Archiwum Wizji rejestr przepowiedni
16 września 2022

Pytajcie o wszystko, będę robił dla Was wizje

· 35 min · napisy YouTube (PL) · obejrzyj na YouTube ↗

Audycja dotyczy wizji jasnowidza Krzysztofa Jackowskiego, który omawia swoje doświadczenia związane z przewidywaniem przyszłości oraz odpowiada na pytania widzów. W drugiej części audycji Jackowski zapowiada wizje dotyczące różnych tematów, w tym potencjalnych katastrof i zamachów.

Przepowiednie z tej audycji · 1
niezweryfikowane · zamachy

„To jest albo urząd albo coś administracyjnego. Od ulicy się wchodzi do tego, to jest gdzieś w mieście i jest potężny wybuch.”

33:18

Pełny transkrypt · 28 fragmentów

0:00

Od następnej audycji już właśnie po tej audycji mam nadzieję, że już po tym odcinku będziecie zadawali pytania. To nie, że ja będę na jedno pytanie odpowiadał. Tutaj będę spełniał Wasze życzenia i będę wybierał po kilka, kilkanaście pytań. I zawsze te 10, 15 minut końca audycji będę mówił, niech to będzie następny sprawdzian dla Jackowskiego. Tak tak się zrodzi moje archiwum. Tu jest tu, ona jest, tu kopcie. Wiecie jaka to jest odpowiedzialność napisać komuś "Pani córka nie żyje." Witam Państwa, to już któryś z kolei odcinek mojego archiwum. I czas  na pewne zmiany.

1:16

Drodzy Państwo, bardzo mi zależy na tym, żebyście oglądali te odcinki, ponieważ ważna jest treść tego, bo to są rzeczy prawdziwe, które wykonałem a po drugie niech tak archiwum ma wartość na przyszłość historyczną. Zależy mi na tym, żeby była oglądalność tego archiwum. I powiem Państwu rzecz taką, żeby Wam się chciało oglądać te odcinki. To taki bonus zawsze w  drugiej części audycji, że ciekawe, jak to wyjdzie, ale będę się skupiał. Będę zadawał sobie pytanie na obecną sytuację geopolityczną, życiową, świata, naszego kraju. I w drugiej części wykonam wizję na różne tematy tu przy Was.

2:32

Więc może to, może inaczej, może bardziej chętnie będziecie chcieli dotrwać do końca tego każdego odcinka. Zapraszam, bardzo mi zależy na tym. Teraz do rzeczy. Czyli będzie w drugiej części audycji wizja. Posłuchajcie, wielu, wiele osób mówi, bo wiele osób mnie nie lubi. Są jasnowidzowie, czy jasnowidze, nie wiem jak ich nazwać, którzy mnie wręcz nienawidzą. Nie tak mnie, bo oni mnie osobiście nie znają, oni nienawidzą, Drodzy Państwo tego. Oni nienawidzą mnie z powodu tego, co w życiu zrobiłem. Są ludzie, którzy mówią eh Jackowski. Jackowski to nie jasnowidz, Jackowski to medium. Więc niech Jackowski zostawi przewidywanie przyszłości, a bierze się za swoje trupy.

3:49

Otóż nieprawda Drodzy Państwo i zaraz Wam dam na to dowód. Bardzo ważny dowód. I śmiem twierdzić, że Ci, którzy tak mówią, moi oponenci, to oni być może nie mają daru jasnowidzenia ponieważ udowodnię Wam, że jasnowidzenie to jest kontakt z duszą. To jest dostawanie informacji od osoby żywej i nieżywej cieleśnie. Czyli informacje od duszy i nie trzeba tego specjalnie nazywać medium, ale też jasnowidzenie tyczy wszelkich kwestii, także przyszłościowych. I tu Państwu udowodnię ważną rzecz. Drodzy Państwo, nawet sobie zapisałem, żeby się przygotować. Ważne mówią, że jestem medium, super dowód na prekognicję jednak na w 2008 roku. Przyjechała do mnie kobieta. Bardzo miła Pani, tu jest na zdjęciu ta Pani. Ta Pani

5:06

przyjechała z tego co pamiętam z Łodzi. Jest to artystka, uznana artystka nie tylko w Polsce, ale też na świecie. Pani nazywa się Agnieszka Kurant. Drodzy Państwo, kobieta przyjechała do mnie i mnie zaskoczyła, ponieważ ona powiedziała, że dostała, czy wygrała konkurs jako artystka na stworzenie strony, strony gazety "New York Times." Tylko niezwykłość w tym była taka, że ta strona tej gazety miała opiewać na rok 2020, a był 2008. 2020, to miały być wymyślone newsy jakie będą w "New York Times" w 2020 roku. Mnie zaskoczyła i ona mówi: Panie Jackowski. na początku chciałam wymyśleć tytuły, ale myślę sobie, skoro

6:24

mamy w Polsce znanego jasnowidza i jest nim Pan, pomyślałam sobie, przyjadę do Pana. No kto jak kto, ale Pan mi te newsy powinien powiedzieć. Oczywiście powiedziała to pół żartem, pół serio. Na pewno nie była to zwolenniczka jasnowidzenia i być może w to wcale nie wierzyła, ale chciała być artystycznie na tyle ciekawa, że chciała pójść do źródeł, czyli kto może o przyszłości powiedzieć? jasnowidz. Bardzo poważnie potraktowałem jej propozycję, ona mówi Panie Jackowski, ja bym chciała, żeby Pan się skupił i żeby Pan powiedział mi, co będzie. Drodzy Państwo przez 14 lat ile rzeczy się może na świecie wydarzyć? Ale tu trzeba, no podjąłem się tego. Przeczytam Wam fragment to jest artykuł z "Newsweeka" z 29 czerwca 2020 roku. Dlatego powstał artykuł w newsweeku z wywiadem Pani Agnieszki Kurant, ponieważ.

7:41

ta właśnie praca, która została uznana później artystycznie, za którą też zapłacił "New York Times" Pani Agnieszce Kurant, chyba jakąś gażę, no nie ma znaczenia. Ona właśnie opiewała na 2020 rok i z tego powodu był wywiad w "Newsweek" z Panią Agnieszką Kurant. I oto, co mówi Pani Agnieszka Kurant. Ja Wam fragment tego przeczytam. Artykuł napisany w 2020 roku: "Epidemie i fikcje" artystka Agnieszka Kurant przepowiedziała przed laty przyszłość świata na łamach New York Times. Rzeczywiście okazała się dziwniejsza niż fikcje. Tekst, Aleksander Hudzik. 29 czerwca 2020 roku New York Times donosi, że Unia Europejska upadła, przyczyniły się do tego między innymi ataki terrorystyczne w Madrycie, Paryżu w Berlinie. Różne rzeczy tutaj są napisane. Zwróćmy uwagę, w 2008 roku nie było żadnych ataków terrorystycznych w Europie, ale co potem się działo? Ale nie o tym chcę Państwu mówić. Czymże jest dowód prekognicji widzenia przyszłości?

9:02

Jej praca została ocenzurowana na biennale sztuki w Szanghaju, bo jeden z artykułów mówił o tym, że Chiny padną pod naporem protestującego ludu. W gazecie był wątek Polski i właśnie ja tych wielu rzeczy nie mówiłem Pani Agnieszce Kurant. Ja powiedziałem jej jedną rzecz, co będzie w tej gazecie, ona to umieściła. co? Tak w gazecie był wątek Polski. Jackowski powiedział mi, kojarzy Pani ten wypadek samolotu generała Sikorskiego w Gibraltarze w 43 roku? Dojdzie to do podobnego wypadku, tyle że tym razem zginie cały rząd, więc trochę na siłę umieściłam tą brzmiącą jak since fiction informację. Ona została w tej sztuce umieszczona, w 2008 roku w tej gazecie. Jak się to sprawdziło? Wszyscy dobrze wiemy - opowiada artystka. Jeszcze raz powtarzam te słowa. Pamięta Pani? Kojarzy Pani ten wypadek samolotu generała Sikorskiego w Gibraltarze w

10:20

43 roku? dojdzie do podobnego, tyle że tym razem zginie cały rząd. To jest jasnowidzenie. Nie ma różnicy, jaki jasnowidz, który jasnowidz w Polsce powiedział, że będzie katastrofa samolotu rządowego? Ja, powiedziałem to w taki sposób, że w sztuce jest to umieszczone w 2008 roku. To jest jasnowidzenie. Rzeczy są zapisane i teraz można by było tutaj wiele pytań może rodzić prekognicja. O to Drodzy Państwo czy to jest wszystko zapisane? czy Tupolew miał spaść? Czy wypadek polskiego samolotu był wpisany w scenariusz przyszłości? Chyba tak. Właśnie ta prekognicja wiele razy Drodzy Państwo mnie bardzo mocno, bardzo mocno,

11:35

znaczy to rodzi niezwykłe skojarzenia. Muszę Wam powiedzieć rzecz taką, bardzo często, kiedy wykonuję ludziom wizję na temat przyszłości. Ja pamiętam, całkiem niedawno odezwał się pewien Pan Polak z Niemiec, mieszkający w Niemczech. I dzwoni telefonem i mówi: Czy Pan Jackowski? Ja mówię tak, on mówi, wie Pan co? Ja Pana nie znam, Pan mnie też nie zna, ale moja partnerka ze swoją mamą jakiś czas temu, chyba ze dwa lata temu była u Pana. Czy Pan sobie przypomina? Ja mówię Proszę Pana, u mnie dużo ludzi bywa, ja nie kojarzę. No ale dobrze, no ale w pewnym momencie mówi: bo ja mam tu kartkę, którą Pan napisał, bo chciałbym, żeby Pan mi pomógł, bo moja moja partnerka siedzi w więzieniu w tej chwili w Niemczech. Ale ja mówię, no ja nie wiem, czy ona była u mnie. - Bo Pan ją ostrzegał i gdyby Pana posłuchała, ja mam te kartki. I wiecie Państwo, no pomyślałem sobie, nie

12:53

wiem z kim rozmawiam, może ten człowiek mi nieprawdę jakąś mówi, ale mówię dobrze, jak ma Pan te kartki to jak się zaczyna moja wizja jak ja komuś piszę? No i on zaczyna czytać od słów "Szanowna Pani" a ja mówię stop, to ja pisałem. Zawsze zaczynam wizję Szanowna Pani, Szanowny Panie, Szanowni Państwo. Więc nie musi Pan mi nic czytać i to jest to na pewno jest moje. No właśnie, moja partnerka z mamą była i pytała się o swoje życie, między innymi o to, czy ze mną być? Pan radził dobrze, żebyśmy byli razem, że pasujemy, żebyście się zgrali, bo to był wtedy początek naszej znajomości. Ale Pan tam napisał coś, co w ogóle nie wchodziło w rachubę. Pan napisał, że będzie Pani pracowała w spółce i będzie Pani tam w tej spółce księgową i jako księgowa Pani zostanie wrobiona w coś i będzie Pani miała problemy z prawem. Być może nawet pójdzie Pani do więzienia i w tej chwili jest aresztowana i to już chyba ze dwa czy trzy miesiące i jest w areszcie ta Pani. Wtedy absolutnie, ona rzeczywiście była w jakiejś spółce, nawet mi tego nie powiedziała.

14:11

Ale nie spodziewała się czegoś takiego, coś takiego się wydarzyło. Widzicie Państwo, czy to jest zapisane? Jeszcze raz powtarzam, powołuje się na artystkę Agnieszka Kurant z Łodzi, znana artystka, która sama w "Newsweek" mówi, zresztą umieściła to, ta sztuka istnieje. Możecie się zwrócić do Pani Agnieszki Kurant albo gdzieś na wystawach ona jest. Tam są te moje słowa: Pamięta Pani tę katastrofę w Gibraltarze generała Sikorskiego? Zdarzy się podobna, tylko tym razem zginie cały rząd tutaj zostawmy szczegóły. Ktoś powie cały rząd nie zginął. No w pewnym sensie tak, szef NBP, prezydent z prezydentową, były prezydent na uchodźstwie Kaczorowski i cała świta wysokich dygnitarzy. Więc można powiedzieć, że to była śmierć, to była śmierć rządu. Więc w tym przypadku jest to tak, że przyszłość można wyczytać. Nie ma czegoś takiego, że ktoś jest medium,

15:26

to nie może przewidywać przyszłości. Ale istnieje coś innego, jeżeli ktoś przewiduje tylko przyszłość, a nie potrafi odnaleźć kogoś, oooo Kochani, to tu bym się zastanowił, czy mamy do czynienia z jasnowidzem czy z analitykiem? Bo jasnowidzenie musi być poparte dowodami. A jakiż to dowód inny jak rzeczywista rzecz wykonana? To są ważne rzeczy, no właśnie. Pewnego dnia, siedząc przy komputerze, czytam na internecie, że w Bytowie, niedaleko Człuchowa prawdopodobnie mąż zabił żonę. Nie byłoby nic w tym nadzwyczajnego, zdarzenie straszne, ale mąż uciekł. I mąż nie był już młodym człowiekiem. Miał 50 parę lat, czyli wiele lat ze sobą żyli. Niestety

16:42

w kłótni domowej dźgnął ją nożem, kobieta straciła życie. Syn przyszedł z pracy, zastał dom otwarty, mieszkał razem z rodzicami. I cisza w domu, zaczął chodzić po pokojach i w jednym z pokoju znalazł leżącą mamę we krwi. Straszna tragedia. Policja bardzo szybko dotarła. Bardzo szybko powstały poszlaki, że prawdopodobnie w trakcie sprzeczki doszło do nieszczęścia. Natychmiast zarządzono poszukiwanie męża tej Pani. Duża tragedia. Prasa się o tym rozpisała, internet się tym o tym rozpisał. Mijało kilka dni, każdego dnia, przynajmniej tu w lokalnej naszej prasie i internetach ukazywały się wiadomości, że ten człowiek jest poszukiwany jako podejrzany o morderstwo. I pomyślałem sobie Bytów, niedaleko Człuchowa, ale jak to tak dalej będzie to się pojawią u mnie i znów będę miał kłopot na głowie, co się mogło stać z tym człowiekiem, czy żyje, czy nie żyje, czy się ukrywa?

18:00

No i mniej więcej po kilku dniach zjawia się u mnie kobieta, dorosła kobieta, która okazała się być córką tej zamordowanej Pani,  no i ojciec jej podejrzany o morderstwo. Przywiozła mi jakąś czapkę ojca, duże zdjęcie tak jakby z dowodu, ale on było powiększone mocno, sama twarz. Szczupła twarz mężczyzny po pięćdziesiątce, bodajże 57 lat. No i mówi, ja jestem z Bytowa. Ja mówię wie Pani co ja czytałem na ten temat, wiem o sprawie. Niech Pani mi zostawi to zdjęcie, tą czapkę. Niech Pani na godzinę, dwie pójdzie się przejść, proszę zostawić mnie samego. Kiedy to zostałem sam, położyłem na swoim biurku to duże zdjęcie, obok tą czapkę. Twarz widziałem, no duża twarz na tym zdjęciu, ale byłem zajęty jakimś e-mailem, odpisywałem. Pomyślałem, żeby nie stracić wątku to to na chwilę odłożę, dokończę tego maila i się zajmę tym człowiekiem. I tu właśnie niezwykła historia, bo zobaczcie

19:19

piszę tego e-maila, ale tak co chwilę zerkam na to zdjęcie. Zerkam, myślę, żal mi się zrobiło. Ja nie osądzam ludzi. Nigdy nie podchodzę, no, chyba, że to jest coś bardzo perfidnego, co się stało, ale nie osądzam ludzi dlatego, że. nie od tego jestem z racji rozumu stała się rzecz straszna. W awanturze, ktoś stracił życie, ale jest to już teraz po czasie obopólna tragedia, ponieważ jeżeli to ten człowiek zrobił, to jest nieszczęśnikiem, jeżeli nawet żyje, to żyje w lęku, strachu i na pewno żałuje tego, co zrobił. Więc to są dwie ofiary, można powiedzieć. I z takim żalem, ale jak ten żal, już przerwałem to pisanie na tym e-mailu i tak patrzę, nawet nie dotykam tego zdjęcia. Tak patrzę i w oczach tego człowieka nie widzę nic złego. Nie widzę, żeby on był, żeby on był kimś złym.

20:35

I pomyślałem sobie Boże, jak to jest? Żyli przynajmniej, bo o synie w gazecie pisano, że syn znalazł matkę, ale tu córka przyjechała, więc wychowali syna i córkę. Żyli tyle lat ze sobą, że właśnie starości doczekali i coś takiego? To musiał być absurd, chwila, sekunda, afekt. I nie ma dwóch istnień, bo nawet jeżeli on żyje, to jego już nie ma. Autentycznie mi się go zrobiło, żal. I wiecie co? Może za to, że go tak w sobie usprawiedliwiłem, nie pogodziłem się z tym, co on robi, usprawiedliwiłem. Jakbym mu wybaczył, w swojej ocenie wybaczył i uznał, że to jednak wiele rzeczy w paru sekundach się nałożyło na to. Ja w tych oczach w tym zdjęciu widziałem, że on ją kochał tą żonę. I nagle poczucie, wyszedł pieszo. Czuło się jego winę od samego początku.

21:52

Zrobił to, to on, wyszedł pieszo. Wyszedł w kierunku jakiejś wsi, nie poczułem nazwy. Bo nieraz jak na przykład Ewa Serafin wieś Wilkanowo to było poczucie. Wilka, wilk, wilka na mapie Wilkanowo, czyli jest to podobieństwo, czyli chodzi o tą wieś, a tutaj nie. Wyszedł z Bytowa i poszedł w kierunku wsi, ale kiedy doszedł do tej wsi, minął ją naokoło. Dalej szedł niedużo może z 2 km i była następna wieś. Przy tej wsi miałem wrażenie, że jest rzeczka. Doszedł do tej wsi, ale też ją minął naokoło, tak jakby nie chciał iść przez wieś, jakby się bał ludzi, wstydził ludzi, nie chciał, żeby go ludzie widzieli. Naturalne po tym, co zrobił. Doszedł do rzeczki, doszedł do rzeczki i przy tej rzeczce, kojarzył mi się jakiś fundament stary. W efekcie to był stary młyn, jak się później okazało. Usiadł na tym fundamencie blisko rzeczki i zaczął coś głośno do siebie mówić, nie rozumiał co,

23:11

ale parę zdań głośno do siebie powiedział. Ja sobie po czasie tłumaczę, że usiadł tam i powiedział, nie chciałem Ci tego zrobić, Kocham cię, żałuję tego, co zrobiłem! Nie wiem, co się stało?! On jej to powiedział i wtedy spojrzał w bok, było ściernisko i ze 100 m może mniej, 80 m za tym ścierniskiem był gęsty zagajnik młodniak, lasek. On wstał, idąc tam już rozpinał pasek, koniec wizji. Przychodzi kobieta, Proszę Pani to, to, to, to... Ja jej dałem to na piśmie. Niech Pan to mi przeczytaj jeszcze raz. To to to to to... Panie Jackowski ja wiem gdzie to jest. Skąd Pani wie, gdzie to jest, skoro nie ma tu nas? Panie Jackowski, my mieszkamy kilka lat w Bytowie. Rodzice dwie wsie od Bytowa mieli całe życie gospodarstwo. My się na wsi wychowywaliśmy, ale kiedy my zaczęliśmy pracować

24:28

usamodzielniliśmy się, oni byli sami, więc sprzedali to gospodarstwo i kupili w Bytowie dom. I mieszkaliśmy dwie wsie i tam jest rzeczka. lubił wędkować na tej rzece i zawsze wędkował przy tym fundamencie albo na tym fundamencie przybrzeżnym. My tam jedziemy to sprawdzić, pojechała. Drodzy Państwo, pierwsze doniesienia, pierwsze doniesienia padły tego samego dnia wieczorem. W lesie znaleziono ciało męża zamordowanej Bytowianki. Proszę. W lesie w gminie Borzytuchom znaleziono ciało męża brutalnie zamordowanej Bytowianki. Mężczyzna popełnił samobójstwo. Przez blisko tydzień policjanci z regionu oraz strażacy szukali męża zamordowanej 48 letniej kobiety. Najpierw w lesie w gminie Kołczygłowy natrafiono na samochód mężczyzny.

25:43

Kilka dni później odnaleziono jego ciało w lesie niedaleko Borzytuchomia. Policjanci odnaleźli wiszące na drzewie zwłoki. To jest nieprawda, to jest pierwsza informacja gdzieś, skądś, nie policjanci. Absolutnie nie, bytowska policja nie znalazła ciała tego mężczyzny. Znalazł to ciało jako pierwszy wnuczek, ponieważ ja z  tą córką rozmawiałem, ona dzwoniła, podziękowała mi i powiedziała, proszę Pana, byliśmy na policji w Bytowie i policja kazała te zapiski zostawić i powiedzieli, że pojadą, ale w późniejszym czasie, że mają inne obowiązki. I im niecierpliwość sprawiła, że całą rodziną się wybrali w to miejsce i kiedy dotarli do tego zagajnika, tak całą rodziną weszli w ten zagajnik. Ona mówiła, że on był bardzo trudno dostępny, bardzo gęsty i niestety wnuczek, niestety, bo to chyba straszny widok. Wnuczek, młody chłopczyk powiedział, tutaj jest dziadek i znaleziono. Tu już jest poprawka w tym Radiu Weekend. Mąż zamordowanej Bytowianki nie żyje, ciało znalazł jasnowidz. Mąż zamordowanej Bytowianki nie żyje, jego ciało znaleziono wczoraj wieczorem w lesie niedaleko Bytowa w okolicy rzeki Kamienicy.

26:57

Jak się nieoficjalnie dowiedziało Radio Weekend, zwłoki mężczyzny wskazał na drzewie, a miejsce to wskazał jasnowidz Krzysztof Jackowski. Więc tu już jest poprawka, a tutaj: "Makabryczne odkrycie w lesie, mąż zamordowanej Bytowianki popełnił samobójstwo, no i tu jest już konkretnie napisane, że ja wskazałem te zwłoki. Tu jest wiele tych artykułów, o następny: "Zabił żonę i powiesił się" Jackowski pokazał ich córce, gdzie jest ciało. Dokładne już artykuły. Zobaczcie, pokazałem Wam dwie rzeczy prekognicję i wskazanie zwłok. I to jest niezbity dowód. Ja takich przypadków prekognicji mam mnóstwo, ale to jest niezbity dowód na to, że jasnowidzenie tyczy wszystkiego. A nie to, że jak to ktoś może przepowiadać przyszłość a sprawy, które się wydarzyły, nie jest w stanie zrobić? Niektórzy twierdzą

28:13

co się tym zajmują, że to są czarne energie i do tego nie można podejść. Jak to, jeżeli temu komuś kto tak mówi, mama umrze, to nie powinien iść na jej pogrzeb. Bo co to jest czarna energia, bo ona już nie żyje? Nie, to jest ciało oddzielone od duszy. Należy się temu ciału cześć. Ponieważ w nim była dusza żyjącego człowieka, który kochał, wychowywał, pracował, żył. Więc są to kompletne bzdury osób, które chcą przepowiadać i starają się to robić, ale rzeczywiste właściwości być może są w nich wątpliwe. Dlatego mnie tym nie obrażają, bo ja znam swoją wartość i wiem co w życiu zrobiłem. I uważam, że to są kompletne bzdury, żeby mówić, że Jackowski to jest medium. Oczywiście jeżeli czuję zmarłą osobę to jest to coś jak medium, ale to jest jasnowidzenie. Tak głębokie i prawdziwe jasnowidzenie. Dobrze, to jest jeden przypadek. Tu są materiały do wglądu poniżej

29:30

w linkach. Obiecałem poczucie. To będą różne poczucia, ja bym w ogóle chciał, żebyście w archiwum, pod tymi filmami zadawali mi pytania na jaki temat ja mam się w każdej audycji w drugiej części skupić, co by Was interesowało? Możecie mi zadawać bardzo różne pytania i ja będę wybierał i będę starał się spełnić Wasze życzenie, czyli na Wasze życzenie coś powiedzieć. Możecie mnie pytać o różne rzeczy. Dzisiaj muszę sam wymyśleć sobie jakiekolwiek zadanie pytania, ale jakie? Moment. Dzisiaj skoro nie mam od Was pytań, bo Wy będziecie mnie pytali, ja na Wasze pytania będę się skupiał. Więc dzisiaj, nie wiem czy to będzie możliwe, ale chwilę się skupię i niech mi się skojarzy, cokolwiek

30:48

przyszłościowego ok? Dziwna rzecz mi się kojarzy. Pamiętajcie błysk, to w tych sprawach to nie mój wymysł. Każda z tych spraw to jest błysk, nawet jak rozumiałem, jak usprawiedliwiłem go w swoich myślach, to też to poczucie, to było jak błysk i on mi odpowiedział. On mi sam powiedział co się stało.

32:03

Dziwna rzecz mi się skojarzyła. Widzę z wysokości budynek kilkupiętrowy, z boku jego jestem. To jest budynek albo jakiegoś urzędu albo urząd. Boże, ale naprawdę mi się to dziwnie skojarzyło. To jest albo urząd albo coś administracyjnego. Od ulicy się wchodzi do tego, to jest gdzieś w mieście i jest potężny wybuch. Potężny wybuch w środku, że aż te drzwi wywala na ulicę z zewnątrz. Jest to zamach, który

33:18

otworzy serię zamachów. W urzędzie wybucha coś i wywala wszystko na zewnątrz, czyli skoro wszystko na zewnątrz wylatuje, to wybuch jest w środku. Jest to zamach, który zaczyna serię zamachów. Oby nie było to w Polsce. To jest taki z buta z buta wyciągnięte poczucie, ale obserwujmy. Taka wizja to jest coś, co ma się za jakiś czas wydarzyć, niebawem. Powiedziałem to bardzo wyraziście, więc potraktujmy to jako wstęp. Od następnej audycji, już właśnie po tej audycji mam nadzieję, że już po tym odcinku będziecie zadawali pytania. To nie, że ja będę na jedno pytanie odpowiadał. Na różne, bo jeżeli wykonuję na swoim kanale wizję live, to to wykonuję ją w sposób taki, już

34:33

z nastawieniem czy to politycznie, czy inny. Tutaj będę spełniał Wasze życzenia i będę wybierał po kilka, kilkanaście pytań i zawsze te 10, 15 minut końca audycji będę mówił. Zobaczymy, ile w przyszłości z tych rzeczy, co Wam będę mówił się sprawdzi. Niech to będzie następny sprawdzian dla Jackowskiego, który nie boi się sprawdzianów, bo 30 lat to jest jego życie. To jest jeden wielki sprawdzian. Do następnej audycji i oglądajcie je do końca.