Audycja dotyczy przewidywań na luty 2026, w tym potencjalnych skandali związanych z Donaldem Trumpem oraz możliwych konfliktów z Iranem. Krzysztof Jackowski porusza również kwestie pogodowe oraz sytuację geopolityczną na świecie, wskazując na rosnące napięcia i zagrożenia.
Ta audycja nie ma znaczników czasu (transkrypcja Whisper) — linki prowadzą do początku nagrania.
—
Fragment 1
Dobry wieczór państwu. Przełączę tylko tu na YouTube. Momencik. Dobry wieczór państwu. O, o, o, już jestem. Dobrze. O, przełączę na YouTube. Witam państwa. Mam kilka koncepcji na dzisiejszą audycję, ale mi się wydaje, że to się samo zrodzi za chwilę. Drodzy państwo, nawet nie wiem jak wypowiedzieć Absteina. Wiecie o kogo chodzi, o co chodzi, odtajnione. No i te zdjęcia między innymi Trumpa, ale wielu innych. Jeżeli te zdjęcia są prawdziwe, to chcę powiedzieć w tym świecie polityki i także inny celebryckim świecie to jest jakiś syf. To jest coś nieprawdopodobnego. W jakim my świecie żyjemy, jacy ludzie wokół nas mają wpływ. na nas wpływy, wpływ decyzyjny międzynarodowy. Mowa tu między innymi i o tym człowieku, który dość aktywnie uczestn uczestniczy na fotografiach w w tym skandalu. Coś nieprawdopodobnego. Zastanówmy się jak głęboka może być korupcyjność na świecie, korupcyjność międzynarodowa. Przecież takie papiery, takie zdjęcia na różnych polityków, na różnych wpływowych ludzi na świecie, którzy aktywnie w tej chwili decydują o losach świata, jaki może mieć wpływ szantaż, korupcja. Trzeba się było nad tym zastanowić, co jest nieprawdopodobne. —
Fragment 2
W mojej ocenie ludzie, którzy piastują stanowiska jakieś ważne, wysokie stanowiska, które dają im wpływ na decyzje międzynarodowe. Takie osoby powinny być zawieszone w nawet jeżeli są demokratycznie wybrani. Przepraszam, nawet jeżeli są demokratycznie wybrani. Dlaczego? Dlatego, że mogą być szantażowani. Mogą być szantażowani w różny sposób. Bo nie wiadomo kim ten Epstein był. Czy to był jakiś agent jakiegoś wywiadu, czy to był, a może się poddał jakieś agenturze, może oddał, sprzedał wiele kompromitujących zdjęć, w których udział brały głowy państwa, monarchowie, celebryci, politycy wpływowi, biznesmeni wpływowi. Przecież tacy ludzie w obawie przed skandalem i kompletną kompromitacją byliby zrobić w stanie prawie wszystko, żeby to nie wyszło na jaw. Chodzi właśnie o tą o ten szantaż. To jest syw. Inaczej innego słowa nie ma. w stosunku do takich czynów, jakie tam się jakie tam się odbywały. Dobrze, drodzy państwo. Dobrze. Tradycyjnie przywitam przywitam jako pierwszy Mariusz Nieb Niebozy. Witam z Białegostoku oraz z Białołęki. Prośba o wizję na luty. Co czeka Polskę i świat w bieżącym miesiącu? Zaraz to zrobię. Małgorzata Skrzypek, witam serdecznie. Ola Neko, witam. —
Fragment 3
Enia, witam naszego kochanego jasnowidza. Dobry wieczór panie Krzysztofie. Czy zatrują nam wodę? Monika Dudek pyta i tu parę razy. Monitka Dudek jest tak. SLK Unit. Krzycho, gdzie jesteś? Halo. Witam wszystkich państwa. Więc tak, luty. Dobre pytanie. Wszak się już zaczął. luty. No to zacznijmy od lutego. A tak jeszcze na sekundę wrócę do do pewnej kwestii. Wiecie co? Nie wiem, może to ja nie nadążam z wiekiem za światem, ale pamiętam d mnie tak wzięło na taką nostalgię. wspominałem swoje życie, wspominałem swoje młode lata, wspominałem czas mojej praktyki jako jasnowic, te różne sprawy, którymi się zajmowałem, to to balansowanie między obecnym tym życiem, a jak gdyby barier między tym życiem a tamtą przestrzenią. I powiem państwu, że obecny czas jest czasem jest czasem coraz większej powierzchowności. Szybko wszystko pędzi. Wszyscy jesteśmy w pośpiechu. Na nic nie ma czasu. Gonitwa bez wytchnienia, bez czasu na na jakieś właśnie przemyślenia, bez czasu na cofnięcie się w swoją przeszłość. Totalna gonitwa jak pociąg ekspresowy, dalekobieżny, który może stanąć na chwilę, wypakować, rozpakować ludzi i pędzić dalej. Strasznie ten świat się zmienia. —
Fragment 4
Lub inaczej strz strasznie ta gra, w której żyjemy i gramy, jesteśmy zmuszeni do grania przyspiesza. Tak. luty tygod Mam poczucie, że przed nami jest krótki czas i coś niezwykle skompromituje Trumpa i prawdopodobnie będzie miało to związek z tymi z tymi aktami, które teraz są ujawniane. One jeszcze nie wszystkie zostały ujawnione. Są jak gdyby serwowane po po trochu, ale w tym wszystkim wyjdzie coś bardzo skandalicznego, jeżeli chodzi o Trumpa. coś tak mocno skandalicznego, że Trump momentalnie bardzo mocno straci, a też być może niektóre niektóre ugrupowania polityczne, czy to w Kongresie będą się starały dobrać Trumpowi prawnie do tyłka. Wyjdą wyjdzie coś bardzo skandalicznego, coś na co Trump nie będzie miał wytłumaczenia, a zignorować się tego, co wyjdzie nie da. Sam Trump nie będzie mógł tego zignorować. Bo będzie to zbyt mocne, żeby mógł to zignorować. Ale uwaga i to jest kwestia pewnego szantażu. Decyzja o Iranie. Jeżeli Trump nie uderzy Iran, zostanie skompromitowany w sposób totalny. I Trump o tym wie. Zimy nie koniec. Ja mam poczucie, że nagle po fali mrozów, pamiętacie, mówiłem, że ta zima będzie jedna wielką anomalią. —
Fragment 5
Mówiłem to z początkiem jesieni na audycji, jak pytaliście mnie jaka będzie zima. Ja wiem, że ktoś w moim wieku, czy ludzie w moim wieku, tu widzowie, których wszystkich pozdrawiam, powiedzą: "Nie, to jest taka w miarę sroga, ale normalna zima z przeszłości". Tak, ale przez te zimy, które były przez sporo lat, to ta zima jest anomalią w stosunku do tych zim, które były w ostatnich, powiedzmy, nast latach. Więc jest ta zima anomalią, ale czeka nas, nie wiem czy w całej Polsce, czy w części Polski, ale czeka nas jeszcze totalne uderzenie śniegu i to się tak nagle stanie, że nawet długotrwałe te pogody, długotrwałe prognozy pogodowe nie będą o tym mówiły. Nagle zmiana dzień. Synoptycy zaczną mówić o o jakimś o jakieś totalnej śnieżycy, która przejdzie przez część Polski. To powiem taką aluzję pewną. Drodzy państwo, my szybko zapominamy. To jest tak boję się ciebie jak zeszłorocznego śniegu. My szybko zapominamy o pogodzie, o aurze, ale przypomnijmy sobie, że lato, lato tego roku, ubiegłego roku, było też pewną anomalią. Zwróćmy uwagę, że ono było deszczowe, tajfunowe wręcz, z jakimiś okresami chłodów. Lało zimno. Lało zimno. Mało było lata. Lato upłynęło tak kapryśnie. —
Fragment 6
Ja do żony powiedziałem, mając dosyć takiego lata, pod koniec lata powiedziałem: "Słuchaj, tego lata prawie nie było, ale mówię: "Wiesz co? Będzie tęga zima". Pamiętam te mapy pogodowe, na których Skandynawia często były temperatury 30, 32 stopnie, ciepło, a tu wschodnie Niemcy, Polska, część tam Białorusi, taki okrąg. To była ciągle deszczowa brzydka pogoda. Kto wie, czy w to lato, które minęło, nie było doświadczenia, nie miało miejsca doświadczenie z jakąś kombinacją pogodową już latem. A teraz są tego doświadczenia konsekwencje sroga. bardzo mroźna, też w miarę śnieżna zima, chociaż te ta zima jest też w Stanach Zjednoczonych. Będzie krótko, ale bardzo obficie. Będzie się mówiło o wielkich zaspach jeszcze w lutym, a to będzie krótko. D tr dni przed nastąpieniem tego synoptycy dopiero będą o tym mówić i będzie rejon w Polsce kompletnie sparaliżowany od śniegu. To będzie w lutym. luty S Drodzy państwo, to co się robi wokół Bliskiego Wschodu, te militarne obiekty, które dopłynęły i dopływają ze Stanów Zjednoczonych, to jest pozycjonowanie się pod trzecią światową. Absolutnie, absolutnie atak na Iran nie będzie miał podobieństw do tych ataków, które były. —
Fragment 7
Tu nie chodzi o pogrożenie sobie po o uderzenie w kilka obiektów, może kilkanaście obiektów na terenie Iranu. Iran oczywiście da odwet i spokój. Ja mam poczucie, że jak to się zacznie, to się zacznie w gruncie rzeczy początek trzeciej światowej. taki oficjalny, że to się potem na coś więcej rozleje. I Ameryka w to wchodzi świadomie. luty Ok. Mam takie poczucie, że jeżeli Ameryka uderzy w Iran, to państwo poza Iranem lub dwa państwa poza Iranem są gotowe prędzej czy później do konto ofensywy. Może się okazać, że Iran nie będzie sam w swojej obronie. Taki atak się zacznie. Trump wyda rozkaz na atak na Iran. Boję się to powiedzieć, ale mi się dzień tygodnia, środa kojarzy. bardzo wcześnie rano, w którąś środę dojdzie do takiego ataku. Sytuacja się na tyle zagotuje, bo będzie odwet, będzie odwet i i się odezwą inne państwa. To nie będzie tak tym razem, że Iran będzie pozostawiony sam sobie, to Ameryka zagrozi bronią masowej zagłady lub będzie to inaczej powiedziane, żeby żadne z państw nie próbowało broni masowej zagłady, ponieważ Ameryka odpowie broniom masowej zagłady. Tu się poprawiam, bo to może być kwestia narracji, a ja to czuję jako coś jednoznacznego. Zaraz wrócimy do lutego. —
Fragment 8
Ktoś pisze: "Giełda USA. Giełda USA. Dobrze, idźmy na razie tym lutym. Ja mam poczucie takie, że Trump nie chce uderzać w Iran. Trump może chcieć straszyć, robić pokazówkę, ale nie chce uderzać w Iran, ale będzie do tego zmuszony szantażem. Ja na chwileczkę wezmę Donalda Trumpa. Bo to drodzy państwo masońskie praktyki nad ludzi za kogo się uważają. Zasada była taka, żeby wciągać jak najwięcej ludzi wpływowych, ludzi biznesu, ludzi, którzy mają lub mogą mieć w przyszłości wpływ na świat. Tak się zbiera na rybek. A potem z niektórych tych narybków rosną duże ryby, które coś znaczą i wtedy masoni mogą wpływać na decyzję ludzi, którzy decydują często w sposób międzynarodowy. Bardzo dziwny symbol mi się skojarzył. Miska przezroczysta, szklana, a w niej gotowane od decyzji tej, jeżeli chodzi o Iran, zależy bardzo wiele. Albo zginie w jakimś rozstępie czasu bardzo dużo ludzi na świecie, w tym też w Europie. Albo Trump pozwoli się skompromitować i być może świat potoczy się trochę inną drogą. Jest bardzo źle. —
Fragment 9
Dzisiaj w dzień przeczytałem komentarz pod jednym z filmów, że pewna pani, która napisała, która dość rzadko wchodzi na mój kanał, ale czasami wchodzi i ona powiedziała, że straszę, straszę w swoich audycjach. A coś państwu powiem przecież. jak w roku 2019, a przed tym sporo lat, przed tym 2019 mówiłem o tym, że ludzie w Polsce, w Europie będą bali się oddychać, a potem będzie wielka wojna na świecie. W gruncie rzeczy ludzie mi wtedy też pisali, że straszę i w kontekście tych moich straszeń nie ma podstaw. Świat się fajnie rozwijał, wszystko było och, ach, dobrze. A jaką mamy dzisiaj sytuację? To jest rok 2026 i świat mówi głównie o wojnach, o przygotowaniu się do wojen, o dostałem jakieś broszurki, jak się zachować w pierwsze 48 godzin, czy tam pierwszy tydzień, czy pierwszy dwa tygodnie po atakach. Państwa, państwo polskie wydało na broszurki. mnóstwo milionów złotych po to, żebyś żebyśmy to przeczytali. Zapoznali się, przygotowali. Czy to jest straszenie? Straszeniem było mówienie o tej wizji w roku 2019 i wcześniej, ale w obecnej sytuacji to tutaj nie słowa straszą, a obecna sytuacja straszy nas wszystkich. —
Fragment 10
To przecież obecnie dzieją się rzeczy, gdzie praworządność na świecie, zasady zaczynają nie mieć miejsca. prezydent Stanów Zjednoczonych demokratycznego kraju, któ gdzie hełpią się swoją demokracją, gdzie narzucają innym swoją demokrację, niekoniecznie pokojową, oni chcą sobie zabrać Grenlandię. Ja nie nie dyskutuję, czy mają do tego prawo, czy nie. Zostawmy to. Tu chodzi o to, że prezydent Stanów Zjednoczonych mówi: "A my sobie jednak tą Grenlandy weźmiemy, a jak nie, to weźmiemy ją siłową". Mówi to do swoich sojuszników. Traktuje swoich sojuszników z NATO jak gówniarzy, a tu zaraz obok wojna rosyjsko-ukraińska. A tu na oczach tej demokracji amerykańskiej i tego demokratycznego prezydenta amerykańskiego Rześ w Strefie Gazy. Poczytajmy sobie ile tam zginęło dzieci cywili. A człowiek nabąkuje jakieś pokojowej nagrodzie Nobla. No ironia. gdyby ją dostał. Uważam, że to nie ma już znaczenia. Świat jest nienormalny. Żyjemy w czasie bardzo nienormalnym i to idzie w kierunku poważnych konsekwencji i wykolejeń. lutytoś pytał mnie o giełdę. będzie moment zachłyśnięcia się na giełdzie amerykańskiej, to znaczy najpierw ożywienie, ale to ożywienie będzie krótkie. —
Fragment 11
Po ożywieniu pikowanie, ale jeszcze nie krach. Pierwsze zagrożenie krachu może być w marcu, ale nie twierdzę, że ten krach będzie w marcu. Może być tak. Ale dużo z państwa pisze. Panie Krzysztofie, ale Anna, Anna. Panie Krzysztofie, jak czuję się Albercik? Może się pan skupić, co się będzie działo z TVN? To moja i wielu ulubiona stacja. O TVnie się nie będę skupiał, przepraszam, dzisiaj. A Albert czuje się znacznie lepiej odpukać. Jest na antybiotykach, już nie na zaszczykach, ale na antybiotykach. No i ma się ku dobremu. Jest wyraźnie wdzięczny i zadowolony. Wdzięczny nie musi być, bo go bardzo kochamy. Jest zadowolony. Dzisiaj był u pani weterynarz na kontroli. Nie bał się. Nawet się z panią weterynarz zaprzyjaźnił. Tak. Momencik, momencik, momencik. Coś mi tu uciekło. Panie Krzysztofie, co będzie ze Szkocją? Jeśli tak, jak mamy się przygotować, robić zapasy? Co do Szkocji, na razie bym nie robił zapasów, bo się mogą zmarnować. Tak. Ignę Odoratko, miał pan rację ze złotem. Rosło, rosło, spadło. Teraz znów rośnie wykrzykniki. Tak, ci co mają złoto, to nie jest porada inwestycyjna, to jest moje poczucie, więc ja wam nie radzę. Wy musicie sami decydować o swoich wartościach. —
Fragment 12
Złoto wolniej, ale będzie obrabiało swoje swoje straty. Taka przecena na rynku musiała być, bo złoto i Sebo. Pior pioruńsko szybko szło do góry, ale ten zabieg na niewiele się zda, bo sytuacja na świecie jest fatalna. Cena wysokiego złota i srebra jest wynikiem tego, co się dzieje na świecie, a nie wynikiem kupujących i sprzedających. Tak. No dobra, czasami trzeba coś o innych rzeczach powiedzieć. To ktoś mnie tu zapytał, czym jest czarna dziura w kosmosie? Dobrze. czarna dziura. Kosmos jest płaski. Zawsze jak się skupiam na temat kosmosu, on jest płaski. Z tym, żebyśmy dobrze zrozumieli tą płaskość. Powiedzmy, że on jest ogromnie długi, ale płaski. Ale ta płaskość to może być na przykład 1000 lat świetlnych. Z naszego punktu widzenia ta płaskość jest nieprawdopodobnie wielka. Pozytyw, negatyw czarne dziury. Š Kosmos jest mętnią. Dokładnie mi się skojarzyło słowo mętnia. Pozorny chaos. Mętnia. Świat iluzji, świat gier, gry, świat mętnia. Przez czarną przez czarną dziurę wychodzisz nie w kosmos, a w rzeczywistość, która jest o wiele większa jak wszechświat. Bo my przychodząc tu, nasze energie przychodząc tu do życia stają się nieprawdopodobnie małe. —
Fragment 13
My jesteśmy nieprawdopodobnie małymi istotami w stosunku do tego, jak tą mętnie opuścimy. To nic nie znaczy, ale wpisze mętnia. Moment. M ty i mętny. Nie, to nie będzie, to będzie jakiś jakieś No weźmy encyklopedę miejscowość. Nie, mętnia mi się skojarzyło i niech tak zostanie. Tak, do jutra o 21:00. Pozdrawiam państwa. Wszystkiego dobrego.