Audycja porusza temat manipulacji społecznej związanej z poprawnością polityczną i ekologią. Krzysztof Jackowski krytykuje hipokryzję w działaniach proekologicznych oraz zwraca uwagę na wpływ mediów na postrzeganie tradycji i kultury w Polsce.
0:00
- Dzień dobry, Krzysztof Beckowski. Taka ciekawostka, zastanówmy się, co by się stało, jakby o tym pisały mass media, gdyby powiedzmy w takim trzuchowie wybuchł jakiś CPN i w ciągu kilku godzin, spłonęłoby, a powiedzmy, 35 ton czystego paliwa. Toż to byłaby chyba jakaś masakra. Ekologicznie byśmy byli w tragicznej sytuacji. 35 ton paliwa spłonęło pod czmuchowem. No tak, wydaje się to straszne i straszne to jest. Ekologia. Ilekroć jestem w jakimś markecie dużym czy handlowej sieci jakiejś.
1:16
Pani mnie pyta, kasjerka, czy kupię woreczek ekologiczny. Kupuję. Szlak mnie trafia, jak wrzucam produkty, które kupiłem w grubej folii. Prawie, że każdy. Folii, która kilka tysięcy lat rozkłada się w ziemi. Ale wrzucam to w woreczek, który kupiłem eko. Szczerze sobie to powiedzcie sami. Nonsens godi nonsens. Jeżeli walka o zdrowe i czyste sobie środowisko ma wyglądać w taki sposób, to to jest istna komercja, a nie ekologia. To nie ma nic wspólnego z ekologią. Każdy produkt, który w ten woreczek ekologiczny wrzucam, jest w tępej folii. To jedno. Teraz tak. Kończy się lato, które nas w tym roku rozpieściło. I zaczyna się jesień, potem zima. Niestety palenie w piecu.
2:31
Jak widzicie, ja mieszkam w kamienicy. Duże mieszkanie, ale pożera opału. I się zaczyna właśnie sezon, no jeszcze nie, ale za krótki czas sezon grzewczy. Palę węglem. Mam dość przyzwoity piec. Węgiel kupuję dobrego gatunku, więc staram się tutaj być chociaż troszeczkę ekologicznym. No ale już mi się przypominają z ubiegłego roku, które za moment będą artykuły, krzyki, jakie to smog, jaki to smog nad miastami się unosi. Jak niszczymy naturalne środowisko. No niestety żyjemy w takim klimacie, że palić czymś musimy, żebyśmy mieli w miarę ciepłą i ciepłą wodę. I nie da się za epoki kamienia łupanego nasz praprzodek też musiał ognisko rozpalać, no ale było ich mniej. A i ognisko palał nad drewnem, no mniejsze zanieczyszczenia powodowało. No ale powiedzmy, co to palenie w piecu w takim Człuchowie, chociażby tu gdzie mieszkam, no jest to kilkunastotysięczne miasteczko.
3:52
Co to może oznaczać w parę tego, co powiedziałem na początku, że no jak gdyby powiedzmy wybuch jakiś CPN i spłonęłoby jednej doby 35 ton czystej benzyny, czy tam ropy, no byśmy mieli dopiero klęskę. Otóż, drodzy Państwo, prawda jest o wiele bardziej tragiczna co do ekologii i jak to, co powiedziałem, co jest kompletną nieprawdą. W Człuchowie nie wybuchł żaden CPN i nie spłonęło 35 ton paliwa w ciągu paru godzin, natomiast to paliwo płonie i to w potwornych ilościach w ciągu doby. Otóż, drodzy Państwo, krzyczy nam się, co jest słuszne, ale krzyczy nam się, że ekolodzy, politycy krzyczą, że strefa cieplarniana, że zanieczyszczenie środowiska i tak dalej, i tak dalej, że ziemia przez to się chemicznie zanieczyszcza, ponieważ te opary spadają z deszczem na naszą ziemię i ją zatruwają.
5:11
No i taki Jackowski sobie siedzi przy piecu i podkłada do niego, no i tak to niszczy to środowisko, jak wielu innych. Szanowni Państwo, przeciętny Boeing średniej wielkości, który zabiera na pokład sto kilka osób, są większe, są Boeingi, które zabierają na pokład blisko 300 osób, ale policzyłem przeciętny, czyli Boeing średni, zabiera 110-120 osób na swój pokład. Taki samolot spala, drodzy Państwo, 5 ton paliwa na 1000 km, czyli jeżeli startuje średniej wielkości Boeing z lotniska w Warszawie i kieruje się do Nowego Jorku, to mamy odległość niespełna 7 tysięcy kilometrów. Ten samolot spala 35 ton paliwa w ciągu powiedzmy 6 godzin, które mu zabierają tyle czasu, żeby przelecieć tą 6-7 godzin, tą odległość.
6:39
35 ton spalonego paliwa przez jeden samochód w trakcie jednego lotu z Warszawy do Nowego Jorku. Szanowny Państwo. Szanowni Państwo, pokażę Wam teraz taką, każdy co chyba z Was ma w smartfonie, ale pokażę Wam taką rzecz. Momencik połączę, kochani, szanowni Państwo, tu jest Europa i Afryka. To żółte, to samolot w tej chwili w powietrzu. Zobaczcie, tu jest Europa. Jakiś odcinek, aż żółto od samolotów. Eureki żadnej nie odkryłem. Azja, część Azji, cały świat jest tak żółty od samolotów. One lecą w tej chwili w powietrzu.
7:56
Zastanówcie się, ile ton paliwa w ciągu doby jest spalonych na wysokości około 10 tysięcy metrów nad ziemią. Szanowni Państwo, te zanieczyszczenia z tego paliwa, które w potwornych ilościach jest wypalane, non-stop dzień i noc, to nie niknie. To pozostaje w atmosferze i to też spada na ziemię. Ostatnio czytałem artykuł o chorobie Hashimoto, że w tej chwili bardzo dużo, zwłaszcza kobiet, ma chorobę Hashimoto. Kiedyś ta choroba była mało popularna, mało znana i Bogu dziękować. W tej chwili ta choroba, która ma związek i z tarczycą i z układem odpornościowym, a głównie układem odpornościowym choroba powoduje, ja tak mówię niemedycznie, także proszę wybaczyć, jeżeli coś niefachowo powiem, ale choroba głównie powoduje to, że układ odpornościowy zdrowego człowieka
9:15
zapadając na chorobę Hashimoto zaczyna być sam wrogiem dla siebie, czyli układ odpornościowy, bywa, że czasami atakuje zdrowe organy lub robi coś niedobrego w tych organach. Bielactwa i inne rzeczy, to jest choroba Hashimoto. Pomyślcie, ile tych zanieczyszczeń w ciągu doby spada na ziemię, na całym świecie i nie ma tego końca, samoloty nie przestaną latać, będzie ich latało coraz więcej. Jak to się ma, to co widzieliście na tej mapce, do palenia w piecu węglem i przy rozpalaniu trochę tego dymu z komina leci? Oczywiście to też nie jest zdrowe. Każdy dym jest niezdrowy, tylko w skali tego, co chociażby zanieczyszczają ziemię samoloty w każdej chwili. Do tego, co my mrówki tu robimy na ziemi, no, szanowni Państwo, sami sobie odpowiedzcie. Czy to nie jest mydlenie oczu? Kup torebkę ekologiczną i pakuj chamsko zapakowane produkty,
10:35
każde w folii albo w plastiku. Gdzie tu ekologia? Może jedynie biznes na wóreczkach. No, chyba, że ktoś w drobie z głowy powie mi, wypomni mi, że Jackowski tak nie jest. No, przecież chociażby te wóreczki, to już jest duży plus. Te, w które pakujemy, że niektóre z nich są ekologiczne. kropla w morzu też jest ważna, ale nie jest morze. I tak się nam mydli oczy i tak się nam mówi, że tak jest, że to bardzo prosto można rozwiązać. Otóż niech chemiczne deszcze, chemiczne opryski, w pewnym sensie z nieba, lecą na nas non stop. Ja już jestem stary, ale współczuję młodym ludziom, współczuję tym, którzy się dopiero co urodzili, współczuję tym, którzy się za jakiś czas urodzą. Współczuję im wszystkim, dlatego że nie opanujemy tego
11:54
i będziemy coraz bardziej na różne dziwne schorzenia chorować, ponieważ jesteśmy pod prysznicem chemikalii. To nie tylko samoloty, ale pomyślcie. Samolot spala pięć ton na tysiąc kilometrów paliwa. Lecąc z Warszawy do Nowego Jorku spala trzydzieści pięć ton. Tak, to jest jedno. Teraz zmienimy trochę temat. Wyobraźcie sobie taką rzecz, że wchodzicie do sadu, w którym są różne drzewa. W tym sadzie stoi jabłoń, na której rosną grusze, gruszki. Stoi śliwa, na której rosną ananasy. Stoi wiśnia, na której rosną arbuzy. Wydawałoby się, że to jest niemożliwe.
13:09
Ale powiedzmy, że tak to rośnie i tak to jest pomieszane. Europa. Kolebka naszej cywilizacji nowożytnej. Europa, wbrew pozorom, to jest kontynent bardzo wielu kultur. Kultura niemiecka nie jest podobna do kultury polskiej. Kultura francuska nie jest podobna do kultury hiszpańskiej. Kultura brytyjska nie jest podobna do kultury rosyjskiej. I można tak wymieniać. Wszak Grecy są całkowicie inni jak wszelcy inni Europejczycy. A każde państwo jeszcze nie tak dawno, jeszcze powiedzmy dziesięć lat temu, każde państwo miało swój charakter. Jak się jechało do Niemiec, to wiedziało się, czego można było tam oczekiwać. Nie chodzi o kwestie ekonomiczne, chodzi o kwestie kulturowe. Jeśli jechało do Francji, to się już czuło powiew pięknego języka francuskiego czy różnych galerii,
14:25
w których można obejrzeć piękne dzieła sztuki czy wieża Eiffla. Teraz to wszystko jakieś jest inne. Politycy uczą nas tolerancji. Uczą nas bardzo istotnych rzeczy, żebyśmy tolerowali innych i to jest słuszne. To nie tylko w tolerancji i innych, ale w ogóle powinniśmy siebie szanować jako ludzi nawzajem, bez wyjątku kto jaki jest. Natomiast problem jest w czymś innym. Problem jest w tym, że chociażby w Polsce, tu gdzie mieszkam, Polska jest krajem wybitnie katolickim. Mamy taką kulturę. Ten katolicyzm u nas jak gdyby mocno się zakorzenił w epoce komuny, kiedy to tak naprawdę przeciętny, szary człowiek idąc do kościoła mógł poczuć w pewnym sensie dla niego jakąś demokrację, ponieważ to było zakazane
15:41
no nie naprawdę, ale nie było mile widziane za komuny, jak ktoś, zwłaszcza jakiś urzędnik chodził z rodziną w niedzielę do kościoła. No i ten kościół stał się takim podziemiem naszym, a takim też czymś, co dawało nam w czasach komuny wolność albo namiastkę poczucie jakiejś wolności. Okej. Teraz w tej chwili jest ciekawostka, że kościół nie był tak atakowany za komuny, jak jest w tej chwili w czasach i przez polityków, które tak nam mówią o tolerancji każdej. Te same media walą w nasz kościół wszystkim, czym się da. Ja nie bronię kościoła. Ja bronię naszej tradycji. To bardzo ważna rzecz. Skoro te mass media, które tak walą w kościół katolicki w Polsce,
16:56
te same media krzyczą, że musimy tolerować wszystko i wszystkich. Nawet tych, którzy w imię Boga są gotowi zabić kogoś na ulicy. To mamy go szanować. Mamy być tolerancyjni. Wszystko rozumiem. tylko te same media uderzają w moją tradycję chcąc uzyskać to, żebym ja przestał wierzyć w swoją tradycję, żebym ja nie był tolerancyjny w stosunku do swojej tradycji, w której mnie dogowali rodzice. Szanowni Państwo, zanim napływ imigrantów z Bliskiego Wschodu, z Afryki nastąpił na Europę tak zmasowany, zorganizowany, co najistotniejsze, to mniej więcej dwa, dwa i pół roku przed tymi wydarzeniami stała się moda
18:11
na brody. Ja już o tym mówiłem w którymś z filmików. Może to nie moda. Może musieliście się nauczyć, ale widzieć na ulicy coraz więcej brodaczy. Wszak w krajach muzułmańskich też jest dużo brodaczy. Zastanawiam się, czy politycy, może i nie politycy, czy mass media europejskie. To taki moment, że w przeciętnej reklamie, nawet tu w Polsce, jeszcze powiedzmy dwa lata temu, rok temu, bardzo dużo aktorów występujących w reklamach miało brody. A nagle, czy to przypadek, zbieg okoliczności, czy mieliśmy się czegoś, do czegoś przyzwyczaić. Nami się manipuluje. Nami się manipuluje, mówi nam się, obwinia nam się o wiele rzeczy, zaszczuwa, dzieli. Pamiętacie, jak powiedziałem chyba w fakt24.pl?
19:27
Nie tak dawno. Może trzy lata temu, może cztery lata temu, że widzę Polskę podzieloną na pół. Sam tego nie rozumiałem. Uważałem to za nonsens. A co? Nie jest podzielona na pół. Uczemy się, krzyczymy na siebie, nienawidzimy się. Dwie frakcje z nas zrobiono. Poza tym obwinają nas o zanieczyszczenie środowiska, o, nie wiem, o to, że strach jest pójść w mroźną noc, napalić w piecu, a w tym czasie niebo roi się od samorotów, które spalają pięć ton paliwa na tysiąc kilometrów. Europa to kolebka wielu kultur naszej historii nowożytnej. ją się w tej chwili miesza. Ale jeszcze coś gorsze następuje. Zabiera się w Europie jej własną tradycję i kulturę. Ja bym rozumiał, że tolerancja
20:43
musi tak daleko wychodzić z głębi człowieka, że przyjmując kogoś do siebie, kogoś z innej kultury, trzeba też uszanować jego kulturę. Ale dlaczego w tym samym momencie moja kultura jest tępiona, wyśmiewana, wyszydzana, oskarżana? Zaznaczam, nie wynikam tutaj w politykę kościoła, w szeroko rozumianą jakąś pedofilię w kościele, w inne rzeczy. To ja rozumiem, to są problemy, tylko jest jeszcze coś więcej. Coś, co przynajmniej ja jako obywatel polski czuję, że jakby chciano za mnie wytępić to, co jest tradycją od swoich rodziców, od dziadków. I to jest moja polska tradycja. Nie chcę nienawidzieć Polaka, mojego sąsiada, który akurat jest albo po tej, albo po tej stronie, a ja jestem po innej, powiedzmy. A tak się zachowujemy,
21:58
więc tak to wygląda i niestety idzie to w bardzo zwłym kierunku. Ja robię sobie zapiski i za kilka dni, może wcześniej, nawet tak kilka dni postaram się Państwu powiedzieć takie moje przeczucia i wizje tego, co się będzie działo w najbliższym okresie czasu i w Polsce i w Europie, a czas, ja cały czas konsekwentnie to mówię, dużo ludzi każe mi się stukać w głowę, ponieważ, w komentarzach, ponieważ ich zdaniem straszę ich i tak dalej, no, może i straszę, tylko czas też nie jest ciekawy i straszny, dlatego ja będę konsekwentny i w niedługim czasie przekażę Państwu te swoje wszystkie przeczucia w tym kierunku. A dzisiaj taka wolna dygresja na te tematy ekologiczno-polityczno-poprawnościowe.
23:15
Bajzel robią nam w głowach i najgorsze jest to, że my w ten bajzel mocno bierzemy, winy bierzemy na siebie, w ten sposób chcemy wypluć z siebie swoją tradycję, która jest niczym złym, a dlaczego mają prawo mieć do tradycji ci, co tutaj przychodzą? Mają prawo mieć, ale tym bardziej my, chcąc zachować się między innymi kulturami, które do nas przychodzą, musimy mieć zdrowe relacje ze swoją kulturą, ze swoją tożsamością, a nie się je wyzbywać jeszcze w tym samym momencie. To co? To skoro wiele gazet, telewizji różnych mówi mi, że rodzice mi źle kazali chodzić do kościoła, to co ja mam teraz przestać chodzić do kościoła i co? A chciałbym coś wierzyć, może ja mam przejść na muzułmanizm? Może mam być muzułmaninem? Nie znam tej religii, nie znam w ogóle prawie, że nic nie wiem na temat tej religii. Ja proszę o tolerancję rzeczy, w które wierzymy, nie muszą być racjonalne.
24:31
To ma nam pomóc kościół, może dla zdrowego człowieka, w sile wieku nie stanowić żadnej wartości. Ale każdy z nas się starzeje. Ja to już czuję na swoich plecach. I powiem Państwu, że hola hola zachowujmy trochę w sobie umiaru i trochę bądźmy bogobojni, dlatego, że czasami dla ludzi, którzy coś stracili w życiu, albo właściwie wszystko, którzy się dowiedzieli, że mają krótki czas życia, bo zachorowali ciężko, albo którzy już umierają. Dla nich namiastka wiary w Boga, namiastka tradycji. To jest jedyna rzecz, która im została. Dlaczego mamy to oprować? Po co? Bo jesteśmy przez chwilę na tym świecie silni, mocni, młodzi, ładni. Mamy samochód, dobrą pracę, w kieszeni trochę pieniędzy i nas już nic nie obchodzi.
25:49
Tak. Bo tak naprawdę nie mamy myśleć, tak naprawdę mamy słuchać, wierzyć w to, co nam się bełkoczył. I co najważniejsze nie mieć swoich zasad, swojej tradycji, nienawidzić się nawzajem. No i pakować produkty w różne woreczki ekologiczne. pozdrawiam. Pozdrawiam.