Audycja dotyczy różnych tematów związanych z duchowością, relacjami z bliskimi oraz osobistymi doświadczeniami Krzysztofa Jackowskiego. W szczególności omawia przypadek zaginionego mężczyzny, którego ciało zostało odnalezione dzięki jego wizjom, a także refleksje na temat duszy zwierząt i ich miejsca w naszym życiu.
0:01
zdjęcie autentyczne w sensie wynik No to jest to jest podróbka zdjęcia znaczy odbitka zdjęcia ale zdjęcie rzeczywiście autentycznie pewien Reporter zrobił einsteinowi z tym wyciągniętym językiem uwielbia Einsteina więc towarzyszy mi na różnych zdjęciach i obrazkach od lat proszę państwa kilka na początku informacji Mam nadzieję że chciałbym się dawno powiedzieć jest kanał na YouTube mojego syna Adrian Jackowski i ja na tym kanale między innymi ja na tym kanale mam z synem rozmowy rozmowy różne i duchowe i jakieś tam filozoficzne i jeżeli ktoś jest zainteresowany bardzo proszę zajrzeć Adrian Jackowski kanał na YouTube zapraszam starał się tych rozmów z nim więcej popełniać w przyszłości dlatego że żyję bardzo odpowiedzialnie Mieszka w Holandii rzadko się widujemy i fajnie się z nim rozmawia kiedyś jak
1:18
dorastał często nasze rozmowy takie filozoficzne były kończyły się pewną z wadą pewną sprzeczką różnica pokoleń między nim a Anną i przeciwności zdań dziś Adrian wydoroślał i nieraz sam mnie zaskakuje swoją głębią swoim myśleniem A dobrze państwo taka ciekawostka potwierdzenie na piśmie I tu właśnie to też chciałbym pozdrowić pewną panią która prowadzi mój ja nie wiem jak to się nazywa na Facebooku fanpage czy czy fanklub Krzysztofa Krzysztof Jackowski Facebook Pozdrawiam panią wiem że widzę że dużo wkładu tej pani jest w tym w tym nie umiem tego nazwać no no ten fanklub Krzysztof Jackowski bardzo panią Pozdrawiam i bardzo się cieszę że pani prowadzi tego Facebooka on się nazywał jasnowidz Krzysztof
2:35
Jackowski O tak tak się nazywa ten ten i właśnie ciekawostka bardzo cenna rzecz dla mnie o to na tego do tego fanklubu napisała napisała mi państwo małżeństwo chyba małżeństwo są państwo się nazywają już mówię Monika i Bartosz Osuch Monika i Bartosz Osuch tak To jest potwierdzenie Słuchajcie pewnej niedzieli w 2016 roku przyjechali przyjechał do mnie małżeństwo pan z panią sympatyczni ludzie którzy powiedzieli że szukają bodajże swojego wujka to ten mężczyzna te mężczyzna nazywał się Stanisław Grabiec wtedy miał 59 lat wzrost 175 kg waga 85 a wzrost 175 cm waga 85 kg oczy niebieskie Ten ich wujek Stanisław Grabiec wyszedł z domu Może
3:51
tak bardziej samotnie wyszedł z domu do sklepu niedużej miejscowości i znikł Nie było go spory czas Nie wiem parę dni istotne no nie było go na tyle dużo że Zgłoszono to na policję policja poszukiwała ludzie poszukiwali sąsiedzi z tej miejscowości poszukiwali tego człowieka nikt go nie znalazł policja była z psami do szukania śladu nikt go nie znalazł kiedy Ci państwo przyjechali do mnie pierwsze co poczułem to poczułem aż taki zapach suchego siana właśnie Zobaczcie państwo można poczuć zapach i to siano słoma Zapachniało i powiedziałem że on nie żyje i jest przy tym stogu słomy siana w polu na dworze koło 500 m od miejscowości której w której Z której wyszedł do
5:09
innej miejscowości do sklepu i prawdopodobnie wracając chyba nie Nie wiem dokładnie ale prawdopodobnie to było samobójstwo i ten człowiek tam właśnie przy tym stogu siana odebrał sobie życie i tutaj właśnie dlatego na ten fanpage jasnowidz Krzysztof Jackowski Jeszcze raz pozdrawiam panią która te doprowadzi i dziękuję za trud który sobie zadaje i przyszedł po latach Zobaczcie 2016 rok a teraz przyszedł 23 Aha a nie to tak jakby to sprawa naszego zaginionego wujka z dnia 23 sierpnia 2018 rok tak niedawno mi się to wydaje pamiętam kiedy bo to jest ci państwo niedaleko Warszawy mieszkali w Warszawie Przyjąłem wieczorem kiedy już wracałem do Człuchowa byłem w trasie dostałem od nich telefon że właśnie znaleźli zwłoki Ale co ci państwo właśnie na ten napisali sprawa naszego sprawa o to jest
6:25
ten opis ja to wydrukowałem właśnie z tego mojego fanklubu i to jest tak sprawa zaginionego wujka którego ciało odnalazł pan Krzysztof Jackowski Stanisław Grabiec wie kto już czytałem ostatni raz widziany był we wtorek 23 sierpnia 2016 roku około godziny w sklepie spożywczym w miejscowości Janowo gmina Zakroczym na skałę na stałe mieszkał we wsi Swobodna nr 15 gmina Zakroczym między 24 a 27 sierpnia 2016 roku wraz z moją żoną stworzyliśmy plakaty zaginięcia zaginionego wujka i rozwieszaliśmy je w okolicznych na okolicznych słupach w sklepach w miejscowościach Swobodna Janowo Zakroczym Stasia szukali po okolicy jego najbliżsi którzy z nim mieszkali siostra z mężem i dwóch synów a także sąsiedzi niestety bezskutecznie nikt w okolicy nie widział Stasia ani nie widział gdzie mógł on być
7:40
co mogło się w nim stać wszystko co przychodziło do głowy to tylko spekulacje w tym okresie o zaginięciu poinformowała została również policja wraz z psem tropiącym szukali wujka po okolicznych łąkach i w lesie nie było efektów emocje i niepokój narastały między 25 a 27 sierpnia 2016 roku bliska kuzynka siostry Stanisława siostry Stanisławy ciocia Gabrysia podsunęła pomysł aby sprawę przekazać do jasnowidza a konkretnie pana Krzysztofa Jackowskiego słyszała że zajmuje się on takimi sprawami i jest bardzo efektywny w swoich działach żona zadzwoniła celem umówienia spotkania z panem Krzysztofem okazało się że może nas przyjąć w niedzielę 28 sierpnia 2016 roku w Warszawie między godziną 16 a 18 na spotkanie przyjechała moja żona z mamą siostrą a to jednak dwie kobiety
8:55
były siostrą zaginionego Stanisława zabrały przedmioty należące do wujka pasek koszulę buty przekazały je panu Krzysztofowi pod wpływem otrzymanej odszedłeś przedmiotów pan Krzysztof wskazał dokładnie miejsce w którym znajduje się nasz wujek 500 metrów od miejscowości Swobodna w pobliżu słoma stuksiana już końcówka Słuchajcie od razu pojechaliśmy i poszukiwali od razu ruszyliśmy w poszukiwania znaleźliśmy ciało naszego wujka Stasia względem mapy Google było to dokładnie 500 m od wsi Swobodna za dużą stertą słomy wszystko się sprawdziło jesteśmy bardzo wdzięczni panu Krzysztofowi za pomoc w rozwikłaniu naszej sprawy gdyby nie on nie może nadal byśmy długo musieli szukać naszego wujka lepsza jest znanie prawdy niż życie w ciągłej niepewności i strachu Co
10:12
się tak naprawdę wydarzyło nasz wujek został w godziwie pochowany i pozostaje on w naszej pamięci na zawsze Pozdrawiamy Panie Krzysztofie i życzymy dużo sił i wytrwałości w dalszych działaniach Monika i Bartosz Osuch tak tak to wygląda Dziękuję właśnie dzięki pani docierają nieraz do mnie na piśmie z danymi osobowymi sprawy których nie zawsze mam możliwość udokumentować Ja często pokazuję sprawy udokumentowane mało się wypowiadam na temat spraw nieudokumentowanych który jest też bardzo dużo to właśnie sprawa tego pana jak go nazywam zaginiony przy stogu siana tak symbolicznie on w mojej głowie ta sprawa od 2016 była i jest ale ale właśnie to jest potwierdzenie istotne z tej z tej sprawy Drodzy państwo napisał sms-a czy maila maila przepraszam do mnie
11:29
taki formularz kontaktowy i napisał maila Pan to jest ten mail wydrukowany ja państwu go przeczytam pan Łukasz napisał tak uszanowanie Panie Krzysztofie dziękuję że mogłem pana poznać oglądam każdą audycję na YouTube z ogromnym szacunkiem słucham jak rozmawia pan ze swoim pieskiem albercikiem dziś odszedł nasz piesek nagle Czy byłby pan tak uprzejmy miły i zechciał chociaż parę minut odpowiedzieć w swojej w swojej audycji co pan myśli na temat duszy psa czy tak samo jak dusza człowieka lata sobie gdzieś czy jest jakakolwiek różnica między duszą ludzką a zwierzaka pytanie jest wiele odnajduje pan ludzi ale jak pan widzi duszę piesków Przepraszam za śmiałość ale bardzo ubolewamy z powodu straty swojego pupilka Życzę zdrowia i wszystkiego dobrego z góry Pięknie dziękuję że pan jest i możemy razem iść przez życie Bardzo dziękuję za miły list i bardzo mi jest przykro
12:46
co przeżywacie wielki przyjaciel odszedł wasz pies Drodzy państwo jestem wiary katolickiej i takiej wiary zemrę kiedyś nie ma znaczenia nie ma znaczenia mój pogląd religijny na to co teraz powiem Drodzy państwo Ja już kiedyś powiedziałem że gdyby niebo raj jakkolwiek to nazwiemy tam ten świat miał być bez zwierząt No to ja nie chcę być w takim raju ja bym się z niego wypisał i nie mówię to Pół żartem pół serio mówię to na całkiem poważnie Oczywiście że zwierzęta mają duszę wszystko co żyje ma energię my to nazywamy duszą Okej ale możemy też nazwać energią istnienia nawet nie energią życia a istnienia energią jest testwa wszystko co żyje
14:02
w jakiś sposób jest wskazane na odczucia na pewno jest hierarchia między człowiekiem a chociażby duszą gada takiego krokodyla czy jakiegoś węża tak to na pewno jest jakaś hierarchia wśród tych dusz być może energia to jest energia i dobra i zła lub energia upadła i energia nawracająca się poprawiająca się my tu na tej ziemi No nasz gatunek człowiek jest chyba najwyższym najwyższą energią ale Zwróćmy uwagę że pies kot wiele innych zwierząt potrafi odczuwać ja bardzo obserwuję zwierzęta ja bardzo dużo obcuje ze zwierzętami domowymi mówię mam tu garstkę dzikich kotów które właśnie dzikie nie dzikie a jesteśmy zaprzyjaźnieni karmię i żyje z nimi w symbiozie i pewnej Przyjaźni podobnie pies to nie jest mój pierwszy pies w życiu ja miałem parę psów
15:18
i powiem państwu że powiem państwu taki przypadek Przepraszam właśnie tam coś szczeka do drzwi powiem państwu przypadek niezwykły a propos psa Dlaczego Dlatego że warto to o tym wspomnieć proszę państwa była taka historia przed Albertem trochę lat wstecz miałem psa pikusia Pikuś czarny Kudłaty piesek dziś wielkości Alberta kundelek Pewien człowiek Został mu się ten piesek z miodu i nikt go nie chciał bo był taki dziwnie kudłaty i on mówi że chyba no go tam uśpić bo ma małe mieszkanie nie może trzymać kilku psów w domu Ja mówię daj mi tego psa dał mi tego psa Ja miałem małe mieszkanie wtedy w bloku Mieszkałem na dwóch pokojach z kuchnią z żoną z dwójką dzieci dał mi tego psa Ja szukałem Dlatego psa właściciela chciałem żeby ktoś go wziął Niestety nie znalazłem ale już po paru
16:35
dniach wiedziałem że nawet gdybym znalazł to już bym tego pieska nie oddał tak to się Pikuś wtarł w nasze życie bardzo szybko i żył z nami proszę państwo potem się przeprowadziłem minęło trochę lat przeprowadziłem się do innego takiego małego domku tu w Człuchowie i Wyobraźcie sobie że był nie wiem styczeń luty styczeń To chyba był akurat był takim bardzo śnieżny i mroźny mroźny okres moja córka coś w kuchni robiła i zerknęła przez okno Nie otwierała go zamknęła przez okno i mówi tato Zobacz jaki ładny mały piesek to był mieszanka shih tzu była on nie był w pełni rasowy ale to był podobny właśnie do Shih Tzu do tak jak ja mam Alberta i Wyobraźcie sobie że że obejrzałem Otworzyłem okno wyjrzałem Pies był strasznie głodny jak było widać A miał przerośniętą sierść bo shih tzu
17:53
rosną włosy ta się rośnie i chce obcinać on nie był długo obcinany i miał aż takie sopelki na tych włosach które dotykały No śniegu dotykały ziemi Monika mówi tata wezmę tego pieska niech się grzeje Monika ty dobrze wiesz że go weźmiesz to widać że to jest bezdomny pies jak go weźmiesz to on już u nas zostanie ja nie dam rady sobie z dwoma psami i trzeba uwagę zwracać ja mówię to nie można No ale ja mówię daj mu coś jeść tylko i córka tworzyła lodówkę akurat w lodówce nie było nic mięsnego ani wędliny ani zajrzała do zamrażarki a tam były plastry schabu surowego zamrożone na kość bezmyślnie wziąłem taki jeden plaster tego schabu z folii odwinęłem i rzuciłem na na dworze był też Mróz śnieg i ten piesek podszedł i zaczął to lizać i cały czas No wiecie chyba co dalej się stało przyszedł pikuś Trochę szczekał na niego
19:10
ale szybko zrozumiał że jemu jest potrzebna pomoc i go zaakceptował No i tak nadaliśmy mu imię Charlie wtedy była taka piosenka Taki przebój piosenki Charlie Charlie [Muzyka] No i chyba pani Dąbrowska śpiewała jeżeli się nie mylę i nazwaliśmy go Charlie No i tak Charlie został z nami zaprzyjaźnił się z pikusiem i stanowili fajną zgraną parę Charlie był zawsze trochę podporządkowany pikusiowi państwo żywicach z sobą kilka lat Pewnego dnia rano szykowałem się na wyjazd do Gdańska ważne dla mnie wyjazd dzieci były w szkołach więc pomyślałem rano pikusia i Charliego wypuszczę żeby się wysiusiały niech sobie pobiegają i tak za 20 minut jest zawołam wtedy wsiadam w auto jadę w trakcie jakich wypuściłem one pobiegły
20:26
sobie on zawsze jakiś swój rewir miały polatały polatały zrobiły swoje wracały proszę państwa jakich tylko wypuściłem tak nagle poczułem coś niepokojącego miałem wrażenie że coś się stało jednemu z tych psów nie umiem powiedzieć czy charliemu czy pikusiowi ale że coś się stało jednemu z psów nie umiem też powiedzieć określić w sobie co po prostu przyszło do mnie że jakby uderzenie jakby uderzony został jeden z tych psów trochę tak się nieswojo czułem i wyczekiwałem kiedy wrócą no i po 5-10 minutach słyszę szczekają a drużyna wraca do domu otworzyłem im drzwi Przyszły Wszystko w porządku jeden i drugi pojechałem do Gdańska w Gdańsku byłem do późnego do późnego wieczora i właśnie późnym wieczorem kiedy już prawie miałem się wybierać do domu do Człuchowa dzwoni do mnie córka i mówi tato jest coś nie tak z pikusiem ja mówię jak
21:44
tata on tracił równowagę A jak już idzie To blisko ściany jakby się wspierał ścianą i jakby wzroku nie miał jakby starał się noskiem na zapach iść bo głowę ma do góry wymyka Może coś zjadł może coś obserwuj go Ja będę za dwie godziny będę w domu zobaczę co się dzieje no i kiedy przyjechałem do Człuchowa to już będziesz NASA w nocy 112 w nocy Kiedy przyszedłem pikuś przyszedł do mnie ale widziałem że On wącha on on na węch idzie główka do góry oczy błędne wziąłem wyrazić że jest coś nie tak Wziąłem go do łóżka położyłem się koło niego nie wiem czy on spał czy nie ja zasnąłem kiedy Obudziłem się rano dalej Widziałem że jest źle poszedłem z nim do weterynarza weterynarz zrobił oględziny pewne i powiedział że najpierw prawdopodobnie jest jest jakiś uderzenie było w kark
23:00
coś go uderzyło w kark i ma obrzęk przy rdzeniu kręgowym i weterynarz powiedział tak proszę pana tylko się modlić albo to się mu pogorszy i niestety będzie najgorsze albo ten stan mu przejdzie i dojdzie pies do siebie Niestety stałość to najgorsze i to bardzo szybkim tempie ponieważ [Muzyka] Pikuś już tego samego dnia następnego wieczorem nie był w stanie stać na własne łapki siusiał pod siebie główkę tylko podnosił ale to już była niemoc Rano było jeszcze gorzej on się już męczył zadzwoniłem do weterynarza weterynarz mówi można mu tą mękę ukrócić bo jego zdaniem lepiej już nie będzie będzie tego gorzej Nie zgodziłem się ale po dwóch godzinach widząc co się z psem dzieje powiedziałem żeby przyjechał przyjechał Ja poszedłem Pamiętam wtedy do łazienki i nie chciałem na to wszystko patrzeć pochowaliśmy pikusia
24:18
w tym domu pod taką czereśnią pod czereśnią przez dwa trzy dni strasznie brało płakałem Ale dlaczego o tym wam opowiadam dlatego że Pamiętam Pamiętam ten dzień kiedy właśnie pikusia weterynarz uśpił u mnie w domu kiedy potem był zawinięty w kocyk kiedy go potem zanieśliśmy to było ciężko kopać bo to mówię też był mróz Zima akurat była i pod tą wykopaliśmy ten dołek i go zakopaliśmy tam pod tą czereśnią nie zwracałem uwagi przez ten cały czas na Charliego czali był smutny Charlie w ogóle się na mnie Pokazywał on gdzieś w kącie siedział cały czas rozumiał prawdopodobnie że z fikusiem jest bardzo źle ale stał się pewien gest kiedy właśnie po południu zakopaliśmy go pod
25:35
tą czereśnią czyli nie przychodził do domu Charlie mimo że było zimno na dworze Charlie chodził wokół domu nie chciał przyjść w końcu wieczorem wyszedłem po niego i mówię Charlie zacząłem go nawoływać w końcu przyszedł wszedł do domu niechętnie i tak jak zawsze wchodził to szedł do głównego salonu a on nie poszedł do salonu on poszedł do łazienki i koło położył się koło sedesu koło około ubikacji położył się tam i tak zaczął wzdychać mocno na początku nie Wydało mi się to dziwne ale usiadłem w fotelu mówię chwileczkę chwileczkę że tam nigdy nie szedł nie szedł do łazienki nie Kładź się koło sedesu Wtedy zrozumiałem że ten pies nie chce mi się narzucać że nie chce mi przeszkadzać rozpamiętywaniu pikusia
26:51
i nawet jakie miałem wrażenie że on może myśli że to już jak pikusia nie ma to już dla niego miejsca nie ma tak mi się go zrobiło poszłem Wziąłem go na ręce przytuliłem trzeba do niego mówić jest tu twoje miejsce jesteś tak samo ważny jak Pikuś był ważny żył jeszcze trochę lat chyba za trzy lata temu zmarł ciężko chorując pod koniec swojego życia Ja czasami sobie myślę że te zwierzęta to mogą być takie anioły tu na ziemi dla nas one są w pewnym sensie bezbronne one są zależne od naszej miłości naszego oddania te zwierzątka dają nam bezwarunkowe przywiązanie i bezwarunkową miłość ufają nam bezwarunkową
28:08
nam się wydaje że nas ma strzec niewidzialny anioł a może by te anioły wokół nas widzimy a wielu z nas mówi ja nie lubię aniołów czyli ja nie lubię zwierząt lub niektórzy mówią zwierzę jest bezduszne A może to osobowości które się wcielają Niektóre gatunki zwierząt i uczą nas miłość bezinteresownej miłości dlatego nigdy komukolwiek odejdzie zwierzątko nigdy nie traćcie nadziei że już go nie ma wszystko co żyje w energii jest nadal Nie ma wątpliwości dla mnie że to jest dusza
29:23
Jaka jest wartość duszy zastanawialiście się nad tym wartość duszy to że my jesteśmy bardziej inteligentni i oznacza że nasza wartość duchowa musi być dużo większa jak na przykład wartość sarny duszysz energii sarny czy powiedzmy właśnie psa kota czy innych zwierzątek może tu nie chodzi o to co my sobą reprezentujemy I co znaczy A bo się chodzi o to ile bezwarunkowej miłości potrafimy przekazać może ja to nazywam inaczej zarażać miłością uczyć miłości uczyć bezinteresownej miłości wręcz do gatunku innego jakim ty jesteś tu w ciele to jest rzecz niezwykła i bardzo odpowiedzialna Im bardziej jesteśmy duchowo rozwinięci tym bardziej musimy być wrażliwi na istnienia inne które pośrednio czy bezpośrednio są zależne od nas
30:40
bo czasami trzeba dać im jeść czasami ja nie mówię jak masz w domu to zawsze musisz dać z wyjątku widzisz Ale jak widzisz nawet zwierzęta chodzące po podwórkach teraz zwróćcie uwagę nie ma tak jak kiedyś błyszczury myszy żeby te koty sobie mogły po polować koty bezdomne zwierzęta bezdomne one może wielu wiele z tych zwierząt nie ufa nam Boi się nas nie nikt nie nauczył ich miłości bezwarunkowej Ale one są w sobie przystosowane do tego że potrafią się przywiązać potrafią też pokochać człowieka nie ma większej siły w duchowości jak bezwarunkowa miłość oddanie przyjaźń do między gatunkami to jest ładne ja powiem państwu nie tak dawno mam serdecznego kolegę który jest myśliwym i
31:55
nie raz nie znęcam się nad tym ale nieraz bo mówię że robi złe rzeczy bo ja nie lubię myśliwych i tak dalej i tak dalej słodycz bardzo inteligentny ale on niestety jest myśliwym bardzo niedawno z nim rozmawiałem właśnie ja mówię słuchaj czy jak idziesz na te łowy Nigdy cię nie gryzło sumienie a on mówi raz tylko raz ja mówię jak to było nie chcę powiedzieć jakie to zwierzątko nie chcę skłamać jakieś nieduże zwierzątko wielkości Lisa ale to nie był Lis Nieważne nie chce ja nie wiem szop a może się mylę nieważne on mówi że postrzelił i mówi żałuje z dwóch powodów bo on mówi inaczej patrzę jak strzela zwierzę dla mięsa które je a inaczej a strzelił do zwierzęcia
33:11
którego nie je którego się nie jem go ranił na tyle radził że to zwierzę nie było w stanie uciekać Wyobraźcie sobie że on podszedł i spojrzał temu zwierzątkowi ramionemu w oczy to zwierzątko żyło ja mówię i co on mówi wiesz co Krzysztof to się spory czas temu zdarzyło a mi się a te oczy stoją w mojej pamięci w mojej wyobraźni bardzo często mi się to przypomina to były oczy strachu i beznadziei Ale to były oczy czujące i myślące taką mi to powiedział a tym świecie ja uważam że Jest wiele rzeczy błędnie na wiele rzeczy błędnie sobie wyobrażamy my uwierzyliśmy w to że jesteśmy wyjątkowi stworzyliśmy dogmaty religijne o naszej wyjątkowości ale przecież widzimy Ile jest istnień na
34:29
tym świecie oprócz naszego istnienia nie ma takiej możliwości żeby te istnienia nie miały własnej energii własnej duszy teraz właśnie idzie wiosna i jest taki ptak ja nie wiem jaki to jest nie znam nawet go dokładnie nie widziałem ale wstaję szósta siódma rano i Otwieram okno to na ogrodzie słyszę tu przed tą kamienicą słyszę to nie nie ćwierka tak dosłownie ale Rodrigo to Rodrigo Rodrigo Rodrigo taki taki dźwięk wydziela Bardzo donośny to są zaloty jak już te zaloty się skończą i jaja zostaną złożone to niestety już później przez całe lato Nie słychać tego Rodrigo ale ten ptaszek jakaś każdą wiosnę czekam żeby w tym momencie godowym służyć tego ptaszka Przecież to piękne pomyślmy piękno jest we wszystkim ale wszystko co daje nam piękno żyje
35:44
tak jak my żyjemy a żeby żyć trzeba mieć w sobie energię życia a energia życia to energia boska nie nam my szybko rysujemy Malujemy w swoją obraźnie Boga i pod swój wzór mówimy Kim jest Bóg a konkretnie pojęcia Nie mamy to musi być ktoś to musi być osobowość wszechpotężna jeżeli stworzyła to wszystko a My staramy się wyrokować i mówić jaki on jest podobnie nie mamy prawa najmniejszego twierdzić Jaki był zamysł Boga który stworzył inne zwierzęta inne gatunki podobnie roślinność to wszystko Żyje własnym życiem ma swoje przeżycia podłości bardzo dobre czyny czy rzeczy które wykonuje w swoim wyborze ale też w swoim wyobrażeniowym
37:01
świecie ponieważ kwestia intelektu Bo my tak szybko mamy takie egocentry są w tym wyobrażeniu naszej duchowości ponieważ jesteśmy na tej planecie najinteligentniejsi więc nam się wydaje że cała reszta musi nam być w jakiś sposób podporządkowana A to tak nie jest czy prawdziwy profesor który ma więść z więź ze studentami których prowadzi przez kilka lat i uczy sztuki konkretnej wiedzy w jakimś kierunku ten profesor ja znam było zaszczyt znam takiego pana profesora z Bydgoszczy pan Bogusław Sygit którego Pozdrawiam jeżeli przez przypadek by mnie oglądał byłem parokrotnie na Uniwersytecie łódzkim w katedrze kryminalistyki byłem zszokowany jak to profesor jest w stanie jest w stanie nawiązać taką więź
38:17
bliskości ze studentami że ja się nauczyłem bardziej jak w rodzinie a jak tam uczelni niezwykłe na ogół wydaje się że prawo to jest prawo to jest dziedzina wiedzy bardzo nudna bardzo toporna to są paragrafy i to jest prawo a okazuje się że profesor z tymi studentami symulując jakąś historię kryminalną kazał tym studentom rozwiązywać tą sprawę czyli przedstawiłbym jako jakieś zdarzenie kryminalne i jakby oni to rozpracowali jakby poprowadzili śledztwo jakby ocenili ten czyn i oni on z nimi współpracował intelektualnie w tym momencie oni się prawem bawili okazuje się że jeżeli jest rzeczywisty nauczyciel to uczniów Traktuje jako partnerów a nie osoby mniej doświadczone które jeszcze nie mają wiedzy a on ją ma i Huczy jako osoby podporządkowane je jego osobowości i jego widzimisię
39:32
No bo przecież on wie on ma doświadczenie a oni nie więc może sobie zrobić taki upust w sensie w sensie no jestem Wybaczcie lepszy od was więc dostosujcie się nawet do moich manier które niekoniecznie wam muszą pasować tak nie jest oto człowiek który jest profesorem jest pokorny traktuje intelektualnie i wiedzy i w doświadczeniu na równi sobie ludzi których uczył to jest wielkość i podobnie możemy my spojrzeć jako inteligent jako rodzaj inteligentny homo sapiens na inne zwierzątka my nie możemy ich selekcjonować oceniać nazywać szufladkować my po prostu żyjemy i korzystamy z tej samej planety więc jesteśmy w pewnym sensie w godności i sobie równi inteligencja tu
40:48
daje tylko nie przewagę a daje nam obowiązek że właśnie my przez to że jesteśmy inteligentni powinniśmy doskonale rozumieć że to co możemy co mamy w stosunku do zwierząt to życie w symbiozie szanowanie ich szanowanie ich by to nazywamy instynkt No w pewnym sensie naukowiec lekarz mógł powiedzieć że u matki jak urodzi dziecko a już jak jest w ciąży wzbudza się instynkt macierzyński ona zaczyna być matką tak ale przecież u zwierzaka który który jest w ciąży i potem który rodzi zwierzątko które rodzi młode jest to podobnie instynkt macierzyński Ale jaka matka powiedziałaby Ale ja się nie godzę że moją miłość do mojego dziecka w brzuchu nazywać się instynktem więc nazywamy to że czuję miłość do tego dziecka i nie może się doczekać aż będzie trzymało w ręku podobnie miłość przeżywa każde inne zwierzątko które rodzi swoje potomstwo
42:05
symbioza jeżeli i to odpowiadam panu panu właśnie Łukaszowi a nie Łukaszu Jeżeli pan wierzy w swoją duszę dom nie ma pan że pan ma duszę to ja to nie ma pan prawa Myślę że i wątpić że pana piesek nie ma duszy jesteśmy tak samo skonstruowani i cieleśnie to że mamy inne kształty ale agregat ludzki jako ciało czy agregat ja tak nazywam czy agregat psa kota a serce ma nerki ma wątrobę nauka trawienny układ krążenia Działa tak samo więc dlaczego my żyjąc do mnie mamy że mamy energię duszę one są tak samo skonstruowane jak my czyli też mają energię duszę jako martwi też podobnie sztywniejemy a potem się rozkładamy A ile radości
43:21
dajemy komuś jak żyjemy podobnie te zwierzątka więc nie ma żadnej różnicy więc nie można absolutnie domniemać że pana piesek Panie Łukaszu odszedł i już go nie ma Jest i być może dziwoje się będąc blisko pana jako energia nie zawsze odchodzimy od razu dziwojąc się dlaczego pan tak wątpi skoro on pada alkoholu i pan takiego kochał zwróćcie uwagę wrócę do tej pierwszej rzeczy siano siano słoma przecież ten pan mógł się utopić ta sprawa którą prędzej niż o tym piesku dzisiaj państwo mówiłem przecież ten pan mógł się utopić ten pan mógł żyć i pójść gdzieś do kochanki ten pan mógłby wyjechać do Warszawy i błąkać się po Dworcu Centralnym ten pan mógł zrobić tysiące rzeczy ale skojarzyło się słoma siano i tam dokończył żywota tam odebrał prawdopodobnie sobie życie i dokładnie w takim miejscu go znaleziono więc Zwróćcie Państwo uwagę
44:36
że on jeszcze tu był że to ta dusza dała mi poczuć słomę siano bo on przy tym odebrał sobie życie on tu jeszcze był więc ja nie bierze się akurat jeżeli chodzi o osobę zaginioną z niczego widzę się bierze z poczucia duszy żebyście ten człowiek potem rozumie że nie należy już do tego cielesnego świata i odchodzi ale my mamy w tym wszystkim pełną swobodę to nie jest tak że nas zaraz coś ciągnie i znajdujemy się w jakiś krainach dziwnych gdzie możemy się bać tego bo tam są jakieś Kraina duchów i co z tego że duchów jak sam jesteś duchem jeżeli umrzesz my mamy pole wyboru by stąd nie odchodzimy od razu od razu jak umrzemy być może niektóre duże chcą od razu odejść ale my tu jesteśmy Ja to czuję My tu jesteśmy jeszcze tyle ile chcemy potrafimy Słyszeć Widzieć to co się dzieje po nasz odejściu widzieć jak inni reagują na wieść że już nas nie ma wolność
45:56
Bóg nie stworzył niczego co zabierałoby nam wolność nawet tu na tej ziemi jest to tak jak wiele osób mówi A gdzie był bóg jak była druga światowa jak tyle ludzi ginęło A gdzie jest Bóg jak idzie złoczyńca i robi krzywdę w słabej osobie jest Bóg tylko Bóg dał nam bezwarunkową wolność Jeżeli Bóg by ingerował w nasze czyny nie bylibyśmy już w pełni wolni więc bardzo ważne jak tą wolność pożytkujemy i co z nią zrobimy dusza to potęga ale karmimy my ją sami Bóg nam ją naszej duszynie nakarmi to nasze czyny myślenie nawet klasyfikacja Skoro jestem tutaj inteligentniejszy jak pies czy kot bo potrafi chociażby pisać i czytać to no to one chyba dużo nie mają ile z tego wynika pychy sami sobie Drodzy państwo powiedzcie nie bez Kozery No bo właściwie nie tyczy się tego co dzisiaj mówiłem i mówię
47:13
proszę państwo ten tytuł jest dlatego żebyś się nie zapomnieli że czas nienormalności który zapowiedziałem od 2019 roku że jest to ostatni w miarę normalny rok na świecie ten czas ten czas nadal trwa Jutro zapraszam państwa o 21 na sucho bez żadnych słów Wydrukuję sobie polityków bo warto co jakiś czas prześledzić co się święci Niepokoi mnie też Bliski Wschód ostatnio że tylko Izrael ale Stany Zjednoczone atakują cele w Syrii między innymi dokonała ataku i tam było trochę ofiar wojsk irańskich na terenie Syrii to są działania bardzo niebezpieczne biorąc pod uwagę to co się dzieje na Ukrainie ale ogólnie jaka jest sytuacja na świecie jutro skupię się na tym temacie i zapraszam
48:28
państwa do 21 do obejrzenia audycji na żywo Pozdrawiam wszystkiego dobrego spokojnie spędzajcie wieczór pozdrawiam