Audycja dotyczy przemyśleń jasnowidza Krzysztofa Jackowskiego na temat sytuacji politycznej w Stanach Zjednoczonych oraz jej potencjalnych konsekwencji dla świata. Jackowski porusza również kwestie zdrowotne związane z pandemią oraz obawy dotyczące możliwych konfliktów zbrojnych na Bliskim Wschodzie.
0:00
Dobry wieczór Państwu. Nie wiem, czy mam tutaj światełka tutaj dobrze poustawiane, wszystkie, troszeczkę z innej perspektywy. Tak dużo siedzę przy tym biurku, że po prostu zmienienie miejsca pokoju dużo daje. Okej. Szanowni Państwo, późna pora, bo jest godzina dwudziesta pierwsza lada, moment trzydzieści. Chciałbym się z Państwem podzielić pewnym moim przeczuciem ważnym na ten moment. Mianowicie chodzi to za mną już od jakiegoś czasu i obawiam się, że że może mieć to jakiś sens. Mamy połowę, już ponad połowę listopada i jak jest, każdy widzi dookoła.
1:16
Ale jest to bardzo ważny moment, bardzo ważny czas z jednej przyczyny. Z przyczyny tego, co się dzieje w Stanach Zjednoczonych. Ja miałem wczoraj taką rozmowę z Krzysztofem Woźniakiem Zatorem, z moim kolegą i tam właśnie ten temat też poruszałem razem z Krzysztofem i powiedziałem o tym swoim przeczuciu, ale chcę też na moim kanale Państwu to powiedzieć. Wybory prezydenckie w Stanach Zjednoczonych stoją, jeszcze chyba jakiś czas będą stały pod znakiem zapytania, dlatego, że oficjalnie, a jeszcze no nie oficjalnie, ale wszystko wskazuje na to, że Trump, że Biden wygrał te wybory. Pan Trump jednak no ma pretensje o to, że być może jego zdaniem wybory zostały sfabrykowane w jakiś sposób. Bardzo dziwne ruchy pan Trump wykonuje po po tym, jaki jest wynik niekorzystny dla niego wyborczy.
2:31
Odwołuje szefa Pentagonu krótko po wyborach swojego człowieka odwołuje. Szef Pentagonu to jest ktoś bardzo ważny. On go odwołuje. Są też newsy, które mówią o tym, że Trump zwołał jakąś naradę, że swoich najbliższych przywładców władzy prezydenckiej osób pytał o możliwość reakcji na Iran, co mu podobno odradzali. Drodzy Państwo, znacie moje przeczucia, które od dłuższego czasu kilku lat mówię. Nastał w końcu ten rok, w którym mamy czas nienormalny, ale też cały czas ja ubieram się, że ten czas
3:46
jest zagrożeniem istotnego konfliktu. powiem Państwu, że w tej chwili ważą się bardzo ważne losy, być może nawet świata. A wynik wyborów w Stanach może mieć na to bardzo ogromny wpływ. zwróćmy uwagę, że Trump jest tym prezydentem, który w swojej kadencji nie, właściwie za jego kadencji Stany Zjednoczone nie weszły w żaden otwarty konflikt, co już jest wyczynem na świecie. I ale chodzi mi po głowie coś takiego, że być może Trump używał wszelkich uników, żeby do tego nie doszło. Przypomnijmy sobie czas tego roku, okresu bodajże końcówki stycznia, początku lutego, gdzie to
5:02
raczej końcówki stycznia to było, gdzie poległ pewien ważny generał, bohater narodowy, wtedy on był określany jako bohater narodowy Iranu, no i doszło w tym momencie do wręcz światowego lęku przed poważnym konfliktem, ponieważ Iran się odgrażał w tym kierunku. Powiem Państwu rzecz taką, że no wtedy wyglądało to bardzo groźnie. Uczestniczył w tym bardzo czynnie pan Trump. W końcu ta sprawa się załagodziła, no a potem zaraza i trwa to do dzisiaj. jeżeli wybory Stanów Zjednoczonych prezydenckie zostały w jakiś sposób gdyby były nieuczciwie przeprowadzone i na nie korzyść pana
6:17
Trumpa, to może byłaby to pewna zemsta, pewien wynik za to, że Trump nie zrobił czegoś, co miał zrobić ze swojej kadencji. Tak mi to chodzi po głowie. I uważam, że teraz czas okresu końcówki listopada, grudnia, a też początku stycznia, wszak chyba 20 czy w granicach 20 stycznia jest zaprzysiężenie prezydenta Stanów Zjednoczonych. Do tego czasu Trump może zachować się dziwnie. Nie musi, ale może. Ja obawiam się, że to jest czas, w którym niewykluczone, że pan Trump zrobi jakieś kroki niezrozumiałe dla świata. chciałbym przy Was skupić się teraz nad tym okresem. I to zrobię.
7:49
do tego. czas przełomu między listopadem
9:04
a czasem do połowy grudnia. To znaczy tak. Nie mam odczucia, żeby Trump w ostatnich tygodniach swojej władzy prezydenckiej zechciał sam własnoręcznie cokolwiek zrobić. Ale chcę powiedzieć, że ja mam odczucie, chodzi to za mną od jakiegoś czasu, że może być wywołana może się stać to na Bliskim Wschodzie sytuacja, gdzie coś się wydarzy, rozgorzeje militarnie i wówczas działanie będzie bardzo szybko. Czyli to będzie musiało być na tyle istotne zdarzenie, gdzie Stany Zjednoczone będą przywołane do działania. Jakoby Stany Zjednoczone
10:20
będą też zaskoczone tym, co się wydarzy, ale będą przywołane do działania. Takie mam wrażenie. Jeżeli to się wydarzy, to będzie to znakiem tego, że Trump będzie chciał nadrobić coś, czego unikał, a na co być może się zgodził przez całą swoją kadencję. do działania.
11:38
i do działania. Powiem Państwu, że że sam nie mogę w to uwierzyć. Jak to bardzo ważne, co chcę powiedzieć. Jak powiedzmy w tych poprzednich latach ostrzegałem przed czymś, czym będzie zajęty
12:53
świat jest tak. Natomiast w obecnej chwili to zdanie, którego nie rozumiałem 2019 rok będzie jest ostatnim w miarę normalnym rokiem na świecie. Ostatnim. To już się dzieje. Dzieje się to w taki sposób, że ani nie można powiedzieć, a nie mówiłem, ani nie można szczerze, w pełni, medialnie o tym mówić. Ale mam wrażenie, że w tym czasie rozgrywają się dwie rzeczy na świecie bardzo ważne. Jedna to zaraza, która swoim pędem i nie zatrzymuje się, a wręcz przeciwnie, coraz bardziej się do niej przyzwyczajamy i ona może być wieloetapowa, jak się okazuje
14:08
i chyba nikt z nas nie ma w kierunku tym już wątpliwości z powodu tego, co nam się mówi, co bardzo mocno hamuje i ogranicza wszystko od naszej codziennej egzystencji po funkcjonowanie państwa i państw, funkcjonowanie globalne. To jest jeden kierunek. On jest bardzo niebezpieczny, wielowarstwowo niebezpieczny, bo raz, że zdrowotnie niebezpieczny, drugi raz zdrowotnie mówię w szerokim tego słowa znaczeniu, bo zwróćmy uwagę na to, że to, co się dzieje teraz, to właśnie jest mnóstwo ludzi i do tego się też przyzwyczajamy pozbawionych leczenia różnych, a jest niestety ich bardzo dużo, różnych chorób poważnych, gdzie nie ma możliwości czekania, gdzie nie ma możliwości odkładania tego leczenia na różne inne choroby niezwiązane z zarazą.
15:24
W gruncie rzeczy, a właściwie to jest główna, główny problem nasz zdrowotny, że tak naprawdę jesteśmy odcięci od wszelkiego poważnego leczenia w szpitalach, a przecież zawsze one były prawie, przepełnione na inne choroby, ponieważ w Czesie nie istniała zaraza, a choroby inne były i szpitale były przez te choroby przepełnione. Zwróćmy uwagę przyszłościowe, jakie żniwo będzie się działo, kiedy to ludzie nieleczeni będą na inne choroby będą cierpiały i niestety nie będzie dla nich ratunku. To jest obawa poważna, ale z drugiej strony mam też wrażenie takie myśl też tego mojego zdania, które mówiłem w przeszłości krótko przed dużą wojną. Na świecie ludzie w Polsce, w Europie będą bali się oddychać. Więc zwróćmy uwagę na to, jak to wygląda.
16:40
To zdanie, które wielokrotnie w tym roku powtarzam, bo ja je wypowiedziałem w przeszłości i ktokolwiek malkontenci, którzy będą mi to mówili, wypominali, że po co ja to powtarzam. No po to to powtarzam, że ja to mówiłem wtedy, kiedy te słowa nie miały w ogóle sensu ani znaczenia. Więc jeżeli teraz nabierają znaczenia, to je trzeba wielokrotnie powtarzać, żeby ostrzec. Więc polega to na tym, że może może ja logicznie te swoje poczucia błędnie odbieram. W sensie, że te poczucia są jak najbardziej sensowne, ale ja je błędnie interpretuję logicznie. Co się często przy wizjach zdarza, bo to jest poczucie, a nie moje rozumowanie logiczne. Że na przykład to, co się dzieje z zarazą, to jest jedna rzecz i ona jest jakby to jest rzecz ta i z niczym jej nie można łączyć. Natomiast to drugie, czyli zagrożenie jakiekolwiek militarne, zagrożenie, które można nazwać
17:57
dużym konfliktem, to jest coś, co ma swój osobny tor. Co ma lub co może być wynikiem obecnej sytuacji, że ktoś lub jakieś państwa zechcą tym bałaganem przerwać ten bałagan. Nie wiem, rozumuję to różnie, ale powiem Państwu rzecz taką, że ja mam takie wrażenie, że teraz właśnie w tym okresie czasu, w akopaniamencie zmiany prezydenckiej lub nie, bo to jeszcze nie jest do końca przesądzone w Stanach Zjednoczonych, że w tym momencie ważą się bardzo mocno losy tego, co ma się za niebawem wydarzyć. Różnie można to oceniać. Być może ewentualny konflikt nas wszystkich do reszty pogrąży, a być może
19:12
ewentualny konflikt przerwie coś, co trwa teraz. Możecie sobie Państwo to tłumaczyć, jak chcecie. Ja to mówię tak, jak czuję, że jesteśmy w bardzo ważnym momencie. Ja mam prawie na ukończeniu. Sporo czasu spędzam na takich poczuciach, co się wydarzy w roku 2021. I uwaga, nie staram się w tych wizjach, które przygotowuję, wykonywać czegoś, co jest logiczne do obecnej sytuacji, czyli jest tak, jak jest, więc można snuć prawdopodobieństwo tego, co się wydarzy. W tej chwili dużo ludzi taką analizę prowadzi i jest to nietrudne. Ja próbuję, żeby wyrwać się z tego marazmu, tej sytuacji i nie iść logicznie tym, co nam się wydaje wszystkim i mi też, próbuję wyłapywać rzeczy, wyrwane z kontekstu. To będzie inna wizja na przyszły rok, jak robiłem te wizje w poprzednich
20:27
latach, ponieważ w tej chwili dzieją się rzeczy bardzo sprecyzowane, które trwają i pójście w takim kierunku, w swoich poczuciach, może to doprowadzić mnie na manowce, może to może nie być naturalna i prawdziwa wizja, więc robię to inaczej. Myślę, że już w przyszłym tygodniu taką pierwszą część tych właśnie dziwnych i innych poczuć Państwu przedstawię już na swoim kanale i podzielę się z Wami tymi poczuciami. Na razie mówię przygotowuję się do tego, w każdym wolnym czasie próbuję na swój sposób się skupić i poczuć, bo mówię nie jest to proste, nie jest to łatwe w tej sytuacji jaką mamy. Dlatego tak to spróbuję zrobić. Co Państwo piszecie? Arek Lewiński,
21:42
bo nie chce mieć zablokowanego konta. Wiemy o jaki kontekst tu chodzi, na pewno tak jest. To nie chodzi o to, że ja mówię inaczej, po prostu niestety na razie inaczej mówić nie da się. Ja się nie zmieniłem, nikt mnie w niczym nie straszy. Natomiast tak to wygląda na tą chwilę i drodzy Państwo nie chce inaczej na razie mówić. Wiem, że to nie jest naturalne do końca, ale tutaj kolega napisał to w sposób dosadny. Krzysiek, powiedz, jak się ma wynik wyboru w USA do naszej sytuacji. No tego nie przeczytam zarazy. Co czujesz odnośnie nas, Polaków? Jest to niepokojące, co się dzieje w kraju. Policja jest... Marek Klisiewicz.
22:58
Kolego Marku, drodzy Państwo, obecnie, bo tak były bardzo mocne obostrzenia, obecnie w tej chwili jest troszeczkę poluzowanie, nie tylko u nas, ale i też na Słowacji, Holandii, w innych miejscach. Natomiast w innych są obostrzenia, ja mam wrażenie, że politycy także są lekko zdezydentowani sytuacją wyborczą w Stanach, no bo to inaczej by szło w tej chwili, gdyby dalej był Trump pewniakiem. A Trump nie jest pewniakiem, a raczej jest na pozycji przegranej. dla nas uważam, ani jedna opcja, ani druga nie jest korzystna. Więc my możemy być tylko i wyłącznie obserwatorami tego, co się dzieje, ale nie możemy mieć takiego komfortu, że ta zmiana tam w Stanach cokolwiek nam pozytywnego przyniesie.
24:13
Nie. My się zgodziliśmy na pewne rzeczy i one będą się działy, czy nam się to podoba, czy nie. psial. Dobry wieczór, panie Krzysztofie. Co pan czuje na dzień 15 grudnia? Jakiś czas temu miałam dziwny sen co do świata. co ja czuję do 15 grudnia? Ja mam wrażenie, że jeżeli Trump się chce w jakikolwiek sposób ratować, to ten czas do 15 grudnia, do 20 grudnia jest ostatecznym czasem, w którym może się jeszcze próbować ratować. A ratowanie w tej sytuacji jest pewną desperacją.
25:30
Ojciech Walkiewicz, bardzo mądre słowa. Czy nie uważa pan, że protesty w całej Europie są specjalnie rozniecane przez polityków, żeby rozładować napięcie społeczne związane i tak dalej? Oczywiście pamiętacie audycję, kiedy mówiłem wam, że żółte kamizelki we Francji, te regularne protesty, to ja mówię, słuchajcie, to wygląda jak ćwiczenia ćwiczenia, nie wiem, pewnej rewolucji, jak ćwiczenia buntu ludzi. Ja powiem wam jedną niezwykłą rzecz. Co robi czas z nas? Europa. Stary kontynent. mimo, że Unia Europejska to zlepek różnych fajnych kultur. Kim jest, czym jest dzisiaj Europa?
26:49
Spokojnym kontynentem? Wskażcie mi. Może gdzieś tam, gdzie niegdzie jeszcze jakieś państwa są spokojne? Ale Europa to są małe państwa ludzi buntu. Małe państwa ludzi protestów. Małe państwa, których o incydent bardzo łatwo wiecie, co mam na myśli. Bardzo niespokojne państwa. Państwa pewnego ryzyka, że jak się jedzie z innego kontynentu do tego, na ten nasz kontynent, to trzeba być ostrożnym, zachować ostrożność, bo jest tu pewien bałagan, duży bałagan. Czy uświadamiamy sobie, że Europa nie tak dawno, jeszcze 12 lat,
28:05
15 lat do tyłu była Europą spokojną, godną, dumną. To my w Europie słuchaliśmy, że gdzieś tam na świecie dzieje się to i to. Kto by pomyślał, że przez te niewiele lat Europa będzie rozbita protestami ludzi i nie obecna sytuacja. Nie. Nie to, co się teraz dzieje zdrowotnie, jak się to nam mówi, a ogólnie zwróćcie uwagę, w jakim klimacie w tej Europie żyjemy, w jakiej atmosferze polityczno-społecznej żyjemy. i zwróćmy uwagę, że to postępuje i ten bałagan jest z roku na rok coraz większy. Zadam Wam pytanie. Jakie macie powody, by
29:20
myśleć, że to się zacznie zmieniać i że to nagle się zmieni, wszystko uspokoi, będzie dobrze. Nieprawda. To się dzieje co roku gorzej. Tak jak gdyby ta sytuacja z żółtymi kamizelkami, kiedy mówiłem, że to są ćwiczenia, że ludzie są ćwiczeni, nie ćwiczy się ludzi po coś, żeby to nie przyniosło w przyszłości skutku, tylko po coś, żeby to zaczęło działać. Jeżeli ktokolwiek z Was powie, pomyśli, że to, co się dzieje, to jest zbieg okoliczności różnych na stan rzeczy, które mamy dzisiaj na naszym kontynencie, to ja bym powiedział, że ktoś taki jest krótkowzroczny, że ktoś taki nie analizuje tego,
30:35
co się wokół niego dzieje, w jego państwie, czy na kontynencie, w którym on mieszka i właściwie do którego on należy, bo Unia Europejska to jest wielopaństwowość jako jeden ustrój państwowy w pewnym sensie, więc tutaj mamy do czynienia z czymś postępującym i bardzo niebezpiecznym. Nie ulega wątpliwości. Małą chwilkę. Grzegorz Esz. Panie Krzyśku,
31:50
da Pan radę zrobić wizję na czysto, nie sugerując się obecną sytuacją na świecie. To nie jest proste. Ja próbuję. Próbuję. Dlaczego? Dlatego, że my wszyscy, ja także, jesteśmy w pewnej psychozie. Nie ulega wątpliwości, że ta sytuacja, w której żyjemy, wpędziła nas w pewną psychozę. My się już inaczej cieszymy, inaczej idziemy na zakupy, inaczej my to inaczej wszystko już odbieramy. To się stało w pewnym sensie już pewną normalnością, pewną normą, jak żyjemy. Oczywiście jest w naszym myśleniu coś takiego, że tak, ale kiedyś to minie. Nie tak łatwo to minie, bo nawet jeżeli fizycznie to minie, to psychicznie już jesteśmy przetrąceni. I powiem Państwu, że rzeczywiście będziemy inni. Jedyna pozytywna rzecz tego, to będziemy pokorniejsi. Będziemy trochę inaczej
33:05
wymagali od siebie i od świata, od rzeczywistości wokół nas. Będziemy mniej zaborczy, będziemy mniej chcieli, będziemy mniej żądali i będziemy mniej wyobrażali sobie, jak to ważni jesteśmy i jak to świat musi się kręcić wokół nas, bo my jesteśmy ważni, bo po prostu jesteśmy. Uczy taka sytuacja pokory i myślę, że jeżeli to dłużej potrwa i pogłębi się, pogłębim się pewne rzeczy, to wpłynie to na nas bardzo mocno, że to nasze pokolenie będzie pokoleniem zrównanym do parteru. W pewnym sensie akurat to uważam za dobrą lekcję, ponieważ tak naprawdę nie jesteśmy najważniejsi w tym
34:21
świecie. jesteśmy współważni z całą naturą. Trochę nas to pewnej mądrości może nauczyć. nie jesteśmy. mądrości Kamil ufa. Czy to jest pewien rodzaj rodzaju, przepraszam, czy to jest pewnego rodzaju przeskok kwantowy w naszej świadomości? do Kamilu i drodzy Państwo, ja uważam, że taka sytuacja, a ona nie kończy się i ona jest rozwojowa moim zdaniem,
35:37
w szerszym tego zakresie, to taka sytuacja na pewno kompletnie zmienia kierunek pewien świata. to będzie coraz bardziej dla nas zauważalne. My będziemy coraz bardziej zauważali, że się zmieniamy, że w pewnym sensie pokorniejemy. Już, już, już. już, już. Alan D. Ariusz.
36:55
Czy w Stanach będzie się coś działo z powodu tych wyborów prezydenckich? Nie. uważam, że w Stanach Zjednoczonych nie będzie się nic działo. Jeżeli tam jakiś jeden czy drugi protest się wydarzy, to będą to bardziej sceniczne jakieś zdarzenia jak rzeczywiste. Dlatego, że Amerykanie myślą inaczej i w gruncie rzeczy nie są tak zaszczuci jak my Europejczycy w tej chwili. Więc nie będzie tam takiej siły, żeby mogło się coś dziać katastrofalnego z powodu wyborów, które się już odbyły.
38:12
A, zrobię to. Pozdrawiam Mirka i Rafała w pracy, Panie Krzysztofie, oglądam Pana z kolegą w pracy, jesteśmy Pana fanami. Bardzo proszę pozdrowić Mirka i Rafała. Pozdrawiam Cię, Mirku i pozdrowiam Cię, Rafale. Paulina R. Kiedy ostatnio widział Pan Ducha? Tak naprawdę tak naprawdę kontakt z osobą nieżyjącą to miałem taki mocny wtedy jak świętej pamięci Pana Figla znalazłem we Warszawie. Oni już mnie mają i beczą, a ja byłem już w tylu ciekawych miejscach. wracam do tego kontaktu z nim, bo on był bardzo taki ekspresyjny, taki w piwnicy u mnie. to miłe, że można
39:27
mieć nadzieję, że można mieć nadzieję, że mogę mieć nadzieję, że będę kiedyś wporuwał, że będę mógł na przykład przed odejściem gdzieś dalej zobaczyć Brazylię, może Argentynę, może Chile, a może sobie jako duch polecę do Japonii. Za życie tam byłem trzy razy. To miłe, że będę. tak się nieraz zastanawiam. Wiecie, to nie jest proste. To, co robię, nie jest proste, bo tak. Często oczekujecie ode mnie, żebym wypowiedził się na temat sytuacji, jaka jest. Ale tak naprawdę powiedziałem wiele i zapowiadałem to i to się dzieje.
40:42
teraz jak mam się skupiać, to trzeba skupiać się już nie wiem na co, na jakieś sensacyjne rzeczy. Nie, nie, to się wszystko dzieje pomału, spokojnie. Łamać w kręgosłupie społeczeństwo można też spokojnie, z dnia na dzień. Nawet nie poczujemy tego złamania. Więc bądźcie cierpliwi. Dopóki żyję, w tych trudniejszych momentach, które są przed nami, będę starał się Wam mówić coś konkretniej. Na razie czekamy. moja praca jest trudna. Dlaczego? Dlatego, że pomyślcie, ci, co się głębiej interesują tym, co robię, co w życiu zrobiłem, a mnie bardzo śmieszy, jak wielu jasnowidzów, niektórzy wręcz bezszczelnie próbują zarzucać mi, że Jackowski chwali się
41:57
tymi swoimi osiągnięciami z natury właśnie tej zasadniczej, gdzie jasnowidza można zasadniczo sprawdzić, czyli z efektów w sprawach kryminalnych. O tym też nieraz tu na kanale wspominałem, no to ci, co się ze mnie śmieją, czy próbują mnie tym uderzać, że no to ja się z nich śmieję, bo ja mówię, no to pokaż człowieku ty swoje dokumenty i wtedy i ja mam te dokumenty i ty masz te dokumenty, ale ty ich nie masz, a plujesz na mnie, ponieważ przeszkadzają ci, że ja o nich mówię. Ja je mam, ja je wypracowałem, ja o nich mam prawo mówić. Ktoś może mnie nie chcieć słuchać, ale ja mam prawo mówić 20 razy dziennie, o tym, bo ja to mam. To się nazywa dowody na jasnowidzenie i rzecz jest, polega na tym, że zwróćcie uwagę, to jest tak, robię to, co robię, jest na przykład taka instytucja jak Fundacja Itaka. Ostatnio w jakiejś gazecie przeczytałem, że pani z Fundacji Itaka twierdzi, że nigdy jasnowidz nie znalazł żadnych zwłok. No to i tak nieraz
43:12
przychodzi na myśl, żeby zrobić taką audycję. Fundacja Itaka robi dokumentację zapewne, analizuje sprawy zaginienić, które dostaje Fundacja Itaka. Wszyscy się tym zajmują. No to powinni analizować, jak się sprawa wyjaśniła, kto znalazł, kto wyjaśnił tą sprawę. Ja na swojej stronie, jak możecie zajrzeć, mam tam mnóstwo spraw wyjaśnionych. Mnóstwo z tych spraw, prawie wszystkie, były też ogłaszane na łamach Fundacji Itaka. Jeżeli Fundacja Itaka twierdzi, że żaden jasnowidz, w tym Jackowski, nie odnalazł nigdy nic i nikogo, no to ja śmiem twierdzić, że taka Fundacja Itaka, załóżmy, nie analizuje przypadków, które ogłasza i wcale ich chyba nie interesuje, jak się sprawa wyjaśniła, skoro nie wiedzą tego, że ja wiele osób znalazłem. Na co mam dokumenty? I to nie jest proste, no bo zobaczcie, ktoś taki, niby autorytatywny, wypowie się publicznie i on ma gdzieś, że on na przykład tym obraża mnie, gdzie ja takie dowody mam. I co? Kopać się z koniem ile razy w życiu można?
44:28
Jaki to ma sens? A wewnętrznie boli to, ponieważ każdy człowiek, jeżeli ma ambicje i robi coś ambitnie, to dba potem o to, żeby to było uznane i sensowne. Tak to wygląda. Łukasz Zabrze. Co się dzieje z duszą człowieka, który miał nałogi? No właśnie. Dużo nałogi należy, nawet jeżeli w życiu popadniemy w nie, należy je, z nimi walczyć i ważne jest, czy potrafimy za życia wyjść z tych nałogów. Ponieważ samo to się mówi, że nauk jest psychofizyczny, czyli i fizycznie nami włada, ale też psychicznie. Psychika to już jest pewien obraz naszej duszy. Więc jeżeli tutaj nie zwalczymy nałogów
45:43
i tutaj będziemy mieli, będziemy niewolnikami jakiegoś nałogu, to z tym pragnieniem odchodzimy. Oczywiście nie na zawsze, ponieważ wtedy będziemy postawieni w takim w takim punkcie zero, w którym już do czynnika nałogu nie będziemy mieli jako duszę dostępu, ale będziemy musieli to przecierpieć. Tak mi się to wydaje. Kiedy kwarantanna dla Polaków i przelatujących z Polski do Wielkiej Brytanii, powiem Wam, ta kwarantanna narodowa jest zapowiadana, jak widzicie. Ona się przeciąga w czasie i będzie się na razie przeciągała, ponieważ nie jest bliżej, nie jest konkretnie określona w tej chwili polityka Stanów Zjednoczonych co do dalszych działań z powodu wyborów prezydenckich. Więc pewne rzeczy
46:58
zostały przyhamowane i się czeka na to. Ci, co mają mnie zrozumieć, zrozumieją w tym, co mówię. Goliatowski TV Czy będzie większy konflikt na Bliskim Wschodzie? Tak to czuję. My A boję się umierania, nie śmierci. Help. Tak, nie dziwię się tobie. Zobacz, ja mówię do osoby, która mnie pytała o to. To jest bardzo ważne, bo tak naprawdę wszyscy się boimy śmierci, ale zwróćmy na pewną rzecz uwagę, że ja na przykład wiecie czego ja się boję? Chociaż teraz może już trochę mniej. pochydnie się tego boję, że jak nie daj Boże umrę, to będę leżał trzy dni w kostnicy i tam będą inne ciała. To straszne. Ja wiem, że to naiwne, co powiedziałem,
48:14
ale boję się tego bardzo. Od młodych lat się tego bałem. Ale powiem Wam, że później sobie mówię, no ale chwileczkę, ale Ty też będziesz, Krzysztof, ciałem, więc czego się tak masz bać? Ciało będzie nieświadome. Boję się. To są naturalne rzeczy. Zwróćcie uwagę. Ja na przykład patrzę na swojego psa nieraz, przytulam się do niego i tak patrzę i mówię jest mój. Bardzo mnie lubi. Być może kocha. Chyba kocha. Nauczył się ode mnie, od mojej żony tej miłości, bo my mu dajemy miłość, więc ten piesek nieświadomie pojął czułość i na swój sposób tym samym nam oddaje. Jeżeli widzimy gdzieś psa agresywnego, nerwowego, który lubi gryźć ludzi i nie tylko, to nie mówmy, że to jest bestia. To nie mówmy, że to jest o, tu mamy obraz, że to jest,
49:29
zobaczcie, jakie zwierzę potrafili. Nie, tego zwierzęcia, w tym zwierzęciu nikt nie obudził miłości. Jeżeli ktoś by was traktował jako niewolnika, upokarzał i nic to byście byli zaszczuci, zalęgnieni, a nie połalibyście miłością. Miłość chcąc uzyskać od kogoś miłość, musimy mu ją dać. Miłość nie działa w taki sposób, że my ją czerpiemy, będąc zarazem egoistą do osoby, od której jej oczekujemy. Miłość jest jak agregat. Żeby miłość wystąpiła, trzeba w sobie uaktywnić miłość do tej osoby lub do tego zwierzątka. Wtedy zaczyna to działać dwunasów. Zwierzęcia nie uczy się miłości, tylko pobudza się miłość. Zwierzę nie widząc od nas miłości w jakiś sposób się nas
50:44
lęka, a to wzbudza agresję. Więc miłość jest zależna od tego, czy my ją komuś damy, żeby ją odzyskać od kogoś, uzyskać od kogoś. Główne paliwo istnienia. Makre. Uwaga, gada, głupoty. Makre. Dzisiaj walczy pan Najman, więc idź sobie poglądać boks. Czytam inną sztukę walki. Z pozdrowieniami dla Marcina Najmana. Makre. Makre, ty bardzo często tutaj to piszesz uwaga, gada, głupoty, więc powiem ci tak. To po co? Słuchasz mnie? Po co tu jesteś? Dobrze. Drodzy Państwo, na dzisiaj starczy, cytując klasyka tych głupot, i do usłyszenia.