Audycja koncentruje się na tematyce śmierci i życia po śmierci, z osobistymi refleksjami jasnowidza Krzysztofa Jackowskiego na temat doświadczeń związanych z umieraniem oraz komunikacji z zmarłymi. Jackowski dzieli się swoimi przemyśleniami na temat tego, co dzieje się z duszą po śmierci oraz jak można nawiązać kontakt z bliskimi, którzy odeszli.
0:00
było takie mniejsze światło Mam nadzieję że mnie w miarę dobrze widać Tak czy inaczej mogła dzisiaj będzie nie tylko mowa postaram się że będziecie dla mnie bodźcem do skupienia się nad śmiercią nad czymś co jest poza granicą naszej obecnej rzeczywistości szczerze mówiąc nigdy się nigdy mi nic nie kusiło żeby się skupić czasami nawet Myślałem może to jakiś grzech może nie można przekraczać granicy pewnej tu w tym świecie ale zrozumiałem że wiedza momencik żeby za nie może być grzechem i mamy prawo Przepraszam troszeczkę ustawiam statyw dociekać Czymże jest śmierć ja
1:17
jest krótko przed nim zmarłych we wtorek mamy Dzień Zmarłych jest to dzień zadumy każdy z nas na swój sposób się zanurza w tym dniu mi się ten dzień przyjaźnie kojarzy taka więź między nami jeszcze żywymi a wszystkimi którzy odeszli A dzisiaj się postaram skupić Nie mam pojęcia jak to wyjdzie Jak wygląda śmierć nigdy nie zadałem sobie tego pytania ze śmiercią wiele razy setki razy jak nie tysiące miałem do czynienia opowiadałem państwu na tym kanale co ciekawsze przypadki wiele ciekawych przypadków jest i nie opowiedzianych jeszcze ze spraw którymi się zajmowałem mogę powiedzieć państwu jednoznacznie definitywnie Z moich doświadczeń że
2:32
że śmierć że ludzie po śmierci są funkcjonują nie Boję się użyć słowa żyją uważamy że śmierć jest istnieniem ale nie życiem życiem jest tożsamość więc to że ktoś opuści swoje ciało i widzimy nam pozostaje to ciało do pochówku i nam się wydaje że to śmierć że to umarł człowiek mi się wydaje że to jest błędne spostrzeżenie ja tak się zastanawiam wiele razy ilu zmarłych było na własnym pogrzebie jest jakby się okazało że większość zmarły widzi płacz lament ubolewanie trudno się dziwić odchodzi bliska osoba dla nas jeszcze żywych
3:51
kiedy zaraz wykonam to co mówiłem żeby to z pewnymi różnymi oporami ale chcę powiedzieć że ja zawsze jak idę na cmentarz gdzieś zmarłych Staram się do każdego klubu do którego podchodzę coś powiedzieć w myślach jestem przekonany że moja myśl tak jak rozmowa przez telefon dotrze do adresata mimo że wiem że życie pozagrobowe istnieje miałem tyle niezwykłych tych przypadków pamiętacie jak opowiadam wam o kobiecie która się utożsamiała bo nikt nie chciał wierzyć że została zamordowana i że tam gdzie jest jej ciało jest ciało jeszcze innej ofiary z Częstochowy sprawa podczas zwłoki podczas
5:07
Częstochową Brzezina znaleziono ona się uwiarygadniała w tej wizji to tu i teraz myślała więc była taka sama jak za życia to jest niezwykłe ale każdy z nas się boi śmierci Ja także wiecie co Czym jest ten lęk ten lęk jest zostawieniem tego co tu stworzyliśmy każda śmierć chyba że taka która jest błyskawiczna i nagła Ale każda śmierć inna jest upokarzająca prawdę mówiąc jeżeli człowiek umiera po trochu to ta śmierć depcze godność wewnątrz człowieka godność samego ciebie samego mnie z każdym dniem czujesz większą słabość nie dajesz rady wokół siebie cokolwiek zrobić muszą ci inni pomagać i wiesz że każdego dnia będziesz słaby aż skończy się to
6:23
nic bardziej upokarzającego patrzeć w oczy bliskich gdzie ty gasnący już nie zabłyszczysz otrzymanie zabłyszczysz uśmiechem po prostu giniesz I właśnie w takim momencie jest bardzo ważne żeby sobie zdawać sprawę że nie ty umierasz a twoje więzienie w którym byłeś ono zanika żebyś ty mógł wyjść na wolność i w takim momencie nawet te słowa nie dadzą ci optymizmu bo ty naprawdę odchodzisz więc ale istotne jest żebyśmy mieli tego świadomość że jesteśmy dalej kiedy przed audycją chwilę się skupiłem jak to człowiek umiera co się dzieje na pewno to jest jakiś proces
7:41
to jedną rzecz poczułem mocno masz w momencie śmierci masz nagłą potrzebę uniesienia się do góry czyli ten sam moment kiedy człowiek umiera i już się przekraczasz w danej sekundzie tą granicę już nie żyjesz to twoja świadomość jakby w naturze miała to że nagle on tutaj potrzebę uniesienia się do góry w tym poczuciu uniesienia się do góry poczułem wielką siłę jak Narodzenie jak o swobodzenie Czyżby sekundę po śmierci już człowiek czuł siłę i wyzwolenie tak to poczułem tak zobaczyłem
8:58
dobrze Mam nadzieję że to nie jest grzech tak jak mówię nie jest to też moralne jakiś grzech dotykać czegoś o czym nawet rozmawiać nie chcemy ale zajrzyjmy i tam nie można tego zrobić bezosobową nie da się w wizji wydaje mi się pozostawiają się jak się mam nad tym skupić nie da się wizji nie da się wizji poczuć jako tego momentu tak jak wykonuje wizję w sprawach zbrodni czy zaginięcia to mam fotografię osobę i skupiam się na niej podobnie na zagadnieniu śmierci trzeba się skupić na kimś jak ten ktoś to przeżył
10:14
w tym roku moja mama odeszła i na niej się skupię jak to wygląda mama dwie doby przed śmiercią miała zapaść ona chyba tej zapaści nawet nie była świadoma tylko od pielęgniarek wiemy że miała zapaść ratowano ją to był czas covidowy nie można było pójść odwiedzić Można było rozmawiać telefonicznie z kimś kto był w szpitalu i kiedy wiedziałem że mama miała zapaść na drugi dzień zadzwoniłem do mamy czuła się lepiej
11:30
ale stąd był ciężki jej i Mama mi powiedziała wiesz jaki dziwny dziwne zdarzenie miałam w nocy ja mówię jakie mam oczywiście jej nie mówiłem o tej zapaści nie chciałem jej przygnębiać A ona mówi jak dziś wisiałam jak mam mówić przez telefon do mnie mówiła A ona mówi jak gdzieś wisiałam i tam wisiałam jakiś czas i dopiero zrozumiałem że wiszę bo na początku nie wiedziałem gdzie jestem ale rozumiem że wiszę gdzieś nad ziemią bo tam w dół była ziemia były drzewa były była ziemia było co kawałek ziemi widziałam a ja wisiałam w powietrzu ja mówię tak nie wiedziałem co na to powiedzieć mamie a ona mówi I z jednej strony słyszałam wasz głos Mama wracaj ja wiem jak nasz głos no was dzieci ale miałam wrażenie że z drugiej strony
12:45
jest Podłużna ręka wyciągnięta jak Podłużna rękawy ja jej nie widziałam tylko miałem wrażenie że to jest długa ręka i głos choć przeprowadzę cię bezpiecznie i nic więcej ma nie powiedziała na ten temat Ja też jej nic nie odpowiedziałem na to bardziej chyba to że może to był sen Mama mówi nie że ona tam była dwie noce później Mama już nie żyła mama Śniła mi się raz sen był bardzo dziwny śniło mi się sen traktuje jak symbol rękarnacji ponieważ [Muzyka] przyczyniła mi się mama może miesiąc półtorej po śmierci kiedy znaczy mi się śniło że ja Szedłem
14:01
drogą taką polną piaszczystą drogą i była taka Oberża jakby z innej epoki z epoki wstecz bo to z drewna była ta Oberża były takie belkowate ogrodzenia tak jakby to było w średniowieczu nie było asfaltu była droga polna taka z piaskiem ta Oberża drewniana i w ogóle wrażenie miałem takiego epoki wstecz i ja podążałem w kierunku tej oberży ale zwróciłem uwagę że z pewnej odległości obok tej oberży stoi dziwna postać cała czarna takim kapturze z kosztorem takim z takim kijem w ręku na którym się ta postać chuda postać opierała i wokół tej postaci było co najmniej kilka groźnie wyglądających czarnych psów to były czarne psy i widzę że te psy są groźne ale nie
15:18
zaatakują dopóki ta postać z tym kosturem by nie dała rozkazu czułem to w tym śnie że mogę zbliżać się tam ponieważ ta postać decyduje czy te psy zaatakują czy nie z jakimś lękiem w tym śnie ale podchodziłem coraz bliżej i ujrzałem jeszcze tam stojącą kobietę to kobieta była staruszka ona ledwie na nogach się trzymała i trzymała się tych takiej belki od płotu przy tej drodze i mimo że ta czarna postać była taka groźna nie widziałem twarzy ona była czymś przykryta to ja tą staruszkę wziąłem tak dosłownie powiem bo ona była wiotka ona ledwie na nogach stała na barana ją wziąłem i ona mi się tak zsuwała ja i zacząłem odchodzić jeszcze zwracałem uwagę na te psy na te psy były chętne żeby mnie zaatakować ale stały stały tak jak ta postać stała i ja Mamy zabrałem czyli zacząłem się ja nie wiem czy to była mama bo to była staruszka mama była o wiele młodsza w formie tej istoty co była i Wyobraźcie sobie że
16:34
idę idę ten strach mnie zaczął schodzić widziałem że już te psy mi nie zaatakują ponieważ jakby miały to zrobić to byłby wcześniej i kiedy już ten strach w tym śniemie opuścił A ja trzymałem tą staruszkę tak za ręce jak dziecko na barana to wtedy pomyślałem racjonalnie w tym śnie No dobrze ale jak gdzie ja to staruszkę będę trzymał przy muszę dać dach nad głową w tym momencie nagle czuję że ona się zaczęła ruszać zeszła i okazało się młoda ładna zdrowa dziewczyna i się obudziłem byłem w szoku że z tej staruszki zrobiła się Młoda ładna dziewczyna taki jedyny sen miałem w życiu po śmierci mamy dla mnie ten syn jest pewną symboliką Ale to tylko tak gwoli może nawet za daleko się posunąłem żeby państwu to powiedzieć ale zbliża się Dzień Zmarłych więc to chcę Państwu powiedzieć Powiem jeszcze jedną kwestię zanim się skupię i wykonam tą
17:50
wizję mam kolegę któremu umierała mama O już będzie ze dwa może trzy lata wstecz to była też Starsza kobieta no i kiedy była agonia ta kobieta była ciężko chora kiedy była agonia to ten mój kolega siedział siedział na sali tu w Człuchowie na sali w szpitalu siedziała też pewna inna osoba z bliskiej rodziny No i towarzyszyli wagoni bo ta mama już była wagoniona Nie reagowała no ale wiedzieli że oddycha więc towarzyszyli w nocy jej w tej agonii i ona sama leżała na sali i Proszę sobie wyobrazić że to kolega który jest takim bardziej sceptykiem On nie wierzy w tamten świat przynajmniej tamtego momentu nie wierzył w tamten świat mówił mi to bardzo rozsądny człowiek kulturalny ale racjonalny No i państwo kiedy zmarła ta mama nad ranem potem odbył się pogrzeb Ja też byłem na
19:05
tym pogrzebie uczestniczyłem w tym pogrzebie i parę dni później spotkaliśmy się O powiedziałem zapytałem czy już tam doszedł do siebie czy już się pogodził z tym chwilę porozmawialiśmy O tak na odchodne mój wiesz co Muszę ci powiedzieć o dziwnym zdarzeniu i dziwnym śnie ja mówię słucham cię a on mówi Słuchaj Krzysztof kiedy my ja i ktoś tam kobieta z rodziną powiedział Kto ale to nieistotne kiedy my siedzieliśmy w nocy i mama jeszcze Oddychała chociaż była nieprzytomna w pewnym momencie do tej sali ktoś z drugiej strony zapukał głośno w drzwi tak puk puk takie konkretne pukanie krótkie i on mówi że siedział na krześle blisko tych drzwi także od razu odruchowo za klamkę i otworzył a tam nie było nikogo Wyjrzał tam i to okazało się że ta sala była na końcu korytarza więc de facto nikt nie mógł tak szybko odejść
20:22
chwilę potem on powiedział mama przestała jego oddychać i mówi że po jakimś czasie też niedługim miał sen Śnił mu się pogrzeb jego mamy z tym że na tym pogrzebie ludzie na ogół na cmentarzu stoją jak jest pochówek a tam mówi było pełno krzeseł i wszyscy żałobnicy którzy poszli na ten pogrzeb w tym śnie siedzieli na krzesłach tylko już się zdziwił bo patrzy w pewnym momencie a gdzieś tam w którym rzędzie widzi swoją mamę Ona siedziała i przyglądała się ceremonii pogrzebowej siedziała wraz z żałobnikami ja to też powiedziałem mu że to może być symbol mama ci pokazała że jest świadkiem tego co się dzieje wokół siebie że ona dalej uczestniczy w życiu i ona wie jak zastanawiam się nad tymi różnymi przypadkami związanymi z moją pracą
21:38
ilekroć miałem takie zdarzenia opowiadałem państwu Może niektórzy pamiętają całkiem niedawno chyba w tym roku to było przyjeżdża do mnie Kobieta z mężczyzną i pytają o śmierć to brat był tej pani ludzie w średnim wieku 30 kilka lat mężczyzna zginął tirem jeździł zginął w Niemczech w wypadku kierowca tira i ona mówi że dostali bardzo lakoniczny odpis z tego wypadku po jakimś czasie kiedy już brat był pochowany jak zaistniał ten worek Wie pan co my panu nie powiemy jak Ale nam to nie pasuje z Niemiec to zostali ten opis No dobrze Wziąłem jakąś rzecz wziąłem zdjęcie tu do biurka usiadłem tym ludziom Poprosiłem żeby poszli na jakąś ponad godzinę się przejść zostaje tu z tym sam I co się dzieje skupiam się interesuje mnie wypadek czynniki co się stało jaka sytuacja zaistniała że on nie żyje Ale mi się nic nie kojarzy tylko takie
22:55
przeświadczenie w głowie i dosłownie Takie zdanie powiedz im że widzi mnie dziecko ja nawet w tym poczuciu nie rozumiałem jakiej płci jest to dziecko czy to jest chłopiec czy dziewczynka powiedz im że widzi mnie dziecko pomyślałem sobie nonsens ponownie Odłożyłem co jakiś czas znów wziąłem to do ręki od razu powiedz że widzi mnie dziecko to się nie służyło co się rozumie jakbym miał informację do głowy ktoś by mi to wrzucał Powiedz że widzimy dziecko wiedziałem że nie przebije się że to jest jego warunek więc na dole kartki jak jest kartka wziąłem pióro i tu na dole PS napisałem on każe powiedzieć że widzi go dziecko jak to napisałem na dole a tu miałem napisać o wypadku wtedy swobodnie poczułem wypadek i Opisałem ten wypadek kiedy po godzinie przyszli ludzie ja przez to że miałem jeszcze inną sprawę Poprosiłem moją żonę żeby
24:10
odczytała tym państwu tą kartkę i powiedziała mój obraz tej mojej wizji tak żona zrobiła w momencie kiedy żona dokończyła opisywać sam wypadek nie przeczytała tego PS To ta pani przerwała żonie i mówi teraz już jest dla nas Jasne dobrze bo Opisałem specyfikę wypadku rzeczywiście Była dziwna bo on wyprzedzał nie na autostradzie tylko na drodze dwa tiry i jeszcze przed tirami był osobowy samochód ale był już łuk jezdni i On postanowił zaryzykować i jeszcze tam osobówkę chciał wyprzedzić I w tym momencie z łuku szosy wypadł drugi Tir i doszło do czołowego czołowego zdarzenia on został uznany jako winny wypadku więc a ona tłumaczyła że to właśnie On zawsze był ostrożny zawsze mówił ktoś na tirach musi jeździć ostrożnie i być bardzo przewidywalny a popełnił taki błąd i już żona nie czytała tego PS bo ta pani ją zagadała i ona w pewnym momencie mówi a panie Jackowska czy ja z pani mężem jeszcze bym mogła się na chwilę zobaczyć żona mówi Ale czy to jest konieczne bo może jest zajęty Inną sprawą A ona to
25:27
może ja zapytam tylko to będzie głupie czy może być słuchajcie ja słuchałem tego nie ukrywam ja tu w pokoju obok przedpokoju Ja słyszałem tą rozmowę i ona mówi Czy jest możliwe że widzi go dziecko po śmierci jak ja to usłyszałem wyparowałem do tego przedpokoju jakby Niech pani to powtórzy No wie pan on ma córkę i syna wiem że synek masz siedem i pół roku chyba miał a córka trzy trzy i pół roku i ta dziewczynka parę razy przy mamie mówi tata stoi w drzwiach mówi że mają małego pieska i ten piesek jak on nam to mówiła Często też czekał to było kilka razy Ja mówię Kasia Przeczytaj pani ostatnie zdanie dziwy dziecko zwróćcie uwagę ten jeden przypadek ten a jest ich mnóstwo ten jeden przykład człowiek zginął nagle po śmierci nagłej jest dużo jeszcze dużo ma jeszcze dużo siły witalnej tej która powinna starczyć na życie do iluś tam
26:42
lat i ten człowiek miał przeznaczone te siły witalne odchodzą wraz z duszą Więc taki człowiek taka dusza może bardziej się eksponować i w tym przypadku on wręcz żebrał o to żebym ja w ten sposób powiedział im że on żyje i nie wiem jakimi prawami że nie wszyscy Ale widzi go dziecko jego własne dziecko więc i to się zbiegło z tym co dziecko mówiło i o co ta pani chciała zapytać więc Zwróćmy uwagę jakie to jest niezwykłe Dlatego już teraz będę się skupiał ale dlatego chcę Państwu powiedzieć tylko tą rzecz ważną idąc teraz na cmentarz Porozmawiajmy nie wysyłajmy tych myśli swoich do grobu bo tam naszego bliskiego nie ma Nie wysyłajmy też gdzieś go lokalizując myśl jesteśmy myślą bo jesteśmy pamięcią i myślą jaźń tym że my jesteśmy Więc
27:58
podstawową komunikacją naszą jest myśl tu w ciele ta Komunikacja jest utrudniona ponieważ my nie zdajemy sobie sprawy z możliwości telepatycznych i na ogół tego nie używamy Ale tam to jest podstawowy miernik Komunikacji więc tam Każdy z naszych bliskich bardzo szybko odczytuje myśl ludzkie SMS ludzki telefon telepatia powiedzmy naszym bliskim To czego za życia za mało im mówiliśmy wyjaśnimy sobie pewne rzeczy i nawet jeżeli nie będziecie ich słyszeć w myślach ale gdybyście dopuścili w swojej głowie taką możliwość że oni też wam mogą dać Impuls to byście mogli go otrzymać tylko i Nasza tradycja religijna a też my sami nie rozważając na ten temat uważamy że to jest niemożliwe a jeszcze gdzieś tam po głowach chodzą
29:16
nam jakieś ewentualne demony które mogą się podkładać pod pod naszych bliskich zmarłych dlaczego zawsze w takim kontakcie uważamy że coś złego może się wydarzyć nie ja uważam że miłość więź nie dopuści do nas innego głosu a dopuści nas głos właściwy ponieważ miłość jest przepustką do łączenia się telepatycznego uczciwość to jest przepustka do łączenia się z duszą ktoś kto tych cech nie ma w sobie albo je ma zatracone albo nie dba o to wtedy może usłyszeć nie tą osobę o którą mu chodzi ale to on jest błędem bo złoję z błędem ale jeżeli mamy prawidłowe myślenie i dobro w sobie to to jest pancerz który nas chroni i odczucia nasze będą wtedy właściwe dobra tyle o tym
30:37
pomyślcie jak słowa naszych myśli jak nasze myśli prezentem dla tych co odeszli kto którzy tam Czekają na nas jakim prezentem jest myśl w ten dzień który my sobie ustaliliśmy jako Dzień Zmarłych i ich dzień Daliśmy im ten dzień Jaki prezent to będzie cieplejsze jak ogień z lampki która jest tu i właściwie postawiona dla nas dla naszego symbolu dla usprawiedliwienia że pamiętamy ale ich już nie ma Skąd wiesz że już ich nie ma możesz wiedzieć że nas nie będzie ale nie masz prawa mówić że ich nie ma Oni są na pewno dobrze nie wiem czy to mi wyjdzie
31:52
Dajcie mi się tak bardzo poważnie skupić
33:14
to jest takie wrażenie jakbyś był w cieczy jakbyś był noszony bezwolnie w cieczy to jeszcze nie jest odejście jako świadomość wstała ale się położyła jakby mogła wstać ale szybko takie opamiętanie że musi leżeć wróciła w ten stan w którym była
34:37
to tak jakby nie rozumiała że może wyjść jakby ręce jak tak jakby nie wstała usiadła i wróciła a potem taki lęk że i ręce one wychodziły a ciało leżało jakby dopiero rozumiała że jest oddzielona Przepraszam bardzo Państwa przepraszam
35:54
Powiem tak bardzo Państwa przepraszam ale powiem tylko tak Będąc na cmentarzu mówcie do swoich bliskich myślą powiedzcie im o swoich radościach o tym co się fajnego wydarzyło Nie mówcie im że wam smutno bez nich Bo i im smutno bez was to się w przyszłości zmieni bo chciałem o radościach mówcie im dobre rzeczy Być może oni wiedzą o tym ale jakie to piękne że oni zrozumieją że to co macie to możliwość w głowie którą macie to zdajecie sobie bo jak podkreślicie własną wiarę Jak można stać nad grobem kogoś kogo się kochało i nie używać możliwości porozumienia się z nim tylko dlatego że przeświadczenie jesteśmy że on już nie żyje
37:11
to od potęgi naszej myśli zależy co dalej się toczy my jesteśmy nadal moje ponad 30-letnie doświadczenia są dowodem na to nie chcę państwa na audycjach zanudzać tym tutaj powstało parę odcinków mojego archiwum już niebawem ukażą się następne odcinki ale zwróćcie uwagę ci co oglądali jakże niezwykłe to były rzeczy że ten kontakt ze zmarłą osobą jest werbalny Pokażcie swoją bliskim głębie swojej wiary mówcie do nich oni wam dadzą też impuls pozytywny wszystko się dzieje w naszych głowach Pozdrawiam Państwa przepraszam że nie kontynuowałem tego ale tak poczułem że nie powinienem
38:30
nigdy nie skupiałem się w tym kierunku wszystkie kontakty z tamtym światem to miałem w sprawach które robiłem które były mi zlecone Ja raz wstawiając w osłupienie wręcz policjantów którzy przyjeżdżali do mnie i mówiłem rzeczy które sami widzieli że bez kontaktu ze zmarłą osobą byłoby to niemożliwe wszystkiego dobrego