Archiwum Wizji rejestr przepowiedni
22 grudnia 2020

Czekają nas niełatwe trzy miesiące - wizja live

· 39 min · napisy YouTube (PL) · obejrzyj na YouTube ↗

Audycja dotyczy przewidywań jasnowidza Krzysztofa Jackowskiego na najbliższe trzy miesiące, które mają być trudne i pełne niepokoju. Jackowski omawia również różne aspekty jasnowidzenia oraz swoje doświadczenia związane z analizą zdarzeń i sytuacji społecznych.

Przepowiednie z tej audycji · 7
niezweryfikowane · Polska

„Czeka nas trudne trzy miesiące.”

12:52
niezweryfikowane · zachorowania · horyzont: trzy miesiące

„Mam takie odczucie, że będzie, że w ciągu tych trzech miesięcy będzie niebawem, on się właściwie już zaczyna jeden wzrost zachorowań.”

24:59
niezweryfikowane · Polska · horyzont: kwiecień

„Ja mam odczucie, że w kwietniu go nie ma.”

26:44
niezweryfikowane · rząd · horyzont: do marca

„To w zależności od tego, co się wydarzy, zależy być albo nie być obecnej władzy.”

29:22
niezweryfikowane · rząd

„Jeżeli w tym wszystkim nastąpi niewłaściwe przesilenie, to obecny rząd na tym straci.”

33:15
niezweryfikowane · konflikty · horyzont: trzy miesiące

„Mam odczucie, że te 3 miesiące styczeń, luty, marzec to też będzie rozwój niepokoju, niepokoju na świecie, jeżeli chodzi o kwestie militarne.”

34:30
niezweryfikowane · Polska

„Jeżeli on u nas nie będzie mało prawdopodobne, to wpłynie na nas także.”

38:15

Pełny transkrypt · 30 fragmentów

0:00

Witam Was, mimo tak, późny porów po do dziesiątej. Czekają nas niełatwe miesiące, trzy miesiące do marca. Zaraz to uzasadnię i zaraz się będę nad tym jeszcze głębiej zastanawiał. Zanim, to opowiem Wam taką ciekawostkę. Mimo, że tyle lat zajmuję się jasnowidzeniem, to rzeczywiście jest to ciekawe, co mi się przytrafiło. Nie tak dawno, bo mniej więcej dwa tygodnie temu, odebrałem dobrą, prawdziwą i niedobrą wizję w jednym temacie. Jak to działa, że postanowiłem Wam to opowiedzieć, bo po analizie to błaka sprawa. Człowiekowi zginęła wypłata wraz z portfelem, trzy tysiące złotych i zwrócił się do mnie. Kto mu skradł te pieniądze?

1:16

Uważajcie, spodnie tego człowieka, które mi przyniósł z sobą rękę, właśnie to był dres, roboczy dres, on w tym dresie pracował, ten człowiek, przy jakiejś murarce. Dres powiedział prawdę, a głowa tego człowieka powiedziała nieprawdę, choć w pewnym sensie prawdę nieprawdziwą. Już Wam to mówię. I zaraz wrócimy do tego, co ważne, co się dzieje. Drodzy Państwo, dwa tygodnie mniej więcej temu odwiedziło mnie dwóch panów. Jeden pan był w średnim wieku, drugi człowiek był młody, szczupły młody mężczyzna. I mimo, że to młodemu zginął portfel z wypłatą, z trzema tysiącami złotych, to i spodnie trzymał w ręku jego kolega starszy, a też tłumaczył. Powiedział, że popili z brygadą sobie wieczorem i niestety rano jak się obudzili, to tych pieniędzy nie było. Który z nich, ich zdaniem, skradł te pieniądze. Kazałem im poczekać w poczekalni, natomiast ja poszedłem do swojego gabinetu, usiadłem.

2:37

Wziąłem te dresowe, przepocone spodnie do ręki. Jak tylko chwilę potrzymałem, od razu takie nagłe poczucie ogarnęło mnie, że absolutnie nie mamy tutaj do czynienia z kradzieżą. Analiza tego będzie ciekawa, posłuchajcie. Absolutnie nie mamy do czynienia z kradzieżą. Poczułem, że te, że te, że te spodnie, znaczy trzymając te spodnie, poczułem, że, że ten portfel jest z pieniędzmi i on jest w jakichś pakułach, wsunięty w jakieś pakuły. Jeszcze pomyślałem sobie, jeżeli to budowlanka, to może jakaś jest zima kufajka. Tam są pakuły napchane, może gdzieś w jakiejś kufajce. To jest. Wyszłem do nich do, do tej poczekalni i pytam się. Mówię, słuchajcie, czy wy jesteście pewni, że to zginęło? Bo ja mam wrażenie, że ten portfel jest z pieniędzmi i on jest w jakichś pakułach jest. A to też ciekawostka, bo mówię, ten właściciel portfela w ogóle się nie odzywał, a ten jego kolega mówi, nie, nie, prawda. My jesteśmy pewni, barakowóz został cały przeszukany.

3:53

Nic tam nie ma. Nie ma tych pieniędzy, nie ma tego portfela. Dobrze, wróciłem do pokoju, do gabinetu i usiadłem przy biurku, odłożyłem te spodnie i pomyślałem sobie, oni tam siecą. Spróbuję z głowy tego chłopaka wyciągnąć, spróbuję z nich wyciągnąć, bo tutaj nie czuję, żeby była kradzież. I słuchajcie, po chwili miałem takie poczucie. Pieniądze skradł mężczyzna, który ma imię na literę K. Napisałem to. I po chwili skupienia następnego powiedziałem, że wszyscy spali w barakowozie, ale on nie. On wyszedł, on poszedł, ponieważ on niedaleko z rodzicami mieszka. Kiedy poprosiłem ich do gabinetu, kiedy im to odczytałem, panowie powiedzieli jednogłośnie, że strzał w dziesiątkę. Ja mówię, to powiedzcie mi, w czym mówi prywana. Podejrzany nasz to jest mężczyzna w imieniu Krzysztof, czyli mój imiennik, a mówi, my jesteśmy z terenu, pracujemy na budowie, natomiast on złapał się do tej budowy, brakowało nam pracownika i z okolicy wzięliśmy pracownika.

5:12

On mieszka mniej więcej kilometr od tej budowy, więc na noc, po tym wypiciu alkoholu, on poszedł do domu. Wychodził ostatni, znaczy my już się położyliśmy spać, a on wychodził z tego barakowozu. I właśnie my na jego temat mamy podejrzenia, ponieważ reszta, którzy spali w tym baraku, znają się od lat i nigdy nic im nie zginęło. No, zadowolony byłem, no bo powiedziałem dwa bardzo istotne szczegóły i rzeczywiście nakierunkowałem ich na złodzieja, a właściwie utwierdziłem im złodzieja. Słuchajcie, na drugi dzień, w godzinach późno popołudniowych, otrzymuje telefon. Dzwoni nie właściciel portfela, a właśnie ten drugi pan i mówi tak, panie Jackowski, pieniądze się znalazły. Ja mówię, oddał? A on mówi, nie. Pan miał rację. Przez przypadek, mówi, wie pan co, tapczan, na którym spał właściciel portfela, ma dziurę. Dziurę, pośrodku dziurę. I przypadkowo włożył tam rękę i wyciągnął swój portfel. Prawdopodobnie popijanemu wcisnął w tą dziurę, w tym tapczanie, ten portfel i na nim spał, można powiedzieć.

6:34

Tam, w tej dziurze, no jak to w starym tapczanieniu, są jakieś pakuły. Wszystko się zgadza. Zobaczcie, jaka jest analiza. Myśl jest sprawcza. Zwróćcie uwagę. Mimo, że chłopak i ten kolega jego, którzy przyjechali do mnie, mimo, że oni mieli swoją prawdę, to spodnie, które nie mają logiki, spodnie, adres materiałowy, powiedział mi prawdę. Jak to jest? Oczywiście to, co zrobiłem, to też jest trafna wizja, ponieważ skupiłem się na nich i poczułem ich podejrzenia, które wtedy mogłyby się wydawać prawdziwe. Teoretycznie w efekcie okazały się nieprawdziwe. Ale jedna i druga wizja była sensowna, ponieważ to, co od nich poczułem, to poczułem to, co oni myśleli. Czego byli pewni. Wniosek z tego jest prosty. Przedmiot, nie tylko nasze umysły, a wszystko, co nas otacza, jest jakby połączone w jednej wielkiej pamięci. Spodnie mógłby wiedzieć,

7:49

dres mógłby wiedzieć, co ten człowiek zrobił z portfelem. Okazuje się, że żyjemy w świecie, w którym każda rzecz, która będzie wykonana, pomyślana, wsysana jest przez wszystko, co nas otacza. Dlatego to jest bardzo ważne, bo to wszystko przesiąka tym, co się na żywo dzieje. Czyli oczywiście ten przypadek jeden może pokazywać to, że powiedzmy ktoś mnie kiedyś zapytał, miał kupić mieszkanie w starym budownictwie i mówi do mnie tak, proszę pana, w tym domu powiesił się człowiek. On tam sam mieszkał, w tym mieszkaniu. Mieszkanie bardzo ładne, ale się tam powiesił. Czy mam kupować to mieszkanie, czy go nie mam kupować? Drodzy Państwo, odpowiedź by się wydawała prosta. Weź pan to, odmaluj, zrób po swojemu i mieszkaj.

9:05

Otóż nie. To samobójstwo, które dla danego człowieka było tragedią, jakieś powody go do tego pociągnęły, to jest, to te ściany są tym przesiąknięte. Oczywiście ta aura zejdzie po jakimś czasie, ale atmosfera, czy tacy jak my jesteśmy, wszystko co mamy nami przesiąka. Spodnie pokazały mi prawdę. człowiek nie pamiętając prawdy, której dokonał, bo był pijany, ten człowiek myślał błędnie. Jedno i drugie poczułem. Czyli w jasnowidzeniu okazuje się, można wyczuć bardzo różne rzeczy. Można wyczuć to, co człowiek myśli, a nie musi być to wcale prawdą. Można wyczuć, można wyczuć z rzeczy coś, co jest prawdą, mimo, że rzecz nie ma logiki. Ale innymi słowy, patrząc na to wszystko, to można by było rzec, wszystko jest świadkiem tego, co zrobimy. Drzewo, kamień, ziemia,

10:20

dom, mebel. Jesteśmy w oceanie pamięci zdarzeń. Tak bym to mógł określić. Błahy przypadek, a jakże fascynujący, jakże niezwykły. To chciałem Państwu przekazać, dlatego, że tęsknię za takimi opowieściami, opowieściami na temat właśnie jasnowidzenia, bo przypadki są ciekawe. Nawet tutaj chcę Państwu pokazać przypadek. Mail, od mail, wytrukowałem sobie od pewnej pani. Witam. Pożokuję swego chłopaka, który zaginął 15 listopada wieczorem. sprawa została zgłoszona na policję. Niestety Alan, tak miał na imię Alan, nadal nie wrócił mimo wielu poszukiwań przez WOPR, policję, ja i wszyscy znajomi. Nie ma przy sobie telefonu, pieniędzy, ani dokumentów. Jest zimno. Nie kontaktował się z żadną osobą bliską, ani znajomymi. Czy jest Pan w stanie mi pomóc w jakikolwiek sposób? Policja, tydzień, a kontaktu zero. bardzo proszę

11:36

o pomoc. Wiem od służb WOPR, że bardzo pomógł Pan w poszukiwaniu ostatnio zaginienego na Wiśle wędkarza z naszej miejscowości, Góra Kalwaria. To oni polecili mi kontakt z Panem. Bardzo proszę o pomoc. To już kolejna zimna noc poza domem. No właśnie, nieraz jest tak właśnie, że WOPR-owcy czy policja znajdą zwłoki tam, gdzie ja wskazuję i polecają komuś, w tą okolicy się zleżło idźcie do Jackowskiego, skoro inne metody zawodzą. To jest też satysfakcja. A tego wędkarza rzeczywiście się znalazłem. Jego szukano dwa dni. Ktoś z rodziny się do mnie zwrócił. Ja tego samego dnia jak zwrócili się do mnie podałem informację. Na mapie wskazałem punkt i tego samego dnia znaleziono ciało tego wędkarza w Wiśle. Dobrze. Drodzy Państwo, czeka nas trudne trzy miesiące. W moich poczuciach bardzo trudne trzy miesiące, które będzie powodowało w nas duży niepokój.

12:52

Dzisiaj zamierzam skupić się tak na żywioł. Zwróciliście uwagę zapewne, mi jest trochę źle bez tego, że wyłączyłem czat. Wyłączyłem czat dlatego, że ono rzeczywiście, tutaj wiele osób z Was pisało, pan Jackowski i wyłączy pan czat, bo pan często skupiając się zerkasz na ten czat i próbujesz czytać, potem wracasz i rzeczywiście chcąc mieć z Wami kontakt, ten czat zawsze był mi przydatny. Nigdy nie zwracałem uwagi tam na troli, bo każdy kanał ma swoich troli i oni mi nie przeszkadzali. Natomiast wyłączyłem ten czat czat dlatego, żeby nie rozbijać tych swoich. Jeżeli już będę się skupiał, żeby zostać w tym skupieniu pocztą atmosferę tego skupienia, nie rozbijać się na coś z zewnątrz, a czat jest czymś żywym, bo to jest żywy kontakt z Wami. Zapewne przy wielu innych audycjach ten czat będzie, to Wam obiecuję, natomiast dzisiaj to zrobiłem z tego względu, żeby ta wizja była czystsza. Gwoli jeszcze pewnego wyjaśnienia powiem tak.

14:08

Powiem tak Państwu. Pewne rzeczy, które się dzieją są dla mnie wysoce podejrzane. wysoce podejrzane i groźne. To chcę Państwu powiedzieć, że co i rusz słychać o pewnych sytuacjach, na przykład na pobliżu ambasady, byłej ambasady amerykańskiej w Iraku dwa czy trzy dni temu spadły przynajmniej trzy katiusze. Gdzieś tam, gdzieś tam jakiś statek podwodny próbuje płynąć w okolice wód Iranu. Dzisiaj jakieś myśliwce bodajże chińskie przekroczyły granicę powietrzną Korei południowej. Tudzież chiński duży statek bojowy

15:23

przepływa blisko wyspy, która jest zbuntowana Chiną. Wiecie, o jaką wyspę chodzi. Nerwówka jest i w rejonie Azji i w rejonie Bliskiego Wschodu. Ktoś powie, co do Bliskiego Wschodu zawsze była. Sytuację mamy napiętą z powodu tej zarazy bardzo mocno. Ludzie są zmęczeni tym wszystkim, ale zwracajmy na to uwagę, ponieważ ja uważam, że lada moment, niedługo przyjdą jeszcze inne kłopoty, nie chcąc ich go straszyć, po prostu czuję to i to mówię. Przyjdą inne kłopoty jeszcze właśnie tego typu do sytuacji, którą my mamy obecnie w Europie, w naszym kraju. Wygląda to źle, ponieważ chyba nie musiałam tłumaczyć. Widzicie to.

16:39

Spróbuję się skupić. bez czatu. Zobaczymy, jak to będzie. Idzie cierpliwość, bo trzeba taki dobry moment na to znaleźć. do końca.

18:41

Jeszcze chwilkę, to jeszcze nie jest moment. Jeszcze chwilkę. Myśl jest sprawcza. Co mam na myśli? Skoro wszystko przesiąka informacją, a prawdy teoretyczne mogą być dwie, albo więcej ich może być, tak jak na przykład ten dres, który pokazał mi absolutną prawdę względem zdarzenia. Lub człowiek poszkodowany, który się do mnie zwrócił, który pokazał mi swoją prawdę absolutną w wizji, która nie była prawdą. Chociaż w momencie tamtego myślenia była dla niego jak najbardziej prawdą istotnym podejrzeniem.

19:59

To zwróćmy uwagę na inne formy działające w sensie myśl jest sprawcza. Myślenie prowadzi do realizacji w materii. czyli na ogół to co myślimy, to co planujemy realizujemy z takim czy z innym skutkiem, ale realizujemy. Czy to jest prosta rzecz, że siedzimy przed telewizorem, jeśli musimy wyłączyć ten telewizor i pójść na zakupy, to to w końcu robimy, tak jak na przykład pomyślenie, że zbuduję dom, czy powiedzmy coś tam zrobię. Ale myślenie sprawcze działa też w odwrotną stronę na jednostkę i to myślenie sprawcze może rozbić wielkie narody. właśnie poprzez jednostki, działając na jednostkę. Wyobraźcie sobie,

21:14

że w epoce, w której żyjemy, gdzie informacje padają ze wszystkich źródeł medialnych, bardzo różne, mają podobną metodykę sprawczą na nas. W taki sposób na przykład, to można bardzo na modzie, to można bardzo na przykładzie mody dać taki przykład. Powiedzmy, ktoś może wymyśleć najbardziej abstrakcyjną modę. Wiadomo, że nie wszyscy, nie cała grupa społeczna się podda tej modzie, ale większość. I o to tu chodzi. I powiedzmy, jakiś człowiek, który się zajmuje modą, który robi trendy mody, komponuje jakąś odzież i mass media narzucają nam, że to jest bardzo modne. Większość z nas zaakceptuje tą modę, chociaż uwaga, potem już przestaje

22:29

to akceptować, dlatego, że znudziło to się, przywrzeliśmy się do tego i odrzucamy to. I na ogół, jak to odrzucimy, to nie wracamy już do tego. Tak działa myśl sprawcze. Jeżeli będzie nam się wyrzucało informacje światopoglądowe, niekoniecznie prawdziwe lub półprawdy, to też większość społeczeństwa przyjmie je jako fakt. ponieważ płyną te informacje, te myśli wypowiedziane do nas z różnych źródeł i to zaczyna być na nas sprawcze. Jeżeli otrzymywaliśmy bardzo wiele informacji, że powietrze jest mocno zatrute, że nam szkodzi powietrze, oddychanie bezwolne nam szkodzi, to w końcu w którymś momencie sami byśmy reagowali i byśmy coś sobie do buzi przekładali, ponieważ to zaczęło by być w nas sprawcze. Lęk by był w nas sprawczy i byśmy sami chcieli siebie chronić. tak bym to powiedział,

23:44

podobnie jest teraz, że wiele rzeczy akceptujemy, ponieważ notoryczne tłumaczenie nam jakichś rzeczy zaczyna być w nas sprawcze. Oczywiście to, że jest to dla nas niewygodne, to jest niewygodne, ale jest to sprawcze. Akceptujemy to, bo to płynie z wielu źródeł, więc zaczyna być w stosunku, przyjmujemy to jako prawdę. Dobrze. Mam takie odczucie, że będzie, że w ciągu tych trzech miesięcy będzie niebawem, on się właściwie już zaczyna jeden wzrost zachorowań, teraz będzie tendencja wzrostowa, ale ona dojdzie do takiego pułapu

24:59

średniego, lekko zacznie opadać, krótka przerwa w takiej stagnacji zachorowalności i potem nagły wzrost, który się będzie długo utrzymywał. W tym momencie ja mam odczucie, że rząd będzie reagował bardzo radykalnie i w sposób medialny i w sposób ustawowy szczepień w stosunku do szczepień. niebawem.

26:44

Te trzy miesiące, które są przed nami styczeń, luty, marzec w tych trzech miesiącach będzie się ważyło wszystko. Ja powiem Państwu, że od dwóch dni za mną chodzi słowo pucz. Pucz. Nie wiem, czy to będzie pucz wojskowy, czy to będzie pucz inny, czy to będzie pucz społeczny. Chociaż pucz społeczny to zwykły bunt, a mi się kojarzy słowo pucz. W całej tej sytuacji coś się zacznie sypać.

27:59

Mam takie wrażenie, że w kwietniu był dzisiaj u mnie pewien redaktor i pytał, zadał mi pytanie, jak ja widzę pana Kaczyńskiego w przyszłym roku. chodzi o o element polityczny. Ja mu powiedziałem, że ja mam odczucie, że w kwietniu go nie ma. Mówię o polityce. że w kwietniu pan Kaczyński politycznie jest pustką.

29:22

być albo nie być obecnego rządu to jest czas do marca. To w zależności od tego, co się wydarzy, zależy być albo nie być obecnej władzy, przywładzy. Chociaż nie sądzę, żeby do marca albo do kwietnia, no bo liczmy styczeń, luty, marzec, czyli marzec jeszcze szerzej liczyć jako cały miesiąc. Ja nie twierdzę, że do końca marca i ten rząd w jakiś sposób się poszczempi i powiedzmy poda się do dymisji. Ja bym bardziej uważał, że może tu chodzić o okres lipca albo zaraz po lipcu. ale bardzo ważne dla obecnego

30:38

rządu są pierwsze trzy miesiące. Ja już w poprzedniej wizji mówiłem Państwu, że w lipcu nastąpi oddech. Oby nastąpił dosłownie, bo brakuje wielu z nas, wszystkim nam oddechu, wiecie przez co, ale ja mówię, że w lipcu nastąpi w ogóle oddech. Czyżby miało to oznaczać, że obecna sytuacja rozegra się do końca marca i co ma oznaczać poczucie moje słowa pucz. Być może nie będzie ten pucz chodził o Polskę, ale pucz, który się wydarzy, nawet gdyby się miał w świecie on wydarzyć, będzie miał ogromny wpływ na to, co się między innymi teraz dzieje w Polsce z całą tą sytuacją i zarazem. pucz. Czyli wojsko.

31:59

Natomiast nie można mówić o pełnym oddechu, czyli, że w lipcu sytuacja się rozchmurzy i zacznie być dobrze. Jestem wierny temu, co mówię Państwu. Liczmy to od marca, który był. To jest okres trzech i pół roku. Cała dziwna sytuacja, która się dzieje, tyle nas będzie czekało czasu niepokoju i jakiegoś zmęczenia. Nie wspominając o gospodarce, nie wspominając o ludziach, którzy są chorzy na inne choroby, a problemy mają, jakie wszyscy znacie. Polskie społeczeństwo nie będzie zmuszane ustawą do

33:15

przymocowego szczepienia, ale będzie wielka presja. Jeżeli tak będzie, wtedy odezwą się różne środowiska, które będą miały znaczenie także na opinię publiczną. Jeżeli w tym wszystkim nastąpi niewłaściwe przesilenie, to obecny rząd na tym straci. I coś przegra. poza tym wszystkim, co się dzieje z zarazą, ja uważam, musicie Państwo zrozumieć, że widząc pewne rzeczy na przyszłość,

34:30

czując je, ich się nie do końca rozumie i ciężko je przykleić ściśle w czasie. to jest tak. To jest tak. Jak moje słowa, ja to powtarzam po raz następny, ale one są bardzo ważne. Jak moje słowa z 2019 roku, kiedy ja mówię rok 2019 jest ostatnim w miarę normalnym rokiem na świecie, 2020 już taki nie będzie. A po 3,5 roku będziemy to nazywali początkiem poważnego konfliktu na świecie. W trakcie zdarzeń, które mają trwać ogólnie w całości 3,5 roku mniej więcej, ciężko będąc w trakcie tego rozpoznać rozwój sytuacji. Ponieważ na ogół w życiu skupiamy się na jednym, w tej chwili mamy jeden problem, nie tylko Polska i wiele państw i skupiamy się głównie na tym problemie, nie obserwując tego, co się dookoła dzieje, a też

35:45

specjalnie nie jesteśmy o tym informowani. I ciężko tutaj o ocenę obiektywną, ponieważ też nie docierają do nas szereg nie dociera do nas szereg obiektywnych informacji o tym, co się dzieje, chociażby właśnie w sensie militarnym na świecie teraz. Ja mam odczucie, że te 3 miesiące styczeń, luty, marzec to też będzie rozwój niepokoju, niepokoju na świecie, jeżeli chodzi o kwestie militarne. Ja nawet w którymś momencie poczułem coś takiego, niepokoju, że właśnie to, co się dzieje z zarazą, że coś może pójść nie tak w przeciągu najbliższych trzech miesięcy,

37:00

to stanie się plan B. A może to będzie szło w parze z sobą. Ja przepraszam, że tak dziwnie to mówię, ale nie chcę interpretować sobą, swoim myśleniem, wizji, dając Wam przykład na początku, ten, który mówiłem, że spodnie powiedziały prawdę. Skupiając się, jak chłopak odrzucił tą prawdę, to skupiłem się na chłopaku. On powiedział mi swoją prawdę, która w efekcie była nieprawdziwa, ale dla wizji to była też prawda, bo to był w stanie tym, on tak myślał. Jasnowidzenie jest problematyczne pod tym względem, bo jeżeli bardzo dużo ludzi, a kto o zarazie teraz nie myśli, bardzo dużo ludzi myśli na jeden temat na świecie, to ich myślenie zaczyna być sprawcze. W świecie mentalnym, myślowym, telepatycznym jest wtedy wielki, nieprawdziwy bajzel, bałagan i buszuj wizją w tym bałaganie. Jeszcze nawiedzę Was przed Wigilią, a to chyba jutro,

38:15

bo w samą Wigilię nie będę ględził. Jeszcze to pociągniemy. Dla mnie najciekawsze z tego, co dzisiaj mówię, to jest słowo pucz. Jeżeli on u nas nie będzie mało prawdopodobne, to wpłynie na nas także. i mam takie wrażenie, że wpłynie on na nas pozytywnie. Wszystkiego dobrego. Nawiedzę Was jutro. Do usłyszenia.