Audycja porusza aktualną sytuację geopolityczną, koncentrując się na konfliktach w Ukrainie, Syrii oraz na Bliskim Wschodzie. Krzysztof Jackowski wyraża obawy dotyczące eskalacji napięć i możliwych prowokacji, które mogą prowadzić do destabilizacji regionu oraz wojny.
0:00
Dzień dobry, Krzysztof Beckowski. Pragnę się odnieść do ostatnich wydarzeń na Ukrainie. Doszło ponownie do jakiejś eskalacji między Rosją a Ukrainą. Są różne zdania, niektórzy twierdzą, iż jest to prowokacja ukraińska, a niektórzy twierdzą, że jest to prowokacja rosyjska. Jednogłośnie Stany Zjednoczone i Unia Europejska twierdzą, że jest to prowokacja rosyjska. Tak, no właśnie, kwestia tego co się dzieje na Ukrainie nie powinna być nam obojętna, dlatego że raz, że dotyczy naszych granic, że jesteśmy sąsiadami, ale też drugi raz, że ta sytuacja, która powiedzmy ma związek tylko na Ukrainie i Rosja jako agresor, tak jak się wszędzie mówi, to proszę zwrócić uwagę na pewną rzecz.
1:15
Gra idzie o większą stawkę, mianowicie, przepraszam, tylko zamknę okno, bo tutaj mi te samochody jeżdżą, nie możemy traktować zdarzeń na Ukrainie odrębnie, jak to co się dzieje na Bliskim Wschodzie, w Palestynie, w strefie gazy, jak to, że coraz bardziej zaogiona jest sytuacja na linii Izrael-Iran, jak to co się dzieje tragicznego w Syrii. Nie możemy tego, nie powinniśmy tego rozgraniczać, nie powinniśmy patrzeć osobno na wszystkie te wydarzenia, z tego względu, że jak spojrzymy na mapę, to tak, Ukraina, a też Bliski Wschód, to nie są wielkie odległości od siebie. Nie możemy też rozgraniczać problemu uchodźców i terroryzmowi, i terroryzmu w Europie,
2:30
z tej przyczyny, że gdyby nie sytuacja na Bliskim Wschodzie, to i takiego napływu uchodźców by nie było. To wszystko jest jedna całość. Ja mam duże obawy co do Ukrainy, co do tego, co się dzieje w tej filmie na Ukrainie, z tej przyczyny, że zwróćcie uwagę, jak bardzo szybko i ONZ, i Stany Zjednoczone, wszyscy wyrażają oburzenie swoje do tego incydentu, który się wydarzył w tej cieśninie na Ukrainie. Wręcz są w tej chwili już pogłoski, że Stany Zjednoczone powinny tam puścić jakieś swoje statki, żeby ingerowały w to wszystko. Ja wszystko rozumiem, ale bardzo mało się mówi w naszych mediach o tym, ostatnio dzieje na, chociażby w strefie gazy, naloty, na strefę gazy, bombardowania i jakoś nie słyszę, czy z ONZ-u, czy ze strony Stany Zjednoczone,
3:48
czy chociażby z ust pana Donalda Tusk, który tak bardzo szybko pan Tusk dzisiaj się wypowiedział i wręcz zagroził Rosji, że do tego nie może dochodzić, że cała Unia Europejska stoi za Ukrainą, mimo, że Ukraina nie jest w Unii Europejskiej. Natomiast nie słyszę takich oburzeń, jak bombardowana jest właśnie strefa gazy, zresztą od kilku lat bardzo poważnie. Nie słyszę takich oburzeń, jak są próby za wszelką cenę wywołania konfliktu w Iranie, co może być bardzo tragiczne, nie tylko dla Bliskiego Wschodu, ale też dla Europy. Jakoś tu oburzenia nie ma. Jest oburzenie międzynarodowe o taką sytuację, gdzie wiadomo, że w jakiej sytuacji jest Rosja i Ukraina, że są w konflikcie, że jest aneksja Krymu i że do takich spięć może dochodzić. No patrzmy na to jako na całość. Cały czas ja odbieram takie, mam takie wrażenie, że to co się dzieje na Bliskim Wschodzie,
5:06
to co się dzieje też na Ukrainie, to co się stało z uchodźcami na Europę, to jest jedna całość i to jest bardzo niebezpieczna całość. Punktów zapalnych jest wiele i w każdej chwili któryś z nich może się zapalić. Ja nie chcę straszyć nikogo, ale cały czas mówię, że ten rok 2018 kojarzy mi się jako ostatni rok spokoju. No tak, ja nie jestem optymistą, jeżeli chodzi o ten incydent na Ukrainie w tej chwili, który się wydarzył. Wydawać by się mogło, że no dobrze, doszło do czegoś takiego, za kilka dni to ucichnie i będzie ok. Obawiam się jednak, że tak może nie być, że próby destabilizacji względnego spokoju na Ukrainie mogą następować próby dalszych jakichś prowokacji, żeby Rosja dokonywała jakichś ruchów militarnych. Co istotne, politycy na świecie, czy w Stanach, czy w Unii Europejskiej wiedzą, że Rosja jest w taki sposób militarnie rządzona,
6:24
że nie ma dyskusji, nie ma przepychanek, są konkretne reakcje na konkretne rzeczy. Więc bardzo szybko można wywołać prowokacyjnie jakieś starcie wręcz zbrojne, do czego się może przyłączyć czy NATO, czy Unia Europejska, czy jeszcze jakieś inne siły. Jest to bardzo niebezpieczna sytuacja. Cały czas mam wrażenie, że komuś chodzi o to, żeby wywołać destabilizację na Miejskim Wschodzie jako podstawa, ale też w Europie. I chyba do tego punktu się bardzo zbliżamy. Naprawdę świat, a zwłaszcza nasz rejon, tak jak mówię, Bliski Wschód, Europa, Rosja, Ukraina, to jest taki obszar na kuli ziemskiej, który jest blisko siebie. I tu się naprawdę dzieje niedobrze, tu naprawdę coś, znaczy to się nie uspokaja.
7:42
To ciągle gdzieś zaczyna wrzeć i obawiam się, że ten 2019 rok może być, może być dla tego regionu świata, w którym my się znajdujemy także. Bardzo niebezpiecznym i przed tym przestrzegam. I patrzmy na to, obserwujmy, bo to się moim zdaniem dzieją bardzo ciekawe rzeczy, być może nawet historyczne, które mogą oznaczać ostatni okres spokoju, jakiejś normalności. Jeżeli to wszystko, co się wokół nas dzieje, można nazwać normalnością. Ja mam wątpliwości. Polityka, już wypowiadałem się wcześniej na temat, polityka zdziczała. Polityka jest dynamicznie niespokojna, nawet w Unii Europejskiej. Oczywiście te pozory, te działania, te obrady Unii Europejskiej wydają się ok, że wszystko jest w porządku, ale Unia Europejska sobie nie daje rady, chociażby z uchodźcami. Niepokoją mnie też politycy, którzy zachowują się bardzo dziwnie, dla mnie niezrozumiale.
9:11
Mówiłem po prostu taką rzecz, że na przykład pan Donald Tusk, kiedy był jeszcze premierem, wypowiadał się na internecie, możecie na YouTube znaleźć takie jego wypowiedzi, gdzie tłumaczył wtedy, kiedy miał być wiek emerytalny, podwyższany, on tłumaczył, że OFE czy pieniądze z ZUS-u, pieniądze z OFE, pieniądze z ZUS-u nie są własnością Polaków. Nasze, nasze pieniądze. I w jego ust są to wypowiedzi. Zastanawiam się, do kogo wtedy te pieniądze należą i dlaczego ze mnie jest ściągany taki charact, skoro one do mnie nie należą, jak się wypowiadał ówczesny premier. Zarazem forsowano w tamtym czasie podwyższenie wieku, przepraszam, emerytalnego, co zrobiono. Czemu były, nawet z Unii Europejskiej, żeby rząd polski to zrobił, bo w złej kondycji właśnie było finansowanie ZUS-u, ale też ten socjal w całej Unii Europejskiej był w takim stanie. Proszę zwrócić uwagę, że potem jest ogromny napływ uchodźców. Ci ludzie, właściwie wszyscy, na pewno olbrzymia większość raptem wchodzą na socjal.
10:35
Co ciekawe, bo ktoś powie, dobrze, wchodzą na socjal niemiecki, wchodzą na socjal francuski, wchodzą na socjal, nie wiem, brytyjski. Otóż błędne myślenie, tak nie jest. Oni wchodzą na socjal nasz, ponieważ de facto Unia Europejska jest jednym organizmem ekonomicznym, przemysłowym, więc raptem Unia Europejska przestała widzieć problem w tym, że do Europy przyszła bardzo duża ilość ludzi, którzy nie mają swojego konta ZUS-owskiego, nie mają zabezpieczenia ekonomicznego w postaci właśnie składek. Mało tego, to my, obywatele, jesteśmy obciążeni tym, żeby tymi składkami się dzielić. Są sytuacje, w których się należy nimi dzielić, jak właśnie wojna chociażby w Syrii, gdzie dużo nieszczęśliwych ludzi nieszczęśliwych ludzi tu się zjawiło. Tylko ok, moralność moralnością, ale przecież politycy do nas mówią też w taki sposób, że ok, my rozumiemy, że 70 lat to mało kto dożyje,
11:49
ale musimy dłużej pracować po to, żeby na ten socjal wyrobić, co jest brutalne. Gdzie w tej chwili jest taka brutalność w stosunku do martwienia się o przyszłość Europy? Chyba, że politycy wiedzą, że ta przyszłość Europy będzie zachwiana, że dla jakiejś racji wyższej, militarnej, być może Europa niedługo nie będzie w stanie spokoju. Może w Europie będą także działania w części Europy. Mogą być działania wojenne. Podobnie jak w tej chwili dzieją się działania wojenne w Syrii. Szanowni Państwo, ja jestem oburzony wewnętrznie, znaczy ja nie mam wątpliwości, że nie żyję w świecie demokratycznym. Ja nie widzę demokracji na tym świecie w tej chwili. Ja już kiedyś tłumaczyłem, że w moim pojęciu się nie znam na polityce, nie jestem też ekonomistą, nie znam się na tych rzeczach. Mówię to na chłopski rozum. Wielu z Was może pomyśleć, dlaczego w ogóle Jackowski na taki temat mówi, skoro się nie zna. Staram się to rozumieć jako przeciętny, zwykły człowiek. Ale powiem Wam taką rzecz. Nie potrafię zrozumieć reakcji tego świata na wiele rzeczy, które się dzieją.
13:09
Które w moim pojęciu są pewną niesprawiedliwością. A zarazem, no inaczej, nie potrafię sobie odpowiedzieć. No bo potraktujmy tą rzecz w sposób następujący. Zdarzył się incydent militarny między Rosją a Ukrainą na wodzie. Doszło do nawet użycia broni. Ok. Oburza się cały świat. Cały świat. Unia Europejska, tak jak mówiłem, daje, natychmiastową ripostę w kierunku Rosji. Stany podobnie. Stan zjednoczone. Dlaczego takiej samej reakcji nie ma, kiedy się notorycznie takie rzeczy dzieją, na przykład w strefie gazy. Ja się pytam, czy ONZ to jest instytucja, która traktuje takie sytuacje na świecie, gdzie giną ludzie, gdzie się dzieje krzywda ludziom wybiórczo? No bo to wygląda na coś wybiórczego. Bo ja zawsze sobie wyobrażałem i kiedyś z lat wstecz pamiętam, że taki ONZ był.
14:29
Ten ONZ działał w kierunku wszystkich jakichś niesprawiedliwości na świecie. Co się w tej chwili dzieje? Szanowni Państwo, ja Wam chcę zaproponować zainteresowanie się przeczytania książki Pana Artura Domosławskiego. Artur Domosławski. Oj, to będzie chyba nie bardzo widać. Wykluczeni. Wykluczeni. Słuchajcie, nieprawdopodobnie interesująca książka. Książka właśnie pokazuje na świecie, w różnych miejscach na świecie istnieje niesprawiedliwość, gdzie demokracja, gdzie takie instytucje jak ONZ absolutnie nie zaglądają. Nie mają nic do gadania wręcz. Dosłownie nie mają nic do gadania. Tu jest także duży rozdział na temat właśnie sytuacji między Izraelem a Strefą Gazy, palestyńczykami. Polecam, ja jestem w trakcie czytania tej książki i polecam Państwu tą książkę, ponieważ będziecie w szoku, jak na przykład, jaka jest polityka Izraela w kierunku do właśnie Strefy Gazy.
16:02
Jak to wygląda, jak to wyglądało w przeszłości i wygląda dzisiaj. Ja w każdym razie po lekturze tej książki jestem zszokowany i tu chcę powiedzieć jedno, że to nie jest pierwsza książka pana Domosławskiego, którego miałem przyjemność czytać. Tą książkę kupiłem, przypadkowo się to moja żona kupiła w Biedronce i myślę, po co ona jakąś taką dziwną książkę kupiła. Okazuje się, że to jest coś, może inaczej wielki szacunek dla tego pana, który napisał tą książkę, ponieważ jest to książka napisana bardzo odważnie i na pewno nie w sposób jakiegoś lizaństwa politycznego. On to napisał bardzo obiektywnie. Zaskoczyło mnie, że tak bezpośrednio opisał sytuację, która się dzieje w Izraelu i w Strefy Gazy. Polecam przeczytanie tej książki, jeszcze raz mówię Artur Domosławski "Wykluczeni". To jest książka, którą powinniście przeczytać, żeby zrozumieć, że demokracja w wielu zakątkach zapomnianych tego świata kompletnie nie istnieje.
17:24
A tam właśnie ONZ powinno jak najbardziej się wtrącać i wchodzić tam, gdzie... Na przykład ONZ, ja tylko powiem taki przykład: Strefa Gazy. ONZ nie uznaje Strefy Gazy za państwo, więc uważa, że nie może ingerować w obronie Strefy Gazy. To jest jakiś nonsens. Ja właśnie tego nie mogę pojąć. Jak tam mieszkają ludzie, duża ilość ludzi, dzieci. Tak. Obraz tego chociażby, co się dzisiaj stało. Czyli reakcja polityczna, powiedzmy świata Unii Europejskiej, Stanów Zjednoczonych, ONZ-u do incydentu, który się wydarzył na Ukrainie militarnego, nijak się ma do starć zbrojnych, bardzo nierównych w Strefie Gazy. Które się dzieją nagminnie, o których de facto prawie, że nie jesteśmy w ogóle w mediach informowani.
18:42
Dziwi mnie też to, że media o tym nie mówią. Dlaczego? Podobnie jak nie jesteśmy w mediach informowani, ani nie pokazują nam tego, co się dzieje w Syrii. Nie tłumaczy nam się wielu sytuacji, które są bardzo napięte w tej chwili na świecie. No tak. Tak to wygląda, jeżeli się żyje w regionie, który jest zagrożony. Uważam, że nasz region jest coraz bardziej zagrożony i sytuacja w każdej chwili może się wywnąć spod kontroli. Dlatego co do Ukrainy, od nas niewiele zależy. To zależy wszystko od polityków, ale musimy być bardzo ostrożni, ponieważ punkt zapalny, żeby naruszyć Rosję, żeby wywołać jakiś komplek zbrojny, jest bardzo prosty. używając Ukrainy. Musimy bardzo obiektywni być. Tak się bardzo łatwo nauczyliśmy. W ogóle jeszcze jest taki istotny problem, drodzy Państwo. Zwróćcie uwagę na to, że ostatnie kilka lat to jest uczenie nas nienawiści. Ja pamiętam Polskę, jestem starym człowiekiem, pamiętam Polskę za komuny.
20:02
Pamiętam Polskę, kiedy wyszła, znaczy rzekomo wyszła z tej komuny. No przeobraziła się z komuny na inną komunę. Ok, ale takiej nienawiści, takiego podzielenia społeczeństwa, ja naprawdę w swoim życiu nie pamiętam Polskiego społeczeństwa, jak ono jest teraz. I to jest skuteczne, silne. Możemy to podzielenie zawdzięczać głównie mediom, które nas bardzo skutecznie podzieliły. Nie stało się to bez przyczyny. Drodzy Państwo, to co moglibyśmy naszym wrogom zrobić, to nie pałać do siebie nienawiścią polityczną, ani żadną inną. Oczywiście, jak się już taką nienawiść wywoła, to trudno jest to stępić. Ale największym naszym zwycięstwem byłoby, gdybyśmy spojrzeli na siebie jak na Polaka i pomyśleli o swojej gospodarce, która jest w dużej mierze zrujnowana cały czas. A nie o tym, żeby się kłócić, napastować, wyzywać nawzajem, bo mamy inne poglądy polityczne. Komuś o to chodzi i osiągnął swój cel. My jesteśmy narodem skłóconym. Co w historii?
21:17
Polak był różny, ale Polak nie był z sobą skłócony. Natomiast w tej chwili jesteśmy z sobą bardzo poważnie skłóceni. Zwróćmy uwagę na to, że naród, który jest bardzo skłócony, to jakąś część tego narodu z tej linii frontu albo z tej linii frontu można bardzo szybko namówić do czegoś, co może być bardzo niebezpieczne dla całego państwa. Podobną sytuację mieliśmy na Ukrainie i proszę zwrócić uwagę, że Ukraina w bardzo trudnej sytuacji była, ponieważ tam mieszkało i mieszka bardzo dużo Rosjan też. I to był ten podział de facto. I zwróćcie Państwo uwagę, jaka sytuacja w tej chwili jest na tej Ukrainie. A przecież podobnie można to zrobić także i w Polsce. My nie panujemy już nad nienawiścią, która niewiele znaczy. Bo czy my będziemy lubili tą opcję polityczną, czy tą opcję polityczną, my nie mamy na to wpływu. My możemy się jedynie nienawidzić i kłócić i o to tu chodzi. Wtedy nie kontrolujemy już kompletnie nic, co się nazywa naszym domem, naszym gospodarką, naszym państwem, ponieważ nienawidzimy się nawzajem.
22:36
Ktoś nas tego nauczył, ktoś nas to wywołał i nie zastanawiamy się czemu służy ta nienawiść, tylko po prostu nienawidzimy. Tak kieruje się, jeżeli żyjemy w czasach, kiedy są środki masowego przekazu, wszem i wobec, nosimy je w ręku, co chwilę w nie zerkając. To można nas w tej nienawiści, bezmyślności nauczyć bardzo szybko, podświadomie. My nawet z tego sobie nie zdajemy sprawy, a działa to na nas. W taki sposób wygrywa się teraz wojny. Oczywiście te wojny mogą być w różnych etapach różne. Żyjemy w czasie bardzo niebezpiecznym, w czasie, kiedy już wojna tli się. Zaznaczam, nie straszę państwa wojną, ona po prostu jest. Oczywiście, jeżeli żyjemy z takim myśleniem, że myślimy tylko, aha, żyję tu w Polsce u siebie, na moim miasteczku, tu nie ma żadnej wojny, nic nie strzela. Ok, to ktoś się może ze mną nie zgodzić, ale patrzmy na świat globalnie i rzeczywiście w naszym regionie. Czyli naszym regionem jest Europa, ale obok jest Bliski Wschód, tam jest wojna od kilku pożądnych lat.
24:02
Ukraina tli się, tli się, tli się. I w każdej chwili może coś się zapalnić. Polska, kraj zdewastowany, jeżeli chodzi o spójność narodu. Nienawidzimy się pod względem. Ateiści nie lubią wierzących, wierzący nie lubią ateistów. Pisowcy nie lubią P-owców. P-owcy nie lubią pisowców. Taki nie lubi takiego. To, tamto, tamto. O to tu chodzi. Kiedy naród traci spójność, kiedy pewne idee, które są historycznie naszą zaletą, tracą wartość, zaczynamy być szarpani. Zaczynamy się sami nawzajem szarpać i wtedy takim narodem jest bardzo szybko i łatwo pokierować ku nienawiści, ku rozbiciu jakiemuś, ku wojnie domowej, ku stanu wyjątkowego. Albo wtrąceniu się wręcz w cudzą wojnę. Przecież jesteśmy rozkołatani. Myślimy o własnym domu, o własnym bezpieczeństwie. I to zostało osiągnięte.
25:17
Sam się obawiam moich słów, kiedy to mówiłem już kilka lat temu, że 2018 rok to będzie właściwie ostatni rok spokoju względnego na świecie. 2019 rok będzie już szedł w kierunku takim, że nie będziemy mieli wątpliwości, że zwłaszcza w naszym rejonie, tym o którym wspominałem, dzieją się niedobre rzeczy. W niektórych miejscach wręcz wojenne rzeczy, gdzie giną ludzie, gdzie są niszczone całe miasta. Gdzie nadzieja na spokój będzie coraz mniejsza. To chciałem Państwu powiedzieć. Wszystkiego dobrego. Dziękuję.