Audycja porusza kwestie związane z bezpieczeństwem w Europie, w tym wzrastającą falę terroryzmu oraz manipulację mediów w kontekście zamachów, które są nazywane 'incydentami'. Krzysztof Jackowski odnosi się również do sytuacji politycznej w Polsce, wskazując na podziały społeczne oraz problemy z systemem ochrony zdrowia.
0:00
Dzień dobry, witam wszystkich, poprawiam światełko trochę, ok, tak, krótki filmik, krótkich kilka zdań dotyczących ostatnich dwóch, trzech dni, które są już za nami. Wydarzenia, na Półwysły Skandynawskim w dwóch miastach spalono ponad 80 samochodów. Widać na YouTube filmy, w których właściciele tych samochodów ze swoich bloków filmowali parking, gdzie grupa zamaskowanych osób całkiem jawnie podpalała z jakichś działek te pojazdy. Absolutnie nie było w tym czasie żadnej interwencji policji, mimo że mnóstwo ludzi to obserwowało z okien i filmowało. To jest jedno, na następny dzień w Wielkiej Brytanii zamachowiec wjeżdża w tłum, znaczy wjeżdża w ludzi, przebija barierki koło parlamentu brytyjskiego w Londynie.
1:22
Bogu dziękuję, bo ranił tylko parę osób. Nie było ofiar, ale był to zamach. Chociaż jest to niepoprawny incydent, teraz mówię poprawnie, politycznie. I teraz tak, wczoraj się natknąłem na bardzo ciekawy artykuł, gdzieś na jakimś popularnym portalu naszym internetowym, który mówił o tym, że we Francji jest bardzo głośna polemika i dyskusja, którą się też wcinają psychologowie. Otóż we Francji nastała moda z byle powodu atakowania kogoś drugiego nożem w miejscach publicznych. Takich ataków było bardzo dużo, możecie się doszukać tego na internecie. To są incydenty. Bał się mówić słowo zamach, no bo chyba słowo zamach przestało istnieć, albo przestaje istnieć. Drodzy Państwo, To jest nauka. To jest zła nauka dla Europy. Otóż te zamachy, innymi słowy incydenty, dzieją się dlatego, że Europa ma poczuć strach.
2:46
Proszę zwrócić uwagę, że mass media różnego nurtu w Europie, a także w naszym kraju rodzinnym, Wciskają nam to słowo incydent wręcz bezczelnie. Pod każdym takim artykułem, gdzie był zamach, a nazywano go incydentem, internauci piszą, że to nie jest absolutnie incydent. Ja już kiedyś się wypowiadałem. Incydentem może być to, że ja siedząc w oknie, no trącę ręką doniczkę i ona komuś spadnie na głowę i go ranie. To jest incydent, to jest coś, czego ja nie chciałem zrobić, a się stało i komuś się krzyda przez to stało. Natomiast jeżeli celowo ktoś wyskakuje czy z nożem i atakuje, no w tym artykule powiedzmy we Francji to co się dzieje, no takie przykłady były podawane, że powiedzmy ktoś komuś w tramwaju zwraca uwagę za jakieś dziwne zachowanie i otrzymuje cios nożem. Te ataki nożem we Francji jest bardzo dużo, ale tu jeszcze dotknijmy na chwilę tej Skandynawii i właśnie tych ostatnich podpaleń pojazdów. No zwróćcie uwagę na tym filmie, jak sprawcy bez trosko i bez obaw, bez lęku to robili.
4:10
Wygląda to na to, że istnieje w Europie jakieś ciche przyzwolenie na te różne incydenty. Pozostańmy przy tym kabaretowym w tym tragizmie określeniu incydenty. Te incydenty mają nas nauczyć bardzo prostych rzeczy, między innymi tego, że Europa nie jest miejscem bezpiecznym, że w Europie incydent może być jeden w ciągu dnia albo kilkadziesiąt w ciągu dnia. Obyśmy nie doczekali takich czasów. Ja obawiam się, że jednak z powodu fali bez krytycyzmu w to wszystko politycznej, medialnej, braku krytycyzmu, braku zdrowego spojrzenia na to, że my Europejczycy na swoim spokojnym kontynencie jesteśmy barbarzyńsko atakowani, rozjeżdżani, zabijani, ranieni, straszeni. Przecież to jest stan nienormalny w krajach, które szczytą się, że są krajami demokratycznych,
5:28
krajami, w których policja pilnuje porządku. Otóż ja mam coraz większe obawy, że policja nie spełnia swojej roli, jeżeli chodzi o uchodźców, jeżeli chodzi o ciągłą falę terroryzmu w Europie. To wygląda tak, jak gdyby ten terroryzm miał czemuś służyć i coraz bardziej mi się to przynajmniej tak wydaje. Coraz bardziej uważam, że to jest celowe podtrzymywanie tego stanu. Ktoś powie, w jakim celu? Otóż właśnie ten cel może być bardzo niebezpieczny dla nas. Cały czas, jak powiedziałem, trzeba łączyć to, co się dzieje w Europie z tym, co się dzieje na Bliskim Wschodzie. Trzecia wojna światowa tam się już zaczęła, tam trwa Syria, ale też inne kraje, strefa gazy. To jest trzecia wojna światowa. Nie interesuje mnie to, że tutaj niektórzy internauci będą tłumaczyli, że ja opowiadam bzdury albo jakieś mroczne wizje na temat wojny. Ta wojna jest. Ta wojna Ery Koszetem wkroczyła do Europy.
6:44
Z uchodźcami weszło tutaj bardzo dużo bojówkarzy. Na razie, na razie są to przyzwyczajania nas. Proszę pamiętać, że jeżeli co jakiś czas takie incydenty będą się działy w różnych miejscach w Europie, to w końcu zacznie to być dla nas jak chleb powszechni. Proszę sobie przypomnieć, jak po napływie, pierwszym napływie imigrantów, powiedzmy trzy lata do tyłu, były pierwsze zamachy. Jaka to była sensacja w Europie. W tej chwili jak widzimy jakieś news, że o właśnie jak pod parlamentem berytyjskim w Londynie sprawca wjechał w tłum ludzi, ale byli tylko ranni. Co to jest za informacja? My już jesteśmy tego przyzwyczajeni. Co się nic nie stało? To może rzeczywiście incydent? Bo przecież nie znowu nikogo zabić. To jest bardzo niebezpieczne w naszych głowach, bo przyzwyczaja nas się do stałej fali terroryzmu na naszym kontynencie. I zaczynamy przyjmować to jako coś normalnego. Zarazem narasta w nas podświadomie poczucie strachu w każdym miejscu publicznym w Europie Zachodniej. To daje taki efekt, że idąc w publicznych miejscach, mimo wszystko przeciętny Europejczyk, czy to Francuz, czy to Hiszpan, czy to Szwed, czy Brytyjczyk
8:09
rozglądają się, zwracają uwagę, czy ktoś pozostawił jakiś gdzieś plecak, czy jakoś się ktoś dziwnie zachowuje, bo w każdej chwili są gotowi na atak. Atak, w którym mogą zginąć. Nie tylko oni, ale i też inni ludzie. Ten stan ktoś, kto chciał, czy grupa, która chciała osiągnąć, już osiągnęła. Zaczynamy traktować zamachy w Europie nie z oburzeniem, a jako ciekawostkę. Natomiast mass media są dalej, a może inaczej, są jeszcze bardziej pobłażliwe jak były w stosunku do zamachów, których dla mass media prawie, że nie ma. To są incydenty. Zwróćcie uwagę, że to właśnie słowo incydent i tylko incydent, nawet jeżeli ginie tam grupa osób, grupa ludzi i tak to będzie nazwane incydentem. Zwróćcie uwagę, czy to nie jest manipulacja w stosunku do waszego myślenia. Na pewno. A jeżeli jest to manipulacja, to znaczy, że jest za tym ukryty plan. Drodzy Państwo, żyjemy, żyjemy w momencie bardzo niebezpiecznym. Ja cały czas konsekwentnie nie straszę, tylko mówię. I proszę pomyśleć, jeżeli ja to mówiłem 8-10 lat do tyłu, że kryzys światowy, ekonomiczny wywoła prędzej czy później wojnę, w którą będzie wmieszana Europa w późniejszym czasie.
9:40
Proszę zwrócić uwagę, to co się dzieje na Bliskiej Wschodzie, to jest wojna, a to co się dzieje od mniej więcej 3 lat w Europie, to jest już nie ta Europa. To się dzieje z dnia na dzień, my się szybko tego przyzwyczajamy, ale to już nie jest spokojna, normalna Europa. Tyle na razie o tym. Ja się obawiam, tak jak mówię, że w jednym czasie może dojść do poważniejszych zamachów i może do nich dojść symetrycznie więcej ich. Może być tak, że w ciągu jednego dnia usłyszymy o dwóch, trzech, czterech, a być może więcej atakach na to musimy się przygotować. I co wtedy, bo to będzie ewoluowało, to nie będzie tak, że co jakiś czas będzie zamach, prasa napisze, że to był incydent i tak sobie spokojnie będziemy żyli. Jeżeli to się dzieje coś i bądźmy pod tym względem czułni i bardzo krytycznie patrzmy na informacje na ten temat i jak to mass media próbują zamaskować, że to był ktoś załamany, że tam kto komuś się w życiu nie powiodło i dokonał tego zamachu, przepraszam, incydentu. To słowo incydent pokazuje, że to jest fałsz informacyjny i to, co się dzieje, ma nas czegoś nauczyć do czegoś, co będzie większe.
11:03
Bądźmy na to, czyli druga kwestia, drodzy Państwo, to to, co się dzieje w Polsce. Ja tutaj w poprzednim filmiku powiedziałem, że PiS powinien się przygotować na jakieś większe protesty i tak dalej. Szanowni Państwo, żeby było jasne, ja się wypowiadam apolitycznie, ja nie próbuję tutaj stawać za jakąś opcją polityczną, ale próbuję na swój rozum spojrzeć na wszystko w sposób obiektywny. Widzicie Państwo, parę lat temu powiedziałem, że chyba ze cztery lata temu, pięć lat temu, powiedziałem w internecie, w pewnych, chyba w fuck24.pl, że nie wiem, co to znaczy, ale widzę Polskę podzieloną na pół. No, dzisiaj nikt nie ma wątpliwości. PO PiS, Polska podzielona na pół, to widać wyraźnie. Ta rana zresztą, to rozdarcie Polski, to nie jest kwestia krótkiego czasu. To powstało i to będzie Polska, Polski są dwie w tej chwili i rzeczywiście ona jest podzielona.
12:19
Ale problem jest inny, żebyśmy to zrozumieli. Szanowni Państwo, skupiamy się na właśnie tej walce krzyki, konstytucja, wolne sądy i inne historie. Z drugiej strony PiS robi to, co robi i tak się to toczy. Oczywiście życie nasze, jako przeciętnych obywateli, idzie swoją drogą i tak naprawdę, tak jak było, tak jest w Polsce i nie ma tutaj lekkiego życia. Wymaga się od obywatela, przynajmniej tego, który coś próbuje robić bardzo dużo. Skąd to się wzięło? Drodzy Państwo, jeżeli prawną jest, ja nie osądzam, ja tylko składam taki, taki, taką sugestię. Jeżeli prawną jest, że o Tęgły Stół, to była kolaboracja jakaś z komuną, a prawdopodobnie była, bo no takie miłe dogadywanie się przywódce Pana Wałęsy i wielu innych działaczy tamtejszych. Po drugiej stronie stołu siedzieli komuniści. No wszystko niby fajnie, tylko, zobaczcie Państwo, tak naprawdę to przeobrażenie w tamtych latach, którego ja dość dobrze byłem świadkiem, ponieważ byłem niedojrzałym człowiekiem, młodym dojrzałym człowiekiem w tamtych czasach, to przeobrażenie było bezbolesne w pewnym sensie.
13:51
Ani się krew nie polała, ani nikomuś tak naprawdę krzywda nie stała. Właściwie wszyscy zostali na swoich miejscach i tak z jednego dnia można powiedzieć z komuny przeszliśmy w jakiś, na początku dziki kapitalizm. Zwróćcie uwagę na protest, te, które się teraz dzieją. Dlaczego tam jest tak dużo starych twarzy jak moja? Dlaczego na tych protestach jest tak dużo starych ludzi? Zastanawia Was to? Ci ludzie w jakiś sposób żyją w tej chwili spokojnie, bo to jest dużo emerytów, albo no osób, które tam w jakiś sposób już swoje życie takie najbardziej silne przeżyli. A teraz krzyczą, konstytucja, wolne sądy i kładą się na ulicach, mieszają często jakieś flagi odmienności seksualnej z flagami narodowymi. My się też podzieliliśmy, obserwując to, nie musimy iść protestować, czy nie musimy być za tym rządem, ale zaczynamy mieć w sobie pewną opcję.
15:16
Szanowni Państwo, i o to tu chodzi. Musicie wiedzieć, że ci, co protestują, mają swoje interesy, bo coś im zabrano. No tylko krzyczą jakieś hasła, które tak naprawdę nie mają głębszego znaczenia, bo nikt nie gwałci konstytucji. To są tylko krzyki. Proszę połączyć sobie filmy, gdzie ludzie nagrywają, pytają tych panów i panie, którzy protestują, jaka konstytucja, jakie dokładnie punkty w tej konstytucji zostały nadwyrężone. De facto ci ludzie w tym momencie przestają mówić konkretnie, przynajmniej w większości. My, jako obywatele, będący w Unii Europejskiej, od których się wymaga tego samego, można powiedzieć ekonomicznie, co Unia Europejska w każdym z osobnych krajów wymaga od swoich obywateli. A pytanie takie do Państwa. Dlaczego nikt nie protestuje na ulicach z powodu tego, że mamy nadwyżkę biurokracji w naszym kraju?
16:34
Widzicie protestujących z transparentami, którzy krzyczą zrobić porządek, poukładać, niech ten, kto pracuje na urzędzie, będzie wdzięczny przeciętnemu obywatelowi za to, że jest na tym urzędzie, że nie musi ciężko pracować i może służyć obywatelowi, przecież żyją z naszych pensji. Czy widzicie na ulicach ludzi protestujących? Nie. Czy widzicie na ulicach ludzi protestujących, że powiedzmy, nie wiem, składki ZUS-owskie? Przecież jest tam bardzo dużo, moim zdaniem, niesprawiedliwości w tym, chociażby taka, że są to pieniądze dość duże miesięcznie, składane co miesiąc na konto ZUS-owskie. Drodzy Państwo, jak człowiek przedwcześnie umiera, cały ten kapitał pozostawia dla ZUS-u. Nie ma prawa dać swoim dzieciom, swojej żonie tego kapitału, chociaż części. Dlaczego nie ma ludzi na ulicach, żeby z tym zrobić porządek? Dlaczego nie ma ludzi na ulicach, kiedy do lekarza czeka się, drodzy Państwo, prywatnie czeka się po pół roku, po 8 miesięcy?
17:56
Bierzemy to na swoje barki. Nikt z transparentem, czyli za obywateli RP czy SCOD-u nie krzyczy, nie chodzi z transparentem i nie mówi, że to jest problem. To jest problem. Dlaczego, szanowni Państwo, o wiele innych rzeczy nikt nie krzyczy? Dlaczego? Wiecie dlaczego? Bo Wy nie macie myśleć o swoich sprawach, o swojej wygodzie, do której macie prawo. Wy nie macie w ogóle o sobie myśleć. Wy macie myśleć o tym, że ten albo tamten jest zły. I macie być jak psy szczekające do drugiej budy. O to tu chodzi. Dlatego na to też spójrzcie, moim zdaniem, bardziej trzeźwo. Rozględnijcie się po swoim podwórku. Zobaczcie, ile w takiej gminie czy urzędzie miasta siedzi pań i panów, którzy czują władzę nad wami, którzy cieszą się jak wam zaśmieci czterokrotną podwyżkę dadzą, bo nie sortujecie.
19:24
Którzy uważają w większości, że jak idziecie do nich do biura, to muszcie się trochę bać. Bo on jest pan urzędnik czy pani urzędnik. To nie na tym rzecz polega. My się do tego przywyczailiśmy, tak jak Europa się teraz przywyczaja do normalności incydentów, albo normalności zamachów zwanych incydentami. Nie dajmy się zaszczuć jak psy i nie krzyczmy bzdurnie jakichś rzeczy na protestach dalekosiężnych, wielkich. I tak na to nie mamy wpływu. My krzyczmy o to, co nam się należy. Jeżeli ktoś choruje na serce, to należy mu się lekarz. Ktoś ma na przykład wadę serca, należy mu się lekarz od zaraz. Bo serce to taki motor, w którym nie ma żartów. Jak wiele innych rzeczy w naszym organizmie. Co to za kraj, co to za władza lokalna, która pozwala, że w małym miasteczku jest jeden, a może dwóch lekarzy, że dostać się do nich od tak to jest prawie niemożliwe.
20:49
Prywatnie, może za parę miesięcy, może za miesiąc, może za pół roku. To jest skandal, drodzy Państwo. To jest skandal. I uważam, że my powinniśmy protestować, powinniśmy się domagać. Ale właśnie takich rzeczy, dopóty, dopóki będziemy krzyczeć dalekosiężne, wielkie hasła typu konstytucja, to jest dobrze. To znaczy, że nie pamiętamy o swoich prawach. To znaczy, że wcale. Jak ja mam to rozumieć, jeżeli jest pewna grupa ludzi, która protestuje powiedzmy w Warszawie i krzyczy konstytucja. A od wielu miesięcy, czy od wielu lat, no na przykład czekam się tej służby zdrowia. Służba zdrowia jest w stanie, w jakim jest. Pacjent jest traktowany jak piąta noga u przesła, piąte koło u wozu. I widzę ludzi krzyczących konstytucja. I co to zmieni? Dalej chorze na serce będą czytać prywatnie na konsultacje z kardiologiem 5 miesięcy.
22:07
Pozdrawiam Państwa. Przewyślcie to. Wszystkiego dobrego. problemu.