Audycja dotyczy różnych przepowiedni dotyczących przyszłości, w tym możliwych konfliktów zbrojnych, zmian w gospodarce oraz kontaktów zmarłych z żywymi. Krzysztof Jackowski dzieli się swoimi wizjami i przemyśleniami na temat nadchodzących wydarzeń w świecie.
0:00
Wszystko. O, jeszcze muszę jedną rzecz wziąć. Przepraszam. Tak, nie wziął. Już, już, już jestem. Musiałem herbatkę wziąć sobie. Zapomniałem przynieść. Dobrze. Witam państwa. A dzisiaj opowiem państwu rzecz, która dzisiaj się wydarzyła. Bardzo zastanawiająca. Ciekaw jestem jakie będzie wasze zdanie. Oczywiście będę też się skupiał, ale opowiem wam najpierw ciekawą historię. Jako pierwszy Stasiek 9005. Witam pana Krzysztofa. Skupi się pan na prawdziwym istnieniu Boga.
1:16
Magdalenka Krysztofska. Witaj szefuniu. Marek Poznański Chrubieszów pozdrawia. Bratowa 100. Dobry wieczór. Pozdrowienia z Chorzów. Mariusz Schmuda. Szmuda. Nie schmuda. Dobrze. Witam serdecznie panie Krzysztofie z Wejcherowa. Zdzisław Zaborowski. Hejka Krzysztof. Gosiak, serdecznie pozdrawiam. Gosia z Berlina. Niusia, witam panie Krzysztofie. Co z nami będzie? Jest pan naszym ratunkiem przed złem tego co się dzieje? Wojciech Kozłowski. Cześć Krzychu. Witam, pozdrawiam z Malborg. Tezą. Magdalena Panasik. Dzień dobry panie Krzysztofie. Pozdrawiam z Oleśnicy. Stanno daj. Spokojnie, zaraz zaczynamy. Witam wszystkich państwa. Drodzy
2:31
państwo, zanim się będę skupiał dzisiaj, opowiem państwu pewną historię, która dzisiaj miała swój dziwny finał, ale tak naprawdę to ta historia ma już początek jej jest pół roku temu. Ja oczywiście tutaj nie powiem w żadnym wypadku nic bliższego o kogo mi chodzi, dlatego że uraziłbym tą rodzinę. A nie o to tu chodzi. Ja nie chcę opowiadać. Ja bym chciał opowiedzieć tylko o pewnym ciekawym przypadku kontaktu zmarłego z żywymi. Drodzy państwo, latem tego roku dowiedziałem się, że mój serdeczny kolega stracił życie. Był on młodszy ode mnie i fajny, przystojny człowiek, bardzo inteligentny, bardzo życzliwy do ludzi. serdeczny. Niestety odszedł z własnej woli, czyli odebrał sobie życie i to w sposób dość dramatyczny,
3:48
jaki nie jest to, nie chciałbym opowiadać, nie ma sensu o tym mówić. Chodzi o kontakt z tym człowiekiem. kontakt, który właściwie wynikł dopiero po pół roku. Ja jak się dowiedziałem o jego śmierci, ktoś z rodziny jego zadzwonił do mnie, że kilka dni wcześniej on stracił życie. Mówię, było to zdarzenie, które on sobie sam zadał i to w bardzo nietypowy sposób. M było to dla mnie dziwne, ponieważ to był człowiek bardzo inteligentny, bardzo taki w sobie optymistyczny, no ale zrobił to. Miałem pewne wyparcie, nie chciałem absolutnie w to wierzyć. Do dzisiaj sobie wyobrażam go żywego, wesołego człowieka, życzliwego dla innych, bo taki był. Jednak po tydzień temu odwiedziła mnie żona tego człowieka wraz z synem, dorosłym człowiekiem
5:05
i przywieźli mi jego sweter. Dostałem jego sweter w ubiegłą niedzielę. Oni powiedzieli, że mi zostawią ten sweter, żeby na kilka dni, żebym ja się zastanowił, co było powodem, bo ten powód nie był jasny. że w taki sposób ten człowiek postanowił odejść. No i w ubiegłą niedzielę zostawili oni u mnie ten sweter. No i właśnie kiedy zostawili u mnie ten sweter, tutaj się kłania mój pies Albert. Ponieważ po ich wizycie, była to niedziela, odwiedził nas kuzyn z mojej żony wraz ze swoją żoną. Bardzo mili ludzie, dużo rozmawiamy z sobą. Cieszę się z każdej wizyty ich u nas i naszej u nich. No i zwróciłem uwagę, ten sweter już był tu w tym pokoju na stole, tam leżał w reklamówce. W trakcie ich wizyty Albert z reguły leży na dużej sofie pokoju tam gdzie goście i lubi przysypiać w towarzystwie
6:20
gości. Jest zawsze spokojny. Tym razem Albert nagle kiedy cicho sobie rozmawialiśmy, usiadł na tej sofie, obudził się, usiadł na sofie i zaczął bardzo warczeć w jakimś w jakieś miejsce. No uspokoiliśmy go. Nigdy tego nie robił. Tak bez powodu. No uspokoił się, poszedł spać. Na drugi dzień ta torba z tym swetrem cały czas tu leżała na stole. Na drugi dzień wyobraźcie sobie, że moja żona miała wyjazd na cały dzień, pojechała samochodem, natomiast ja zostałem z Albertem sam. I takie sytuacje z tym warczeniem, gdzie nigdy wcześniej Albert bez powodu tego nie robił. Zdarzyło się pierwsze o 11:00 w dzień, później o godzinie 14:00 i później gdzieś koło godziny 17:00 trzy razy. Bardzo mnie to zaniepokoiło i zaczęło być bardzo wymowne. On zawsze patrzał w jakiś punkt w pokoju, jakby na kogoś patrzył i warczał i to tak warczał, jakby widział kogoś skradającego się obcego. To mnie zaniepokoiło i tak no już po 17
7:37
już było ciemno. Jakoś tak nieswojo się poczułem. Pomyślałem, może ten sweter, może i zaniosłem to do garażu. Wziąłem tą reklamówkę, zaniosłem do garażu. No i już jak odkąd zaniosłem do garażu ten sweter, skończyło się warczenie Alberta. Ale to nie nie to, bo coś jeszcze jedna ważna rzecz się wydarzyła. I drodzy państwo, wyobraźcie sobie, że trzy dni później po tym zdarzeniu e moja żona budzi się rano i mówi: "Ja nawet imienia nie chcę tego człowieka podawać, bo nie chcę godności rodziny tutaj naruszać, więc powiem Wiesiek, to nie jest prawdziwe imię tego człowieka i żona mówi: "Wiesiek mi się przyśnił". I tu trzeba zaznaczyć, że ani razu on mi się nie przyśnił po śmierci, ani mojej żonie. Obydwoje go dobrze znaliśmy. Ja mówię: "Tak, śnił ci się i jak ci się przyśnił?" A ona mówi bardzo dziwnie. Wiesz, leżeliśmy w łóżku ja i ty, czyli ja i
8:53
moja żona jakby w jakimś hotelu, a obok było drugie łóżko i ten wiesiek tam leżał w tym łóżku i się patrzył na nas. I my byśmy byliśmy przykryci pierzyną. Z reguły śpimy pod kołdrą. Byliśmy przykryci pierzyną. Kazia mówi w tym śnie, a on tak był oparty ręką o poduszkę i mówi: "E, pod pierzyną śpicie, co to za spanie?" I się obudziłam. E, mówię, wiesz, no głupi sen to wszystko. No dobrze, ale dzisiaj, dzisiaj przyjechała do mnie właśnie żona tego człowieka z synem. Usiedliśmy, pijemy herbatę, rozmawiamy. Ja im mówiłem swoje spostrzeżenia, te które z tego swetra wyczytałem, poczułem i o tym nie chcę opowiadać, bo to jest kogoś prywatna sprawa. Ja nawet nie miałem dużo do powiedzenia. dałem im jedną radę, którą poczułem od niego i oni potwierdzili, że rzeczywiście taki problem mieli, a on jakby radził w stosunku do czegoś
10:10
coś zrobić i i to było na rzecz, ale to też nie jest sensem tego, co mówię, więc więc mówię to tylko tak na marginesie. Natomiast tak wspólnie rozmawialiśmy z dwie godziny i w trakcie tych dwóch godzin ja mówię: "Kasia, opowiedz sen o Wieśku, bo nam się przyśnił Wiesiek". Kasi się przyśnił i ona opowiedziała ten sen o tej pierzynie, że on tak się trochę naigrywał, że jak to wy pod pierzyną śpicie? I i ona się w tym momencie złapała za głowę i mówi: "Boże, niech syn mój powie, o czym rozmawialiśmy, kiedy do was jechaliśmy blisko przed waszą miejscowością". Otóż ona okazało się opowiadała synowi młode lata, kiedy on był dzieckiem, bo to już dorosły człowiek, młode lata ich małżeństwa i opowiadała mu o historii, kiedy w młodych latach, kiedy on był jeszcze dzieckiem, ona kupiła pierzynę i i
11:28
jak on zobaczył ten Wiesiek, tą pier pierzynę. Mówi: "Absolutnie nie będę spał w tym łóżku z tobą, bo nie sypiem pod pierzyną. Pod pierzyną sypiają stare babcie". No taki miał y taki miał pogląd i nie położył się i kazał jej wyrzucić tą pierzynę i ona to zrobiła. Wiecie co, z początku uznałem za to, za niezwykły zbieg okoliczności, ale po analizie, no dość świeżej, mimo że to taki to jest bardzo ciekawa rzecz, bo zwróćcie uwagę, ja miałem duże wątpliwości czy, no nie chciałbym państwu opowiadać całej historii, bo ona jest bardzo skomplikowana. Sprawa, która wzbudza w mojej głowie wielkie wątpliwości. śmierć tego człowieka. Natomiast on tym snem pokazał znak. Dlaczego? Dlatego, że zwróćcie uwagę, pokazał znak w taki sposób. Mojej żonie przyśnił się i powiedział: "A jak to śpicie pod pierzyną?" I że ona od razu mówiła, że to tak
12:43
brzmiało jakby on się naigrywał, że my pod pierzyną śpimy. Natomiast jej prawdopodobnie dał impuls myślowy krótko przed, bo wiedział, że my o tym nieprawdopodobnie powiemy im. To dał jej przypomnienie z przeszłości, z lat wstecz, jak żyli razem, byli szczęśliwi. O o tym, jak ona kupiła pierzyną. Powiedział: "Nie będę spał pod pierzyną z tobą. Wyrzuć tą pierzynę. Śpimy pod kołdrą. Pokazał znak. Jej dał impuls do myślenia, a tu pokazał w śnie, że ona nadal nie lubi pierzyny. Może to błache, ale dla mnie bardzo niezwykłe. Dla mnie on pokazał, że jest, że w taki sposób się z nami w jakiś sposób skontaktował, pokazał nam, że nawet jest świadomy i widzi, bo ja za życia jego znałem tylko tego Wieśka, natomiast jego żonę może widziałem raz w życiu. Nasza znajomość była bardziej z nim. jak jak z jego żoną, ponieważ oni nie
13:59
stanowili małżeństwa w czasie, kiedy to się stało. No dobrze, ale mniejsza z tym. Uważam to za znak, tą historię i w taki sposób zmarli potrafią dać impuls, sen, a tu rzeczywisty fakt. I ona sobie po tylu latach przypomniała wspominając swego męża, opowiadając synowi: "Ah on widzis miał takie dziwactwo, że nie lubiał pierzyny. Jak kupiłem pierzynę, to kazał mi ją wyrzucić. Powiedział, że nie będzie spał razem". A w śnie mojej żony powiedział to, co powiedział. No znak dla mnie niechybny od kolegi. Dobrze. O, Guandali. O, dziwnie się witam. Który rok i miesiąc będzie krachem giełdowym, po którym odbudowa będzie trwała 8 lat? To jest bardzo krach jest bardzo elementem bardzo złożonym. Pamiętacie państwo, jak mówiłem,
15:16
jak mówiłem, że no tak, kiedy piął się tak strasznie do góry yyy Bitcoin, y mówiłem, że nawet powiedział nie nie traktujcie tego jako porady biznesowej, ale ale uważajcie na bitcoina. M bo Bitcoin będzie się dość poważnie obsuwał. No i zwróćcie uwagę, że Bitcoin mocno się posunął w dół. Oczywiście ktoś powie to żaden dramat. Jesteśmy w okresie ważnych zmian na świecie i na na kryptowaluty teraz trzeba bardzo uważać. Ja nie mówię tego jako jakiś doradca biznesowy, bo się kompletnie na tym nie znam i bierzcie to pod uwagę, że się na tym nie znam. Nie praktykuję tego i się kompletnie na tym nie znam. Natomiast mam takie poczucie, że te różne krypto, worki się porozwiązują,
16:31
to wszystko się zmieni, ponieważ na horyzoncie szykuje się waluta oparta na złocie. To wywraca stolik. Światowa waluta oparta na złocie. Koniec z królowaniem dolara. To wywraca całkowicie stolik, kiedy kiedy będzie położony na świecie pieniądz w pokryciu złotem. Nie jakiegoś księstwa, mała ilość pieniądza pokryta w złocie. A państwa, które będzie aspirowało, mówię o Chinach i krajach Big SU, które będzie aspirowało do tego, żeby ich waluta była walutą światową. Dlatego tą okoliczność należy brać pod uwagę i to może wywrócić stolik wielu wartości, między między innymi też kryptowalut. Poza tym, poza tym musimy też brać pod uwagę, że na horyzoncie
17:49
może się w każdej chwili zbliżać komputer kwantowy, który przez swoje moce obliczeniowe może zmienić zupełnie wartość kryptowalut opartych na jakiś właśnie kopaniu jak kopaniu bitcoina. Wyobraźmy sobie co potrafiłby komputer kwantowy i jakby zmienił wartość bitcoina czy kryptowalut. Żyjemy w bardzo, bardzo zmiennych czasach, a ta zmienność jest stała. To nie jest chwilowe zaburzenie finansów czy ekonomii świata. To jest kompletna zmiana. To jest trzęsienie ziemi. Drodzy państwo, no właśnie, co nas czeka. Za moment się będę skupiał. Także zobaczymy to, co nas czeka. Już chwilę.
19:09
Magda 708. Pozdrawiam serdecznie z Włocławka panie Krzysztofie. Tak to moje rodzinne strony. Ojciec pochodzi z Kowala. Mama z okolic Lipna, więc ojciec mieszkał dość blisko Płocka. Tak. No ale to Lipno też jest niedaleko tam Płocka. Tak. Także to są moje rejony rodzinne. A Dari Dari 240 pisze: "Witaj Krzysiu, pozdrowienia z Janowa Podlaskiego. Wschód w nawiasie". A no tak. Czesław Sylwester. Panie Krzysztofie, czy mamy wpływ na przyszłość? Czy jest ona zdeterminowana, czy nasze myślenie życzeniowe, medytacyjne, wysyłanie energii mogą coś zmienić? Na pewno tak. No na pewno. Każdy czyn ma wpływ na przyszłość, chociaż rdzeń naszego życia jest przeznaczeniem.
20:24
Niektóre osoby rodzą się i mają bardzo, bardzo mocne przeznaczenie. Przypomnijmy sobie tą historię z człowiekiem, który no co powiedziałem studentem prawa, który który no właśnie stało się to, co ja widziałem w wizji, jak był jeszcze chłopcem, nastolatkiem. Dobrze, już zaraz się będę skupiał. A tak, a to masz szczęście. To przeczytam. Michalen Nartowicz, dobry wieczór panie Krzysztofie. To mój pierwszy komentarz i bardzo się z tego cieszę. Witam. I zobacz jakie masz szczęście, że od razu to przeczytane zostało. Tak.
21:43
A tu ktoś napisał: "Pierwszy raz się nie spóźniłem". To gospodarz się spóźnił. [śmiech] Pozdrawiam. No tak, z Ekwadoru. Pozdrawiamy Ekwador i i trochę zazdrościmy lata. Dobrze, dobrze. Czytacie o krach, więc skupię się na nim. na ksipingu, ponieważ to nie on będzie powodem krachu, ale Chiny. Eh
23:13
Chiny chcą blokować Stany Zjednoczone, chcą blokować decyzje Trumpa. Chiny będą robiły kroki, ciche kroki międzynarodowe w stosunku do decyzji Trumpa. o ewentualnej wojnie Ameryki z Wenezuelą. Ja mam poczucie, że Chiny traktują to jako sprawę międzynarodową i to będzie pierwszy cios w izolację Chin. I uwaga, izolację, przepraszam, Stanów Zjednoczonych i uwaga. Nawet kraje, nawet kraje, które współpracują z Ameryką zaczną się stawiać przeciwko pewnym decyzjom amerykańskim, decyzjom Trumpa o możliwej wojnie z Wenezuelą.
25:07
Ja mam poczucie, że Chiny będą robiły kroki. Mogą to być ciche kroki, ale będą robiły kroki o nawet sankcje dla Ameryki. Jeżeli Ameryka będzie chciała ruszyć militarnie na Wenezuelę, Trump się dobie, Trump zacznie rozumieć, że Ameryka w pewnych kwestiach nawet zaczyna tracić sojuszników. Trump prowadzi bardzo głupią politykę na tą chwilę. O, ktoś powie nieprzewidywalną, głupią, ponieważ Trump okazuje wiele stron swoją swoją zmienność, niestabilność polityczną. Wysyła sygnały sprzeczne,
26:24
chociażby sygnały do samego sojuszu NATO. Musimy wiedzieć, że na świecie trwa wojna. To jest poważna sprawa, że wojna się może otwierać o wiele większa. Trump prowadzi politykę człowieka, który ma nerwicę, który czepia się wszystkiego, co może. W pewnym sensie. Ja osobiście się jemu nie dziwię, ponieważ Ameryka przespała bardzo dużo i Trump w pewnych konwulsjach w tej chwili yyy chce coś zrobić. Nawet Rosja czy Putin nie jest przyjacielem Trumpa. Putin żeruje na Trumpie i rozgrywa Trumpa w tej chwili i Trump bardzo szybko się zorientuje. Putin
28:36
Rosja prowadzi w stosunku do Trumpa bardzo cyniczną grę i w efekcie zaufanie Trumpa do Putina i urabianie Putina w kwestii pokojowej przez Trumpa skończy się dla Trumpa poważną porażką. Pozwólcie. Mało tego, wybaczcie, ale tramp mi się schował. Wyraźnie. Są wszyscy. Nawet gdzieś się tam Netaniachu pokazał. A Trump jest tu. Dobrze. B
30:05
Coś państwu opowiem. Odłożę na razie krampa. Chodzi mi po głowie, że dojdzie do bombardowania państwa, które nie ma wojny. Niedługo jesteśmy przed tym jak nagle za Ale trzymając Kippinga, to mi się pierwszy raz skojarzyło. Trzymam Trumpa, dalej mi się to kojarzy. Ja nie wiem czy to ma to wspólne coś z Chinami czy z Ameryką, ale widzę bombardowania, wybuchy, spadają bomby na miasto jakieś duże albo państwo, które nie prowadzi wojny obecnie. Jak nic, mamy nową wojnę
31:23
niebawem. Wielka komplikacja dla świata. Niebawem zrodzi się nowa wojna. Dla połowy świata całkiem, dla większości świata całkiem niezrozumiała. Uwaga
32:38
i blokada. Blokada przepływowa, bardzo ważna dla części świata. Blokada przepływowa. Jakieś państwo zablokuje przepływy. Jakieś państwo zablokuje przepływ wielu statkom i nowa wojna.
35:26
Bardzo dziwne. Ja nie wiem czy nie wiem czy to teraz od razu, ale ja mam poczucie, że Ameryka, że Ameryka zacznie nawoływać jakieś małe państwa, kto wie czy gdzieś nie nie w Ameryce Łacińskiej do bez wojny, do jakiegoś poddania się albo do oddania się do decyzyjności albo oddania pewnej decyzyjności. na swoim terenie dla Ameryki. To będzie wyglądało groźnie i szalenie. Tramp
37:04
Euh Już niedługo zacznie być niespokojnie. Nawet u nas ludzie będą tak troszeczkę panicznie o zakupach myśleli. Nie tylko ze względu na święta, chociaż święta już z zapasem. Końcówka tego roku będzie miała swoją dramaturgię. Tak.
38:51
Bardzo dziwna polityka Ameryki będzie. Stany Zjednoczone będą się zachowywały tak, że w pewnych rejonach świata zaczną nakazywać i grozić. Zaczął nakazywać do pewnej uległości i grozić najazdem, wojną. Najprawdopodobniej Ameryka otworzy nową wojnę. Może inaczej cofam te słowa. Nowa wojna powstanie. Wojna poważna. Jesteśmy w przeddzień tej wojny. krótko
40:24
Zdarzenia, które idą, każą mi powiedzieć: "Nie ufajcie wartość pieniądza w tym okresie albo od tego okresu. Zabezpieczajcie swoje oszczędności. To jest poczucie, to nie jest rada inwestycyjna. Ja się na ekonomii nie znam. Tak. Pozdrawiam państwa. Do jutra do 21 zapraszam państwa.