Archiwum Wizji rejestr przepowiedni
11 lipca 2026

Cos Sie Sta o Z Ziemia - Wizja Na Zywo

· 53 min · napisy YouTube (PL) · obejrzyj na YouTube ↗

Krzysztof Jackowski opowiada o swojej wizji dotyczącej zaginionego człowieka i jego śmierci, nawiązuje do kwestii wieczności i symulacji, a także wspomina o potencjalnym konflikcie z Iranem.

Przepowiednie z tej audycji · 3
niezweryfikowane · człowiek

„wybierasz sobie mniej więcej scenariusz do przeżycia, mniej więcej miejsce, gdzie chcesz żyć. Możesz to zaprogramować w tej grze losowo, ale możesz sobie też powybierać pewne rzeczy.”

15:19
niezweryfikowane · osoba

„jak umrzesz, to się ockniesz i powiesz: "Ja pierdzielę, to było tylko to, to był sen, to była gra. O Boże, przecież tu jest mój świat."”

16:34
niezweryfikowane · Iran · horyzont: w niedługim czasie

„Ja mam obawy, że z Iranem zacznie się dziać coś bardzo niedobrego w niedługim czasie. W bardzo niedługim czasie.”

36:52

Pełny transkrypt · 42 fragmentów

0:00

Witam państwa. Witam. Dobry wieczór. Jak na razie wszystko działa. Głos jest, czat jest. Witam, pozdrawiam państwa w ten sobotni wieczór. Rozmowy między Iranem a Ameryką niestety upadają i właściwie tych rozmów już nie ma, jak donoszą niektóre media. No i właśnie ta moja obawa o to, że jednak atak na przełomie lutego i marca na Iran to jest początek trzeciej światowej, bo jeżeli to się rozogni, to to według moich wizji wojna się zacznie rozszerzać i zacznie to być już światowa wojna. Czyli prawdopodobnie jesteśmy w przededniu rozszerzania się światowej wojny, która się zaczęła, a jeszcze się tego nie domyślamy. Mówię to pod wpływem swojej wizji. Tak, ktoś pokazuje, że jest blisko nó. Zgadza się, jest nóów blisko,

1:17

ale to nie szkodzi. Marzenna ZH3 PP witam. Kathen, dobry wieczór. Jagoda 75. Leszek Ciosanek chyba tak. Cześć Krzysiek Leszek z Antwerpi. Pozdrawiam. Takaj, tak jak czuję. Pozdrowienia Piotrek, witam Erik Hoffman witam. Gosistit, witam, ale wy się różnie nazywacie. Witam wszystkich państwa. Drodzy państwo, na pewno się będę skupiał na dzisiejszej audycji na temat tego, co w najbliższym czasie będzie się działo. Ten temat najbliższego okresu czasu jest ważny, bo będzie się działo i dzisiaj takie luzackie wizje będę robił. Natomiast zanim to zrobię, dzisiaj mnie nurtuje taka myśl pewna. Drodzy państwo, doznaję często

2:36

właśnie poczuć, jeżeli robię ze zmarłych osób poczucia. One mnie, mimo że robię to 40 lat, cały czas bardzo zaskakują i nurtują. Dlaczego? dlatego, że ostatnio zajmowałem się sprawą yyy zaginionego człowieka tu z okolic, y, nie z Człuchowa, ale z okolic z niedalekiej okolicy Człuchowa. Ze względu na dramatyczną sytuację nie chciałbym, bo to mała miejscowość, podawać jakiś tam bliższych danych czy bliższych szczegółów w tej sprawie, bo miała swoją dramaturgię. W każdym bądź razie zaginął człowiek. Człowiek, który no zaginął. Ja poczułem, kiedy się zwrócono do mnie, poczułem, że on nie żyje. [parsknięcie] Najpierw wykonywałem wizję ze zdjęcia elektronicznego [odchrząknięcie] i wizja ze zdjęcia elektronicznego jest trudniejsza i czasami może być obarczona wręcz mylnym poczuciem. próbowałem, nic z tego nie wychodziło.

3:53

Dwa miejsca, które zasugerowałem, gdzie może być ciało, nie powiodły się po sprawdzeniu poprzez rodzinę, nie znaleziono tam ciała. W końcu powiedziałem, że nie będę powielał tych poczuć swoich względem tej sprawy, ponieważ potrzebuję rzecz. Dopóki nie będę miał tej rzeczy, to nie będę próbował się skupiać. No i drodzy państwo, yyy, dowiedziono mi rzecz tego człowieka, dowieziono mi ją późnym wieczorem, więc było na tyle późno. Ja też wróciłem z podróży, y, że postanowiłem tą rzecz zanieść do garażu, ponieważ czułem, że ten człowiek nie żyje. zaniosłem to do garażu i pomyślałem sobie: "Rano, to była niedziela, ubiegła niedziela, rano zajmę się tym tą sprawą". No i tak też się stało. Rano, kiedy wstałem, wypiłem kawę, poszedłem do garażu, wziąłem tą rzecz, która była w reklamówce, przyniosłem tu pod swoje biurko, dokładnie w tym miejscu, gdzie teraz siedzę i do państwa mówię.

5:08

skupiłem się i pierwsze poczucie, znaczy czułem, że on nie żyje, ale pierwsze poczucie chodzi o konkretną małą miejscowość. Doszedłem do kina i tam gdzie kino skręciłem w bok, tak poczułem, że on tak do mnie powiedział. To tego się nie słyszy w uszach. To [odchrząknięcie] jest zrozumienie słów w poczuciu. Nie wiedziałem czy w tej miejscowości jest kino, bo to jest na tyle nieduża miejscowość, że mogło kina nie być, ale okazało się, że kino było i rzeczywiście od kina skręcając w bok, mimo że to jest miasto, to w tym miejscu był taki, były takie bagienka, za tym kinem taki ugór, takie dzikie łąki i nawet taki staw. Więc zaznaczyłem na mapie to miejsce i wysłałem rodzinie.

6:25

Pani była, znaczy bliska tego człowieka, była troszeczkę troszeczkę zdziwiona, ponieważ wskazałem miejsce w miasteczku, a podejrzenia były, że to nawet jeżeli nie żyje, rodzina miała wątpliwości, bo mogła podejrzewać, że on żyje. Byłem zdziwiona, że w takim miejscu, no ja mówię, tak poczułem mając rzeczy i to już traktuję jako bardziej pewnik. No i poszli w to miejsce szukać, ale też policja od nich się dowiedziała o tej mapie i policja też pojechała. Były drony i ten teren był sprawdzany o godzinie 19:00 wieczorem. Teren był sprawdzany gdzieś od godziny 1 2:00 w dzień. O godzinie 17:00 dowiedziałem się, że nic tam nie znaleziono. No nie ukrywam, posmutniałem, to mi nawet wieczór popsuło, ponieważ dostałem rzecz. Nie powinienem się mylić mając tą rzecz. Poinformowała mnie o tym bliska z

7:41

rodziny osoba, która która brała udział w tychże poszukiwaniach. >> [parsknięcie] >> No i dopiero na drugi dzień wieczorem okazało się, ja już nie powierałem żadnej swojej wizji, że właśnie w tym terenie bliżej jakiejś posesji znaleziono ciało tego człowieka w tym terenie, czyli ten impuls tam gdzie kino skręciłem w bok. Zobaczcie to tak jakby zmarły tu i teraz pokazuje czy daje sygnał logiczny. Jak mówimy o odejściu człowieka, o śmierci człowieka, to mówi się o tunelu, o światle, do którego mamy podążać. Chociaż wiele osób specjalistów od parapsychologii czy od tamtego świata zaczyna twierdzić w internecie, że nie mamy podążać za tym światłem, ponieważ czycha na nas jakaś siła, która będzie chciała nas wepchnąć w następną reinkarnację. Ymm, drodzy państwo, ja się dziwię, skąd jest tylu fachowców od reinkarnacji, od tego, jak tam jest,

8:58

jak tam się poruszać, z kim gadać, z kim nie gadać. Internet jak kiedyś papier, teraz internet wszystko przyjmie. Każdego speca w każdym zakresie. Tylko yyy nie dajcie się zwariować, ponieważ [parsknięcie] zwróćcie uwagę 40 lat zajmuje się tymi zjawiskami. W ciągu tych 40 lat mnóstwo razy y miałem czelność udowodnić jasnowidzenie, jeżeli chodzi o sprawy kryminalne, zaginięcia. Jakoś wam nie daje rad, cennych rad. Unikajcie tego, nie idźcie w tym kierunku, nie podzajcie w stronę światła, bo to jest, bo to jest, powiedzmy, coś niebezpiecznego. Wejdziecie w kierat reinkarnacji, nie dajcie się zwariować. Zanim się będę skupiał, powiem państwu coś takiego. Pomyślcie. Żyjecie gdzie indziej. Mało tego, być może żyjecie w świecie

10:14

wiecznym, w świecie oczywistym, w świecie tak pięknym jak nasz świat, bo on jest piękny, ale wszystko jest lepsze, bo wieczność, już o tym mówiliś, mówi mówiłem kiedyś na kanale Wieczność. Natura nasza, natura jaźni do końca jest przygotowana na pełną wieczność, ponieważ jak można być wiecznie sobą? Przecież by to było coś bardzo uporczywego. Jakbyśmy tak sobie naprawdę usiedli, pomyśleli, czym jest wieczność dla psychiki? Wieczność to jest coś więcej jak wszechświat, wieczność, czyli zawsze. No i właśnie i pomyślcie teraz, pomyślcie,

11:30

pomyślcie tak macie, o tak, przełóżmy to. Wyobraźmy sobie, że technologia poszła już o wiele bardziej do przodu. Żyjemy w 2000, powiedzmy 227 roku. Zobaczcie od lat 80 do teraz jak technologia zmieniła się i jakie cuda jesteśmy w stanie technologicznie w tej chwili wykonywać. Już zaczynamy snuć tezę, że przeistaczamy się w tamtą rzeczywistość, którą sami stworzyliśmy. I coś w tym jest. Przynajmniej zarążek tego się zaczął. >> [odchrząknięcie] >> 2200 którymś tam, jeżeli nic nie zatrzyma rozwoju technologii, a ona się będzie rozwijała wprost proporcjonalnie do obecnej, to jeszcze raz powiem, okaże się, że Czesław Niemen dalej komponuje i śpiewa swoim głosem premiery nowe utwory Krzysztof Krawczyk,

12:46

John Lennon, Presley. Tak, Bruce Lee zacznie grać w nowych swoich odsłonach filmowych. Możemy tu wymieniać i wymieniać. A może Bolesław Prus na nas napisze nową książkę. Rozwój technologii to nam umożliwi. A przecież technologia to nieduchowość w pewnym sensie. Ale do czego zmierzam? Zmierzam do tego, że jeżeli jesteś wieczny, a chcesz odetchnąć od swojej wieczności, a posiadasz wiedzę, posiadasz technologię, doskonałą technologię, wyobraź sobie, że aplikujesz sobie co jakiś czas w swojej wieczności życie gdzieś tych alternatyw, gdzie możesz żyć jest mnóstwo, ponieważ technologia w wiecznym świecie to umożliwia. Tak jak w naszym świecie technologia zaczyna to umożliwiać.

14:04

No i wybierasz sobie mniej więcej scenariusz do przeżycia, mniej więcej miejsce, gdzie chcesz żyć. Możesz to zaprogramować w tej grze losowo, ale możesz sobie też powybierać pewne rzeczy. Niekoniecznie zły los, który ktoś tu przeżywa na Ziemi w swoim życiu. On sobie to wybrał, ale nie spierajmy się o to. I teraz raptem na czas gry doznajesz amnezji swego życia i wtaczasz się jako noworodek w świat. w taki świat, że wydaje ci się od samego początku, odkąd zaczynasz rozumować, że nie ma poza nim nic innego. Otacza cię wiele rzeczy niezrozumiałych, jak na przykład właśnie kosmos. bezgraniczna wielkość kosmosu, tak potężna, że twój umysł zdaje niby sobie z tego sprawę, ale

15:19

kompletnie nie może tego ogarnąć. Rodzisz się w jakiejś epoce, poznajesz ludzi wokół ciebie, parę osób jest tobie bliskich. ojciec, matka, rodzeństwo, ciotki, wujkowiej i temu podobne. Masz trochę przyjaciół i zaczynasz od samego początku traktować życie jako coś jednego, jako coś jedynego, być może niepowtarzalnego. życie, które jest jedyne. Jak wtedy układasz swój światopogląd, swoją religijność? Gdzie się osadzasz egzystencjalnie? Tu i nie możesz sobie wyobrazić, że możesz istnieć zupełnie gdzieś indziej. A skoro to życie ma swój początek i na pewno koniec, to jesteś tu na chwilę, więc jesteś tylko zajawką

16:34

tej rzeczywistości i wszystko, co tu żyje jest zajawką tej rzeczywistości oddo. [parsknięcie] Ja zawsze od dziecka miałem wrażenie, coś mi mówiło wewnętrznie nie bój się śmierci. Jak umrzesz, byłem tego jako dzieciach przekonany, jak umrzesz, to się ockniesz i powiesz: "Ja pierdzielę, to było tylko to, to był sen, to była gra. O Boże, przecież tu jest mój świat. Czego ja się tak bałem? Jak ja opuściłem tylko grę w którymś momencie. Natura tej rzeczywistości, w której żyjemy. Śmierć uważa za coś za coś jak najbardziej normalnego.

17:50

Tak bardzo normalnego, że jesteś, żyjesz, chodzisz. Raptem pyk. Nie ma cię. Trzy dni pochówek stypa. Twoi bliscy na stypie już zaczynają mówić o rzeczach doczesnych. Po tygodniu jeszcze cię wspominają, po trzech tygodniach mniej, po 11 tygodniach okazjonalnie. Po roku jak coś zobaczą twojego jeszcze w mieszkaniu. O, tu miał to w tej szufladzie. A zobacz, tu nie zaglądałem przez cały rok. Wtedy sobie o tobie przypomną. Po pięciu latach będą się zastanawiali, jak dawno cię chowali. To już 5 lat. Po 10 latach będziesz symbolem, że byłeś, ale już właściwie bezemocjonalnym. Po 25 latach [parsknięcie] niektóre osoby, które jeszcze trwają w tej rzeczywistości,

19:05

być może czasami sobie o tobie przypomną. A po 100 latach twoi przodkowie właściwie już nic o tobie nie wiedzą. Taka jest nasza rzeczywistość. Więc więc czego my się tak naprawdę boimy? Wszyscy, którzy przyjdą na twój pochówek, stoją przed własnym pochówkiem. Natura jest na tyle sprawiedliwa, że właściwie nie spodziewają się kiedy. Tak jak się ty nie spodziewałeś kiedy. Jeżeli to się tak kończy w tej rzeczywistości, to znaczy, że nie do końca jest to nasz świat, że tu jest, możemy to różnie nazywać, możemy to nazywać symulacją, chyba to najbardziej właściwe słowo, grą, która jest też w gruncie rzeczy symulacją.

20:24

Tak to wygląda. Ja mówię [parsknięcie] poglądu jednostki, indywiduum, a każdy z nas jest indywiduum. Więc tak to wygląda i w gruncie rzeczy na to nie mamy kompletnie wpływu. Yyy rodząc się na tej ziemi, musimy bezwzględnie przyjąć warunki, zasady gry, w której się urodziliśmy. Czyli w pewnym sensie jesteśmy od samych narodzin więźniem tej gry. Yyy, w trakcie wzrastania potem życia już dorosłego, prawidła tego życia są dla nas oczywistą oczywistością. Nie ma innych. A jeżeli sobie pomyślimy, że możemy żyć w innym stanie skupienia lub w innym stanie gęstości, to absolutnie zaczynamy uważać, że to są bzdury, że to są myśli szalone w człowieku, który wie, że ma swój koniec, że kiedyś się skończy,

21:41

próbuje wymyśleć alternatywę. A uważam, że tak nie jest. To właśnie szalone w pewnym sensie jest to, że żyjąc w tej grze gasimy w sobie wszelkie możliwości myślowe, że może być inaczej, że gdybyśmy uznali, że my możemy żyć w innej gęstości, czyli nie z taką masą jaką mamy, a powiedzmy w innej gęstości, no chociażby w gęstości duszy, która w stosunku do ciała jest żadną gęstością. Ale jakąś gęstością to jest. Więc zwróćmy uwagę, że my się tu w trakcie życia, w gruncie rzeczy kastrujemy z takich y z takich y możliwości [odchrząknięcie] myślowych i żyjemy w coraz wtedy większym strachu, ponieważ z każdym rokiem mamy coraz mniej złudzeń, że się skończymy. że ten czas się zbliża. Więc

22:56

żebyśmy nie byli zaskoczeni, kiedy umrze istota, kiedy umrzesz, trzeba być natychmiast przygotowany na to, że będziesz wracał, znaczy, że nagle się ockniesz u siebie. Nie wiem, co poczujesz. radość, wdzięczność, na pewno wielką radość, że dalej jesteś. No bo właśnie, jeżeli by nie było nic i człowiek by umarł, czy warto się bać? Przecież sekundę po śmierci już byś był kompletnie niczym. Nie miałbyś w sobie najmniejszej emocji, czucia, lęku czy radości. Więc czym się tak martwimy myśląc: "Boże, a przecież nie będzie mnie. Co wtedy?"

24:13

I nie do końca boimy się o sytuacje wokół nas wszystkich, którzy są wokół nas. Bo jak historia nas uczy, najczęściej to jest tak, że trochę popłaczą, a już po tygodniu czy dwóch, tak jak mówiłem wcześniej, coraz rzadziej będą nas wspominali, co jest naturalne. Więc czego się boisz, skoro nic zabiera ci wszelkie możliwości odczuwania, tudzież też lęku, smutku, strachu, cierpienia, nic. Ale jednak w naszej naturze, no bo przyjmując zasady tej gry, widzimy, że śmierć funkcjonuje jak jedna z największych fabryk na tym świecie i każdego dnia wiele osób jest ich ciał chowanych na świecie, podobnie jak fabryka narodzin.

25:28

Tak. [parsknięcie] Gdybyśmy przyjęli te zasady, to byśmy powiedli: "Okej, no smutne, że to się kończy, że mamy ambicje, że staramy się w życiu, że kogoś kochamy, ktoś nas kocha i nagle nas nie ma. Okej, ale czy jest się czym martwić, skoro nie będzie też zmartwienia i niczego, co doznajesz? Gdybyśmy przejęli te prawidła, żyłoby nam się lepiej trochę, bo [odchrząknięcie] nie dość, bo w gruncie rzeczy jest ta gorycz odejścia, ale nie ma lęku, bo nie ma nic. Ale w naszej naturze jest coś, co [parsknięcie] nie daje nam spokoju. A wiecie co to jest? Ja się nad tym wielokrotnie zastanawiałem. Jest to, jest to coś w rodzaju prześwitu, takiej szparki w naszej jaźni, przez którą wpada [odchrząknięcie]

26:43

światło, którego my nie rozumiemy. To światło nazywa się wieczność. Największym strachem dla wieczności, dla świadomości wieczności jest świadomość utraty wieczności. Utraty świadomości i wieczności. Dlatego się boimy i ten lek jest słuszny, bo dlatego się boimy, bo jesteśmy istotami wiecznymi i i to ta podwalina wieczności w nas [parsknięcie] i indywidualności, ale zarazem wieczności w nas powoduje ten lęk [parsknięcie] niepokój. Jak mogę nie być? Pozadaj sobie inne pytanie. A jak mogło cię nie być przed rokiem, jak się zanim się urodziłeś? Przecież też cię nie było. O, jakie wieki cię nie było. I co? I gdybyś się nie urodził, co by się zmieniło? Więc zastanówmy się, czego my się tak naprawdę boimy. Jesteśmy wieczni, żyjemy w symulacji.

28:01

I proszę, drodzy państwo, nie wpisywać w to żadnych dogmatów religijnych. Dogmaty religijne ja szanuję. Absolutnie nie ważyłbym się podnieść ręki na żaden dogmat religijny. Wszystkie religie trzeba szanować, jeżeli mówią o moralności, jeżeli mają dekalog, bo to są nasze drogowskazy, żeby postępować moralnie, więc trzeba religię szanować. Natomiast mówienie o wieczności i mówienie o symulacji, w której tu żyjemy, jest to nowomowa. Jest to, mówimy o symulacji, ponieważ zdajemy sobie sprawę z tego, czym jest symulacja, bo sami potrafimy już zaczynać elektronicznie tworzyć programowo symulacje. Kiedyś nazywaliśmy to zupełnie inaczej. Nawet nie umiem znaleźć teraz słów, jak mogliśmy to nazywać. No ale kwestia kwestia

29:16

tego, że żyjemy tu w grze, w symulacji, każda gra ma swój scenariusz i swoje zasady i nie możesz ich zmienić będąc tu. Kiedy weszłeś w grę, musisz ją przejść od początku do końca, jakikolwiek ona by miała swój koniec. Takie przemyślenia. Sławomir Kazimierczak pisze religię. To są, żeby straszyć. Nie do końca. Nie do końca. Czy religie są po to, żeby straszyć? Człowiek od prehistorii miał w sobie poczucie wieczności, które w świecie niewiecznym, którym jest Ziemia, jeżeli rodził się w tej grze, doszukiwał się czegoś, czyli doszukiwał się bóstwa,

30:32

które może dać wieczność, ponieważ w nas jest pierwiastek wieczności, ale nie w tej grze. Co jest oczywiste, ale my pochodzimy z wieczności. Dlatego tworzenie religii jest formą pewnego usprawiedliwienia pierwiastka wieczności w nas. Ponieważ jeżeli mamy religie, które coś uświęcają, to to jest dla nas usprawiedliwienie, że mimo, że żyjemy w świecie, który się kończy, pierwiastek wieczności w nas nie umiera. chociażby obiecanym zmartwychwstaniem, że będzie sądził żywych i umarłych. To jest prosto powiedziane.

31:49

Im bardziej cywilizacyjnie rośniemy, im bardziej nasza inteligencja rośnie, tym bardziej nie chce nam się wierzyć, że nagle będzie zmartwychwstanie, będzie sądził żywych i umarłych. Ale to jest metafora, to jest przenośnia. Wszystko się może dziać w jednej chwili. Dla każdego śmierć i zmartwychwstanie może być w innym czasie. Wielu już zmartwychwstało, a wielu się jeszcze nie narodziło, żeby potem zmartwychwstać. Musimy zrozumieć, że może być w tu przekaz o wiele głębszy. Ale on jest uproszczony tylko po to, żebyśmy zrozumieli jedną rzecz, że jest w nas pierwiastek wieczności, że skoro jesteś, to będziesz, a skoro będziesz wieczny, musisz być dobry. No bo jeżeli będziesz zły, to ciężko ci będzie w wieczności. To są proste przekazy, które powinniśmy sobie w taki sposób tłumaczyć. Każda religia ma swoją mantrę. To są te same modlitwy, to są te same

33:05

pieśni. To jest powtarzanie co msze takich samych słów, ale wszystko dzieje się po to, żeby usprawiedliwić pierwiastek wieczności w naszych umysłach. On nie jest złudą. On jest faktem, którego nie potrafimy pogodzić z naszą skończonością na tym świecie, który jest grą, symulacją. Więc religię powinniśmy szanować po to, żeby chronić swój pierwiastek wieczności. Bo jeżeli uwierzysz, że jesteś wieczny, to twoje złe czyny mogą być też wieczne. Efekt tych czynów. Dlatego to nas chroni przed chodzeniem po trupach [parsknięcie] za życia, bo przecież potem nic nie ma. Więc co ugryziesz, to twoje.

34:21

Nie na tym rzecz polega. Tak, to jest ważne. Dobrze. Czesław Sylwester. Czy dusza może być mądrzejsza od człowieka? Znak zapytania. Nie każdy się uczy pilnie. Są bardzo wykształceni i bardzo leniwi. Czy potem się to zmienia po śmierci? Czy przychodzimy z tatuażami. Powiem tak, oczywiście istnieje coś w rodzaju wszechwiedzy. Drodzy państwo, ja jestem człowiekiem niewykształconym absolutnie. I nieraz rozmawiając z osobami wykształconymi, [pomruk] także mądrymi, co jest dla mnie wielkim zaszczytem, te osoby mówią: "Ale, ale ty masz, ty porozmawiasz na temat, jakbyś kończył studia". Ja mówię, ja nie kończyłem żadnych studiów.

35:36

jest wydaje mi się, proszę tego nie uznać jako nie wiem jakieś jakąś pychę, bo w żadnym wypadku nie mówię to tego w tym kontekście, ale no [odchrząknięcie] ja niektóre rzeczy o niektórych rzeczach mówię jakbym wiedział, a Nie czytałem na ten temat. Yyy, wiecie, to jest przejaw duszy. Dusza na pewno, jak my odchodzimy do własnej duszy, znaczy nasza dusza odchodzi właściwy świat po tej symulacji, to na pewno jest mądrzejsza, nie ulega wątpliwości, ale ciężko mi powiedzieć jaka ona jest. Ciężko mi powiedzieć, jaki ja będę kiedy wrócę do domu. To mnie właśnie przeraża. Czy ja sam siebie rozpoznam lub czy ten on, który jest teraz tu mną jest zupełnie inny jak ja tu, kże jestem jego cząstką.

36:52

To pytanie jest bardzo zasadnicze i i i bez odpowiedzi w mojej głowie. Natomiast zadaję sobie takie pytania. [parsknięcie] Tak. A dobra, no polityka polityką, chociaż ciekawe rzeczy się dzieją. Ja mam obawy, że z Iranem zacznie się dziać coś bardzo niedobrego w niedługim czasie. W bardzo niedługim czasie. Ale to jest kuszące. Pan Piotr Wójtowicz pisze tak: "Czy zrobi pan wizję, co spowodowało zagładę dinozaurów? Takiej wizji jeszcze nie było. Piotrzejtowicz.

38:08

Chwilę poświęcę czasu. Zobaczymy. [parsknięcie] Przepraszam. Co spowodowało?

39:39

Pierwsze co mi się kojarzy to potężne opary [odchrząknięcie] siarki. Zapach siarki. Ja akurat toleruję zapach siarki. Kiedyś byłem w Gorlicach na koloniach jako gówniarz i tam czułem właśnie taki zapach siarki. Z dzieciństwa taki zapach mi się kojarzy. Było bardzo wilgotno na ziemi. Było bardzo ciepło na ziemi. Nagle mgliście aż tak. I zapach siarki, taki słodki zapach siarki. tej siarki było w atmosferze bardzo dużo, w dolnych warstwach atmosfery. Ale wiecie co mi się dziwne kojarzy? Że było roślinność, dużo tej

40:54

roślinności. Ale były olbrzymie drzewa. Drzewa jak zamkielkie. Jak dinozaury były duże, to te drzewa były jeszcze ogromniejsze. Potężne drzewa. Takich nie ma teraz. [parsknięcie] Pęknięcie Ziemi. Na ziemi było tak potężne trzęsienie ziemi, potężne trzęsienie ziemi, że jakaś część ziemi pękła i rozlało się jądro ziemi. Część, trochę jądra ziemi wypłynęło przez te pękliny i to poszło mniej więcej od Bliskiego Wschodu

42:10

poprzez dno oceanu i część Afryki, te rejony Madagaskar, wyspa obok Afryki, Tak. Część pęknięcie ziemi to mogło być największe trzęsienie ziemi na ziemi. Dosłownie pękła z ziemia. Dinozaury wyginęły przez przez pęknięcie ziemi. przez pęknięcie ziemi i wypłynięcie lawy.

43:43

siarka mglisto od oparów siarki. To długo nie trwało, ale to było bardzo trujące. I dziwna rzecz na tamte czasy mi się jeszcze kojarzy, że wtedy żyły albo były takie jakby nimfy fruwające Takie duszki fruwające. Pełno ich było na ziemi. Przezroczyste jak duszki. To fruwało. Kasiu, >> ja bym mógł prosić trochę ciszej, bo ja audycję robię.

44:59

Przepraszam, że ona wróciła ze spaceru z H dziwne. Na ziemi były zesłane dusze. One się nie wcielały. One były w tym świecie jak takie mgiełki. Nie wiem co to jest.

46:23

było bardzo ciepło. Tak gotująco ciepło. [odchrząknięcie] jakby to powiedzieć, to nie było ciepło rażące, jak na przykład jest upał, świeci słońce i razi nas to słońce. To było takie gotujące ciepło, takie panowe ciepło, jakby się gotowało w garnku. Dziwne z tymi duszyczkami. Tak jakby na ziemię były zrzucane dusze. One nie miały ciała. Jezus, a może to jest tak, że podczas ewolucji ukształtowały się istoty, w które

47:38

zaczęły wchodzić dusze, te zrzucone, upadłe z grzechem i zaczęły żyć w ciele. Wiem, że to są niedorzeczności, które mówię, ale ja mówię to, co czuję. Skąd te dusze? Dusze są posłańcami. Źle nazywać je upadłymi. Dusza to jest twór niematerialny. który musi znaleźć

48:54

formę dla siebie. Dusza tracąc formę musi wskakiwać w inną formę. Dusza jest kimś, kto szuka formy, której może na jakiś czas zamieszkać. Dusze mogą żyć bez formy, ale rzeczywisty Rzeczywiste pragnienie duszy jest wejść w formę. Gdy dusza wychodzi z formy, z ciała, bardzo szybko zaczyna szukać następnej formy.

50:10

Jest to natura duszy, powinność duszy, chęć duszy. Nie umiem tego dokładnie nazwać. Niektóre dinozaury miały opierzenie, miały pióra. Niektóre pancerze,

51:29

takie kojarzą mi się, które tak piszczą nozdrzami, piski takie wydają głośne. >> [parsknięcie] >> A takie z długimi szyjami, bardzo wysokie, takie to one takie co chwilę nie umiem tego powtórzyć

52:44

jakby w gardle te dźwięki im się tworzyły takie takie coś Ale dzisiaj było co Tak, [parsknięcie] wszystkiego dobrego. Pozdrawiam was. Zdrowiu się trzymajcie. Yeah.