Archiwum Wizji rejestr przepowiedni
31 października 2018

W Europie ścierają się dwie siły, jedna jest obca europejskiej tradycji - oceń sam

· 32 min · napisy YouTube (PL) · obejrzyj na YouTube ↗

Audycja porusza temat wpływu obcych tradycji na europejską kulturę, koncentrując się na Halloween i jego sprzeczności z Dniem Zmarłych. Krzysztof Jackowski krytykuje współczesne zjawiska społeczne, takie jak promowanie różnorodności seksualnej, oraz wskazuje na zagrożenia dla tradycyjnych wartości w Europie.


Pełny transkrypt · 26 fragmentów

0:00

Dobry wieczór Państwu. Dzisiaj taka trochę luźna, ale być może wielu denerwująca pogadanka na temat właśnie naszej kultury europejskiej, tego co się dzieje w Europie. Wypada zacząć chyba od tego, nie nazwę, święta, Halloween, czy jak to tam się nazywa, nazwę to dziwactwa, propagowania za wszelką cenę demonizmu śmierci. To nie jest drwienie ze śmierci, a to jest propagowanie jakiegoś demonizmu, czegoś co kłóci się bardzo z naszą bardzo kulturalną tradycją Dnia Zmarłych, ponieważ jest to zaduma o naszych przodkach bliskich, Zmarłych, a jak widzę te dynie z oczami i buziami wycięte, te czarownice na miotłach gdzieś przed jakimiś restauracjami,

1:17

czy w jakichś dużych marketach można kupić, nie wiem, nawet łoże w postaci trumny, w którym się można na czas świąt, ku pamięci zmarłym, można spać tam, położyć się, przecież to jest nienormalne, to jest demoniczne i to jest kpina z czegoś tak poważnego jak pamięć naszych przodków, niezwykłe, że dajemy się na to złapać, że tolerujemy iż nasze dzieci w taki sposób, taką kulturę bez żadnej krytyki kultywują. Kto nam to narzuca? No właśnie, podobnie kultura wszelkiego rodzaju seksu. Ja już się tu kiedyś wypowiałem ten temat, bo to w jedną całość łączy, pomyślmy, jeżeli powiedzmy, powiedzmy, no wyobraźcie sobie taką sytuację, że małożeństwa heteroseksualne chodzą po Alejach Jerozolimskich w Warszawie,

2:39

mają przemarsz, że oni się kochają w sposób naturalny w łóżku, jest to oczywiste, dlatego są małożeństwem, bo się kochają, ale ci ludzie nie czują potrzeby epatowania tego wszystkim, chodzenia, robienia, przedstawień z tego wszystkiego, bo to jest naturalne i normalne i to jest sfera bardzo intymna, więc po co z tym się afiszować? To jest coś bardzo intymnego w człowieku. Zwróćcie Państwo uwagę, że środowiska różnej innej seksualności zachowują się dokładnie odwrotnie, czyli zachowują się w sposób taki, że wręcz reklamują swoją inność, uważając, że to jest ok, że to jest w porządku. To nie jest ok, to nie jest w porządku. Ja nie jestem seksuologiem, nie jestem też psychologiem, ale z tego, co mniej więcej poczytałem na ten temat, powiem Państwu rzecz bardzo ciekawą. Otóż, chyba zapewne też to wiecie, otóż młodzieży, wręcz jeszcze dzieci, czy osób dorastających, dojrzewających, seksualność ma swoje różne burze,

3:55

nazwijmy to. W nich się budzi ta seksualność i proszę sobie wyobrazić, że kiedy naturalne jest to, żeby istniał naturalny seks, tak jak natura nas do tego stworzyła, to musi być kobieta i mężczyzna. Oczywiście dewiacje mogą być różne, co jest rozumiałe i nie należy tego ganić, skoro ktoś ma inne upodobania, ma prawo. Tylko, jeżeli ja nie opowiadam głośno, jak się kocham z żoną, bo to jest moja sfera intymna, ja nawet straciłbym smak do miłości z moją żoną, gdybym Wam to opowiadał w sposób lubieżny, to niegodne jest, bym się czuł bardzo niegodnie względem siebie, a najbardziej względem swojej żony. Pomyślcie teraz, jeżeli ci wszyscy, którzy uprawiają seks inny, o tym zaczynają głośno krzyczeć, w jakiś sposób to eksponują, jak to wpływa na psychikę młodych ludzi, odpowiedzcie sobie sami. No tak, wiele rzeczy.

5:15

Europa jest poddana w tej chwili bardzo niebezpiecznemu nurtowi różnych rzeczy, które na nią napływają, a między innymi właśnie tolerancja do różnych innych kultur, które tutaj napływają. Proszę zwrócić uwagę, jak to się ma, jak to się ma do nas. Wyobraźcie sobie taką rzecz, że powiedzmy, chociażby w Izraelu, że tak drastycznie zaczyna się krytykować u nich kulturę, ich religii, w telewizji, w prasie, deptano by ich tradycje w sposób taki, tak skandaliczny, jak to się robi w tej chwili w Polsce. Pomyślcie, czy ludzie, którzy mieszkają w Izraelu, obywatele tego państwa, pozwoliliby na to? Czy rząd izraelski pozwoliłby na to? Zapewne nie. To jest przykład tego,

6:32

że nieważne z jakich dogmatów się nasza kultura przeszłości, naszych przodków składa, nieważne jak z tej perspektywy naszej wiedzy oceniamy te dogmaty, w które nasi przodkowie wierzyli. Należy to szanować, ponieważ to byli nasi przodkowie, nasi ojcowie, matki, dziadkowie, pradziadkowie. To jest nasz ród. I w tym przypadku, jeżeli w tej chwili pozwalamy sobie na to, ja nie twierdzę, że powiedzmy kościół nie popełnia błędu, na pewno popełnia, tylko zwróćcie uwagę, że to jest skomasowany atak. Trzy rzeczy wymieniłem. Trzy rzeczy. Atak na religię. Atak na atymność i na wybór, bo przecież młody człowiek może się urodzić genetycznie czy hormonalnie przystosowany, że chłopiec czuje się bardziej dziewczyną. To jest zrozumiało. Tego się na pewno nie gani. Nie wolno tego ganić. Ale też bywają przypadki, że młody chłopiec, który jest przystosowany

7:47

do życia w przyszłości z kobietą, może uświadomić sobie, że on może wybrać. Może mu przygoda z kolegą będzie bardziej pasowała jak z dziewczyną. Tak działa to jak reglama. Więc zwróćcie uwagę i mówię i nawet to święto heroin, które w pewnym sensie wśród młodych ludzi zaczyna zastępować dość sporej rzeszy. Zaczyna zastępować naszą tradycję, która wydaje mi się, że co do godności podejścia do tych świąt jest o wiele ciekawsza, lepsza, ponieważ to jest jeden dzień w roku, w którym w zadumie wracamy do swoich bliskich, z którymi mieliśmy relacje, od których bardzo wiele zależało w stosunku do nas, powiedzmy naszych rodziców, naszych dziadków. Jest to rozbijanie narodowej świadomości i to się robi dla jakiegoś celu. Widzicie Państwo,

9:02

co my mamy w głowach? W Polsce politycznie mi się nawet o polityce w naszym kraju nie chce gadać. Teraz Państwo piszecie komentarze, żebym powiedział, co ja sądzę. Drodzy Państwo, wkładanie kija w mrowisko. PiS i PO. Powiem coś dobrego na temat PiS, to stanie mi się kijem od PO zwolenników. Powiem coś dobrego na PO, to stanie mi się kijem od PiSu. Ja bym powiedział inaczej. Szanowni Państwo, moja ocena polityczna w kraju jest bardzo, bardzo, powiedziałbym, prostolinijna. No bo tak, zastanawiam się przez te osiem lat rządzenia przez Platformę Obywatelską, co takiego Platforma Obywatelska dobrego zrobiła dla naszego kraju. Pan Walcerowicz teraz krzyczy, że rząd polski

10:17

może odejść od Unii Europejskiej. Przed tym krzyczał, że powiedzmy 500 plus to bankructwo dla Polski. Ja dzisiaj wyczytałem, że Niemcy, rząd niemiecki podwyższył najniższą stawkę zarobkową, a która jest bardzo wysoka i tak już i zasiłki, które są też bardzo wysokie. Jakoś nikt nie krzyczy w tych Niemczech, że Niemcy zbankrutują. Iluż to Polaków z rodzinami, a też nie tylko, powiedzmy, niektórzy Polacy pracują w Niemczech czy w Wielkiej Brytanii czy w Skandynawii gdzieś i tam otrzymują wysokie zasiłki na swoje dzieci mieszkające w Polsce. Są to duże pieniądze. Rząd polski po wielu latach transformacji od upadku komunizmu pierwszy raz, to jest wstyd wręcz, po takim czasie pierwszy raz zdecydował się dać jakąś jałmużnę, matką na dzieci. W kraju, w którym zwłaszcza w naszym kraju, gdzie ta średnia zarobkowa

11:32

przeciętnych ludzi, nie polityków, a przeciętnych ludzi, którzy żyją w tym kraju, jest bardzo mała w stosunku do zarobku w Europie. 500 złotych na drugie dziecko otrzymać. Skandal. Pan Balcerowicz krzyczy, że kraj zbankrutuje. To ja mam pytanie do pana Balcerowicza, który na pewno nie będzie oglądał tego filmu, ale tak bym go zapytał. Panie Balcerowicz, jeżeli ten kraj jeszcze nie zbankrutował przez takich jak pan polityków, którzy proszę pana biorą bardzo wysokie garze w Sejmie na jakieś swoje biura poselskie, na jakieś różne wydatki, polityka to najbardziej dochodowy interes. I to nie tylko, proszę pana, i drodzy panie, nie tylko gdzieś na szczeblu premier, minister, a na wszelkim szczeblu. To są, to są biura, urzędy, miast, gmin, nie wiem, no taki, taki prezydent miasta małego, powiedzmy takiego jak ja, tu gdzie ja mieszkam, no ile zarobi? No na pewno zarobi 12, 15 tysięcy ze wszystkich. Myślę, że niewiele

12:47

się mylę. Podobnie jakiś wójt, podobnie do osoby, które zajmują się tak zwaną lokalną polityką. Ile to jest pieniędzy? Tu się zastanówmy nad tym, jak nam się robi wodę z mózgu. Jeżeli państwo, bierzemy przykład z Europy, z Unii Europejskiej, jeżeli państwo dba o swoich obywateli, to powinno dbać w kategoriach takich jak służba zdrowia, to jest podstawa, ale też właśnie pomoc rodzinie. Rządy powinny być prorodzinne i to nie jest żaden komunizm. Kiedy w Polsce upadł komunizm, likwidowano bardzo szybko wszystko. PGR-y, zamykano kopalnie, rozwalono stocznię gdańską. Gdyż panowało przeświadczenie, między innymi pan Barcerowicz z tego co pamiętam mówił, że trzeba pokasować wszystkie firmy, które są do których trzeba dotować. Istnieje coś takiego jak przemysł strategiczny, że do pewnych rzeczy państwo powinno dotować, żeby utrzymać

14:03

pewną równowagę. Bo inaczej to się nazywa dziki kapitalizm i w takich trybach my się znaleźliśmy. Ten dziki kapitalizm w pewnym sensie jest do dzisiaj. tym komu się wiedzie to są ludzie, którzy pracują w biurach, którzy pracują w jakichś mówię urzędach. To wszystko, to wszystko, co jest nieprodukcyjne, tak jak za komuny im się żyło lepiej, tak i teraz się żyje lepiej. Trochę bałaganiarsko to wszystko brzmi, bo zaczęliśmy od Halloween, teraz tutaj jesteśmy na zarobkach różnej maści małych czy dużych polityków. My nie mamy o tym myśleć. My nie mamy się zastanawiać nad tym dlaczego tak jest. My mamy nie lubić PO, a lubić PiS, albo nie lubić PiS, a lubić PO. I to działa, i to działa. Mamy się kłócić czy game jest dobrze czy źle traktowany w naszym kraju. Mnie nie interesuje gej, ponieważ ja nawet

15:18

nie chcę, żeby ten gej przedstawiał mi się, że nim jest. To jest jego intymna sprawa. Podobnie jak ja, nie chodzę po ulicach i nie tłumaczę ludziom, jak sypiam ze swoją żoną. Pewien poziom godności człowieka w społeczeństwie jak gdyby wymyka się spod kontroli. Jesteśmy zmuszani wywlekać swoją intymność na ulicę i epatować ją nie wiadomo po co i dlaczego. Przepraszam, to jest wszystko robione celowo. To ma wszystko powodować rozbijanie jakiejkolwiek więzi w społeczeństwie. Zwróćcie uwagę, ja tu kilka elementów powiedziałem, ale każde z tych elementów wyrwanych jak gdyby z kontekstu jeden przy drugim nawet nie powinien leżeć, ale każdym z nich jakąś rzeszę ludzi zdenerwowałem, bo wy macie wyrobione zdanie albo na plus, albo na minus. Przestaje istnieć środek, rozsądny środek, gdzie musimy zauważyć, że dobrze, wszystko to, co nam się mówi,

16:33

to znaczy inaczej, to znaczy, że my jeszcze powiedzmy 20 lat temu byliśmy kompletnie nietolerancyjni, musieliśmy nie wiem, z dzidami, z pałkami biegać za tymi, co byli odmienni seksualnie. Ja nie przypominam sobie i nie pamiętam takiej sceny, żeby ktoś za kimś biegał i krzyczał, że on jest odmienny seksualnie. O tym się po prostu nie mówiło. A swoją seksualność każdy uprawia w intymnym miejscu, a nie, no chyba nawet prostytutka się zamyka z klientem w pokoju, a nie biega z nim po ulicy, żeby ludzie to widzieli. Zwróćcie uwagę, że to jest robienie problemu, czyli tak najpierw trzeba stworzyć problem, a potem głośno znaleźć na temat tego rozwiązania. Czy te problemy rzeczywiście są tymi problemami? Czy tu nie chodzi o to, żebyśmy my weszli w taką farsę różnych problemów, które nam się włożyło na tacy i przez to mamy się kłócić. No właśnie, tak to uważam, więc żeby zachować zdrowy rozsądek,

17:49

uważam, że powinniśmy troszeczkę wyhamować w tych wszystkich nowych sytuacjach, które nam się narzuca medialnie czy polityk w jakikolwiek sposób, i zastanowić się nad tym, komu przeszkadza porządek, który jest między innymi w tradycjach w Polsce, w Niemczech, w Czechach, w Hiszpanii, komu to przeszkadza, czemu to ma służyć, bo to czemuś ma służyć. ktoś by powiedział, no okej, idzie nowe, zmieniamy się, mamy XXI wiek, idzie, czas tak szybko leci, dzień za dniem. Cofnijcie się, myślą, o 10 lat. Jak Europa wtedy wyglądała? 10 lat do tyłu. Chociażbym pokusił się 11 lat do tyłu, bo to był rok przed ogłoszeniem kryzysu światowego, bankowego. Pomyślcie, ludzie kwitli, każdy brał kredyt, nie było uchodźców tak masowo napływających

19:04

do Europy. Nie działo jeszcze się to wszystko na Bliskim Wschodzie. To wszystko się dzieje, jest. Europa jest już kompletnie po tych 11 latach inna, o wiele gorsza i żyjąca w niepokoju. Świat też. Dużo zmian nastąpiło w tym czasie na nie, na coś negatywnego. Ale to dzieje się dlatego, że właśnie wykorzenia się z nas to, co jest naszą tradycją. A to jest bardzo ważne. No właśnie, ja myślę, że niedługo to będzie apolityczne, niepoprawne politycznie będzie, że ja w ogóle mówię o tradycji. Jakiś staroświecki jestem albo albo antyspołeczny. Dla mnie to jest nienormalne. A to się dzieje naprawdę. I my to łykamy i bierzemy do siebie. Coś jeszcze powiem. Nie wiem, dlaczego przed dniem zmarłych takiej. Czy czyta pan Pismo Święte?

20:19

Tak. Czasami i na ślepo. Mam je takie bardzo stare. Zobaczcie, to jest moje Pismo Święte. Czytam je. Ktoś tu pisze o Ruskach. Szanowni Państwo, co wy chcecie od Rosjana? Ci, co piszą. Ci, co krzyżą o ten Putin to zły. A co on takiego złego robi? Pomyślcie, gdybyście się dojdźcie w inne portale jak polskie i sprawdźcie, co się dzieje na Bliskim Wschodzie. Tam znajdziecie agresorów. Ale agresorem nie jest Putin. Putin tam trochę uspokoił sytuację. Chwilowo. Ten, kto dba o rozwój swojej świadomości jest odporny na kreowane lęki i złe siły, bo wie skąd to pochodzi i jaki ma cel. Tak, zgadzam się tutaj z tym,

21:34

ale nie do końca, bo zrozumcie jedną rzecz. Kropla drąży skałę. My przez te wszystkie napaści na naszą tradycję przestajemy być czuli. Uważamy, że nie mamy na to wpływu. Pozwalamy tym ściekom brudzić, brudzić tą właśnie naszą tradycję. Przestajemy być wierni tym tradycjom. Kryjemy je w sobie, bo wydaje nam się, że większość się z tego śmieje. A tak nie jest, uważam. Krzysztof, czemu jaki przegrał? Ja myślę, że jaki myślałem o tym i powiem tak Robercie, jaki przegrał nie przez swoją kampanię wyborczą, a przez to, co zrobiła Warszawa. To był zryw wszystkich tych ludzi, którzy noszą koszulki w głowie albo naprawdę konstytucja.

22:50

Od kodu po RP i tam inne grupy. Nie będę się na ten temat wypowiadał, co ja o nich myślę, a nie jestem propisowski, tylko konstytucja i ten zryw. Tak jak pan Trzaskowski podziękował w pierwszych słowach pani Gronkiewicz Walc za rządy. No dla mnie to jest tpina z wyborców, dlatego, że afera reprywatyzacyjna była bardzo poważna. Tak jak wcześniej mówiłem, kryje się też za tą aferą przynajmniej jedna śmierć kobiety, która stworzyła taki związek poszkodowanych właśnie przez tą reprywatyzację na pani, z błokitej pani

24:05

znaleziono w Lesie Kabackim. Dla mnie nie będę mówił, bo szkoda słów, to i tak nic się zmieni. No cóż tu, jeszcze chwileczkę, małą chwilkę. Dzień dobry. Czy pana zdaniem Unia Europejska się rozpadnie, czy zreformuje? Powiem wam tak, Unia Europejska jest to niezdrowy twór. Oczywiście Unia Europejska ma bardzo wiele zalet, jak na przykład to, że ta Europa się rzeczywiście otworzyła, te wszystkie państwa. Można powiedzieć, że jeżeli chciałbym jutro żyć w Niemczech i zacząć od zera, to mogę tam pojechać w Wielkiej Brytanii, czy w innym kraju europejskim. Okej, tylko to są zalety, których nie można odbierać Unii Europejskiej. Uważam,

25:20

że Unia Europejska nie ma szansy na przyszły rozwój z kilku przyczyn. Pierwsza to jest przyczyna właśnie ideologiczna, gdzie nie da się, zwróćcie uwagę, Europa to jest zlepek państw starego kontynentu. Europa i mało tego, te państewka wszystkie są innymi kulturami. Niemcy mają inną kulturę jak Polacy, Szwedzi całkiem inną kulturę jak Hiszpanię i tak można by było wymieniać. My naprawdę jesteśmy wielokulturowym kontynentem, chyba najbardziej wielokulturowym kontynentem na całej kuli ziemskiej. No to pomyślcie, czy da się walcem przejechać po tych wszystkich wielu kulturach, wygnieść i spalić wszelką tradycję i stworzyć nowy twór, twór europejski składający się z wielu różnych starych kultur, innych od siebie, z domieszką bardzo dużej ilości kultury bliskowschodniej,

26:39

co z tego może wyniknąć. Ja nie wiem, ale myślę, że tego się nie da zrobić i w którymś momencie to się na Unii Europejskiej zemści, to się zaczyna już mścić. Wiecie co? mamy XXI wiek. Ja pamiętam lata wstecz. Powiedzmy, to były jeszcze lata 90. Wielu z Was może pamięta te lata. Czy zabawa jakaś, czy jakaś uroczystość nie wiem, w miasteczku, w mieście, czy jakiś koncert rockowy, jakiegoś zespołu w dużym mieście. Czy Wy pamiętacie, żeby tam pojawiali się powiedzmy grupy policji, z jakimiś hełmami, ochrona prywatna dodatkowo. Tego nie było. Tego nie było, bo nie było to potrzebne. Oczywiście czasami w takich zbiorowych spotkaniach zdarzały się mbójki chuliganów,

27:54

którzy sobie tam kijami po tyłku natrzepali. Przyjechała policja i uspokoiła tą grupkę ludzi. Ale nie było mowy o jakichś bombach, zamachach, strzelaninach. Efekty właśnie tego zcierania, robienia ze społeczeństwa, nie wiem, bez tradycyjnych, jakichś braku tradycji. Masz być istotą, którą wiele łączy z bankiem, którą wiele łączy z polityką, ale tylko w nienawiści. W jednym albo drugim kierunku i który musi być konsumentem. No i oczywiście wypracowywać pieniądze i z nich płacić podatki. Tym masz być. Niczym innym. Więc jeżeli takimi pomału istotami zaczynamy się stawać, zaczynamy być agresywni, bo nie godzimy się. Nam to tak podświadomie nie odpowiada taka sytuacja, że my tacy jesteśmy, że ktoś z nas takich chce zrobić.

29:09

Na koniec wrócę do tego Hell, Halloween, czy jak to tam się nazywa. kiedy właśnie w ubiegłym roku widziałem grupkę młodzieży, którzy w jakichś prześcieradłach i jakimiś dziwnymi malunkami biegały niedaleko od cmentarza, zapytałem młodą dziewczynkę wśród tej młodzieży, dlaczego ona to robi? A ona powiedziała, że taka jest tradycja i to jest drwienie ze śmierci. To jest, ja zrozumiałem, że to oznacza, że nie należy się bać śmierci. Szanowni Państwo, żyjemy na takim świecie, że wszystkiego należy się bać, a co do słowa śmierć to nie ma takiego odważnego na tym świecie, chyba, że to szaleniec, który podświadomie się jej nie boi. Więc musimy

30:27

zachować swoją tradycję, która jest normalna, która pozwala nam, chociaż w ten jeden dzień w roku porozmawiać, być może w niektórych środowiskach, czy wśród niektórych ludzi powstaje taka dyskusja, czymże jest ta śmierć, co się mogło stać z naszymi bliskimi, którzy odeszli, czy być może oni są. Bo my o tym prawie w ogóle nie rozmawiamy. Nas wypełnia polityka, na którą kompletnie nie mamy wpływu, która jest nam jak sieczka wrzucona do głowy i wiele innych problemów, które tak naprawdę nie są problemami. Problemem jest to, że nie, na przykład nasz kraj zapewnia nam opieki zdrowotnej, w podstawowym kontakcie i ludzi cierpiących musi czekać w długich kolejkach i to jeszcze prywatnie na konsultacje z lekarzem. To są problemy, o których powinniśmy dyskutować, mówić. Na ten temat powinny być wymarsze na ulicę i pretensje i żądanie, żeby to się zmieniło. Państwo ma obowiązek nam to zapewnić, a nie to, że my się sprzeczamy, czy ta grupa wyjdzie na ulicę i będzie lubiła to, czy ci faszyści, tamci komuniści. To jest właśnie potrzebne polityce i świetnie

31:42

nam to sprzedają, a my świetnie to łykamy i świetnie zaczynamy się nawzajem nienawidzieć. To niedobre. Trzeba zacząć myśleć swoim rozumom i częściej mieć wyłączony, moim zdaniem, telewizor wszystkiego dobrego i zadumy w jutrzejszym dniu, która jest obowiązkowa dla nas, dlatego, że jest to rzeczywistość nieunikniona naszej przyszłości. Pozdrawiam.