Krzysztof Jackowski opowiada o niezwykłym doświadczeniu jasnowidzenia, gdzie jego wizja pomogła odnaleźć zaginione przedmioty w domu w USA. Podkreśla, że myśl jest aktywną energią i może wpływać na innych ludzi nawet z daleka.
0:01
Witam państwa. Witam państwa serdecznie. A dzisiaj coś ciekawego państwu powiem. Przepraszam za chrybkę, ale ale mam chrypkę. [odchrząknięcie] Chcę państwu powiedzieć, że bardzo byłem dzisiaj zdenerwowany i przez telefon nie powstrzymałem nerwów i dość głośnym głosem musiałem, znaczy w pewnym urzędzie rozmawiając z pewnym urzędem na ogół urzędem na ogół którego którego wszyscy boją się w Polsce. No dałem upust swoim nerwom. Nie powinienem tego robić, ale musiałem. Nie szła, nie, nie dałem rady wytrzymać. Zostawmy to. Drodzy państwo, bardzo ciekawe doświadczenia. z reguły, rzadko kiedy tu na audycji pokazuje państwu jakieś
1:18
efekty rzeczy, które robię jako jasnowic, ale to doświadczenie ja nie ustalałem z państwem, którzy się do mnie zwrócili, czy mogę użyć użyć tutaj tego przykładu, ale będę starał się to mówić w taki sposób, że absolutnie nie naruszę tutaj prywatności nikogo. Sprawa jest niezwykła z jednego powodu, o którym po kolei jeden powód jest nieprawdopodobny i ja miałem te podejrzenia wcześniej, ale tu jest dowód na to, że jasnowidzenie to jest coś więcej jak czytanie. Yyy, jasnowidzenie to jest telegraf, to jest telefon do osoby, której się w ogóle nie znam. Yyy, a dlaczego tak mówię? Zaraz państwu to wszystko wytłumaczę, ale tradycyjnie. Kto pierwszy? Lądek Zdrój pozdrawia jako pierwszy Maciej. Magda 708. Pozdrawiam serdecznie panie Krzysztofie z Włocławka. Pozdrawiamy. Włocławek,
2:34
Jolanta Tosecka. Witam z Kościerzyny w końcu. Letnia pogoda. Ja to odpisałem oj tak tej pani. Aneta M. Pozdrawiam z Nysy. Świat fitness witam. Jest tam A jak tam zdrówko? Przepraszam. Piotrek [parsknięcie] Rawczyński, dobry wieczór. Lipno pozdrawia. Pozdrawiam Lipno. Moja mama rodziła się, znaczy żyła, wychowywała się w Tłuchowie, niedaleko Lipna. Witam serdecznie. Witam wszystkich państwa. Drodzy państwo, no właśnie oczywiście dzisiaj będę się skupiał jak zawsze, ale wczoraj [parsknięcie] dość późnym wieczorem, gdzieś granicach godziny 21:00, skupiłem się na mailu, który otrzymałem. Ja tylko fragmenty przeczytam tego maila. nie chcąc, broń boże, naruszać
3:49
tutaj kogokolwiek prywatności. Mam nadzieję, że państwo, których tyczy ten mail, wybaczą mi, że w ogóle na ten temat staram się tutaj mówić, ale ja mówię to z powodu doświadczenia, z powodu pewnej rzeczy, która tu się sama narzuca. Oto treść mniej więcej maila jest taka. Dobry dzień dobry szanowny panie Krzysztofie. Zwracam się do pana z ogromną prośbą o pomoc w sprawie zaginięcia cennych przedmiotów. O kontakt z panem poprosił mnie mój wujek z USA, czyli ze Stanów Zjednoczonych wujek tego pana się poprosił go, który regularnie pana słucha, ogromnie ceni pana dar i głęboko wierzy, że jest pan w stanie pomóc w rozwiązaniu tej zagadki. A zagadka jest dość też skomplikowana. Dlaczego? Sprawa dotyczy domu w USA. Tu jest podany adres, którego nie będę nadmieniał.
5:05
No i że tutaj jest dom podzielony w tym sensie, że w jednej części domu zamieszkuje pewna bardzo schludna, porządna i uczciwa lokatorka. Zdjęcie w załączniku. To właśnie jej biżuteria i książeczka czekowa zginęły. Czyli w domu tego pana wujka część domu była przeznaczona na wynajem, w którym to, który to pomieszczenia wynajmowała schludna, porządna, uczciwa kobieta. [westchnienie][wciągnięcie powietrza] No i tutaj pisze, że w domu zginęły dwa przedmioty, czyli biżuteria i i gdzie to było trzymane, tu jest napisane, ale tego nie będę czytał. oraz książeczka czekowa i tu też było to w innym miejscu trzymane, ale to były w tym w tej części mieszkania wynajmowanego. Zaginięcie tych przedmiotów zbiegło się w czasie z wymianą okien w części domu
6:22
zajmowanego przez lokatorkę. Pracę wykonywało dwóch monterów. Jeden był pochodzenia polskiego, drugi hiszpańskiego lub meksykańskiego. Tak tu jest napisane. Zewnętrzny jest mikro. Zewnętrzny monitoring nie zarejestrował podejrzanych zachowań. Robotnicy jedli obiad na zewnątrz, jednak poruszali się po posesji z plecakami. No pracowali tam. No i tak. No i nie ma, nie ma dużo, dużo logicznie wydawać by się mogło, że Aha. yyy demontowali i montowali nowe okna yyy robotnicy, więc mieli możliwość to, żeby pójść coś yyy ukraść z mieszkania, gdzie okna nie ma na parterze, no to jest bardzo y prosto coś takiego zrobić. Duża sugestia, że prawdopodobnie obydwoje albo jeden z nich mógł to zrąbić. Natomiast
7:41
no tak i tu mam [parsknięcie] zdjęcie pani lokatorki, mam zdjęcie domu i tak dalej i tak dalej. Ja się skupiłem, skupiłem się na ten temat, ale mi wychodzi coś takiego. No napisałem to w taki sposób. Napisałem to tak. Szanowny panie, pisałem to o 21:25 wczoraj, 16 czerwca, więc wizję wykonywałem między, powiedzmy, no trwało to może z ponad pół godziny, czyli przed 21:00. To jest bardzo ważny szczegół. Zobaczycie za chwilę dlaczego. Więc 21:25 pisze tak: "Szanowny panie, to co poczułem w swojej wizji to ci robotnicy nie mają nic z tego z tym wspólnego. Nikt się nie włamał do tego mieszkania, nie wszedł do niego i nie plądrował tam nikt. Poczułem, że ta pani schowała te wartości i książeczkę czekową.
8:58
Mam poczucie, że ona schowała to w ja w jakimś ciemnym pomieszczeniu. Ciemne, wąskie pomieszczenie jak spiżarka albo to inne ciemne pomieszczenie niemieszkalne. Włożyła to do jakiejś starej torby podróżnej pustej. Włożyła to pod coś w tej torbie. jakby taka nakładka sztywna była, jak jest torba, tak żeby była dno sztywniejsze. Jest taka nakładka, to ona jakby pod tą nakładkę to włożyła, włożyła to pod coś w tej torbie i ta torba powinna być w tym ciemnym wąskim pomieszczeniu. To pomieszczenie chyba jest zamykane na klucz. Warto może to sprawdzić. No i to wszystko to, co ja to, co ja miałem do powiedzenia. I dzisiaj w ciągu dnia otrzymałem maila. Mail mówi rzecz następującą i tu uważajcie jest pewna zawiłość, niezwykłość, ale też nieprawdopodobne w moim odczuciu nieprawdopodobne coś, dowód pewien, ale pomalutku.
10:17
I dzisiaj otrzymałem maila od pana, który pisze rzecz następującą. Szanowny panie Krzysztofie, pisząc do pana, a piszę do pana, aby podziękować i przekazać niesamowitą wiadomość. Pana przypuszczenia wizja sprawdziła się. Zagubione rzeczy odnalazły się praktycznie w tym miejscu, które pan opisał. Sytuacja potoczyła się wręcz niesamowicie. I teraz to jest ważne. Posłuchajcie państwo. przestałem a przesłałem pana maila do wujka, a on po odczytaniu na drugi dzień, czyli on wysłał zaraz po 21, jak dostał tego maila tu w Polsce pan, to do wujka od razu go odesłał, czyli wujek dostał tego maila wczoraj wieczorem polskiego czasu po 21:00 dzień, czyli tak sytuacja Po to się niesamowicie. Yyy, przesłałem pana maila
11:32
do wujka, a on po odczytaniu na drugi dzień zadzwonił do tej pani lokatorki. Kobieta była absolutnie autentycznie zaskoczona i zszokowana tym, skąd wujek wiedział, gdzie szukać. Okazało się, że ona, uważajcie, to jest ważne. Okazało się, że ona znalazła te zagubione rzeczy poprzedniego dnia wieczorem około godziny 21:00, czyli w tym czasie, kiedy ja robiłem wizję. Słuchajcie, to jest ale dobrze 21 wtedy, kiedy pan napisał maila, a mój wujek zadzwonił do niej z pana wskazówkami rano o 9:00 na drugi dzień, zanim jeszcze zdążyła go o tym sama poinformować. Raz jeszcze serdecznie dziękuję za pana dar i poświęcony czas pomoc w tej sprawie. Życzę dużo zdrowia państwo. Proces. Zobaczcie skupiam się i czuję, że ci pracownicy nie ukradli,
12:48
mimo że mieli możliwość. Były okna wymontowane, nikt nie skradł tego. Kobieta prawdopodobnie wiedząc, że będą w jej wynajmowanej części domu wymieniane okna, postanowiła schować książeczkę czekową i biżuterię w jakieś miejsce. Ludziom się często zdarza zapominać. Ta pani zapomniała. To sporo dni minęło, zanim się ci państwo do mnie zwrócili, zanim ten wujek z Ameryki się do mnie zwrócił poprzez tego pana. [westchnienie] I zobaczcie, skupiając się na tej kobiecie, bo jej zdjęcie mailem miałem dosłane, poczułem co ona z tym zrobiła, że nikt tego nie skradł, co ona z tym zrobiła. Ale uwaga w jej głowie w tym samym czasie, bo ona znalazła w tym samym czasie jak ja zrobiłem wizję, w jej głowie nastąpił impuls, odblokowanie się. Ona musiała sobie to
14:03
przypomnieć. To działa jak telegraf. To działa jak telefon. To jest nieprawdopodobne. To jest niezwykłe. z tego wniosek, że nasze myśli, że nasze myślenie to jest czynna, aktywna energia, to jest esencja życia, ale to tak jakby dla naszego myślenia przestrzeń i czas nie odgrywały żadnej roli. Nie odgrywa też roli to, że w ogóle danej osoby nie znamy, o której myślimy i potrafimy dać jej impuls. I ten impuls w głowie zadziała, bo taki proces nastąpił. Ja siedząc w Człuchowie przed biurkiem dałem impuls do jakiejś miejscowości w Stanach Zjednoczonych. kobiecie,
15:19
która widząc po twarzy nie jest Polką, bo ma charakterystyczną inną twarz jak Europejczycy. Więc nie istnieje tu bariera językowa, nie istnieje to, czy znam, czy nie znam. nie istnieje żadna więź między mną a tą kobietą, a ja się nad nią skupiam i wyłapuję iskrę informacji, co ona z tym zrobiła, a ona była pewna, że została okrodziona. I ta informacja, którą od niej wyłapałem, to jeszcze pobudziłem w niej tą iskrę informacji, że ona sobie to przypomniała. Wstała i poszła i znalazła tam, gdzie sobie przypomniała to, co schowała i gdzie uważała tyle czasu, że bezpowrotnie to straciła. Niezwykłe doświadczenie. Niezwykły dowód na to, jak myśl bywa perfekcyjna.
16:36
I to nie jest tylko myśl, to jest sprawczość. Kiedyś zrobiłem na kanale audycję uważaj o czym myślisz, uważaj jak myślisz. To jest niezwykłe, bo, bo właśnie to my musimy sobie zdawać sprawę bardzo mocno, że myśli, myślenie to jest podstawa naszego istnienia. Ja coraz bardziej uważam, że myślenie, jaźń to jest właściwy świat. I muszę to państwu powtórzyć, zwłaszcza po takim doświadczeniu, które wewnętrznie mnie buduje, pokazuje czystość działania, niezwykłość tego zjawiska. Zobaczcie państwo, ja już to mówiłem, ale warte jest to powtórzenia. Zobaczcie państwo, kiedyś jak świętej pamięci Marek Rymuszko zmarł, jak się nie byłem na jego pogrzebie, bo się dowiedziałem po pogrzebie, że był
17:52
pogrzeb z wirtualnej Polski. Potem, krótko czas potem, to było lato, przyśnił mi się pan Rymuszko w taki sposób, że ja, że ja wisiałem nad jego twarzą, a on leżał nieruchomo i face to face byliśmy. Ja jakbym wisiał nad jego twarzą w niedużej w niedużej y na niedużej wysokości, on nie ruszając ustami. Nie, nie. Oczy miał zamknięte. Tak leżał jak gdyby nieżyjący. Ale taka myśl w tym śnie. On nie ruszał buzią, ale zapytał: "Chcesz wiedzieć jak się umiera?" I nie poczekał na moją odpowiedź czy ja chcę czy nie. On od razu, jak tego nie było widać, ja to poczułem w tym się, on wpadł w siebie. On wleciał w siebie. Kiedy się obudziłem, byłem zafascynowany tak realistycznym snem. A co znaczy? Wleciał w siebie.
19:09
I tutaj właśnie niebywały dylemat w moich przemyśleniach mi stoi, że drodzy państwo, my tak naprawdę tamtego świata nigdy nie opuszczamy. My tak naprawdę jesteśmy w tej, nie wiem, symulacji, świecie, jakkolwiek to nazwiemy, to cały czas ta wyobraźnia w nas, ta głębia w nas jest tamtym światem. My, nasze zmysły jak gdyby nie zdają sobie sprawy z tego, że jesteśmy cały czas na tamtym świecie, ponieważ tu mamy czujniki jak oczy, uszy i tak dalej i w tym świecie pląsamy, ale w gruncie rzeczy nie opuszczamy tamtego świata. To podobnie by było, można powiedzieć, to niedawno mówiłem, ale to jest warte powtórzenia. Podobnie można powiedzieć, jakbyś usiadł przed telewizorem i zaczął oglądać zajisty fajny film, powiedzmy, y
20:26
sensacyjny i w trakcie tego filmu tak się w niego wciągnęłeś, że zapominasz być świadomym, że siedzisz u siebie w mieszkaniu, że tam się gdzieś zupa w kuchni gotuje, że masz za pół godziny z kimś spotkanie. yyy o wszystkim zapominasz. Oczywiście gdzieś tam z tyłu głowy to wiesz, ale zapominasz, bo żyjesz akcją tego filmu. Akcja tego filmu jest pewną fabułą, pewną rzeczywistą nieprawdą, ale i tak twoja cała uwaga jest w tym, a całe prawdziwe życie jest na ten czas uśpione. Podobnie jest z tamtym naszym światem. Jeżeli tu na tym świecie reagujemy na bodźce czujnikami, którymi dysponujemy, to zapominamy, że dalej jesteśmy na tamtym świecie. A droga do tamtego świata, jedni to nazywają tunelem i nie jeszcze czymś innym, droga do tamtej przestrzeni jest przez naszą wyobraźnię, przez naszą jaźń, która jest wieczna. dlatego, że i tamten świat wyobraźni jest wieczny.
21:43
Więc prawdę mówiąc o umieraniu można powiedzieć w sposób następujący, że ty [parsknięcie] [odchrząknięcie] nie zostawiasz tego świata i nie odchodzisz do tamtego świata. tylko zanikają czujniki tej rzeczywistości i raptem budzisz się w swoim świecie, który był, jest i będzie zawsze i którego ty tak naprawdę nie opuściłeś. Ty tylko przez ileś lat oglądałeś film, w którym uczestniczyłeś. Tak to mi się wydaje. Dlatego myśli, myśli są czymś niezwykłym. Jaźń jest czymś niezwykłym, bo to jest sprawcze, to jest najistotniejsze, jeżeli chodzi o nasze istnienie.
23:01
Słowa, słowa możesz ubrać w nieprawdę. Słowa możesz uznać, ubrać w fałsz, ale myśli własnych w nic takiego nie ubierzesz. One zachowują taki swój własny status quo, taki taki taką prawdziwość ciebie. Tak. To doświadczenie to doświadczenie yyy pokazuje właśnie możliwość działania myślą. Teraz pomyślcie państwo, jeżeli tak jest, to ile własną myślą jesteście w stanie wykonać? Ile spraw jesteście w stanie załatwić? Ile rzeczy, co możecie osiągnąć,
24:18
ale nie róbcie tego sztucznie typu autokreacja. O, przeczytałem książkę Jak robić autokreację. To nie działa w taki sposób. To nie działa w taki sposób. Może działa, ale nie nie ma siły takiej. Jeżeli się tego nauczysz, jeżeli starasz się to w jak taki czy inny sposób m robić trochę sztucznie na wzór. To musi wypływać z ciebie. To musi być częścią twojego świata i twojej rzeczywistości. Musisz sobie zdawać sprawę, że na początku było słowo, które stało się ciałem. Czyli na początku jest myśl, logika, a potem cała reszta łącznie z materią. [parsknięcie] Więc ja już to mówiłem, ale warte jest to powtórzenia. Więc masz wroga. Jest ktoś, kto uprawia względem ciebie wręcz mobbing. Obgaduje cię, zazdrości. tracisz przez niego przyjaciół. Robi ci krzywdę, mści się na tobie.
25:35
Nigdy nie myśl o nim źle. Nigdy mu nie wysyłaj złej energii, bo to go jeszcze będzie bardziej szczuło. On to podświadomie, tak jak ta pani w tym momencie wyłapała impuls i jej się przypomniało gdzie to jest, bo ja się na ten temat skupiałem, więc dałem jej impuls. A wy myśląc o kimś, bo ktoś wam skrzywdzi, myśląc o nim źle, zemśliwie w sposób taki, jak to, dlaczego on mi to robi podły taki owaki. trafia do niego i go rozrusza. Dlatego w Piśmie Świętym jest powiedziane: "Jeżeli ktoś w [odchrząknięcie] ciebie kamieniem, ty w niego chlebem, bo tylko dobrocią zło zwyciężysz, pomyśl, wyobraź sobie jego twarz, rób to dwa, trzy razy dziennie, może raz dziennie, jak ci pasuje, ale zrób to porządnie i spokojnie przez chwilę. Wyobraź sobie jego twarz.
26:53
Wyrzuć z siebie nienawiść do niego, na którą on zasługuje. Pomyśl o nim. Staraj się widzieć tylko jego twarz. Tak jakby wisiał nad wami twarzą i powiedzcie: "Lubię cię. Jesteś tak samo jak ja człowiekiem. Nie mam nawet żadł do ciebie o to, co zrobiłeś, co robisz, ale odpuść mi. Ja nie jestem do ciebie zły. Rób to szczerze. Szczerze. Wykrzesaj tą szczerość i dobroć dla kogoś, kto na to nie zasługuje. To trafi do niego. Nie w jednej chwili to zacznie go obrabiać. to zacznie krążyć wokół niego. Łagodność kojarzona z tobą. I ten ktoś straci siłę nienawiści, zazdrości, zemsty w stosunku do ciebie. Ten ktoś nie będzie miał siły
28:09
być w stosunku do ciebie fałszywy, nienawistny lub jeszcze inny. On straci tą siłę. Twoja dobroć oblepi tą jego nienawiść i zrobi nieruchomą. A to jest tylko w kwestii jak powiedzmy, jak powiedzmy ktoś jest zły i i wam dokucza, ale to można robić w innych kontekstach. Ja bardzo mało w życiu o coś prosiłem Pana Boga. kilka razy, chyba nie nawet kilkanaście, kilka razy. Pamiętam długo dojrze, zanim poprosiłem Boga o cokolwiek to długo do tego dojrzewałem. To nie było takie proszenie Pana Boga o coś nie było takim czymś we mnie prostolinijnym. A poproszę Pana Boga, pomodlę się, poproszę. To dojrzewało we mnie i w którymś
29:25
momencie pamiętam, pamiętam czas, że doskwierała mi samotność. Mieszkałem wtedy na ulicy Długosza w bloku i nie pamiętam jaka to była pora dnia, ale powiedziałem: "Boże daj mi żyć z kobietą. Daj mi żyć z kobietą. Może być brzydka, bo i ja jestem brzydki, ale niech będzie uczciwa i normalna. niech będzie uczciwa w stosunku do mnie. Bóg mnie wysuwał, trochę przesadził, ale dobrze, nie narzekam. Mam Kasię. Ja wiem, że to brzmi naiwnie, ale to działa. Tylko nie róbcie państwo z tego, stosując to, nie róbcie z tego jakiś obrzędów, jakiś niezwykłości. Nie nastawiajcie się niezwykłością na to. To ma być wypływające z was skromnie,
30:42
spokojnie, ale z pełną wiarą. Nie poskromisz złego człowieka takim sposobem, jeżeli nie wykrzesza, nie wykrzesasz z siebie miłości w stosunku do niego chociaż trochę. Jeżeli tego nie jesteś w stanie zrobić, to nie zadziałasz na tą osobę. Na tym polega właśnie uniesienie się nad wszystko, nad zło. Dobro, głupio rozdawane jest niewiele warte. Dobro rozdawane głodnym jest dużo warte. A co to znaczy dobro rozdawane głodnym? Głodni to źli. Ty masz dobro. Daj głodnemu najeść się dobra. Stanie się dobry. Inaczej to nie działa. Tak patrzę, co piszecie.
32:07
>> Tak, tak, tak. Matka wariatka, czemu ty tak się nazywasz? Dobry wieczór. Pogoda nam się klaruje. Panie Krzysiu, w końcu mamy powód do radości nareszcie. A no tak, już patrzę. Ktoś o bardzo dziwnym nicku napisał tak: "A może zamiast nomadów w kosmosie, z kosmosu, którzy boją się świat światła, dowiedzieć się, czy są wśród nas istoty światła, gdzie są, jacy są. Skoro nasze uwagi dodaje, A skoro nasze uwaga dodaje energii, mocy, to dajmy moc dobrym siłom.
33:24
To drodzy państwo, my jesteśmy istotami światła. Zwierzęta są istotami światła. Zobaczcie, jeżeli w tym życiu jesteśmy oszukani, no bo tak widzimy się w ciele, w świecie materialnym żyjemy, musimy pracować, dorabiać się. robić wszystko, żeby coś w życiu zdobyć. A ludzie mają różne ambicje, to pomyślcie, istota światła, z której my się wszyscy składamy, jest trochę okłamana, bo uwaga, wręcz religii nam mówią, że jest dalszy ciąg życia, ale nauka raczej sugeruje, że nie ma dalszego
34:39
ciągu życia, czyli jest żyjemy w tak wielkim kłamstwie, że tłumaczy się nam, że tak prawdę mówiąc poza tym, co się dzieje teraz, a kiedyś to się skończy, już nic innego nie przeżyjemy, nie osiągniemy, nie doświadczymy. Więc teraz albo nigdy. To jeżeli jest takie myślenie w ludziach, w istotach światła, mówię o ich duszach, to wiele z tych dusz może dać się oszukać, może przestać wierzyć w ogóle, że istnieje. Wierzy w mięso, mięśnie, kości, żyły. W to wierzy. nie wierzy w coś więcej, więc przestaje wierzyć, że jest istotą, która jest w stanie człuchowie się skupić i gdzieś w Stanach poczuć kobietę, której w ogóle nie zna, dać jej impuls. Ona sobie przypomina, gdzie schowała coś, co uważała, że jej
35:55
skradziono, ale zarazem też odczytuje od niej, gdzie ona to schowała. To jest genialne, to jest nieprawdopodobne i to jest wielka wielowymiarowość naszych możliwości. [parsknięcie] [odchrząknięcie] To jest wręcz genialne. Na co stać naszą psychikę, nasz naszą duchowość? I jak mało, jak bardzo mało my o tym myślimy, prawie w ogóle sobie nie zdajemy z tego sprawy i żyjemy z dnia na dzień na tym świecie, pocieszając się różnymi gadżetami, rzeczami, mając gdzieś z tyłu za sobą kiedyś Umrzesz. Kiedyś umrzesz. To jest jak więzienie.
37:10
Jeżeli nie pozwolisz swojemu światłu zabłysnąć, jeżeli mu nie dasz miejsca psychicznego na to, to z tyłu za nami umrzemy i nic po tym. Jeszcze będzie nic. To będzie nami rządziło, więc będziemy ciągle uciekali przed tym, co za nami z tyłu i pocieszali się duperelami życiowymi, nie wierząc w swoją potęgę. Przepraszam, że mnie tak nawiedziło dzisiaj, ale ale uwierzcie mi, że ta to doświadczenie naprawdę dało mi bardzo mocno bardzo wielki optymizm mi to dało, bo na samym początku jak miałem tę wizję, jak byłem jeszcze młodym człowiekiem, to sobie wyobrażałem, że jest jakaś, jak się zdarzenia wydarzyły, to jest jakaś matryca, z której się czyta. Tato, nie,
38:27
to wszystko żyje. To wszystko jest, to wszystko, drodzy państwo, jest. Czy nam się to podoba, czy nie. Tak, ktoś pyta o strajk w ZUSie. O i te nie chcę na ten temat mówić w ogóle, bo szkoda nerwów, drodzy państwo. Szkoda nerwów. Jutro będzie audycja. Zapraszam. Dzisiaj tak mnie trochę poniosło, ale jeżeli ktoś weźmie do siebie to, co powiedziałem dzisiaj, to uważam, że bardzo mu to może pomóc w życiu. Bardziej jakbyś sobie to nawet