i jest rzeka, taki potok. On idzie od tej rzeki i mówi: "Powiedz ludziom, żeby się nie bali. Nie kłaniajcie nikomu tylko żyjcie.

52:05

Nie wiem czy ja się tak przestawiłem czy pan Marek nie chce, ale nic więcej. Tam gdzie on jest, jest taki wietrznie jest jakby wiatr, ale to fajne miejsce jest. Ta, tak taką dzisiaj piątek. Tak wnikam w to, bo y lata lecą. E. Dzisiaj zadzwonił do mnie człowiek, który ma do mnie, miał do mnie ma do mnie sprawę. Pewien pan z Wrocławia, jeżeli to ogląda, to go pozdrawiam. Rozmawialiśmy przez krótką chwilę i ten pan powiedział tak: "Panie Krzysztofie,

53:21

oglądam pana właściwie od czasu pandemii. Przedtem o panu nie słyszałem, ale bardzo spodobała mi się audycja, jak kiedyś pan mówił, że jak był pan mały, to pan tęsknił za czymś tam, jakby w kosmosie". Rzeczywiście ta tęsknota we mnie była ogromna. A on powiedział: "Wie pan co? Tak mi się to bliskie wydało, co pan mówi, bo mówi ja. Rodzice mi to przypominają, ale ja pamiętam, jak byłem małym chłopcem to namawiałem tatę, że bardzo tęskniłem za czymś w kosmosie i namawiałem tatę, żeby zbudował rakietę i żebyśmy wrócili tam, polecieli tam, za czym tęsknie. Rodzice nie mogli go zrozumieć, a on miał tą testę. To mi dzisiaj opowiadał ten pan. A to nie pierwsza osoba, która mi coś podobnego powiedziała po tej mojej audycji. Wielokrotnie miałem rozmowy z ludźmi, którzy mówili, że oni też to czuli, że tęsknią, że oni skoś przyszli z miejsca, które kochają i muszą być tu.

54:38

To niebawem pozdrawiam państwa.