Archiwum Wizji rejestr przepowiedni
22 lutego 2019

Moje przeczucie i obawa na najbliższe miesiące.

· 18 min · napisy YouTube (PL) · obejrzyj na YouTube ↗

Audycja Krzysztofa Jackowskiego dotyczy jego przeczucia i obaw związanych z nadchodzącymi wydarzeniami na świecie, szczególnie w kontekście zagrożeń wojennych i społecznych. Jasnowidz przewiduje, że w 2019 roku Europa może doświadczyć niepokojów, a sytuacja na Bliskim Wschodzie będzie kluczowa dla przyszłych konfliktów.

Przepowiednie z tej audycji · 3
niezweryfikowane · Europa · horyzont: jesień 2019

„Ja mam złe przeczucia. Ja już mówiłem to na początku roku. Na ten rok mam złe przeczucie.”

5:09
niezweryfikowane · konflikt Turcji i Stanów Zjednoczonych

„Ja mam odczucie, że znakami przed tym czymś, co ma się tam zdarzyć, będzie jawny konflikt Turcji ze Stanami Zjednoczonymi.”

6:24
niezweryfikowane · Europa · horyzont: październik-listopad 2019

„Uważam, że te rzeczy zaczną się w okresie października i listopada tego roku.”

9:01

Pełny transkrypt · 15 fragmentów

0:00

Dobry wieczór. Krzysztof Jackowski, witam Państwa. Ustawiłem tej kamery jak powinienem. Właśnie, dzisiejszy tytuł. A audycja będzie krótka, także nie będę Państwa zanudzał zbytnio. Powiem tak, długo przygotowywałem sobie taką listę pewnych zdarzeń, które się będą działy w tym roku. Nie tylko tyczące Polski, a też świata. Już wielokrotnie byłem pytany, a też wyśmiewany o to, że Jackowski od kilku lat zapowiada wojnę Stara Śpiewka. Nie chcę tego powtarzać, bo to nie ma sensu. Tak, Jackowski tą wojnę zapowiadał, zapowiada nadal. I przepraszam, jak zwykle zapomniałem wyłączyć ten okrutny telefon. Powiem Państwu tak.

1:15

Całe te moje przeczucia od kilku lat, tyczące zagrożenia wojennego, które się wydarzy na świecie. Całe to moje przeczucie kumulowało się właśnie w okolicach roku 2019. Nawet pamiętam w ubiegłym roku powiedziałem, że 2018 rok jest właściwie ostatnim rokiem normalnego, znaczy w cudzysłowie normalnego, bo normalnego spokoju w Europie to już nie ma. i ze względów politycznych, a też ze względów społecznych. Przypomnijmy Francja, osoby nieogólnie Anglii, Bliski Wschód, który no już wiadomo, co tam się dzieje. To wszystko uchodźcy. Ostatnio prezydent amerykański prosi, by przyjąć kilkuset uchodźców, a właściwie to już terrorystów ich nazywa, i osądzić tu ich, żeby jakieś państwa europejskie wzięli ich tutaj i osądzili ich. Niepokojące wieści, wczoraj załóżmy czytałem w internecie o tym,

2:33

że w Niemczech policja rewidowała samochód trzech uchodźców, gdzie znaleziono tam 16 granatów. Wyobraźcie sobie uchodźcy, którzy właściwie przychodzą tu z niczym, ale w ich samochodzie jest 16 granatów, a na cóż to. Też w Niemczech, wczoraj wyczytałem w jakiejś rewizji mieszkania, znaleziono u uchodźców duży arsenał broni. Czy uchodźcy są mądrzejsi od nas i szykują się na coś zbrojnie? Chcą ci się bronić? Drodzy Państwo, sytuacja w Europie jest niebezpieczna i mało pod kontrolą. Jest to cisza przed burzą. Nieszczęsne spotkanie w Warszawie przywódców Izraela, Stanów Zjednoczonych. Właściwie debata na temat ewentualności wojny z Iranem. Podobna debata o innym charakterze między Rosją, Turcją i chyba Chinami w Rosji.

3:51

Nie wygląda to optymistycznie. Widzimy wyraźnie, że świat się podzielił. Świat się podzielił. Ameryka tu na tym terenie robi swój interes z Izraelem. Rosja robi swój interes. Europa jest zakopana w swoich kłopotach. Tak jakby tej Europie nawrzucano tych kłopotów. Złóżmy tą układankę tak szybko jeszcze raz. 2008 rok. Ameryka ogłasza kryzys bankowy na całym świecie. Struktury finansowe na całym świecie się sypią. I od tego momentu właściwie zaczyna się w dużej mierze degradacja społeczna. Degradacja państw w Unii Europejskiej. No i wojna na Bliskim Wschodzie. Pomyślmy od czasu 2008 roku, ile złych rzeczy stało się w Europie. Z tym też, że Europa została zainfekowana można powiedzieć terroryzmem.

5:09

Ja zaznaczam, ja nie mam nic do uchodźców, których na pewno wielu przyszło tutaj z pobudek nieszczęścia, gdzie tam mieszkali, potracili domy, pracę, życie. I życie normalne i tu chcieli znaleźć schronienie, ale w tych grupach przyszło też wielu ludzi, którzy mają na myśli zemstę. I ja mam złe przeczucia. Ja już mówiłem to na początku roku. Na ten rok mam złe przeczucie. Ja nie twierdzę, że w Polsce coś się będzie działo. Czy nawet też w Europie. Ale na pewno w tym roku, jeżeli moje przeczucie będzie miało sens jakikolwiek, to w tym roku pierwszy raz poczujemy wielki niepokój. Ja się obawiam, ale mam wrażenie, że to może zacząć się dziać w okresie jesieni tego roku. Październik, być może listopad.

6:24

Ten niepokój wyniknie na pewno z rejonu Bliskiego Wschodu. Ja mam odczucie, że znakami przed tym czymś, co ma się tam zdarzyć, będzie jawny konflikt Turcji ze Stanami Zjednoczonymi. Dojdzie do dużej różnicy zdań, a może dużej różnicy militarnej gdzieś w terenie. I być może ma to związek z Bliskim Wschodzie. Kto wie, czy nie będzie chodziło tutaj właśnie o kwestie też Iranu. Kiedy pojawi się ten konflikt Turcja-Stany, konfrontacja, raczej to będzie na niwie politycznej, ale będzie to ostry konflikt, to pamiętajmy, że jest blisko czegoś niedobrego. I wcale nie będzie musiała tego dokonać Turcja, tylko wtedy należy być czujnym. Ja mam wrażenie, że świat jest podzielony na trzy w tej chwili.

7:40

Na trochę zakręconą Europę, Unię Europejską. Na wschód, czyli Rosja, która jest być może trochę przestraszona tym, co mogą chcieć zrobić Stany Zjednoczone i Izrael i niektóre kraje arabskie. Na pewno istnieje między tymi trzema siłami coraz mniejszy dialog polityczny, coraz większa buta amerykańska, która rzeczywiście polityczna, od której się załóżmy Europa odwraca, nie licząc Polski, chociaż Polska dostała sobie tą nauczkę ostatnio za to. To nie jest dobrze, ponieważ komuś, to nie to, że świat przestał z sobą rozmawiać. Komuś zależy na tym, by właśnie tak było, by nie rozmawiać, by można było w którymś momencie coś wywołać. I ta sytuacja, jak mówię, moim zdaniem nie wygląda dobrze.

9:01

Ja mam obawy o ten rok, mam obawy o to, co się wydarzy po głębi na Bliskim Wschodzie i mam obawy o to, że Europa jest tak zakręcona, że takie rozruchy jak w Paryżu, żółty kamizelek, to może być tylko preludium do tego, co w Europie może zacząć się dziać. Uważam, że te rzeczy zaczną się w okresie października i listopada tego roku. Tak, to chciałem Państwu powiedzieć, to moje przeczucie. W niedzielę postaram się Państwu powiedzieć w audycji, na pewno ją przygotuję, na żywo. Mówmy się na godzinę dwudziestą i odczytam wszystkie te moje przeczucie, jakie mam w całości. To będzie dłuższa audycja i będę chciał, powiedzmy, będę Wam czytał swoje przeczucie na dany temat, a potem jeszcze będę starał się wytłumaczyć to, jak to czuję i w jakim kontekście pogłębić to moje przeczucie w sposób logiczny.

10:18

Także, jeżeli kogoś to interesuje, to zapraszam. Tu chcę nadmienić, że poczucie przyszłości nie są łatwą rzeczą, ponieważ trudno je umiejscowić w czasie. No, ale ja może, ja nawet tak sobie pomyślałem, bo wiecie co jest, bardzo często jest tak, że ja wizje przyszłościowe wykonuję często na zawołanie. Ktoś pyta, siada i pyta mnie, mówi, opowiedz coś na ten temat, na ten temat. Wiecie, powiem Wam taką historię niebywałą, niezwykłą, jak to właśnie na żywo takie przeczucie można zrobić. Dlaczego to mówię? Dlatego, że chciałbym i być może się pokuszę na to, że w niedzielę o 20:00, w tą niedzielę o 20:00, ja przy Was będę próbował się skupiać i mówić Wam to, będę Wam pokazywał, jak ja tą wizję robię i będę starał się mówić to, co czuję. To jest możliwe, a nawet ciekawsze, dlatego, że jeżeli jestem sam i sam sobie to próbuję robić, nie mam bodźca, nie mam punktu odniesienia słuchacza, a w jasnowidzeniu jest to potrzebne, jak mówicie rzeczy. I teraz mam takie przykłady, że taki przykład.

11:33

Kiedyś Pan redaktor Tadeusz Woźniak, wieloletni redaktor Dziennika Bałtyckiego, przyjechał do mnie. O, to już było trochę lat temu, na pewno ponad 10 lat temu, jak nie więcej. Przyjechał do mnie i to był koniec roku i on mówi: Krzysztof, coś bym musiał napisać, zbliżę się koniec roku, no na przyszły rok, co tam możesz powiedzieć? Ja niechętnie zawsze do takich rzeczy podchodzę. No dobrze, usiedliśmy, on się rozłożył fajnie w fotelu u mnie i myślę, mówię mu tam jakieś rzeczy i w pewnym momencie mówię: słuchaj, na Śląsku zawali się jakaś duża hala i zginą ludzie. Dużo ludzi zginie. Słuchajcie, niezwykła rzecz się wydarzyła. Otóż pod koniec stycznia, czyli niecały miesiąc po tej mojej przeczuciu, który on opublikował w gazecie w Dzienniku Bałtyckim lub na początku lutego, ale to chyba było pod koniec stycznia, na Śląsku, w Katowicach była wystawa gołęgi, takiej dużej hali. Po prostu wielbicieli hodowców gołębi zjechało się tam, znawców.

12:54

I słuchajcie, jest późne popołudnie, ciemno już nad morzem, rós zima. Dzwoni do mnie Tadeusz Woźniak, ten redaktor, któremu to powiedziałem. I on mówi: Krzysztof, taki przerażony przez telefon, mówi: Krzysztof, twoja wizja przed chwilą się potwierdziła. On mówi: Przed chwilą zawaliła się hala, gdzie gołębiarze z całej Polski, z Europy zjechali się na wystawę gołębi. Podobno są ofiary. A ja mówię: Skąd ty to wiesz, gdzie to mówili? Ja tu jestem. Ja mówię: Słuchaj, dopiero wtedy skończyłem, że przecież Tadeusz Woźniak z zamiłowania jest gołębiarzem od wielu lat. On tam nawet jakieś, jakieś kółka gołębiarskie, czy jak to on tam jest kimś właśnie w zarządzie. I on tam, on był tam. Jak już później się spotkaliśmy, on mi opowiadał, że on był na tej hali, kto wie, czy by go też nieszczęście spotkało. Ale chwilę przed tym zawaleniem się dachu spotkał przyjaciół, których dawno nie widział i poszli na kawę do takiego baraku, który stał obok tej hali.

14:10

Kiedy zdążyli zamówić tą herbatę, jeszcze jej nie dostali, usłyszeli potężny huk i doszło do tragedii. Nie wiem, tam zginęło kilkanaście osób lub kilkadziesiąt osób. Nie pamiętam już tego, ale na pewno w internecie można dojrzeć te informacje. Takich przeczuć na żywo, na szybko miałem wiele i powiem wam, że wtedy jest ten bodziec i łatwiej to łapać. Zróbmy tak, ja się o to pokuszę i ok, to co mam pozapisywane, ja na razie na bok kładę, zrobię wizję przy was. Czyli umawiamy się, kto jest ciekawy, ja sam jestem ciekawy, mam nadzieję, że nie będzie to idiotyczne wyglądało, ale spróbuję. No będzie to dziwnie wyglądało, bo będę się skupiał przy was, ale spróbuję, wy będziecie moim bodźcem w tym moim doświadczeniu. Przyrzekam wam w sobotę o godzinie 20 odpalam kanał na żywo i robimy doświadczenie, czyli przy was się będę skupiał. Czy będę coś rozumiał, czy nie, będę wam wszystko mówił to, co będzie mi się kojarzyło.

15:27

Możecie też zadawać mi pytania, tylko ja wam powiem, że to szybko, tutaj z pytaniami szybko idzie i ja co niektóre mogę wyłapywać, ale ok, ale będę też próbował. Natomiast najpierw pokuszę się o takie doświadczenie przy was. Jezus Maria, pierwszy raz na żywo, przed kamerą będę robił wizję, ale pokuszę się na to. Więc umawiamy się, odważnie i jeszcze jedno, ja chcę to zrobić szczerze, tak jak to umiem robić, dlatego potraktujcie to poważnie i mimo, że będzie to trochę dziwnie wyglądało z mojej strony, jak ja się to będę przy was skupiał, nie śmiejcie się z tego. Po prostu zrobimy ciekawe doświadczenia, no nie wiem, jeżeli ono mi wyjdzie, jeżeli w czasie jakimś krótkim te rzeczy, które będę mówił, będą miały sens, no to może wtedy cyklicznie się skupiać i na jakieś nawet zadanie pytania, robić wizję w taki sposób. Zobaczymy, jak to będzie. Dużo takich przeczuć przy kimś, przy redaktorach, co robiłem na żywo.

16:47

Czyli jak przychodził redaktor do mnie pytać o coś, co będzie, to ja nie byłem przygotowany, ja przy nich się skupiałem, na szybko kamera wchodziła i ja mówiłem to, co czułem. I bardzo często z tego, co czułem, miało sens to, pamiętam jak kiedyś był u mnie pewien redaktor o Kaczyńskim, panu Kaczyńskim pytał, a ja mówię w 2017, w grudniu, a ja mówię, że w 2018 roku pan Kaczyński zaniknie. A on mówi, że umrze, ja mówię, nie, proszę potraktować to słowo dosłownie, zaniknie. Słuchajcie, czas szybko mija, informacja goni informację, my szybko zapominamy, ale była dyskusja w ubiegłym roku. Pan Kaczyński coś miał z nogą, to były wielkie dyskusje, nawet ktoś tam, niektóre prasa sugerowała, że on jest bardzo poważnie, ciężko chory, nieuleczalnie. Ale rzeczywiście z powodu jakiegoś tam zabiegu na nodze pan Kaczyński zanikł w pewnym sensie w polityce, wyłączył się z niej. Czyli, przepraszam, przepraszam, pozostałości grypy. Więc rzeczywiście to słowo zaniknie, miało miejsce.

18:04

Wiele rzeczy. Zobaczymy, co wyjdzie z tego w niedzielę. Niedziela 20. Spróbuję wykonać wizję, będzie to dziwnie wyglądało, ale spróbuję wykonać wizję przy was. Wszystkiego dobrego. Pozdrawiam. Do soboty, do godziny 20. Wszystkiego dobrego. Dziękuję.